Odpowiedzialny biznes

Prosto z Vancouver

Jarosław Konczak Jarosław Konczak
17 lutego 2010
Prosto z Vancouver

A teraz specjalna gratka. O relację bezpośrednio z Vancouver poprosiłem Artura Kulikowskiego, dziennikarza Orange Sport Info, który na miejscu widzi wszystko lepiej, a więc Artur oddaję Ci "głos"..

Jedno jest pewne. W życiu nie widziałem tylu Kanadyjczyków na raz. Jeżdżąc ulicami  Vancouver i przechadzając się po malowniczym Whistler dochodzę do wniosku , że w tym kraju żyją tylko młodzi ludzie. Starsi albo niańczą w domach wnuki, albo... sam już nie wiem. Jeszcze jedno, nim przejdę do spraw związanych z igrzyskami. Kanada to duży kraj. Samochody są gigantyczne, ciężarówki jeszcze większe, autostrady są wszędzie i prowadzą we wszystkich kierunkach. Kanadyjczycy są niezwykle radośni i pogodni (może dlatego że od rana piją kawę) - wszyscy, w ilościach niewyobrażalnych. W Vancouver rano łatwiej gazetę, niż miejsce gdzie można napić się kawy - takie kolejki do kawiarenek, których w tym mieście jest pewnie więcej niż w całej Polsce. Tak naprawdę igrzyska rozgrywane są w Whistler, miejscowości oddalonej o 120 kilometrów od Vancouver. Przynajmniej dla nas, bo tam jest skocznia narciarska, trasa do biegów narciarskich i stadion biathlonowy. Czyli Małysz, Kowalczyk i Sikora Vancouver mogą tylko pooglądać w telewizji lub widzieli je przez szybę autobusu, który wiózł ich z lotniska w Vancouver do wioski olimpijskiej w Whistler. Kanadyjczycy są za dokładni, choć piekielnie inteligentni. Obsługa igrzysk już po dwóch dniach potrafiła naprawić niedociągnięcia związane z transportem, wejściami na obiekty, wyrywkowymi kontrolami dziennikarzy i kibiców. Jeżeli wolontariusze (są wszędzie i zawsze uśmiechnięci pytają - jak ię czujesz i co u ciebie) dostaną polecenie z "góry" - robią wszystko bez skinienia okiem. Kłopoty mają palacze papierosów. Wśród dziennikarzy to niestety jeden z głównych nałogów. Na obiektach olimpijskich palenie jest surowo zabronione (złamanie zakazu kosztuje 250 dolarów). Wolontariusze "gonią palaczy" i robią to do skutku. Dochodzi nawet do interwencji policji. Ale znaleziono i na to sposób. W ciągu jednego dnia stworzono małe bo małe, ale zawsze miejsca dla palących. Bez krzyku, awantur, procedur. Proste - jest zapotrzebowanie - jest decyzja - jest wykonanie. Palcie sobie, Wasze zdrowie. Kanada to piękny kraj - choć dopiero go poznaję - o igrzyskach już niebawem... bo przecież medal mamy... a  o płaczącym ze szczęścia Małyszu i Kowalczyk, która zaczęła lubić i rozumieć dziennikarzy... już niedługo. Z pędzącego autostradą niczym indiańska strzała  (aż 60 kilometrów na godzinę) autobusu olimpijskiego pomiędzy Vancouver a Whistler - jadąc na zawody biathlonowe.

Artur Kulikowski, Orange sport info


Odpowiedzialny biznes

Prezes PKOl „Bez kibiców nie ma sportu”

Kasia Barys Kasia Barys
17 lutego 2010
Prezes PKOl „Bez kibiców nie ma sportu”

Przed tymi, którzy w naszym konkursie obstawiali, że Justyna Kowalczyk zgarnie złoty medal kolejna szansa. Nasza olimpijka jest faworytką w najbliższym biegu. To będzie dzień pełen emocji także dla wszystkich kibiców, bez których - jak mówi Piotr Nurowski - sportu nie ma. Zobaczcie film. To wy jesteście najważniejsi. Pamiętajcie, że możecie dzielić się z nami swoim kibicowaniem wysyłając zdjecie lub filmik na konkurs.blogowy@orange.pl Termin konkursu: do końca trwania Igrzysk.


Sieć

Biznes zadowolony z Grupy TP

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
16 lutego 2010
Biznes zadowolony z Grupy TP

W poniedziałek pisałem o nowej ofercie Orange dla firm, a tak się złożyło, że kilka dni wcześniej UKE opublikował konsumencki raport o rynku telco. Nawiązuję do niego, bo chcę pochwalić się wysoką oceną naszych ofert biznesowych przez klientów. Nie ma co ukrywać, że to najważniejszy segment dla każdego operatora. Klienci biznesowi przynoszą duże dochody, ale zarazem wymagają wysokiej jakości usług i perfekcyjnej obsługi. Tym bardziej cieszy, że jak streścił Puls Biznesu, aż 3 z 4 firm w pierwszym wyborze decyduje się na TP. Dobry wynik zanotował też Orange, który moim zdaniem musi rywalizować na dużo trudniejszym rynku.

Scroll to Top