;

Innowacje

Pulitzer dla artykułu on-line (0)

Ryszard Kamiński

4 maja 2010

Pulitzer dla artykułu on-line
0

W 2010 roku, pierwszy raz nagroda Pulitzera, czyli literacki i dziennikarski odpowiednik Oscara trafiła do autorki artykułu on-line – Sheri Fink. W nagrodzonym artykule „The Deadly Choices at Memorial” opisała ona nowoorleańskich lekarzy, którzy podczas huraganu Katrina decydowali o ludzkim życiu lub śmierci.

Sheri Fink związana jest z portalem internetowym ProPublica. To specyficzne medium określa się jako non-profit newsroom, a jego celem jest wspomaganie dziennikarstwa śledczego w USA. ProPublica teksty swoich dziennikarzy po publikacji w serwisie udostępnia prasie drukowanej. Nagrodzony artykuł ukazał się również w New York Times.

Ta nagroda to chyba nie tylko docenienie Sheri, która na przygotowanie swych reportaży poświęciła 2 lata. To także otwarcie się na dziennikarstwo on-line. Nagroda Pulitzera nadawana jest od 1917 roku. Jest przyznawana w 21 różnych gatunkach dziennikarstwa, literatury, dramatu i muzyki. Dotychczas trafiała jedynie do dziennikarzy publikujących w gazetach drukowanych.

Udostępnij: Pulitzer dla artykułu on-line
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Pięć procent doładowania do skarbonki (0)

Wojtek Jabczyński

4 maja 2010

Pięć procent doładowania do skarbonki
0

Już dziś od każdego doładowania, ekstra 5 proc. jego wartości może trafić do waszej skarbonki, którą wystarczy aktywować. Zebraną kasę (minimum 5 zł) można następnie przelać do wyboru: na konto główne lub promocyjne. Z tym, że przelew na konto promocyjne będziemy premiować dodatkowymi 50 proc. więcej, niż gdyby te same złotówki trafiły na konto główne. Nie ma żadnych gwiazdek ani zobowiązań. Aby rozpocząć zbieranie złótówek wystarczy wysłać SMS-a o treści SKARBONKA pod numer 848 (koszt 20 gr) lub na klawiaturze telefonu wstukać kod *110*06*00# i zatwierdzić przyciskiem połączenia. Dla tych, co mają konto na www.orange.pl wystarczy zalogować się i aktywować skarbonkę w zakładce „usługi”. Więcej informacji tutaj

swinka_300x300.gif

Udostępnij: Pięć procent doładowania do skarbonki
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

40 lat minęło (0)

Jarosław Konczak

30 kwietnia 2010

40 lat minęło
0

Patrzyłem sobie na te półfinały w europejskich pucharach. Patrzyłem na Anglików, Włochów, Niemców, Hiszpanów, Franzów. I wreszcie zacząłem patrzeć wstecz i znów widziałem wyżej wymienione nacje, a do tego Greków, Rosjan ,Ukraińców, Czechów, Rumunów, Belgów, Austryjaków i tak sobie malowałem po mapie Europy aż zobaczyłem największą czarną dziurę na mapie Starego Kontynentu. Przypominała wyglądem kwadrat, a jak przeniknąłem tę głęboką czerń to zobaczyłem napis Polska.

I przypomniałem sobie sobie piosenkę z filmu „Ostatni dzwonek” pt. „Czy widzisz światełko w tunelu?”. A że nie jestem wróżką nie patrzyłem wprzód, ale zacząłem patrzeć wstecz. I dostrzegłem dalekie, ale jak piękne światełko, którego oczywiście nie pamiętam, bo w tych czasach dopiero byłem w planach swoich rodziców. Dokładnie wczoraj, 29 kwietnia 1970 roku też był rozgrywany mecz Pucharowy. Był to finał nie istniejącego już dziś Pucharu Zdobywców Europy. A w nim grał Manchester City i Górnik Zabrze jedyny w historii polski finalista europejskiego pucharu.

Najpierw był  Olympiakos Pireus, później Glasgow Rangers, Lewski Sofia i wreszcie trójmecz z AS Romą. Po dwóch remisach w Rzymie i Zabrzu zarządzono dodatkowy mecz w Strasbourgu. Fatalnie sędziowane spotkanie zakończyło się również remisem. Nie pomogła dogrywka. Do wylosowania finalisty potrzebny był rzut monetą. Włodzimierz Lubański wybrał odpowiednik naszej reszki i chwilę później w telewizji Jan Ciszewski, a w radiu Roman Paszkowski zgodnie krzyczeli do mikrofonu „Proszę państwa, sprawiedliwości stało się zadość! Polacy! Polacy weszli do finału!”. W wielkim finale w Wiedniu na Górnika czekał Manchester City. To okazała się przeszkoda nie do przejścia. Zabrzanie przegrali 1 do 2.

I to był ostatni naprawdę duży sukces polskiej klubowej piłki. Przypomnę.  Zdarzyło się to wczoraj, … ale 40 lat temu.

Udostępnij: 40 lat minęło
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej