Odpowiedzialny biznes

Razem na Olimpiadzie (0)

Marek Wajda

27 lipca 2012

Razem na Olimpiadzie
0

Dzisiaj oficjalnie rozpoczynają się Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Przez najbliższe dwa tygodnie będziemy trzymać kciuki za naszą 218-osbową reprezentację Polski. Orange wspiera naszych olimpijczyków, podobnie jak na zimowej Olimpiadzie w Vancouver i jest Sponsorem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej Londyn 2012.
Zapraszam Was do zobaczenia specjalnego materiału wideo ze ślubowania naszych reprezentantów. Zobaczcie co mieli nam do powiedzenia, na co liczą i o co proszą 😉

PlayWyłącz głos

Na blogu sportowym codziennie dwóch naszych kolegów będzie relacjonowało te zmagania. Na Orange sport codziennie specjalne „Raporty olimpijskie” o godzinie 14.00 oraz 18.00.

Jak myślicie? Kto z naszych reprezentantów zdobędzie medal? Siatkarze i Agnieszka Radwańska są głównymi faworytami do złota. Ale kto jeszcze waszym zdaniem przysporzy nam medalowej radości?

 

 

 

 

Udostępnij: Razem na Olimpiadzie
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Pisz sam – co było dalej (0)

Krzysztof Swidrak

27 lipca 2012

Pisz sam – co było dalej
0

f492c74e50b6ae2aae1bb274f6a6f6cb497

Historia naszych bohaterów rozkręca się z tygodnia na tydzień. Tydzień temu ziemowy rozwinął opowiadanie. Dziś ciąg dalszy, który przysłała Karolina. Przed Wami kolejna okazja i szansa, żeby po swojemu napisać, co działo się dalej. A może ktoś pokusi się o historię jak poznali się nasi bohaterowie, co do tej pory robili? Możliwości tyle, ile chcecie. Ufo, skoro już wylądowało, to poczeka. Jak zwykle czekam na wasze propozycje. Przysyłajcie na mój adres krzysztof.swidrak2@orange.com., a w najbliższy piątek dowiemy się, co było dalej. A teraz czytajcie wersję Karoliny, wymyślajcie i piszcie do mnie.

Ledwo pomyślał i wyrżnął jak długi na samym środku chyboczącego się mostu. Okazało się, że jego lewą stopę coś mocno trzymało. Z przerażeniem w oczach przewrócił się na bok, poprawił mocno wygięte okulary i.. odetchnął z ulgą. Jego lewa stopa zaczepiła się o tę nieszczęsną, żółtą taśmę.
„Że też urodziłem się takim fajtłapą” – pomyślał i szybko zerwał się do dalszego biegu bo niechętnie było mu zostać samemu na tym odludziu, a Brzdąca ledwo było już widać.

Udostępnij: Pisz sam – co było dalej
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Z czarnego koła: płomień z Rubina (0)

Bartosz Nowakowski

26 lipca 2012

Z czarnego koła: płomień z Rubina
0

Witaj Marcinie, nawet nie wiesz jak rad jestem z faktu, że na łamach naszego sportowego bloga będę mógł z Tobą podyskutować na temat nadchodzących Igrzysk Olimpijskich. Mam też wielką nadzieję, że czytelnicy również dołączą się do naszych dysput.  Pewnie zastanawiasz się, dlaczego zamieściłem się w czarnym kole? Otóż, jako „czarna owca”, postanowiłem, że podczas tych igrzysk będę wspierał sportowców z Czarnego Lądu. Ot, tak. Chciałbym widzieć teraz Twoje zdziwienie. A Ty jaki kolor koła wybrałeś dla siebie?

Tak Marcinie, dziś rozpoczynamy XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie. W moim życiu to siódma odsłona, a która Twoja? Pierwsze w miarę zarejestrowane przeze mnie, to Atlanta. Pamiętam „złoto” Renaty Mauer i nie zgadniesz z jakiego powodu utkwiło mi to w głowie. Otóż Pani Renata z wadą wzroku potrafiła „ustrzelić” złoty medal. Ja czasem, aż wstyd się przyznać, nie rozpoznaje ludzi po drugiej stronie ulicy (wiem, wiem powinienem chodzić w okularach), ale ta myśl o sukcesie Pani Renaty zawsze podnosi mnie na duchu.

Jednak najmilej wspominam ceremonię otwarcia igrzysk w Atenach. Okres wakacyjny, bo to była połowa sierpnia, wybrałem się z kumplami nad nasz śliczny Bałtyk. Wynajmowaliśmy wtedy pokoje w tzw. agroturystyce. W tym domu znajdował się w stołówce jeden telewizor (poczciwy radziecki Rubin), który wiekowo miał chyba więcej lat niż wszyscy wczasowicze, razem tam wzięci. Oczywiście, nadszedł czas ceremonii otwarcia, wszyscy zebrali się przed ekranem. Prezentacja wszystkich sportowców i te narastające emocje, kto odpali znicz, jak to się stanie? Napięcie rosło, obgryzanie paznokci. Pochodnia już znajdowała się na stadionie. Nikolaos Kaklamanakis biegnie odpalić znicz. Już prawie jest. Zapala? I nagle… Pojawiła się łuna z tyłu Rubina. Cisza w pokoju. Ciemno. Nie wiadomo jak zapłonął znicz, ważne że nie zapłonęła zasłonka…

Ciekawy jestem, jakie Ty i nasi czytelnicy mają wspomnienia związane z ceremoniami rozpoczęcia igrzysk. Tymczasem możecie zobaczyć relację ze ślubowania naszych reprezentatnów. Teraz już tylko czas, aby rozpalić znicz olimpijski!
Z olimpijskim pozdrowieniem czekam na Wasze historie.

Udostępnij: Z czarnego koła: płomień z Rubina
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej