Badania pokazują, że spółki, które zachowują równowagę kobiet i mężczyzn w zarządach i radach nadzorczych są efektywniejsze i stabilniejsze. Nie zmienia to faktu, że kobiet we władzach jest wciąż za mało. Jak to zmieniać i budować nowy model współodpowiedzialności kobiet i mężczyzn?
Na to pytanie próbowało odpowiedzieć 220 uczestniczek i uczestników konferencji Women on Boards, których gościliśmy dzisiaj w Miasteczku Orange. Organizatorami byli Stowarzyszenie LiderShe, 30% Club Poland i Orange Polska.

Wydarzenie jest odpowiedzią na wprowadzenie unijnej dyrektywy "Women on Boards", mającej na celu zwiększenie udziału kobiet w organach zarządzających spółek giełdowych. Przyjął ją Parlament Europejski by zapewnić lepszą równowagę płci w zarządach spółek notowanych na giełdzie.
Zgodnie z jej postanowieniami, do 30 czerwca 2026 roku, co najmniej 40% stanowisk niewykonawczych dyrektorów lub 33% wszystkich stanowisk dyrektorskich w takich spółkach powinno być obsadzonych przez osoby płci niedostatecznie reprezentowanej.
Potrzebujemy więcej odwagi i konsekwencji
Podczas konferencji pojawiło się sporo pomysłów, konkluzji i przede wszystkim dobrych praktyk.
- Badania pokazują, że spółki, które zachowują równowagę kobiet i mężczyzn w zarządach i radach nadzorczych są efektywniejsze i stabilniejsze. Aby do tego doprowadzić trzeba stworzyć cały ekosystem działań - od regulacji prawnych, czyli wdrożenia dyrektywy Women on Boards, poprzez odważne decyzje akcjonariuszy i udziałowców dotyczące składu organów spółek, odpowiednie procedury rekrutacyjne oraz strategiczne podejście obecnych władz spółek i działów HR. Realna zmiana nastąpi dopiero, gdy wszyscy zainteresowani zobaczą w niej korzyści i zaangażują się w jej wdrażanie na każdym etapie funkcjonowania organizacji. To proces, który wymaga konsekwencji i gotowości do przełamywania schematów - przekonywała szefowa stowarzyszenia LiderShe Agnieszka Fedor.
Według najnowszego raportu 30% Club Poland w Polsce udział kobiet w zarządach i radach nadzorczych 140 największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie wzrósł w trakcie minionego roku o 1,5 punku procentowego i na koniec 2025 r. wyniósł 19,9%. Kobiety częściej można było spotkać w radach nadzorczych (23,1%) niż w zarządach (15,0%). Poprawę widać w każdym z 3 indeksów składających się na 140 największych spółek giełdowych, ale wciąż jest dużo do zrobienia.
- Dane mają słodko-gorzki posmak. Cieszy, że udział kobiet we władzach spółek z WIG140 sięgnął blisko 20%, rozczarowaniem jest jednak utrzymujący się wysoki udział spółek bez żadnej kobiety we władzach - komentuje Milena Olszewska-Miszuris, inicjatorka i Co-Chair 30% Club Poland.
W Orange stawiamy na różnorodność
Firmy mają w rękach konkretne narzędzia i rozwiązania: plany sukcesji, programy rozwojowe i mentoring. Najlepsze są jednak przykłady idące z góry, pokazujące kobiety na kluczowych stanowiskach.

- Od wielu lat tworzymy przestrzeń, w której każdy może rozwijać swoje talenty. Stawiamy na różnorodność, także pod względem płci. W zarządzie firmy kobiety stanowią 38% i podobny odsetek reprezentowany jest też w Radzie Nadzorczej oraz na wszystkich stanowiskach menedżerskich. Dla budowania przewagi konkurencyjnej kluczowe są zmiany kulturowe, programy rozwojowe i promowanie różnorodności jako standardu biznesowego. Realna zmiana jest wynikiem nie tylko wymogów prawnych, ale też zaangażowania ludzi i potrzeb biznesu - podkreślił Jacek Kowalski, członek Zarządu Orange Polska ds. Human Capital.
Żeby kobiet menedżerek było jeszcze więcej prowadzimy w Orange projekty liderskie - np. autorski program rozwojowy Liderki Razem. Jego celem jest rozwój umiejętności oraz dostarczenie wiedzy i „dobrych praktyk” w zarządzaniu. W 4 edycjach wzięło udział 190 liderek, a odsetek awansów dla uczestniczek to ponad 34%.
Ważnym aspektem jest też równość zarobków. Tylko 0,8 proc. wynosi nasza skorygowana luka płacowa, którą obliczamy na podstawie własnej metodologii i definiowanej, jako różnica między średnim poziomem wynagrodzeń kobiet i mężczyzn (pracownicy aktywni) na porównywalnych stanowiskach.
Może to rzecz nie najważniejsza, ale pracują u nas i tak się tytułują: prezeska, dyrektorka, architektka IT, ekspertka, kierowniczka, konsultantka itd.

Wojtek Jabczyński