Bezpieczeństwo

Rozdaj swój dowód. Wszystkim (1)

Michał Rosiak

27 lipca 2017

Rozdaj swój dowód. Wszystkim
1

„Są takie rzeczy w niebie i na ziemi, o których się nie śniło waszym filozofom. Szekspir wiecznie żywy, a za czasów internetu jak najbardziej. Dodajmy jeszcze Alberta Einsteina i jego: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej” i mamy „aferę docera”, która dziś wstrząsnęła częścią polskiej Sieci.

Dowód w sieci? Kredycik leci!

Po szczegóły zajrzyjcie do naszych przyjaciół z Niebezpiecznika, nie ma sensu pisać o tym, co już zostało dobrze opisane. Ja tylko się pozastanawiam, co kieruje ludźmi, którzy robią rzeczy tak (jakby to tu napisać, żeby nikogo nie urazić) skrajnie nieodpowiedzialne i lekkomyślne. Owszem, takie serwisy mają (czy raczej miały kiedyś) sens do przesyłania jakichś wielkich rozmiarowo plików, których nie na sensu (lub nie da się) podpiąć do maila, ale dane wrażliwe? Ludzie wrzucający tam dokumenty, na podstawie których można ich odnaleźć, wziąć na nich kredyt, wykraść ich tożsamość. Firmy (!!!) umieszczające dane wrażliwe swoich klientów i pracowników? Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Równie dobrze można by pokserować swój dowód osobisty z obu stron i rozdawać na ulicy obcym ludziom. Albo zrzucić z Pałacu Kultury.

Jak zapobiec takim problemom?

Nie wrzucaj do sieci swoich danych wrażliwych, w żadnej postaci. Jeśli firma potrzebuje skanu Twojego dowodu osobistego, czy prawa jazdy – dostarcz je osobiście do punktu, ew. uploaduj przy użyciu aplikacji. W tym drugim przypadku (np. przy pączkujących ostatnio firmach car-sharingowych) w przypadku wycieku Twoich danych odpowiedzialna jest za to firma, dostarczająca aplikację. Przesyłasz znajomym z tylko Wam znanych powodów? Spakuj, zaszyfruj, a hasło podaj przez telefon albo SMSem. Jeśli jesteś świeżo upieczonym dorosłym, nie chwal się w sieci swoim dowodem osobistym, nie wrzucaj zdjęć swojej karty płatniczej!

A tym, którzy robią to wszystko opisane powyżej, możesz zacytować Stanisława Lema, który swego czasu powiedział: „Dopóki nie poznałem internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu (…)”. Powiedzmy, że tylu ludzi, których lekkomyślność poraża. Wtedy nikt się nie obrazi. Jeśli coś wrzucasz do internetu, przestaje to być prywatne! Warto to wreszcie zapamiętać.

PS: Na zdjęciu do tego materiału to ja zakryłem numery na karcie. W oryginale są widoczne…

Udostępnij: Rozdaj swój dowód. Wszystkim
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    robert 12:59 28-07-2017
    Nie, to nie może być prawda... ;-)
    Odpowiedz

Innowacje

Last Minute dla startupów (0)

Marta Cieślak-Krajewska

27 lipca 2017

Last Minute dla startupów
0

W tym roku mamy naprawdę gorące, startupowe lato.

Ostatnio pisałam, że Orange wspólnie z IDEA Global szuka startupów w ramach programu Scale Up. Nabór trwa do 31 lipca, a do zdobycia jest 250 000 zł dofinansowania (więcej możecie przeczytać o tym tutaj).

Dzisiaj też mam gorącą ofertę last minute – Orange został partnerem fundacji Startup Hub Warsaw. Wspólnie szukamy startupów do 2. edycji programu. Pula na dofinansowanie wynosi  100 000 zł, a Startup Hub oferuje możliwość intensywnych spotkań z inwestorami (co najmniej 20 spotkań), a także dużymi firmami, jak Facebook, Campus Warsaw, czy Orange.

Co ważne, co najmniej jeden startup wyłoniony w konkursie, otrzyma dziką kartę do #5 Orange Fab. To oznacza, że skorzysta ze wszystkich przywilejów akceleracji (dofinansowania, mentoringu, wyjazdu na konferencje branżowe), bez konieczności aplikowania do naszego programu.

Jednym ze startupów odkrytych przez Starup Hub Warsaw jest wandlee (zobaczcie odcinek Generacji Startup z ich udziałem).

Czas na aplikowanie upływa 28 lipca br. (piątek). Zgłoszenia na stronie.

Więcej informacji o Startup Hub Warsaw.

Udostępnij: Last Minute dla startupów
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Film

Luc Besson promuje „Valeriana” w Polsce (0)

Kasia Barys

27 lipca 2017

Luc Besson promuje „Valeriana” w Polsce
0

Luc Besson, reżyser takich filmów jak „Piąty element” czy „Wielki błękit” przyjechał do Polski promować swój najnowszy film „Valerian i Miasto Tysiąca Planet”. Film z ogromnym rozmachem, szczególnie jeśli chodzi o efekty specjalne, rozmach i kreatywność, przez pierwszych widzów został przyjęty z uznaniem.

„Dwadzieścia lat po Piątym Elemencie Luc Besson powraca do spektakularnego kina S-F. I nie zawodzi” –
Tymoteusz Wronka, Naekranie.pl „Ekscytujące widowisko o gigantycznej skali, ale i z zaskakująco humanistycznym przesłaniem”, „Robi kolosalne wrażenie”, „Valerian i Miasto Tysiąca Planet jest dziełem wielkiego piękna i wyobraźni, potwierdzeniem realizacyjnej perfekcji” – Krzysztof Walecki, Film.org.pl. To wybrane cytaty krytyków, które mam nadzieję, przekonają was do pójścia do kina. Skorzystajcie ze Śród z Orange. Film koniecznie do obejrzenia na 3D.

Materiał z uroczystej premiery już pokazywałam we wcześniejszym wpisie. Koproducentem filmu jest Grupa Orange. Sam Luc Besson spotkał się z polskimi dziennikarzami i odpowiadał na ich pytania. Najciekawsze fragmenty możecie zobaczyć poniżej, m.in dlaczego premiera w Polsce jest wcześniej niż w Paryżu.

Udostępnij: Luc Besson promuje „Valeriana” w Polsce
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej