;

Sieć

Sieć mobilna Orange w natarciu (aktualizacja) (2)

Piotr Domański

28 września 2016

Sieć mobilna Orange w natarciu (aktualizacja)
2

Tytuł z przymrużeniem oka, ale sprawa jak najbardziej poważna. Cały czas koledzy i koleżanki pracują na to, by internet w Waszych telefonach, tabletach, ruterach i innych urządzeniach działał możliwie najszybciej. I są efekty. Dzisiaj dostałem wiadomość, że mamy już ponad 1000 stacji bazowych, które korzystają z częstotliwości 800 i 2600 MHz. Wśród nich są też 140 stacji, które obsługują więcej niż jedno pasmo 4G i dzięki agregacji pasm możecie na nich korzystać z jeszcze szybszej transmisji danych nawet do 225 Mb/

Oczywiście te 1000, to nie wszystkie miejsca w Polsce, gdzie możecie korzystać z LTE. Na dzisiaj klienci Orange mają do dyspozycji w całym kraju ponad 7700 stacji bazowych pracujących w technologii LTE (dokładnie urządzenia te nazywają się eNodeB), czyli 3/4 wszystkich. To dzięki nim od kilku miesięcy nasz internet mobilny jest najszybszy w kraju, o czym możecie się przekonać śledząc wyniki rankingu speedtest.pl

Zasięg internetu 4G LTE w Orange Polska

To nie wszystko. Zapewne część z Was zauważyła wczoraj, że udało nam się osiągnąć rekordową przepływność mobilnego transferu danych. Korzystając z dostępnej w Orange technologii i urządzeń, nasi specjaliści we współpracy z kolegami z Huawei podnieśli poprzeczkę rekordu Polski na  1,91 Gb/s. Żeby lepiej zrozumieć, trzeba sobie wyobrazić, że przy tej prędkości ściągnięcie 8 GB filmu HD trwa… niecałe 5 sekund.

To zapowiedź tego co może nas czekać w sieci 5G. Oczywiście, były to warunki laboratoryjne – zagregowaliśmy 5 pasm częstotliwość, aby uzyskać bardzo szeroki kanał – łącznie 100 MHz w pasmach 800 MHz, 900 MHz, 1800 MHz, 2100 MHz i 2600 MHz. Kolejna sprawa – Skorzystaliśmy także z modulacji wyższego rzędu – 256QAM, która poprawia szybkość transferu o około 30% w stosunku do obecnie stosowanej modulacji 64QAM.  Już teraz agregujemy pasma w LTE (co prawda nie aż pięć), a wyższy modulacja, czy zwiększona liczba anten niedługo również stanie się dostępna.

Aktualizacja: Przepraszam za pomyłkę. Podałem, we wpisie, że mamy 52 stacje z agregacją pasma, a to nie prawda – mamy ich znacznie więcej, bo 140. W tekście już to poprawiłem. Za błąd bardzo Was przepraszam!

Udostępnij: Sieć mobilna Orange w natarciu (aktualizacja)
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Matmatyk 16:41 09-02-2018
    1,91 Gb/s i 8 GB w mniej niż pięć sekund? Ktoś tu nie potrafi liczyć. Albo jednostek nie rozróżnia...
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 12:15 10-02-2018
      A prawda! Nie wiem, jak mi takie cudo wyszło. Oczywiście poprawione! Przepraszam wszystkich za błąd w tekście.
      Odpowiedz

;

Oferta

Dzięki nam można podróżować za darmo z Uberem (0)

Piotr Domański

28 września 2016

Dzięki nam można podróżować za darmo z Uberem
0

Zacznę od pytania: korzystaliście kiedyś z Ubera? Jeżeli nie, mamy dla Was fajną promocję, która pozwoli zmienić ten stan rzeczy. Jeżeli zdecydujecie się teraz na Światłowód lub naszą ofertę mobilną, zarówno internetową, jak i któryś Smart Plan LTE, otrzymacie od nas mały prezencik. To kod, pozwalający na dwa darmowe przejazdy Uberem, w sumie na kwotę 50 zł każdy. Dotyczy to osób przedłużających umowę i podpisujących nową, pod warunkiem, że zakupy zrobicie poprzez naszą stronę internetową.

Pytanie na samym początku padło nie bez przyczyny – kupony mogą wykorzystać jedynie osoby, które nigdy wcześniej nie korzystał z aplikacji firmy. Ilość kuponów jest ograniczona, a ich termin ważności kończy się w Sylwestra. Jeżeli okaże się, że przejazd nie wyczerpie limitu 50 złotych, środki nie przechodzą na kolejny. Z kolei, gdy okaże się, że przekroczyliście tę kwotę – brakujące środki zostaną pobrane z Waszego konta, zupełnie jak przy normalnym wykorzystaniu Ubera. Siłą rzeczy, jeżeli zdecydujecie się na dwie usługi w tym samym momencie i tak dostaniecie tylko jeden kod.

Wszystko, co powinniście wiedzieć o promocji, znajdziecie na tej stronie. Pamiętajcie także o wszystkich rozwiązaniach, z jakich można skorzystać w ramach rabatów Orange Open.

Udostępnij: Dzięki nam można podróżować za darmo z Uberem
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Co w gadżetach piszczy (19) (0)

Michał Rosiak

24 września 2016

Co w gadżetach piszczy (19)
0

Długo się zbierałem do kolejnego tekstu o gadżetach, ale tak to już jest z powrotem po urlopie – parę chwil zajmuje. Udało mi się jednak opanować sytuację, pora więc opisać trzy gadżety, które podczas rzeczonego urlopu mi towarzyszyły. Bez jednego nie wyobrażałbym sobie udanego długiego wyjazdu samochodowego, pozostałe zaś – cóż, o ile ciężko je nazwać niezbędnymi, to jednak znacznie ułatwiły mi życie.

add08998d7042c4e492721b5b3c9e503d22Garmin nüvicam – Bezpiecznie jak w limuzynie

Kiedyś do nawigacji po drogach służył atlas samochodowy. Teraz najczęściej aplikacja na smartfonie, czasem jednak warto wziąć ze sobą dedykowane urządzenie. Szczególnie, gdy jest ono hybrydą nawigacji, rejestratora wideo i dodatkowych systemów zabezpieczeń.

Garmin Nüvicam to 6” ekran otoczony sporą ramką. Przy szybie utrzymuje je potężny uchwyt magnetyczny, a samo urządzenie czasami tylko lekko zasłania drogę. Interfejs użytkownika jest w całości po polsku, warto jednak przed wyjazdem sprawdzić, czy nie ma – darmowej – aktualizacji map. W moim przypadku była, na szczęście dzięki Światłowodowi Orange 8 gigabajtów ściągnęło się i zainstalowało w niespełna pół godziny.

Nawigacja szybko ustala trasę, informuje po polsku, nie zarzuca nas komunikatami. Przy skomplikowanych skrzyżowaniach ekran dzieli się na pół, pokazując asystenta pasa ruchu i dokładny rysunek docelowej drogi, włącznie z wiszącymi nad nią znakami. Nie sposób się pomylić. Po połączeniu z naszym telefonem urządzenie nie tylko staje się ono zestawem głośnomówiącym, ale przede wszystkim dostarcza nam uzupełniane na bieżąco informacje o ruchu, wpływające na ew. propozycję zmiany trasy. Ruszając w Europę można też ustalić oddzielnie dla każdego kraju, czy chcemy jeździć po płatnych/winietowanych drogach.

Kamera to nie tylko dobrej jakości wideorejestrator. Dodaje ona również naszemu samochodowi funkcje znane z nowoczesnych limuzyn – ostrzeżenie przez zbyt krótkim dystansem do poprzedzającego pojazdu oraz przed niekontrolowaną zmianą pasa ruchu. Minusy? Dwa drobne: we Włoszech informacje o ograniczeniach prędkości często rozmijały się z rzeczywistością, a urządzeniu kilkakrotnie zdarzyło się zamiast jednego skrętu wybrać kompletnie pokręconą trasę.

965e6f5c47036cf9f67e9752fe47fe023bcSamsung Gear 360 – Magia wspomnień po nowemu

Kiedyś fotografując każdą scenę trzeba było rozważnie wybrać, bo filmy kosztowały, a wywołując zdjęcia samemu mogliśmy z wypiekami na twarzy patrzeć jak na papierze magicznie pojawiały się obrazy. Teraz bariera wejścia w fotografię nie istnieje, każdy ma komórkę. Co będzie następnym krokiem? Fotografia 360 stopni.

Samsung Gear 360 to futurystycznie wyglądająca kula, przypominająca w mniejszej skali tę na samochodzie Google Maps. Jej elementem jest mały „kijek”, za który możemy ją trzymać, bądź rozłożyć go do formy trójnoga. Kamera współpracuje wyłącznie z telefonami Samsunga od S6 w górę i od Note 4 w górę, ale na upartego telefon nie jest niezbędny. Dostępne na malutkim wyświetlaczu obsługiwane trzema przyciskami menu pozwala wybrać, czy robimy zdjęcia, czy filmy (zwykłe, zapętlone, lub timelapse) oraz czas samowyzwalacza. Dzięki kształtowi Gear 360 i brakowi flasha (obiektyw o świetle f/2.0 zazwyczaj daje radę) nie wyglądamy jak byśmy robili zdjęcia, a ochrona w zwiedzanych zabytkach zazwyczaj nie zwróci uwagi na faceta, podnoszącego na 3 sekundy nad głowę kulę. Umieszczone po dwóch stronach kuli szerokokątne kamery zachodzą na siebie kątem widzenia, tworząc w pełni panoramiczny obraz, co oznacza, że nie musimy łapać kadru. Efekt robi wrażenie, mimo iż wyraźnie widać miejsce łączenia zdjęć. Jeśli jednak nie szukamy dziury w całym, oglądanie fotek i filmów 360 w okularach VR (ja robiłem to na prywatnym Alcatelu Idol 4S) robi wrażenie. To, że nie są idealne, paradoksalnie jest ich wielkim plusem – wielu zapomina, że świat, który oglądamy bez pośrednictwa smartfona też bywa ziarnisty. Najlepsza forma wspomnień z wakacji, jaką miałem, przy założeniu, że mamy na czym je oglądać.

a40c6e4d34de984aa8bbe0caa223c735cbbSamsung Galaxy Note 7 – Równie świetny, jak pechowy

Wielbicieli szyderstw zawiodę, nie będę szedł jak baran za stadem, przede wszystkim dlatego, że po trzech tygodniach z najnowszym Note mogę o nim mówić wyłącznie dobrze. A przede wszystkim znów mam dylemat, jakiego rozmiaru telefony najbardziej mi odpowiadają. Długo miałem wrażenie, że optimum to 5, może 5,2 cala. Tymczasem 5,7” w Note 7 wcale mi nie przeszkadzało!

Zapewne dlatego, że Note 7 nie ma ramek po bokach, w efekcie robiąc wrażenie mniejszego, niż jest, a sam fakt „oplatania” telefonu ekranem robi imponujące wrażenie. Faktycznie, czasami, gdy trzymałem go w zagiętej dłoni, odbierał dotyk bocznej krawędzi, co przeszkadzało w uruchomieniu aplikacji albo zbliżeniu zdjęcia, ale życia mi to nie zniszczyło. Nic na to nie poradzę – jestem fanem wersji Edge i po 1-2 dniach tylko krawędzi używałem do wybierania ulubionych numerów, aplikacji, czy oglądania prognozy pogody.

Przez 18 dni urlopu Note 7 służył mi głównie do zdjęć, ale też do lokalnej nawigacji, chodzenia po sieci, oglądania filmów, czy grania. Ani razu nie zwolnił, nie zasugerował, że mam zbyt duże wymagania wydajnościowe, czasami tylko plecki robiły się nieco cieplejsze. Zdjęcia robił świetne. Nie znam się na kwestiach technicznych, ale chyba każdy, komu pokazywałem fotki z urlopu, pytał: „Ale ładne, czym ty je robiłeś?”. Swoje zrobił ekran – Super AMOLEDy od Samsunga w wersji QHD to wzorzec, do którego wszyscy powinni dążyć.

Note 7 to oczywiście rysik – choć nie lubię pisać odręcznie, do wycinania fragmentów screenshotów, czy zaznaczania ciekawszych elementów na ekranie się przydaje. W ustawieniach można znaleźć sporo ciekawych opcji, jak np. filtr światła niebieskiego, specjalne funkcje dla graczy, a nawet filtry… płaczu dziecka i dzwonka do drzwi, przy użyciu których telefon obudzi nas nawet, gdy go wyciszymy. Można by się przyczepić do szybko wyładowujący się baterii, ale dzięki funkcji Quick Charge w ciągu paru chwil można ją było przywrócić do formy. Szkoda, że Samsung miał tak piekielnego pecha z baterią Note 7, bowiem to absolutna czołówka światowych smartfonów.

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (19)
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej