Oferta

Smartokazje dla firm: nowe modele

Beata Giska Beata Giska
15 marca 2024
Smartokazje dla firm: nowe modele

Smartokazje to rotacyjna oferta smartfonów i urządzeń dla klientów biznesowych, z umową na raty w supercenach. Minęły 4 tygodnie od ostatniej odsłony i wprowadzamy nowe modele do promocji.

Trzecia odsłona smartokazji potrwa od 14 marca do 3 kwietnia lub wyczerpania zapasów. Polecamy urządzenia z abonamentem na 36 miesięcy, w atrakcyjnych cenach.

  • Samsung Galaxy A15 4/128GB za 18 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Planem Firmowym S
  • Motorola moto g84 5G 12/256GB za 27 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Planem Firmowym M
  • Xiaomi Redmi Note 13 Pro 5G 8/256GB za 38 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Planem Firmowym M
  • Samsung Galaxy A55 8/256GB 5G za 48 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Planem Firmowym M
  • Samsung Galaxy S23 5G 256GB + Samsung Galaxy A15 4/128GB za 78 zł + VAT/miesięcznie i 1 zł na start z Planem Firmowym L
  • Samsung Galaxy S24 5G 256GB za 85 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Planem Firmowym XL
  • iPhone 15 512GB 5G za 135 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Planem Firmowym XL
  • Router ZTE MC888 5G za 12 zł + VAT/miesięcznie i 0 zł na start z Internetem Biurowym 5G Premium

Więcej o ofercie dla firm znajdziecie tutaj.


Oferta

Dołączamy do oferty Xiaomi 14 Ultra

Beata Giska Beata Giska
15 marca 2024
Dołączamy do oferty Xiaomi 14 Ultra

Niedawno prezentowaliśmy nowość - Xiaomi 14, teraz dodajemy do oferty jego wersję Ultra. Jeśli szybko zdecydujecie się na kupno czekają na Was prezenty: dodatek fotograficzny i ładowarka bezprzewodowa.

Żeby skorzystać z promocji na flagowy Xiaomi 14 Ultra 5G powinniście go najpierw zamówić, a później zarejestrować na stronie producenta. Regulamin akcji znajdziecie tutaj. Warto się pośpieszyć, bo liczba urządzeń w promocji jest ograniczona.

Smartfon dostaniecie np. przy zakupie Planu L za 99 zł na start i 36 miesięcznych rat po 178 zł. W ofercie bez abonamentu dostaniecie go za 189 zł - w systemie 36 rat lub płacąc jednorazowo 6799 zł.

Nasz blogowy tester Michał Rosiak miał możliwość przetestowania urządzenia. Oto co o nim sądzi:

Na początku myślałem, że będzie mi przeszkadzać kontynent (bo wyspą to on już dawno nie jest) aparatu. Szybko się jednak przyzwyczaiłem, być może dlatego, że telefon jest tak sprytnie wyważony, że gdy położymy palec wskazujący pod obiektywami, sprzęt idealnie leży w ręku.

Możliwości fotograficznych i filmowych Xiaomi 14 Ultra wciąż jeszcze się uczę, ale ładne zdjęcia portretowe przy użyciu teleobiektywu to coś, czego niewiele smartfonów potrafi. Do wydajności nie można się przyczepić nawet gdybym bardzo chciał. A bateria, która w tak wielkim telefonie, przy moim stylu użytkowania, starcza na cały dzień, to rzecz zdecydowanie godna wspomnienia.

Więcej o telefonie i promocji przeczytacie znajdziecie na naszej stronie.


Bezpieczeństwo

Chcesz zarobić za klikanie? Uważaj na haczyk

Michał Rosiak Michał Rosiak
14 marca 2024
Chcesz zarobić za klikanie? Uważaj na haczyk

Jesteście zadowoleni ze swojej pensji? Ja tak, ale rozumiem tych, którzy szukają dodatkowych sposobów, by zarobić. Przestępcy też "rozumieją", podsyłając już od jakiegoś czas "haczyk" ze specyficznym oszustwem.

Bez ryzyka mogę założyć, że do kogoś z Was, trafił kiedyś podobny SMS:

Zdarzają się też - nawet częściej - bezpośrednie próby kontaktu od razu na WhatsApp. Choć w powyższym przypadku numer telefonu jest z Angoli, w przypadku kontaktu via WhatsApp "rekruterzy" najczęściej kontaktują się z polskich numerów. W takich sytuacjach często pada pytanie:

Dlaczego nie zablokujecie takich numerów?

Rzecz w tym, że są od dawna zablokowane. Te formalnie przyporządkowane pod Orange Polska widnieją w naszych systemach z flagą: "Wyłączone/Fraud"! Jednak procedura rejestracji kont w komunikatorach pozwala używać do logowania "dozgonnie" numerów, na które zarejestrowano konta! Nieważne, czy działo się to 5 minut, czy rok temu.

Jak zarobić 130 zł za godzinę

Nie da się. I jeśli ten temat znalazł się w czwartek na łamach bloga, to piszę o oszustwie.

Zaczyna się od tego, że "rekruter", podszywa się pod znaną markę - na przykład niedawno był to Comarch. Propozycje do co do szczegółów są różne, ale generalnie chodzi o "testowanie aplikacji", mające rzekomo pomóc developerom w optymalizacji ich produktów, a także pozycjonować wysoko mobilne apki. 1,5 godziny dziennie, minimalnie ponad 3000 zł miesięcznie, a przy dobrych układach nawet do 2000 zł dziennie? Praca - marzenie, prawda? Ale tylko pod warunkiem, że chcemy trafić na dłużej na państwowy wikt, bowiem "wynagrodzenie" za tę pracę precyzują konkretne artykuły Kodeksu Karnego.

Bo tak naprawdę nie mamy niczego zarobić. Za to mamy prać pieniądze.

Najpierw klikaj, potem wypłać

Co będzie się działo? Napiszę w skrócie a jeśli chcecie więcej, to Sekurak opisał bardzo szczegółowo. Najpierw założymy konto w serwisie, udającym kryptowalutowy. Podamy swój mail, numer telefonu, być może nawet więcej danych. Będziemy klikać jak szaleni, by jak najwięcej zarobić - bez świadomości, że to, co widzimy na ekranie, ma się nijak do prawdy. "Wyklikamy" co trzeba, kwota będzie rosła, aż w końcu uwierzymy, że faktycznie zarabiamy. No to skoro prowizja jest aż tak duża, to czemu nie posłuchać "konsultanta" i przelać całości zarobionej kwoty przez nasze konto bankowe, pozostawiwszy sobie sutą prowizję?

Ano temu, że przestępstwo z art. 299 § 1 i 2 k.k. jest zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

A co jeśli zorientujemy się, że coś jest nie tak

Nawet jeśli domyślimy się, że coś jest nie tak, i odmówimy udziału - oszust dysponuje danymi, które już mu podaliśmy. I może zrobić z nich użytek na inne sposoby. Co więcej - bez zbytniego ryzyka można założyć, że od razu po założeniu przez nas konta sprawdził, czy przypadkiem ta sama pora login/hasło nie powtarza się np. w Gmailu, Facebooku, czy innym popularnym serwisie (mam nadzieję, że przynajmniej w bankach używacie indywidualnych haseł). W sumie to kreatywność oszustów nie zna granic, więc nie zdziwiłbym się, gdyby oczekiwali podania danych karty płatniczej w ramach "opłaty za proces rekrutacji", cokolwiek by to nie było.

Nie da się zarobić, to co mam robić

Pora na morał, choć opisywane sytuacje to niestety nie bajka.

Przede wszystkim z założenia odrzucajcie wszystkie lukratywne propozycje, składane Wam przez obcych ludzi przed WhatsApp. Nawet jeśli w jednym przypadku na 1000 odrzucisz faktyczną okazję - trudno, w sumie nie warto wchodzić w kontakty z kimś, kto działa nieprofesjonalnie.

Przyjrzyjcie się treści komunikatu, czy nie znajdujecie tam niczego podejrzanego, czy dziwnie brzmiącego.

Zastanówcie się, czy podana kwota zarobku jest w ogóle możliwa? Jak ma się do proponowanych zadań do wykonania?

Jeśli "pracodawca" poprosi o podanie informacji na Wasz temat - zastanówcie się, czy nie są dane wrażliwe.

A przy okazji - pamiętajcie, by tworzyć bezpieczne hasła i tam, gdzie się da, zabezpieczać je uwierzytelnianiem dwuskładnikowym. To tak przy okazji, może nie do końca w aspekcie fałszywych ogłoszeń o pracę, ale akurat tę informację warto zawsze przypominać.

Scroll to Top