Odpowiedzialny biznes

Sportowe akapity – prolog

Bartosz Nowakowski Bartosz Nowakowski
13 września 2010
Sportowe akapity – prolog

Wszystkie ramówki telewizyjne jak i radiowe szumnie ogłaszają, swoją nową, jesienną ofertę. Wpadliśmy z Jarkiem na mało innowacyjny pomysł, ale postanowiliśmy wprowadzić poniedziałkową rutynę. Wszem i wobec ogłaszamy: W poniedziałki będziemy umieszczali post o dzwięcznej nazwie "Sportowe akapity", w którym podsumujemy weekendowe wydarzenia na sportowych arenach! Wiemy, barwnie i energicznie jak w tych ramówkach telewizyjnych nie było. Merytorycznie, może będzie lepiej. Na wstępie zaznaczamy, że większość obserwacji będziemy dokonywali z... domowego fotela. Po prostu połączenia lotnicze nie są w miarę dobrze zsynchronizowane. I jeszcze remont pasów startowych na Okęciu... Kolarskim zwyczajem rozpocznę prolog. Dobrze, zaczynamy!

Vojens, Dania, sobota, godziny wieczorne: Muszę przyznać, że polska liga żużlowa jakoś nie za bardzo mi wchodzi. Zdaję sobie sprawę z jej poziomu, bo ten jest jednym z najwyższych jak nie najwyższy na świecie. Lecz indywidualne mistrzostwa świata to w ogóle inna bajka. Bajka nie z tej ziemi. Jak bajecznie w sobotę pojechał pan Tomek. Komplet punktów i to drugi raz w tym sezonie. Nie mogło być inaczej, finał oglądałem na stojąco. Panie Tomaszu mam nadzieję, że do końca sezonu wystoję jeszcze dwa takie finały, oczywiście z pana udziałem i zwycięstwami.

Barcelona, Hiszpania, stadion Camp Nou, sobota, godziny wieczorne: Kiedy usłyszałem tę wiadomość, pomyślałem, że Eurysteusz wymyślił trzynastą ciężką, niewykonalną pracę, która jednak stała się możliwą do zrealizowania. Herkules pokonał Barcelonę i to na Camp Nou. Pozwolę sobie zacytować polskiego polityka, który powiadał, że "prawdziwych mężczyzn nie poznaje się po tym jak rozpoczynają, a po tym jak kończą".

Dzielnica Queens, Nowy Jork, korty Flushing Meadows, sobota, godziny nocne: Nowojorska publiczność podziwiała i skandowała po każdym zagraniu półfinałowego spotkania Rogera Federera z Novakiem Djokovicem. W niektórych momentach była głośniejsza od silników samolotów przelatujących nad Queens. Ja musiałem zachować spokój i ciszę z racji dość późnej godziny. Mam wielki szacunek do Szwajcara, ale byłem za Serbem. Może zadecydowała o tym słowiańska krew. Pamiętam również półfinałowy pojedynek tych panów w Australian Open sprzed dwu lat, w którym również zwyciężył Djokovic. Oni potrafią stworzyć teatr. Do tego muszą mieć strasznie żelazne nerwy. Wyjść z opresji jakimi są piłki meczowe to rzadko się zdarza. I to w półfinale. Tego dokonał właśnie Djokovic. Już czekam na finał, który przesuwany jest z powodu deszczu. A w nim dwaj aktorzy: Djokovic - Nadal. Będzie się działo.

Monza, Włochy, tor wyścigowy, niedziela, godziny popołudniowe: Robert Kubica zawsze wspominał, że perfekcyjnie zna i lubi ten tor. Też tak mogę powiedzieć, bo uwielbiałem na nim jeździć w grach komputerowych. Wracając do rzeczywistości. Wielki minus dla zespołu Roberta za taktykę w paddocku. Brak słów. Również wielki minus dla Lewisa Hamiltona. Czasem zastanawiam się jak udało mu się zdobyć mistrzostwo świata. Dziecinny błąd i szybki koniec. Takie postępowanie usprawiedliwia tylko wysoki poziom adrenaliny. A tak w ogóle to jaka stajnia mogła zwyciężyć we Włoszech? "Czerwona strzała" dla Włochów to bóstwo chyba zaraz po piłce nożnej.

Istambuł, Turcja, niedziela, godziny wieczorne: Wraz z bratem obejrzałem finał MŚ w koszykówce, który co chwilę szydził, porównując poziom europejski do tego zza Atlantyku. Nie wchodziłem w polemikę, bo różnica jest znacząca, mimo, że tytuł ponownie został wywyalczony po szesntastu latach. Miałem wrażenie, że Amerykanie przylecieli na ten turniej do Europy w celu solidnego treningu. Akurat przed sezonem NBA. Grali na luzie, mieli z tego dobrą zabawę i zabrali za „wielką wodę” złote krążki.

Z wielkim bólem serca przyznaję się, że nie oglądałem ani jednej relacji ME w wioślarstwie. Ten akapit powinien znaleźć się zdecydowanie wyżej. Wielki szacunek dla podwójnej czwórki. To już najwyższa półka i dla tych wioślarzy Parnas został zdobyty. Złoto olimpijskie - jest, złoto mistrzostw świata - też, a teraz mistrzostwo Europy. Zaraz ustawiam się panowie za chorwacką osadą i również kłaniam się Wam nisko w pas.


Odpowiedzialny biznes

A gdyby jednak „googol.com” ?

Bartlomiej Roch Bartlomiej Roch
13 września 2010
A gdyby jednak „googol.com” ?

W związku ze zbliżającą się rocznicą zarejestrowania domeny powszechnie znanej dziś jako „google.com” ( zarejestrowanej 15 września 1997 roku), przeczytajcie sobie tu jak ta nazwa powstawała. Czasami literówka może wiele zmienić. Obecnie pod adresem z tytułu jest jakaś nieaktywna stronka o matematyce. Ciekawe co tam będzie za tydzień... Inna znana „literówka”, tym razem w pełni świadoma i nie związana z netem, to nazwa zespołu „The Beatles” a nie The Beetles czy The Silver Beats. Więcej o tej historii tu.

Dziś, dzięki literówkom, które bezwiednie robimy wpisując adres żądanej strony internetowej, właściciele stron, na których przypadkowo „lądujemy” zwiększają sobie ilość odwiedzin i dzięki uzyskiwanej w ten sposób „klikalności” budują swoje biznesy poprzez na przykład dochody z zamieszczanych tam reklam.

A wam, czy zdarzyło się może „odkryć” przypadkiem jakąś ciekawą stronę internetową  robiąc właśnie taki literowy błąd w nazwie strony, którą chcieliście wtedy odwiedzić?


Oferta

Orange One dla aktywnych

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
13 września 2010
Orange One dla aktywnych

Za chwilę ruszamy z konferencją prasową, więc mogę już podać szczegóły nowej taryfy na kartę Orange One, która startuje od jutra. Uzupełnia ona nasze portfolio Orange na kartę, a taryfy OPOP, NOG i OFnk pozostają bez zmian. Dzięki temu będziecie mieć większy wybór, a zmiana taryfy w dowolnym momencie będzie Was kosztować tyle co SMS do Orange. Od razu zaznaczę, że One to oferta dla naprawdę bardzo aktywnych klientów. Głównym benefitem są dodatkowe minuty do Orange lub SMS-y. Od zasilenia za 50 zł bonus SMS-ów jest do wszystkich sieci. One daje największą liczbę usług do wyboru, których jednocześnie nie ma żadna inna nasza taryfa. Znajdziecie w niej m.in. pakiety minut i SMS-ów, Wybrane Numery, Zegar Stop, Masz za staż, Szczęśliwa Godzina, Urodziny, pakiety netowe, Kredyt, Przelew, Gwarancja zwrotu itp. Nie będę też ukrywał, że zdecydowaliśmy się na zmianę zasad ważności konta na połączenia wychodzące. W One 1 zł = 1 dzień. Uważam, że dla aktywnych klientów, mocno wykorzystujących telefon to nie będzie kłopot. Szczegóły w tabeli poniżej. Użytkownicy korzystający już z oferty Orange na kartę mogą włączyć nową taryfę wysyłając SMS o treści „ONE” pod numer 1120 (koszt SMS w Orange).

Profil SMS-owy Głosowy
Doładowanie Ważność dla połączenia  wychodzące (dni) Stawki Liczba SMS-ów

* do Orange

** do wszystkich

Ważność (dni) Liczba minut do Orange Ważność (dni)
5 5 Minuta 29 gr SMS  15 gr MMS  20 gr -
10 10
25 25 125 * 5 125 5
40 40 200 * 10 200 10
50 50 250 ** 10 250 10
100 100 500** 15 500 15
200 200 1000 ** 15 1000 15

Scroll to Top