Film

Środy z Orange bez limitowania kodów (0)

Wojtek Jabczyński

15 grudnia 2011

Środy z Orange bez limitowania kodów
0

Tydzień temu pisałem o zmianie sieci kin z Cinema City na Multikino, co wywołało gorącą dyskusję. Dziś mogę podać dokładniejsze zasady, na jakich będziemy kontynuować od stycznia Środy z Orange. Najważniejsze to zniesienie limitowania kodów, dołączenie filmów wyświetlanych w technologii 3D oraz 15-proc. rabat na zakupy w kinowych barach. Dalej w cenie jednego biletu dostaniecie dwa, a jedynym ograniczeniem będzie liczba miejsc w kinach. Dlatego jestem przekonany, że w środy multipleksy naszego nowego partnera będą pełne. Żeby dostać kod dalej wystarczy wysłać SMS-a o treści FILM pod numer 241. Na koniec kilka liczb podsumowujących naszą akcję, jako najlepszy dowód, jak ogromnym cieszy się powodzeniem. W niecałe 3 lata pobraliście łącznie 2,88 mln kodów, wykorzystaliście 1,54 mln z nich, co daje łącznie 3,08 mln sprzedanych biletów. Najwięcej „środowiczów” wybrało się na komedię „Och Karol 2” i „Incepcję” – w obu przypadkach ponad 100 tys. Umowę z Multikinem podpisaliśmy do końca 2014 roku.

Udostępnij: Środy z Orange bez limitowania kodów
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Baye Djiby Fall – bohater Wisły Kraków (0)

Jarosław Konczak

15 grudnia 2011

Baye Djiby Fall – bohater Wisły Kraków
0

Baye Djiby Fall  – Senegalczyk z Odense wyrównał w 93 minucie meczu z Fulham i pozbawił Londyńczyków szans na grę w fazie pucharowej Ligi Europejskiej. Tym samym awansowała Wisła Kraków. Mieliśmy pierwszy raz w historii dwie drużyny w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Teraz mamy po raz pierwszy w historii dwa zespoły w fazie pucharowej. Ciekawe co w przyszłym roku czeka nas „po raz pierwszy w historii”.

Tego „cudu” w Londynie by jednak nie było gdyby nie wczorajsze zwycięstwo Wisły nad liderem grupy – Tweente i wcześniejszych wygranych na wyjeździe z Odense i u siebie z Fulham. Wisła podniosła się z kolan po fatalnym początku kiedy przegrali u siebie z Duńczykami a później na wyjeździe FC Twente. Po tych dwóch meczach już niemal wszyscy – ja też – położyli krzyżyk na Białej Gwieździe. Wczoraj wieczorem pokazała ona, że potrafi grać do końca i dlatego zajaśniala wieczorem bardzo jasno.

Nie tylko dla kibiców Wisły, oczekiwanie i wielka radość na Reymonta.

Udostępnij: Baye Djiby Fall – bohater Wisły Kraków
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Bezpieczeństwo

Android Market – ostrożnie z „darmowymi” aplikacjami (0)

Michał Rosiak

14 grudnia 2011

Android Market – ostrożnie z „darmowymi” aplikacjami
0

Jeśli macie smartfon z systemem Android i właśnie znaleźliście na Android Markecie waszą wymarzoną – do tej pory płatną – grę za darmo, zastanówcie się, czy aby na pewno jest to okazja! W ostatnich dniach Google usunęło ze swojego sklepu z aplikacjami kilka aplikacji podszywających się pod popularne gry. Nie różniło ich w zasadzie nic – poza wysyłaniem co minutę wysoko płatnych SMSów premium, oczywiście bez wiedzy użytkownika.

Zagrożenie jest jak najbardziej realne – z informacji z kilku forów, dotyczących Androida, wynika, iż ofiarą złośliwych „darmowych” aplikacji padli również użytkownicy polskich sieci komórkowych. Listę aplikacji podstawionych przez sieciowych przestępców możecie znaleźć  w tekście Elinor Mills w serwisie cnet – zostały już usunięte z Android Marketu, ale być może część nieświadomych ofiar nie zdążyła ich odinstalować ze swoich telefonów. Co prawda istnieje niebezpieczeństwo, że niebawem pojawią się kolejne, ale jest sposób, by zminimalizować ryzyko.

Podczas instalacji każda aplikacja na Androida informuje bowiem użytkownika o wymaganych przez siebie uprawnieniach. Inna sprawa, że mało kto na to spogląda, a tymczasem właśnie dzięki temu można zidentyfikować złośliwą aplikację! Fakt wymagania uprawnień do czytania wiadomości nie dziwi w przypadku wirtualnej klawiatury (jak w przypadku prezentowanego screenu). Co jednak, jeśli widzimy, iż ściągana przez nas gra domaga się uprawnień do wysyłania smsów? Taka informacja powinna zapalić nam w głowie pulsujące czerwone światełko i w efekcie ocalić nas przed koniecznością zapłaty sięgających nawet powyżej tysiąca złotych (!!!) rachunków. Wracamy więc do punktu wyjścia – tego, o czym piszemy na Blogu Technologicznym od samego początku: zanim w coś klikniesz, czy potwierdzisz – poświęć chwilę, czasami wystarczy kilka sekund, by dowiedzieć się, na co się zgadzasz. Możesz ocalić nerwy, a w tym przypadku również sporo pieniędzy.

Udostępnij: Android Market – ostrożnie z „darmowymi” aplikacjami
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej