Zbliżają się decydujące mecze Euro 2012 (kibicuję Portugalczykom), ale to też czas aby pochwalić się rzeczami, które mocno przypadły do gustu kibicom. Najpierw europejski sukces mobilnej aplikacji, która Orange przygotował wspólnie z UEFA. Ponad 4,5 mln ściągnięć to imponujący wynik. W czterech krajach aplikacja była numerem jeden pod względem pobrań, a w kilkudziesięciu innych znalazła się w pierwszej piątce. Świetnie bawiliście się na stoisku Orange w warszawskiej fanzonie. Na potwierdzenie trochę ciekawej statystyki. Ponad 6000 osób przećwiczyło wirtualne lustro, która umożliwia przymierzanie dodatków piłkarskich i zamienianie się w kibica dowolnej drużyny. Przy okazji można było sobie zrobić zdjęcie w takim „ekwipunku“ i wysłać je na e-mail lub Facebook. Efekt? Na FB znajdziecie ponad 3500 zdjęć fanów. Hitem był Robokeeper, do którego zawsze ustawiała się kolejka. Codziennie bronił strzały co najmniej 1000 osób, ze skutecznością 99 proc. Powodzenie miał też Human Joystick. To interaktywna zabawa pozwalająca zaangażować jednocześnie ogromną widownię. Fani przebywający w strefie kibica np. bawili się w bramkarza dzięki systemowi kamer na podczerwień oraz komputerom, które analizowały ruch ciał widzów. Wszyscy poprzez podniesienie rąk mogli sterować bramkarskimi rękawicami na ogromnym ekranie, broniąc wirtualnej bramki. Zaangażowanych w takie zabawy było łącznie ok. 100 tys. fanów.

Wojtek Jabczyński