Rozrywka

Świąteczny spot Orange z pomysłami na prezent

Kasia Barys Kasia Barys
10 listopada 2017
Świąteczny spot Orange z pomysłami na prezent

Lubicie otwierać prezenty? Ten dreszczyk emocji, kiedy nie wiadomo co jest w środku a za chwilę wielka radość, bo Św. Mikołaj przyniósł to, co chcieliście? Święta tuż, tuż… Przynajmniej telewizyjnie. Proponuje Wam rozpakować radość z Orange. Wystartowaliśmy dzisiaj z kampanią świąteczną. Mam nadzieję, że wprowadzi was w odpowiedni nastrój i podpowie jak sprawić radość bliskim. Jeśli jeszcze nie wiecie, co położyć pod choinkę bliskim warto zainspirować się właśnie świąteczną ofertą Orange. Może się okazać, że przy okazji zakupu internetu domowego, który i tak zaplanowaliście pod koniec roku, kupicie korzystnie także smartfon, telewizor a nawet wymarzoną konsolę do gier dla dziecka.  Kreacje spotu reklamowego przygotowała agencja Publicis, wyprodukował go Film Produkcja. Reżyserem był Michał Gazda. Natomiast postprodukcję zrobiła Orka, a dźwięk Lunapark.

Na pierwszy ogień idą Samsung Galaxy S8 i Samsung Galaxy J5 (2017)

A na drugi: Samsung TV i Xbox One S

Stella niestety na chorobowym, więc tym razem mi przypadło umieszczeniu wpisu o naszej nowej kampanii.

 

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 21:41 10-11-2017

Do świąt jeszcze ponad miesiąc, ale fajnie że już startujecie ze świątecznymi promocjami/ofertami 🙂

Odpowiedz
    emitelek
    emitelek 22:40 10-11-2017

    A ja uważam, że takie „wciskanie” świątecznych (jakich świąt? – ogórka/papierosa/długopisu… etc.) jest nie na miejscu, gdy znicze jeszcze się nie powypalały na grobach naszych najbliższych! 😛

    Odpowiedz
      pablo_ck
      pablo_ck 12:36 12-11-2017

      @emitelek zgadzam się z Tobą jak najbardziej, ale sam widzisz jak świat się zmienia. Wszystko idzie to w złym kierunku, ale cóż……rynek jest nastawiony na zysk i chyba tego już nie uda nam się zmienić.

      Odpowiedz
Astis
Astis 12:42 11-11-2017

Stella wracaj do zdròwka ? Fajne te oferty . . . Kuszą xD

Odpowiedz
    mike278
    mike278 17:59 11-11-2017

    Czy ja wiem Astis? Umowa na 24 mies. a raty już 48. Za dużo jak dla mnie.

    Odpowiedz
      Piotr Domański
      Piotr Domański 18:51 11-11-2017

      Mike278, tylko że nie mówimy tutaj o jednym smartfonie na raty, lecz na przykład dwóch telewizorach lub flagowcu i telewizorze.
      W sklepie z RTV to akceptowalana wartość.

      Odpowiedz
        mike278
        mike278 19:08 11-11-2017

        Wiem Piotrze , wiem. Z tym że różnice umowa/raty. Oznacza to że GDYBYŚMY chcieli nową umowę to mamy następne raty. Dodatkowo napisałem że dużo jak dla mnie. Dla mnie akceptowalny czas to 20 miesięcy jeśli życie mnie zmusza do rat. Jeśli wychodzi mi więcej najpierw oszczędzam i reszta to nadal max 20 rat. Nie wymieniam sprzętu co rok czy dwa, staram się być odporny na marketingowe „lepy” 😉

        Odpowiedz
          Astis
          Astis 18:29 14-11-2017

          Dokładnie, a budżet domowy nie tak obciążony jak w sklepach gdzie niby zero zlotych raty …. później okazuje się, że nie do końca….

          Odpowiedz
    pablo_ck
    pablo_ck 12:38 12-11-2017

    Stella wracaj do zdrowia bo…..czekamy tutaj na Ciebie, chyba że……..w Twoim brzuszku ;p ;p To wtedy odpoczywaj i dbaj o maluszka 🙂

    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Hasło wszyte w mankiecie

Michał Rosiak Michał Rosiak
09 listopada 2017
Hasło wszyte w mankiecie

Hasło. Z jednej strony tak ważne, a z drugiej strony - tak piekielnie problematyczne. Bo o ile wpisanie go na stronie nie stanowi wielkiego problemu, nawet wymyślenie to nie żadne rocket science, ale już zapamiętać mocne hasło - to potrafi być sporym wyzwaniem...

Kurtka inteligentna, ale... brudna?

No bo tak - skoro mocne hasło ma mieć 12+ znaków, wielkie i małe litery, cyfry i znaki specjalne, no i nie zawierać wyrażeń słownikowych, to kto normalny coś takiego zapamięta (ja się nie liczę ;) )? OK, można tę robotę scedować na menedżera haseł, ale - cóż - jego też trzeba zabezpieczyć mocnym hasłem. I tu na pomoc przychodzi nam technologia.

Wszystko wokół nas zaczyna być smart, ubrania też. Póki co, wiążą się z tym głównie minusy. Po pierwsze, takiej super kurtki nie możemy normalnie prać, a po drugie i kolejne - zerknijcie do mojego tekstu o konferencji Secure. Ale - jak widać powyżej, jeśli już obejrzeliście - wynalazcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego nie znają pojęcia "niedasię" i pracują nad możliwością... programowania części naszego ubrania! I to też nie jest rocket science, bo korzystają z elementów dostępnych w każdym sklepie. No może nie każdym ;), ale na pewno nie trzeba ich szukać w jakichś dziwnych miejscach.

Mankiecie, na pomoc?

Istota tkwi w przewodzących prąd niciach, wszytych w ubranie, czy to jako dodatek, czy - jak zakładam docelowo - na etapie produkcji. Korzystając z ferromagnetycznych właściwości materiału z którego są zrobione, można za pomocą odpowiedniego urządzenia (w zasadzie... magnesu) - nomen omen - "zaszyć" w nich, za pomocą dodatniej i ujemnej polaryzacji, ciąg zer i jedynek. Encyklopedii Brittanica w ten sposób nie zapiszemy, ale drugi składnik hasła, albo... uprawnienia dostępu do budynku już tak! A taki ferromagnetyczny element możemy wmontować w krawat, pasek, opaskę, naszyjnik, czy wszyć w mankiet koszuli. Drzwi otwierane krawatem? Brzmi dziwnie, ale sami przyznacie, że ma sens.

"Wyprałem hasło"

Badania naukowców z Waszyngtonu udowodniły, że do gromadzenia w ten sposób krótkich ciągów znaków nie potrzeba elektroniki, żadnych sensorów, nic z tych rzeczy. Do odczytania wystarczy zwykły magnetometr, a pod tym tajemniczym hasłem kryje się choćby najzwyklejszy czip NFC w telefonie. Jedno nad czym trzeba popracować, to problem zanikania jakości sygnału. W przypadku badań po tygodniu siła sygnału osłabiała się nawet o 30 procent, ale z drugiej strony, "mankiet" można było po prostu "naładować". Aha, wysokie temperatury też wytrzymało, nawet 160 st. C, więc prać można bez ryzyka.

Przyznam szczerze, że mnie się taka koncepcja podoba. A Wam?

Komentarze


Oferta

Ubezpieczenie podróżne w kilkadziesiąt sekund

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
08 listopada 2017
Ubezpieczenie podróżne w kilkadziesiąt sekund

W prawdzie do wakacji mamy jeszcze duuużo (o wiele za dużo) czasu, ale myślimy o nich i pamiętamy, że na po drodze mamy jeszcze ferie zimowe oraz wyjazdy na narty i nie tylko. Wiemy też, że ludzie podróżują po świecie stale – przez cały rok – zarówno dla przyjemności, jak i w sprawach zawodowych. Z myślą o tym, razem z naszym partnerem Before You Go i ubezpieczycielem Europ Assistance przygotowaliśmy pierwsze na rynku telekomunikacyjnym ubezpieczenie podróżne, które można szybko i bez zbędnych komplikacji kupić przez aplikację mobilną w smartfonie.

Ubezpieczenie wszędzie, 24h na dobę

Mówiąc prościej, możecie już zapomnieć o szukaniu stron www, albo co gorsza bieganiu do agenta ubezpieczeniowego. Ubezpieczenie na każdy wyjazd zagraniczny macie teraz w kieszeni. Wystarczy kilka ruchów palcem i ubezpieczenie na wyjazd dla Was i podróżujących z Wami osób - gotowe. To naprawdę wygodne i co ważne, dostępne 24h na dobę. Dzięki temu, nawet jeśli zapomnieliście się ubezpieczyć przed wyjazdem, możecie to zrobić nawet z płyty lotniska - w drodze do samolotu, siedząc w pociągu czy zatrzymując się na stacji benzynowej. Oczywiście można się ubezpieczyć nawet będąc już za granicą, jednak sądzę, że znacznie lepiej ruszać w drogę będąc ubezpieczonym. Zwłaszcza, że to na prawdę łatwe, bo narzędzie do tego jest dostępne w aplikacji Mój Orange (jeśli jeszcze nie macie to w App Store lub Google Play. Nawet nie musicie niczego doinstalowywać. Znajdziecie je w sekcji Oferta i dalej Oferty Partnerskie.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 1

Dla klientów Orange kod rabatowy 10%.

Klikając w button POBIERZ KOD RABATOWY otrzymacie w odpowiedzi link, który zaprowadzi Was dalej i automatycznie udzieli 10% rabatu. Najpierw jednak możecie jeszcze zapoznać się z warunkami ubezpieczenia i regulaminem platformy MOJEOKAZJE. Po tej lekturze możecie skorzystać z otrzymanego linka. Przeniesie Was do miejsca, w którym zostaniecie poproszeni o podanie kilku informacji, niezbędnych do przygotowania oferty ubezpieczenia.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 2

Zaczynacie od podania liczby osób, które chcecie ubezpieczyć, daty wyjazdu i powrotu oraz rejonu świata, do którego się wybieracie. Dalej przychodzi pora na wybór wariantu ubezpieczenia. Każdy z nich obejmuje inną wartość świadczeń, które przysługują ubezpieczonym. Nie sugerujcie się cenami, które widzicie na poniższym print screenie. Również one są różne – w zależności od czasu trwania podróży, liczby ubezpieczanych osób i rejonu świata, do którego jedziecie. Do wyboru są trzy warianty ubezpieczenia - Eco, Premium i VIP.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 3

Najważniejsze informacje o zakresie ubezpieczenia i stawkach świadczeń obejmujących poszczególne ryzyka znajdziecie klikając „Szczegóły” przy każdym z nich. Dowiecie się tam, do jakiej kwoty – w razie czego - ubezpieczyciel pokryje koszty:

  • Leczenia i assistance – czyli pomocy lekarskiej, zabiegów, lekarstw, ewentualnego pobytu w szpitalu a także transportu chorego do kraju.
  • Ratownictwa – czyli koszty działań prowadzonych przez służby ratownictwa, w tym pomocy na miejscu zdarzenia i transportu do najbliższego punktu opieki medycznej.
  • Odpowiedzialności Cywilnej – czyli koszty szkód wyrządzonych w życiu prywatnym osobom trzecim – uszkodzeń mienia lub uszczerbku na zdrowiu. To ważne np. dla narciarzy i rodzin z dziećmi.
  • Następstw Nieszczęśliwych Wypadków – czyli wypłaty świadczenia w sytuacji gdy ubezpieczony dozna trwałego uszczerbku na zdrowiu.
  • Utraty Bagażu Podróżnego – tej kategorii nie trzeba chyba wyjaśniać.

Interesujące dodatki

To co wymieniłem, to tylko skrót zakresu ubezpieczenia, który jest znacznie szerszy. Co więcej, oprócz podstawowego ubezpieczenia, można skorzystać z dodatkowych pakietów rozszerzających jego zakres. Ubezpieczeniem można na przykład objąć uprawianie sportów – amatorskich i ekstremalnych – wspinaczki górskiej, spadochroniarstwa, kitesurfingu i wielu innych. Zwłaszcza wielbiciele tej drugiej kategorii nie powinni zapominać o ubezpieczeniu. Ubezpieczenie dodatkowe można wykupić też na sprzęt sportowy, leczenie następstw chorób przewlekłych, wyjazd do pracy, a nawet odwołanie imprezy turystycznej, na którą wybiera się ubezpieczony.

Ubezpieczenie podróżne ilustracja 4

Ale wracajmy do naszego mobilnego ubezpieczenia. Od sfinalizowania sprawy dzieli nas już tylko kilka małych kroków, a raczej dopełnienie niezbędnych formalności. Ubezpieczyciel musi przecież wiedzieć kogo ubezpiecza. Wobec tego zakładamy szybko swoje indywidualne konto - podając podstawowe dane i namiary do siebie oraz adres e-mail numer telefonu. Gdy już je mamy, wystarczy się zalogować, „odklikać” wymagane zgody - na przetwarzanie danych osobowych i potwierdzenie znajomości Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, które zawieramy. Na koniec zostanie nam nacisnąć button – Akceptuję i uregulować należność za kupioną polisę. Dla wygody zostaniecie automatycznie przekierowani na stronę dotpay, z której można to zrobić w 100% bezpiecznie – płacąc kartą, przelewem czy blikiem.

I to właściwie wszystko. Polisa przesyłana jest na adres e-mail, a dodatkowo w każdej chwili można ją podejrzeć w aplikacji. W razie potrzeby, również za jej pomocą można skontaktować się z Assistance. Oczywiście dostępne są też inne formy kontaktu - za pośrednictwem telefonu, emaila, SMS-a, a nawet Skype`a.

Na koniec

Teraz można bezpiecznie ruszać w podróż i nie martwić się brakiem ubezpieczenia.

A przy okazji... Może opowiecie nam o swoich nieprzewidzianych - zaskakujących przygodach, które przytrafiały się Wam w czasie podróży? Na autora najciekawszej opowiastki czeka oczywiście upominek - pojemny i solidny powerbank - czyli coś, co w podróży jest bardzo przydatne.

 

 

Komentarze

Scroll to Top