Na ten telefon - wybaczcie kolokowializm - jarałem się, jak Rzym za Nerona. Już jakiś czas wcześniej, hmmm, powiedzmy, że dochodziły do mnie plotki ;), że aparat fotograficzny nowego Huaweia wyrwie z butów. Gdy więc już ze śliną cieknącą z kącika ust niczym wygłodniały wilczur dorwałem wreszcie P30 Pro, odpaliłem aparat i...
Wow. Testuję telefony od lat i ciężko mnie czymś zaskoczyć. Ale żeby telefon zrobił takie zdjęcie, bez statywu? Zatkało mnie.
Nie oszukujmy się - w ostatnim czasie flagowe smartfony wydają się być bliźniaczo podobne do siebie. O ile Huaweia P30 Pro, można do złudzenia z wyglądu pomylić z edycją ubiegłoroczną, o tyle "w środku" to coś zupełnie innego. Jak dla mnie - mega innowacyjnego. A zanim zobaczycie poniższy film, zastanówcie się, czy nie mielibyście ochoty mieć takiego samego telefonu? Nie musicie go nawet kupować :) - zajrzyjcie na wpis konkursowy, uruchomcie kreatywność i cieszcie się zwycięstwem. Warto spróbować :)

Michał Rosiak
Komentarze
Nie wiem czemu mój pierwszy komentarz się nie pojawił, może jakaś czarna dziura go napotkała po drodze. Michale video jak zawsze super, smartfon mega wypas jeśli chodzi o fotografie 🙂
OdpowiedzNie wiem czemu mój pierwszy komentarz się nie pojawił, może jakaś czarna dziura go napotkała po drodze. Michale video jak zawsze super, smartfon mega wypas jeśli chodzi o fotografie 🙂
OdpowiedzJak będzie wyglądała kwestia aktualizacji do 10 Q i dostepu do usług Google na telefonach Huawei po 19 sierpnia?
OdpowiedzTo pytanie bardziej do Huawei i Google niż do nas.
OdpowiedzJak będzie wyglądała kwestia aktualizacji do 10 Q i dostepu do usług Google na telefonach Huawei po 19 sierpnia?
OdpowiedzTo pytanie bardziej do Huawei i Google niż do nas.
Odpowiedz