Urządzenia

Testujemy LG Zero (0)

Michał Rosiak

8 lutego 2016

Testujemy LG Zero
0

Jedno co mnie dziwi w tym telefonie to… nazwa. Zero w nazwie modelu nie odzwierciedla ani ceny, ani (na szczęście) jakości. No ale cóż – być może są rynki, bądź kultury, gdzie taka nazwa nie niesie za sobą negatywnych konotacji.

Telefon – dostępny póki co wyłącznie w Orange Polska, to bardzo przyzwoity (a na pewno najładniejszy) smartfon ze średniej półki. metalowa obudowa, gustowne przyciski z tyłu, przednia kamera 8 Mpix, zaokrąglony ekran 5 cali i cena od złotówki! Nic tylko zobaczyć wideo, a potem brać 🙂

Udostępnij: Testujemy LG Zero
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Nowe technologie pomagają (0)

Monika Kulik

5 lutego 2016

Nowe technologie pomagają
0

Nowe technologie w społecznym zaangażowaniu – to jedna z kategorii konkursu „Dobroczyńca Roku”, który prowadzony jest już od ponad … 19 lat przez Akademię Rozwoju Filantropii.  2 lata temu zainspirowaliśmy twórców konkursu do utworzenia tej kategorii, aby pokazać, że dzięki nowym technologiom możemy pomagać i zmieniać świat, nasze otoczenie i siebie samych.

db1546abc7845790bbd9be636138dac0e00 O tym, jak na co dzień realizuje się misję społeczną firmy, jak buduje się specjalny produkt dla określonej grupy społecznej i jakie korzyści przynosi to społeczeństwu i firmie rozmawiam z Adamem ‎Bancarewiczem (AB) – Kierownikiem Zespołu w firmie Transition Technologies S.A. – ubiegłorocznym laureatem nagrody „Dobroczyńca Roku”.

MK: Otrzymaliście tę nagrodę za stworzenie pakietu aplikacji „Seeing Assistant” dedykowanych osobom niewidomym i słabowidzącym. Na czym polega ta aplikacja?

AB: Proponujemy użytkownikom 6 samodzielnych aplikacji na telefon komórkowy. Główne ich funkcjonalności to nawigacja (z możliwością powrotu własnymi śladami), odnajdywanie punktów w okolicy, lupa elektroniczna, rozpoznawanie kolorów i wykrywanie źródeł światła, czytanie kodów kreskowych i dodawanie zakładek w plikach audio. Wszystkie są dedykowane osobom niewidomym, dostępne dzięki programom do odczytu ekranu i obsłudze specjalnymi gestami.
Do tej pory nasze aplikacje, które dostępne są w ośmiu językach, na platformach iOS i Android, pobrało prawie 18 tysięcy osób.

MK: Skąd pomysł na taki pakiet usług? Jak ją tworzyliście?
AB: Chcieliśmy wyjść naprzeciw problemom osób z dysfunkcją wzroku, które na co dzień mają trudność w rozróżnieniu charakterystycznych budynków lub nie mogą odczytać nazw ulic lub przystanków. Prace nad aplikacjami zaczęliśmy, gdy telefony komórkowe przeszły rewolucję technologiczną. Ta rewolucja w połączeniu z rozwojem systemów GPS sprawiła, że smartfony stały się dostępne dla osób niewidomych i niedowidzących. Brakowało jednak dedykowanych im aplikacji. W porozumieniu ze środowiskiem osób z dysfunkcjami wzroku powstała idea aplikacji Seeing Assistant Move. Na podstawie początkowych badań wspieranych przez środki unijne powstały aplikacje Seeing Assistant Home i Seeing Assistant Move, które mimo zakończenia dotacji rozwijamy od lat własnym sumptem jako element naszej społecznej odpowiedzialności.

Chciałbym położyć nacisk na to, że w powstawanie oprogramowania zaangażowane były od samego początku osoby z dysfunkcją wzroku. Wspiera nas grupa 20 testerów, którzy bardzo aktywnie uczestniczą w rozwoju aplikacji. Mamy założony dedykowany kanał w aplikacji WhatsApp, gdzie prowadzimy dyskusje na temat rozwoju aplikacji, zgłaszane są błędy do poprawy. Bierzemy sobie do serca opinie naszych użytkowników.

MK: Co się zmieniło w samej aplikacji w ciągu ostatniego roku?
AB: W 2015 roku skupiliśmy się na wydaniu naszych dwóch czołowych aplikacji Seeing Assistant Move i Seeing Assistan Home na platformę Android. To było dla nas nowe otwarcie i wyzwanie pod kątem informatycznym, biorąc pod uwagę niejednorodność i mnogość urządzeń obsługujących ten system operacyjny. Nasze działania zostały docenione i w grudniu otrzymaliśmy wyróżnienie za aplikację Move na międzynarodowych targach dla niewidomych REHA FOR THE BLIND. Nie zabrało oczywiście nowinek w aplikacjach dostępnych na platformie iOS, dodaliśmy do nawigacji Seeing Assistant Move wykrywanie zakrętów, a aplikacja AlarmGPS jest dostępna dla osób niewidomych na urządzeniach Apple Watch.

MK: A co się zmieniło w firmie od przyznania Nagrody Dobroczyńca Roku?  Jakie znaczenie miała ta nagroda dla Was w firmie, a jakie dla Waszych klientów, partnerów biznesowych czy społecznych?
AB: Nagroda była mnie i dla moich współpracowników bardzo ważna. Zwłaszcza, że nie liczyliśmy, że uda nam się wygrać z tak wspaniałymi inicjatywami, jakie przedstawili współfinaliści. Cieszyliśmy się ogromnie już w momencie nominacji, gdy znaleźliśmy się wśród tak imponujących projektów jak „Samsung LABO” oraz „Dobro Procentuje” PKO Banku Polskiego . „Dobroczyńca” udowodnił nam, że nie trzeba być „wielką rybą”, żeby zrobić coś dla innych. Poczuliśmy dumę, ale też motywację do dalszych działań.
Udział w konkursie spowodował, że staliśmy się bardziej rzetelni w oczach partnerów i mediów oraz użytkowników aplikacji. I choć od zawsze CSR był wpisany w misję naszej firmy, to od zeszłego roku skala naszych działań znacznie wzrosła. Krótko po ogłoszeniu wyników rozpoczęliśmy współpracę z Grupą Beskidzką GOPR, co zaowocowało przekazaniem pięciu mobilnych defibrylatorów oraz uruchomieniem portalu i aplikacji „Pomoc w Górach”.

MK: Co nowego – czy planujecie jakieś inne aplikacje, które pomogą osobom z niepełnosprawnościami lepiej funkcjonować w otaczającej nas rzeczywistości?
AB: Ciągle rozwijamy aplikacje Seeing Assistant, dostosowujemy je do galopujących aktualizacji systemów operacyjnych, wdrażamy sugestie użytkowników. Rozpatrujemy tez możliwość przeniesienia części naszych rozwiązań na urządzenia „wearables”, takie jak Apple Watch. Mamy nadzieję, że uda nam się nawiązać współpracę z ośrodkami kształcącymi osoby z dysfunkcjami wzroku, a także prowadzić szkolenia prezentujące wykorzystanie najnowszych technologii (nie tylko naszego oprogramowania) w codziennym życiu osób z niepełnosprawnością.

MK: Co jest dla Was największym wyzwaniem, a co inspiracją w codziennej pracy?
AB: Model funkcjonowania na rynku, który sobie wybraliśmy, nie jest prosty, bo nie jest jednoznaczny. Zamiast przekazać skończoną sumę pieniędzy na fundację, oferujemy narzędzie, które dopiero w połączeniu z zaangażowaniem środowiska, którego pomoc dotyczy, daje rezultaty. Zarówno „Seeing Assistant” jak i nowa „Pomoc w Górach” są wyjątkowymi aplikacjami, które wkroczyły na rynek bez pomocy organizacji pozarządowych i wielkich kampanii medialnych. I to właśnie jest dla nas wyzwanie: popularyzacja tych narzędzi i ich rozwój w oparciu o konsultacje ze środowiskiem.

To co nas inspiruje to autentyczny entuzjazm użytkowników. Jest to dla nas potwierdzenie, że nasze aplikacje naprawdę odmieniły czyiś los, ułatwiły komuś funkcjonowanie. Mamy wtedy poczucie, że robimy coś dobrego, co z kolei dopełnia misję Transition Technologies oraz naszą, osobistą. I to chyba jest klucz do prawdziwej satysfakcji, gdyż jak mawiał Henry Ford „A business that makes nothing but money is a poor business.”
5fd08d8933bee02f738bf371718ddcd182a
Szczegóły na temat aplikacji Seeing Assistant znajdziecie na stronie http://seeingassistant.tt.com.pl/pl/.

A może polecicie nam inne społecznie odpowiedzialne aplikacje?

Udostępnij: Nowe technologie pomagają
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Urządzenia

Szalony Weekend z nowością od Huawei (0)

Piotr Domański

5 lutego 2016

Szalony Weekend z nowością od Huawei
0

Nowością nie byle jaką – to Huawei ShotX. Gdy pisałem, że wchodzi do naszej oferty szczególną uwagę poświęciłem, jak chyba każdy jego obrotowemu aparatowi 13 Mpix. Wspomniałem wtedy, że nie chodzi tu tylko o jakość „sellfie”, lecz także kilka innych możliwości, które daje to, moim zdaniem świetne, rozwiązanie. Ale skoro mówimy o szalony weekendzie w naszym e-sklepie z telefonami bez umowy, najważniejszą informacją jest cena. A ta jest… niska. Po prostu. 1 199,00 zł za taki telefon, to bardzo mało. Na ten weekend spadła ona o 5% z 1259,00. Gdybym nie przekonał Was ja, albo spory rabat, może zrobi to Michał Rosiak, który niedawno testował ten smartfon.

Ale przecież nie przecenilibyśmy tylko jednego telefonu 😉 W ten weekend w dół poleciały także ceny Huawei P8Lite i Orange Dive 70. Pierwszy z telefonów, fajny model ze średniej półki potaniał o 10% i kupić go możecie  za 749,00. Drugi z rabatem kosztuje teraz 499,00 złotych.

Tylko przypomnę, że kupując telefon w naszym e-sklepie z telefonami otrzymujecie go bez SIMLocka i bez konieczności podpisywania umowy. Do zestawu z dostajecie także kartę prepaid z 2GB danych. Akcja, jak zawsze kończy się w poniedziałek rano. Pamiętajcie jednak, że liczba egzemplarzy jest ograniczona, więc trzeba się śpieszyć. Powodzenia!

Udostępnij: Szalony Weekend z nowością od Huawei
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej