;

Odpowiedzialny biznes

W niedzielę godzina „W” (0)

Ryszard Kamiński

31 lipca 2010

W niedzielę godzina „W”
0

Jutro kolejna rocznica wybuchu powstania warszawskiego. To jedno z najkrwawszych i najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń w naszych dziejach. Powód dumy i żałoby kilku już pokoleń Polaków. Tradycyjnie, tego dnia będzie wiele wydarzeń, które przypomną nam przebieg i kulisy powstania.

Ja znalazłem dwa, które szczególnie mnie zaciekawiły. Jutro premiera nowego teledysku szwedzkiej grupy rokowej Sabaton, która w piosence „Uprising” śpiewa o walczącej polskiej stolicy. Zobaczcie making of z kręcenia tego filmu, który wsparło m.in. Muzeum Powstania Warszawskiego.

Polecam również premierę drugiego bardzo interesującego pomysłu – „Miasto Ruin”, gdzie z lotu ptaka będziemy mogli zobaczyć zburzoną Warszawę A.D. 1944. A swoją drogą dlaczego Poznań czy Katowice nie potrafią zainteresować artystów, grafików, filmowców naszymi zwycięskimi powstaniami – wielkopolskim i śląskim? O braku nowoczesnych muzeów, które w atrakcyjny sposób opowiadałyby o tych wydarzeniach już nie wspominając.

Udostępnij: W niedzielę godzina „W”
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Zobacz, co słychać (0)

Marta Cieślak-Krajewska

30 lipca 2010

Zobacz, co słychać
0

Zastanawiałeś się kiedyś, co robi Twój pies, kiedy nie ma Cię w domu? Miałeś ochotę sprawdzić, czym zajmuje się Twoje dziecko, kiedy Ty jesteś w pracy albo jak spisuje się nowa niania? Nic prostszego. Teraz możesz rzucić okiem na swój dom nie opuszczając ważnego spotkania.
UMTS Video Call to rozwiązanie umożliwiające połączenie z kamerką umieszczoną w dowolnym miejscu za pomocą systemu UMTS. Oznacza to, że użytkownik może zobaczyć obraz z kamery wykonując standardowe połączenie w sieci mobilnej operatora. Co jest potrzebne? Telefon komórkowy i kamera, oba urządzenia z aktywną kartą SIM obsługującą połączenia 3G (dowolna karta w Orange). Obecnie Orange Labs testuje mobilną kamerę monitorującą MF58 firmy ZTE w sieci UMTS 850/1900/2100MHz (na zdjęciu). Główne zalety urządzenia to możliwość zdalnego sterowania za pomocą telefonu komórkowego, wysokiej jakości głośnik i mikrofon do realizacji połączenia głosowego oraz możliwość nagrywania na karty microSD. Usługa nie wymaga wgrywania dodatkowych aplikacji ani konfigurowania sprzętu, działa od chwili podłączenia kamery.
Rozwiązanie wydaje się być idealne dla zapracowanych rodziców, którzy w ciągu dnia będą mogli połączyć się z kamerą umieszczoną w domu lub przedszkolu i zobaczyć, co robi ich dziecko. W ten sposób można również sprawdzić, co dzieje się w naszym domu podczas dłuższej wakacyjnej nieobecności. Co sądzicie o UMTS Video Call?

Udostępnij: Zobacz, co słychać
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Marzenie o wielkim wyścigu 2 (0)

Bartosz Nowakowski

30 lipca 2010

Marzenie o wielkim wyścigu 2
0

W niedzielę rozpoczyna się nasz narodowy kolarski wyścig Tour de Pologne. Pracę jaką wkłada w tę imprezę Pan Czesław Lang jest nieoceniona. Chwała mu za to, bo wyścig z roku na rok jest coraz lepszy, coraz bardziej profesjonalny. Połączenie sportowych emocji z promocją naszego kraju to sprawa fenomenalna jak również trudna. Pierw chciałbym poruszyć tę drugą kwestię. Tegoroczna trasa naszpikowana jest elementami nazwijmy to „kulturalno-historycznymi”. Przejazd kolarzy przez Żelazową Wolę z okazji 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina, obchody Powstania Warszawskiego, a także start z Oświęcimia, gdzie 65. lat temu wyzwolono największy hitlerowski obóz koncentracyjny. Nie ma co ukrywać, że trasa jest ciekawa. Lecz teraz wątek sportowy. Ten pozostawia u mnie pewien niedosyt…

Nie mogę do końca zgodzić się z organizatorami, że nowy termin (pierwszy raz, kolumna peletonu jechała na początku sierpnia w zeszłym roku), w którym odbywa się wyścig jest lepszy od poprzedniego, czyli wrześniowego. Nie ma chyba gorszej daty, jak tydzień po Tour de France, największym wyścigu w całym kolarskim kalendarzu. Taki bieg wydarzeń powoduje, że na nasz polski Tour przyjeżdżają, ekipy w „drugich” składach, a w niektórych przypadkach nawet i „trzecich”. Śmiechu warte jest wspominanie o kilku zawodnikach, którzy właśnie ukończyli „Wielką Pętle” i będą gościć na polskich szosach. Swoją drogą, nie wiem, czy w tak krótkim czasie ludzki organizm jest w stanie odbudować siły, by brać udział w kolejnej rywalizacji, ale tego nikomu nie odbieram. Choć słyszałem, z opowiadań niektórych zawodników, którzy przejechali „Wielką Pętle”, że po powrocie do domu z powodu wycieńczenia, spali prawie bez ustanku przez… dwa tygodnie. I z całym szacunkiem dla nich, to nie są gwiazdy pierweszego formatu w peletonie.

Wrzesień był mimo wszystko lepszym terminem. I nie miało większego znaczenia, że w tym samym czasie trwała Vuelta Espana. W hiszpańskim wyścigu jechali kolarze, którym zależało na triumfie w ostatnim wieloetapowym wyścigu w sezonie, a do Polski przyjeżdżali zawodnicy zainteresowani przygotowaniem na mistrzostwa świata. Bo polski wyścig ze względu na charakterystykę (nieukrywajmy, wyścig budowany jest na płaskich i średnio górzystych etapach) był dobrym polem przygotowującym właśnie do walki o tęczową koszulkę. To miało sens. Zresztą dowodem na to byli sami zawodnicy, którzy stawali na linii startowej. Uważam, że lista startowa sprzed dwu lat, czyli wtedy, kiedy wyścig ostatni raz odbył się we wrześniu była zdecydowanie atrakcyjniejsza i mocniejsza.

Jest też druga strona medalu. A może polskie szosy wykreują nowe światowe gwiazdy w peletonie? Alberto Contador swoje pierwsze etapowe zwycięstwo osiągnął podczas Tour de Pologne. Andy Schleck dwa lata temu na ulicach Warszawy wygrał drużynową jazdę na czas. Dziś ci panowie stanowią czołówkę na największych wyścigach. Chciałbym, żeby taka teoria się sprawdziła. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby pokazał się utalentowany Polak. Marzenia czasem się spełniają. Jak będzie, to pokaże przyszły tydzień.

Jeszcze przed rozpoczęciem wyścigu przyznam „zębatki”, czyli przedstawię listę moich faworytów na poszczególne koszulki. A w niedzielę barwna relacja z serca samego etapu Sochaczew – Warszawa.

Udostępnij: Marzenie o wielkim wyścigu 2
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej