Rozrywka

Wieczór 4 maja? Co robić? Zagraj w najlepszą grę ze świata Star Wars

Bartosz Graczyk Bartosz Graczyk
04 maja 2023
Wieczór 4 maja? Co robić? Zagraj w najlepszą grę ze świata Star Wars

Tytuł trochę przewrotny, bo najlepszych gier ze świata Star Wars jest wiele, a wszystko zależy od upodobań fanów. Ja do nich nie należę, a to oznacza, że gry, które są przystępne dla każdego bardziej trafiają w moje gusta, bez konieczności zagłębiania się w bogatą historię uniwersum.

Taką grą jest właśnie Star Wars: Fallen Order, który zarówno zadowoli fanów, jak i będzie przystępny dla laików. Ci drudzy może zainteresują się franczyzą do takiego stopnia, że sprawdzą inne znane elementy marki jak komiksy czy - przede wszystkim! - filmy, od których wszystko się zaczęło. Zapraszam do lektury z okazji święta Star Wars! May the 4th be with You!*

Historia Fallen Order

~`

Star Wars Jedi: Fallen Order to gra akcji z elementami platformowymi, stworzona przez studio Respawn Entertainment. Akcja gry rozgrywa się po wydarzeniach z filmu "Zemsta Sithów" i opowiada historię młodego Jedi o imieniu Cal Kestis. Ten ukrywa swoją moc po tym, jak zostaje uznany za martwego po wykonaniu przez siły Imperium "Rozkazu 66".

Cale podróżuje po galaktyce, próbując uciec przed Inkwizytorami, którzy tropią ocalałych Jedi. W trakcie swojej przygody bohater odkrywa informacje dotyczące tajemniczej Księgi Jedi. Teraz to już nie zwykła walka o przetrwanie, a o przeznaczenie.

Dlaczego Fallen Order to najlepsza gra z uniwersum SW?

4 maj star wars jedi

Tak jak wspomniałem, gra jest bardzo przystępna. W ostatnich latach to jedyna tego typu seria, z unikalną historią oraz przeznaczona dla jednego gracza. Mogliśmy odegrać w humorystycznym stylu akcje z filmów w grze LEGO: Star Wars. Dane nam było również wzięcie udziału w największych galaktycznych bitwach w Battlefront. Powyższe produkcje nie przekonywały mnie do siebie ze względu na... powtarzalność. Fallen Order zaoferował nam wyjątkową przygodę jednego z ostatnich Jedi.

Fabuła to jedno, ale jednak jest to gra. Czy jest grywalna? Owszem i to bardzo! Gameplay można porównać do gier z serii Dark Souls. Co to oznacza? Wysoki poziom trudności, skupienie na precyzyjności ataków oraz szybkich reakcji. Będziemy tu walczyć za pomocą mocy i mieczy świetlnych na półotwartych przestrzeniach i poskaczemy jak w dobrych platformówkach. Poziom trudności momentami jest zbyt duży, bo odbiera to zabawę z bycia Jedi. Z jednej strony to element wpływający pozytywnie na jakość gry, z drugiej natomiast Jedi byli potężnymi rycerzami, a w tej grze uderzamy przeciwników bardziej pałką świetlną niż mieczem...

To jeden z nielicznych detali, który przeszkadzał mi przy tej produkcji. Nie mogę przyczepić się do grafiki, bo co chwilę zmieniamy środowiska. Podróżowanie po Odległej Galaktyce daje wiele możliwości turystycznych. Raz jesteśmy na pustynnej planecie, by chwilę później piasek zamienił się w śnieg. Te scenerie wyglądają niezwykle atrakcyjnie, dzięki wykorzystaniu silnika graficznego Unreal Engine. Co prawda nie jest to grafika najwyższych lotów. Nie doświadczymy tu raytracingu, ale jak na grę z poprzedniej generacji konsol - nadal wygląda przednio. Mało tego, otrzymała aktualizację, dzięki której możemy grać na wyższych klatkach na nowych konsolach.

Co z kontynuacją?

Odpowiem szczerze. Nie grałem. Choć niedawno pojawiła się nowa odsłona, to jeszcze jej nie sprawdzałem. Recenzję jak na razie są mieszane. Z tego co słyszałem, to dobra gra, a w porównaniu do poprzednika poziom trudności jest niższy, co wielu recenzentów odbiera jako zaletę. Najgorzej jednak gra się na komputerze, bo na tę platformę Star Wars Jedi: Survivor jest bardzo słabo zoptymalizowany. Pojawiają się częste błędy, zaś wymagania są niezwykle wysokie. Producenci ponoć pracują już nad łatkami. Ja jak na razie wstrzymam się przed zakupem. 4 maja to nie gwiazdka, aby kupować sobie prezenty. Poczekam aż pojawią się aktualizacje, albo lepiej - gra trafi na Xbox Game Pass. Poprzednik już znajduje się w abonamencie. Ten możecie zakupić w sklepie Microsoft za pomocą usługi "Płać z Orange".

* Co 4 maja ma wspólnego z Gwiezdnymi Wojnami? Geekowie wiedzą, ale nie tylko oni czytają bloga. Święto wzięło się z angielskiej gry słów, gdzie 4. maja (May the Fourth) brzmi praktycznie identycznie jak "May the Force (be with You!)" czyli pozdrowienie rycerzy Jedi: "Niech Moc będzie z Tobą!".


Oferta

Darmowe złotówki w Orange na kartę

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
04 maja 2023
Darmowe złotówki w Orange na kartę

W majowej edycji promocji "Prezent na kartę" mamy dla Was ekstra 10% za doładowanie o wartości 30 zł w górę, które zrobicie w aplikacji Mój Orange lub na stronie doladowania.orange.pl Darmowe złotówki wpadają na konto główne.

  • Doładowanie 30 zł - 3 zł ekstra;
  • Doładowanie 31 zł - 3,1 zł ekstra;
  • Doładowanie 35 zł - 3,5 zł ekstra;
  • Doładowanie 40 zł - 4 zł ekstra;
  • Doładowanie 50 zł - 5 zł ekstra;
  • Doładowanie 93 zł - 9,3 zł ekstra;
  • Doładowanie 100 zł - 10 zł ekstra;
  • Doładowanie 200 zł - 20 zł ekstra;
  • Doładowanie 365 zł - 36,5 zł ekstra.

Promocja jest dla wszystkich użytkowników Orange na kartę w taryfach Orange Free na Kartę, POP, YES oraz IoT. Na jednym numerze można skorzystać z promocji tylko raz. Ważność doładowań pozostaje bez zmian. Promocja trwa od dziś do 31 maja. Regulamin znajdziecie tutaj.


Rozrywka

Majowe premiery Orange VOD

Beata Giska Beata Giska
01 maja 2023
Majowe premiery Orange VOD

Inspirujące historie, mnóstwo dobrego humoru oraz gwiazdy światowego kina czekają na Was w maju, w Orange VOD na dekoderach Telewizji od Orange. Nie przegapcie takich hitów, jak: „Shazam! Gniew bogów”, „Wieloryb”, „Magic Mike: Ostatni taniec” czy „Mężczyzna imieniem Otto”.

Prosto z kina

Już 1 maja do Orange VOD na dekoderach Telewizji od Orange i aplikacji Orange TV Go trafi premiera prosto z kina - „Shazam! Gniew bogów”. W produkcji, w roli głównej wystąpił Zachary Levi, a partnerują mu m.in.: Lucy Liu, Helen Mirren i Djimon Hounsou.

To druga część megahitu z uniwersum DC Comics o nastolatku, który po wypowiedzeniu magicznego zaklęcia „Shazam!” staje się dorosłym superbohaterem. Zobaczcie, z czym tym razem przyjdzie mu się zmierzyć. Zadanie naprawdę nie będzie łatwe. W filmie nie zabraknie kosmicznej akcji, odrobiny magii, świetnych efektów specjalnych oraz mnóstwa rozbrajającego humoru.

Poruszające historie

Od 21 kwietnia w naszej ofercie możecie znaleźć „Duchy Inisherin”, produkcję, która zachwyca nie tylko poruszającą fabułą, świetną grą aktorską Colina Farrella oraz Brendana Gleesona, ale także dobrą muzyką i pięknymi zdjęciami. Życie dwóch serdecznych i długoletnich przyjaciół zmienia się, kiedy nagle jeden z nich postanawia zakończyć tę znajomość. Dlaczego zdecydował się na taki ruch? Co się tak naprawdę stało? Prawda jest zaskakująca.

Od 1 maja polecamy dramat pt.: „Królowa wojownik”, w którym wystąpiła Viola Davis. To zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami, opowieść o kobiecej jednostce wojowniczek i ich przywódczyni – walecznej królowej Nanisce, które w 1800 roku broniły afrykańskiego królestwa przed groźnymi wrogami.

Od 5 maja zobaczcie oparty na faktach, wzruszający film pt.: „Śubuk”. To historia o niezwykłej kobiecie, matce autystycznego chłopca, której wieloletnia, heroiczna walka z biurokracją i ludzką bezdusznością doprowadziła do zmian w polskim systemie edukacji. W produkcji zagrali Małgorzata Gorol oraz Andrzej Seweryn.

Od 9 maja zapraszamy na poruszający dramat pt.: „Wieloryb”, z Brendanem Fraserem w roli głównej. Dodajmy, że właśnie za ten występ aktor otrzymał w tym roku Oscara®. To przejmująca opowieść o chorobliwie otyłym człowieku, uwięzionym w swoim mieszkaniu, wykluczonym ze społeczności lokalnej i odciętym od bliskich. Kiedy jego stan zdrowia gwałtownie się pogarsza, bohater chce zrobić wszystko, aby odbudować więź ze swoją ukochaną córką, której nie widział od lat. Czy mu się to uda?

25 maja polecamy doskonałą produkcję pt.: „Tár”, w której brawurowo zagrała Cate Blanchett. Poznajcie historię genialnej kompozytorki Lydii Tár, która została pierwszą w historii kobietą-dyrygentką największej niemieckiej orkiestry. Jednak kiedy na jaw zaczynają wychodzić niepokojące fakty z życia prywatnego artystki, jej wspaniała kariera zaczyna się rozpadać.

27 maja obejrzycie chwytający za serce film pt.: „Mężczyzna imieniem Otto”, z rewelacyjnym Tomem Hanksem w roli głównej. To opowieść o człowieku, który po śmierci ukochanej żony postanawia odejść… z tego świata. Jednak każda próba targnięcia się na swoje życie jest niweczona przez jego nowych i pełnych wigoru sąsiadów. Wkrótce bohater przekona się, że nowi znajomi wcale się są tacy źli, jak mu się wydawało. Tylko czy zdołają jeszcze zmienić jego decyzję?

Szczypta grozy i trochę uśmiechu

4 maja mamy nie lada gratkę dla fanów bardziej mrocznego kina. Zobaczcie horror pt.: „Pukając do drzwi”, w reżyserii M. Night Shyamalana, twórcy takich hitów, jak „Szósty zmysł” czy „Znaki”. To opowieść o rodzinie, której wakacyjny wypoczynek na odludziu zostaje zakłócony przez grupę włamywaczy. Wkrótce jeden z przestępców stwierdza, że zbliża się apokalipsa, a zapobiec jej może wyjątkowo brutalny czyn… Jaki? Przekonajcie się lepiej sami.

Z kolei już 5 maja na scenę powróci Channing Tatum! Obejrzyjcie megahit pt.: „Magic Mike: Ostatni taniec”, najnowszą część popularnego hitu o mężczyznach, którzy pieniądze zdobywają jako striptizerzy, rozbierając się przed tłumem rozentuzjazmowanych kobiet. Tym razem zobaczycie, jak główny bohater serii - „Magic” Mike Lane - wyrusza na podbój Londynu.

12 maja polecamy czarującą, pełną brytyjskiego humoru komedię romantyczną pt.: „Plan na miłość”. W produkcji wystąpili m.in.: Lily James, Emma Thompson oraz Shazad Latif. Jak znaleźć prawdziwą miłość we współczesnym świecie? Przede wszystkim trzeba mieć… dobry plan! Jaki? Przekonajcie się sami:)

Więcej o majowych premierach VOD i o telewizji od Orange znajdziecie tutaj.

Komentarze

Scroll to Top