Odpowiedzialny biznes

Wolontariusze Fundacji Orange na rzecz Ukrainy

Antonina Bojanowska Antonina Bojanowska
11 marca 2022
Wolontariusze Fundacji Orange na rzecz Ukrainy

Wsparcie, którym otaczamy ukraińskie społeczeństwo jest ogromne. Pomagają osoby prywatne, firmy i organizacje. Swoje cegiełki dokładają też wolontariusze i wolontariuszki Fundacji Orange. Łącznie 700 osób realizuje prawie 100 akcji pomocowych na rzecz Ukrainy, a potrzeb i pomysłów jest coraz więcej.

Setki tysięcy osób uciekają z napadniętej przez Rosję Ukrainy w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia. W obliczu tego kryzysu mnóstwo ludzi, firm, organizacji zmobilizowało się do pomocy potrzebującym. To wsparcie ma wiele twarzy i próżne formy. To coś naprawdę niesamowitego.

Wielka mobilizacja

Do tej powszechnej mobilizacji dołączają wolontariusze i wolontariuszki Fundacji Orange. Jak zawsze mają wielkie serca. Po raz kolejny pokazują, że wolontariat to stan umysłu, ciągła gotowość i odwaga.

Aktualnie trwa 95 akcji pomocowych na rzecz Ukrainy organizowanych przez 700 wolontariuszy i wolontariuszek Fundacji Orange w różnych częściach kraju. Spływają też kolejne pomysły.

Pracownicy i pracowniczki Orange przy wsparciu Fundacji:

  • wyposażają miejsca pobytu uchodźców w niezbędne rzeczy, a szpitale, do których przybywają uchodźcy - w translatory,
  • organizują zajęcia sportowe i przygotowują wyprawki do szkoły dla dzieci z Ukrainy,
  • ekipa z Lubawki przygotowuje pikniki integracyjne dla dzieci polskich i ukraińskich wraz z animacjami językowymi,
  • wolontariusze z Przemyśla w porozumieniu z Urzędem Miasta doposażają w łóżka, pościel itp. miejsca, w których pozostają Ukraińcy i Ukrainki,
  • grupa z Jeleniej Góry koordynuje wolontariatem prawie w całym mieście. Stworzyła też aplikację do łączenia potrzeb z osobami, które chcą pomagać.

Wiele inicjatyw dotyczy zabezpieczenia bieżących potrzeb - zakupu i transportu jedzenia, kosmetyków, ubrań czy leków. Wolontariusze działają z lokalnymi organizacjami, instytucjami publicznymi i samorządowymi. Realizację tych akcji Fundacja Orange wspiera finansowo i organizacyjnie.

„Nie jesteśmy w stanie dać pokoju i szybkiego powrotu do ojczyzny, ale chcemy chociaż przez chwilę wywołać na ich małych buziach uśmiech” - mówi Olga Sierpień-Gonera, jedna z naszych wolontariuszek działająca na rzecz dzieci z Ukrainy.

Pomoc tu i teraz

Wolontariusze i wolontariuszki to armia dobrych ludzi w ciągłej gotowości. Podobnie jak po wybuchu pandemii w 2020 roku, tak i teraz pierwsze telefony do naszej Fundacji rozdzwoniły się …właśnie od nich. Z pytaniami, jak i gdzie mogą pomóc oraz pomysłami na wsparcie.

W ekspresowym tempie zmieniliśmy plany w programie wolontariatu pracowniczego i przygotowaliśmy się do tego, by…po prostu pomóc im pomagać innym. Mając świadomość, że potrzeby wsparcia są i będą różne.

Dziękujemy, jesteście niezastąpieni

Drodzy wolontariusze i wolontariuszki, bardzo Wam dziękujemy - za Wasze serce, oddanie, gotowość i wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. Dziękujemy, że po raz kolejny angażujecie się w ważne wydarzenia i jesteście z tymi, którzy potrzebują Waszego wsparcia.

W imieniu Fundacji dziękujemy też pracownikom Orange, którzy działają poza programem wolontariatu, organizując rzeczowe zbiórki, transporty, opiekę i pomoc dla osób z Ukrainy. Tym z Was pomagającym uchodźcom w udostępnionych środkach szkoleniowych Orange czy goszczących ich we własnych domach.

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 16:28 14-03-2022

Brawo. Polacy spisali się na medal. Jestem dumny z postawy wielu ludzi, wolontariuszy, etc którzy w momencie zorganizowali pomoc.

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 17:28 14-03-2022

Brawo. Polacy spisali się na medal. Jestem dumny z postawy wielu ludzi, wolontariuszy, etc którzy w momencie zorganizowali pomoc.

Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Dostawa, której nie będzie

Michał Rosiak Michał Rosiak
10 marca 2022
Dostawa, której nie będzie

Oszuści mają nowy sposób wykradnięcia naszych pieniędzy! Tym razem w zainteresowali się dostawą jedzenia. Może pamięć mnie zawodzi, ale wydaje mi się, że - z jednym wyjątkiem, o którym za chwilę - sektor gastronomicznym był poza strefą działania internetowych przestępców.

Najpierw trochę historii. W zasadzie jedna historia, sprzed roku i sześciu dni. Swoją drogą - ciekawa sprawa, czy marzec to czas, gdy oszuści przypominają sobie o gastronomii? Wtedy właśnie na łamach bloga opisałem dla Was podszycie się pod pizzerię Papa John's. Tamten przekręt był całkiem dopracowany i wyrafinowany. Obwiesie zadali sobie trud, by skopiować witrynę prawdziwej pizzerii i tylko pewne niedociągnięcia językowe (i adres strony, oczywiście) mogły wywołać w niedoszłej ofierze pewien niepokój. I raczej brak wiary w to, że zamówiona w taki sposób dostawa do nas dotrze.

"Ale tu niczego nie ma!"

hxxp://glovo-paczka[.]ml - to strona, której pojawienie się w naszych systemach wzbudziło nie tylko moje zainteresowanie. Oczywiście może się okazać, że trafiam kulą w płot i oszuści pod szyldem dostarczyciela jedzenia wymyślą usługę przewozu paczek, ale nie sądzę, by zadali sobie taki trud.

Dlaczego teoretyzuję? Mamy bowiem domenę (tak naprawdę niejedną), ale pod jej adresem nie zobaczymy niczego. Będzie pusta. Wygląd phishing kitu zobaczymy dopiero na witrynie "skrojonej" pod konkretnego użytkownika, co zazwyczaj wymaga czasu (oczywiście dostęp do witryny oszustów z sieci Orange Polska jest blokowany od razu). Dzisiaj przestępcy łatwiej zrobić kampanię efemeryczną, z jedną domeną dla zaledwie kilku/nastu ofiar, znikającą z sieci nawet po 10 minutach.

Mimo tego z z dużym prawdopodobieństwem można założyć, iż będzie to fałszywa bramka płatności. To bowiem motyw wykorzystywany praktycznie w każdym tego typu ataku.

Co zrobić, by moja dostawa trafiła do mnie?

Zastanawiam się, czy fakt, iż oszuści zaczynają się - wszystko na to wskazuje - interesować kolejnym sektorem gospodarki, oznacza, że czeka nas teraz fala ataków na Glovo/UberEats/Pyszne, czy też "black stores" jak Lisek, czy Jokr? Cóż, o tym, że pecunia non olet wiedzieli już starożytni, a widocznie internauci zaczęli coraz częściej rozgryzać dotychczasowe motywy phisherów. Co robić? Po prostu uważać, jak wszędzie w sieci. Ja np. jestem zwolennikiem używania do wszystkiego dedykowanych aplikacji i płatności BLIKiem, co ogranicza płaszczyznę ataku na mnie w tej materii praktycznie do zera. Po prostu - nie klikamy byle czego byle gdzie, podobnie z wpisywaniem naszych danych płatniczych.

No i warto czytać stronę CERT Orange Polska i obserwować naszego Twittera. Tam informujemy o zagrożeniach na bieżąco.

Bądźcie bezpieczni!

Komentarze


Sieć

Lepsza łączność na granicy: dodatkowe stacje bazowe i darmowe Wi-Fi

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
09 marca 2022
Lepsza łączność na granicy: dodatkowe stacje bazowe i darmowe Wi-Fi

Utrzymanie łączności na terenach przygranicznych i zapewnienie możliwości kontaktu z bliskimi dla uchodźców jest absolutnie niezbędne. Dlatego tam, gdzie było to możliwe, od razu wzmocniliśmy zasięg sieci Orange. W kluczowych punktach, w których pojawiają się rodziny z Ukrainy, montujemy dodatkowe mobilne stacje bazowe oraz udostępniamy darmowe sieci wi-fi. Wciąż rozdajemy startery i pomagamy w ich rejestracji.

Od tygodnia ruch polsko-ukraiński w naszej sieci jest ogromny. Z internetu i połączeń głosowych codziennie korzystają dziesiątki tysięcy ludzi, służby państwowe i organizacje humanitarne. Od wielu dni nasze ekipy techniczne pracują 24 godziny na dobę, aby łączność była jak najlepsza.

Wspólnie z T-Mobile (współpraca w ramach spółki NetWorkS!) uruchamiamy dodatkowe mobilne stacje bazowe, które pomagają obsłużyć wzmożony ruch w rejonie granicy polsko-ukraińskiej. Pierwsze z nich działają w Medyce i Horodle. Kolejne stają w innych miejscach przy granicy. To pozwala zdecydowanie poprawić dostępność usług dla naszych klientów oraz gości z Ukrainy korzystających z roamingu własnych operatorów. Działania koordynujemy z Urzędem Komunikacji Elektronicznej.

Udostępniliśmy też sieci Wi-Fi w punkach recepcyjnych w Korczowej, Dołhobyczowie, Lubyczy Królewskiej, Medyce, Horodle i Przemyślu. W planach mamy kolejne. To pozwoli jeszcze sprawniej i szybciej pomagać uchodźcom.

Na przejściach granicznych i dworcach (np. Przemyśl, Kraków, Warszawa Zachodnia, Centralna i Wschodnia) cały czas rozdajemy darmowe startery. Wspieramy też przy ich obowiązkowej rejestracji, aby można było od razu korzystać z usług. Na każdej z tych kart - po zarejestrowaniu na podstawie paszportu lub karty pobytu osoby narodowości ukraińskiej - jest miesiąc bezpłatnych połączeń w Polsce (minuty, SMS, MMS), 100 minut do Ukrainy i 30 GB internetu. Tylko w ostatni weekend, od piątku do niedzieli, rozdaliśmy i uruchomiliśmy na granicy ponad 25 tys. takich starterów. Łącznie od początku wojny to już ok. 55 tys. sztuk.

Komentarze

Scroll to Top