Odpowiedzialny biznes

Wrocław powitał Puchar

Czytelnicy Bloga Czytelnicy Bloga
08 maja 2012
Wrocław powitał Puchar

Stolica Dolnego Śląska była czwartym przystankiem Pucharu Henri Delaunay’a w Polsce. Po Warszawie, Poznaniu i Gdańsku rzęsiście oświetlone trofeum czekające na kolejnego mistrza Starego Kontynentu przez dwa dni cieszyło oczy kibiców właśnie na Wrocławskim rynku.

W eskorcie wrocławskiej straży miejskiej i delegatów UEFA, trofeum wykonane z czystego sreba o masie ośmiu kilogramów, mierzące 60 centrymetrów, z wygrawerowanym logo europejskiej federacji piłkarskiej UEFA oraz listą zwycięzców Euro od 1960 roku, przemierzyło miasto na dachu jednego z pojazdów w uroczystej paradzie. Nad całym przedsięwzięciem czuwali oczywiście Slavek i Slavko – maskotki turnieju.

Po oficjalnej prezentacji w miastach-gospodarzach trofeum Euro 2012 trafi także do Łodzi, Krakowa i Katowic.  Pucharowe tournée w Polsce zakończy się 11 maja, by następnie polecieć na Ukrainę. Czy wróci jeszcze nad Wisłę? Wszystko w rękach Orłów Franciszka Smudy…

0b227855e86e5aeebeb0772dfa573a3f8b0 7e5e2baeb53c7310895c5f3962280058233 d0adff4606bca03ea6d2b857def7851d175 e3ca366035b41080d2771533f01ed747a1d

 

 

 


Bezpieczeństwo

(Nie) ściągnij sobie wirusa

Michał Rosiak Michał Rosiak
07 maja 2012
(Nie) ściągnij sobie wirusa

Telefony komórkowe coraz bardziej zaczynają przypominać komputery, to akurat nic nowego. Gorzej, że nie dotyczy to tylko procesorów i możliwości obliczeniowych nowoczesnych smartfonów - również sposobów, w jakie można je zaatakować.

Do tej pory sytuacja, gdy dla zarażenia naszego urządzenia wystarczyło wejść na odpowiednio spreparowaną stronę, kojarzyła się jedynie z komputerami, działającymi pod kontrolą systemu Windows. Analitycy jednej z firm, zajmujących się oprogramowaniem antywirusowym dla urządzeń mobilnych, natrafili jednak na witrynę, która w sytuacji, gdy odwiedzano ją za pomocą urządzenia z systemem Android, automatycznie, bez pytania użytkownika o zgodę, ściągała złośliwą aplikację. Nie wszyscy użytkownicy słuchawek spod znaku zielonego robota muszą jednak drżeć ze strachu. W całej tej sytuacji jest bowiem tyle dobrego, że na faktyczną instalację ściągniętej bez naszej zgody aplikacji musimy... wyrazić zgodę :) Dodatkowo nasz terminal musi mieć zaznaczoną opcję instalacji programów spoza Google Play. Powiecie zatem, że dramatyzuję? Jeśli tak, to ja się spytam, kto z Was odznaczył opcję instalacji "nieoficjalnych" aplikacji? Stawiam dolary przeciwko orzechom, że przynajmniej 1/3 użytkowników w ogóle nie zwraca na to uwagi. Tak naprawdę wracamy więc do punktu wyjścia, będącego podstawą większości "bezpieczniackich" wpisów na Blogu Technologicznym - warto klikając w różne dziwne rzeczy, bądź instalując cokolwiek na naszym smartfonie lub komputerze chociaż przeczytać na co się zgadzamy. Przynajmniej do czasu, mam bowiem nieodparte wrażenie, że prędzej, czy później źli ludzie nie będą już potrzebować naszej zgody na instalację...


Oferta

Własna firma to nie bajka

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
07 maja 2012
Własna firma to nie bajka

Zgodnie z zapowiedziami jutro zaprezentujemy w szczegółach nową ofertę biznesową, która w pełni pokaże możliwości jakie daje nam konwergencja Orange Polska. Oczywiście to nie będzie to samo, co Orange Open stworzone dla klientów indywidualnych, bo rynki zdecydowanie różnią się od siebie potrzebami. W przypadku biznesu usługi skonstruowane są tak, aby przede wszystkim ułatwiać prowadzenie firmy. Dlatego moim zdaniem samym no limit nie zwojuje się rynku, trzeba dać coś więcej. A takich rozwiązań, oczywiście prócz no limit za 65 zł do wszystkich sieci w Polsce, zaprezentujemy całkiem sporo np. kompleksowe wsparcie informatyczne, ułatwienia w działalności w Internecie oraz co nowatorskie, oddanie powierzchnii reklamowej dla lojalnych klientów. Jako swoistą zajawkę do tematu, zachęcam do przeczytania ciekawego artykułu na portalu rpkom.pl, w którym o trendach na rynku biznesowym opowiada szef marketingu B2B Orange Polska Damian Biedulski. A szczegóły oferty jutro.

Scroll to Top