;

Odpowiedzialny biznes

Wyłączmy światło, komputery i TV – Godzina dla Ziemi (0)

Kasia Barys

27 marca 2010

Wyłączmy światło, komputery i TV – Godzina dla Ziemi
0

Na jedną godzinę miasta całego świata pogrążą się dzisiaj w ciemnościach. Także budynki TP i Orange. To kolejna akcja WWF “Godzina dla Ziemi”. Po raz pierwszy odbyła się w 2007 r. w Sydney. Ponad 2 miliony domów w tym mieście wyłączyło wtedy światło na godzinę. Rok temu światło zgasło już w 25 strefach czasowych, 88 krajach i co najmniej 3943 miejscowościach. Wyłączone zostały iluminacje prawie 1000 słynnych budynków. W ciemnościach pogrążyły się m.in.: Piramidy w Gizie, Wieża Eiffel’a, Stadion Olimpijski w Pekinie, Pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio, Big Ben w Londynie, Empire State Building w Nowym Jorku, Akropol, Koloseum, Kopuła św. Piotra w Watykanie, Opera w Sidney.

Szacuje się, że w tym roku w akcji wezmą udział już setki milionów osób i zgaszą światło w swoich domach. Nie chodzi tak naprawdę o to, by w ciągu tych 60 minut oszczędzić wielkie ilości energii. Dla mnie to symboliczny moment na zrozumienie i zapamiętanie, by na co dzień racjonalnie wykorzystywać energię. W pracy, w domu, w szkole. A my interauci jesteśmy ekologiczni. 77% z nas martwi się stanem środowiska. Zdecydowana większość z nas sortuje śmieci, oszczędza energię elektryczną oraz wodę. Naładujmy więc laptopy w ciągu dnia słoneczną ładowarką, a tą godzinę od 20:30 spędźmy ekologicznie, bez dostępu do komputera i internetu – sprawdźmy czy potrafimy się od nich oderwać. Macie jakiś pomysł, co w tym czasie robić? ps oglądanie TV się nie liczy 🙂

Udostępnij: Wyłączmy światło, komputery i TV – Godzina dla Ziemi
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Wizualny hałas (0)

Bartlomiej Roch

26 marca 2010

Wizualny hałas
0

Dziś chciałem napisać trochę o CSR, ale nie do końca naszym, ale firm związanych z reklamą zewnętrzną (outdoor), bo to problem, który nas wszystkich coraz bardziej dotyka… Zwracając uwagę na tę kwestię nie ukrywam, że liczę na zwiększenie świadomości nas jako odbiorców tego typu reklamy, ale również nas jako reklamodawców…  Specjalnie nie załączam dziś zdjęcia ilustrującego wpis, wystarczy, żebysmy po prostu się wokół siebie rozejrzeli i zobaczyli to, czego już praktycznie na co dzień nie zauważamy.  Spróbujmy wspólnie wreszcie coś z tym zrobić!

Wielkoformatowa reklama stała się już poważnym problemem w polskich miastach. I to już nawet nie poprzez jej niepohamowany zalew, co bardziej przez brak perspektyw na zmianę obecnej sytuacji. Wielkomiejska przestrzeń publiczna (zresztą nie tylko miejska, bo problem dotyczy też miasteczek, dróg i poboczy oraz miejscowości wypoczynkowych) staje się pomału jednym wielkim wizualnym śmietnikiem, też za przyzwoleniem nas wszystkich. Stąd mówi się już coraz częściej o zanieczyszczeniu wizualnym polskiej przestrzeni publicznej. Ten niewyobrażalny chaos w mieście dobitnie świadczy o niskim poziomie świadomości kultury wizualnej, gdzie urbanistyka, poszanowanie krajobrazu i przyrody po II wojnie światowej poddane były ideologicznemu marnotrawstwu, od lat 90. zaś kapitalizmowi w wersji karaoke. I o ile obecnie istnieją ścisłe regulacje co do hałasu dźwiękowego w przestrzeni publicznej, z jasno określonymi zasadami i karami, nie ma podobnych dla hałasu wizualnego, który zewsząd nas otacza i przed którym użytkownicy miast nie mają praktycznie możliwości ucieczki.

Dla zainteresowanych tematem podaję link do całości artykułu na ten temat: http://www.crnavigator.com/art24/wizualne_zasmiecanie_miast.html . O napisanie artykułu zostałem poproszony przez kwartalnik CRnavigator, którego najnowszy numer poświęcony jest kulturze, w tym jej związkom z biznesem. Gorąco polecam jego lekturę!

Jeżeli temat wam jest bliski zobaczcie co na rzecz poprawy sytuacji robi stowarzyszenie MiastoMojeAwNim.pl !

Udostępnij: Wizualny hałas
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Film

Weekendowy konkurs filmowy (0)

Wojtek Jabczyński

26 marca 2010

Weekendowy konkurs filmowy
0

Dawno nie było konkursu, dlatego wymyśliłem szybką weekendową zabawę. W tym roku do kin weszły dwie nowe koprodukcje TP. Zadanie pierwsze to wymienić tytuły tych filmów. Zadanie drugie zdecydowanie trudniejsze – podać ilu widzów obejrzało w kinach, od dnia premiery film „To nie tak jak myślisz, kotku”, którego również byliśmy współproducentem. Takie info dziś wyciągnąłem od koleżanek zajmujących się filmami, dlatego raczej nie dacie rady wyguglować i trzeba strzelać. Na odpowiedzi czekam do południa w niedzielę. Do wygrania 3 podwójne zaproszenia na film „Starcie tytanów” w warszawskim Multikinie (7 kwietnia). Ale żeby było sprawiedliwie dla „niewarszawiaków” przygotowałem 3 fajne niespodzianki z magicznej szafy rzecznika. Dlatego przy odpowiedziach proszę o dopisek „Warszawa” lub „kraj”. Nagrody dostaną po 3 osoby ze stolicy i z innych miast, które poprawnie odpowiedzą na pierwsze zadanie i zarazem trafią lub będą najbliżej prawdy w drugim zadaniu. Nie zapomnijcie wpisywać adresu e-mail w formularz przy komentarzu, abym mógł się skontaktować. Powodzenia.

Udostępnij: Weekendowy konkurs filmowy
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej