Odpowiedzialny biznes

Za co ją kochamy? (0)

Marcin Dąbrowski

20 lutego 2012

Za co ją kochamy?
0

Za rajd Nakoulmy, który przeszedł połowę boiska, wkręcił w ziemię Michała Żewłakowa i pięknym strzałem w okienko poprowadził Górnik do zwycięstwa nad Legią. Za trenera Fornalika, pod wodzą którego Ruch Chorzów – w nieznany nikomu sposób – trzyma się w czubie tabeli i potrafi wywieźć remis z Wrocławia. Za Dawida Nowaka, który w 89 minucie wiadrem zimnej wody potraktował Lecha Poznań, a zwłaszcza trenera Bakero. Hiszpan będzie walczył o życie w następnej kolejce, a że rywalem będzie Ruch, może to być pożegnanie legendy Barcelony nie tylko z poznańskim klubem, ale i polską piłką w ogóle.

Za menedżera ŁKS-u, Piotra Świerczewskiego, (nie)oficjalnie również trenera, który tuż przed startem rundy rewanżowej przetestował więcej graczy, niż wszystkie pozostałe kluby ekstraklasy razem wzięte, i który w czasie wywiadu każdą odpowiedź przerywa odbieranym telefonem. Choć początek wyszedł słaby, bo ŁKS jako jedyny z dolnej części tabeli nie zdobył punktu, na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Za Cracovię i Zagłębie, dwa kluby z dna tabeli, które wydarły zwycięstwa w końcówkach meczów, odpowiednio z Lechią i Wisłą Kraków. Wreszcie – za Sylwestra Patejuka, do niedawna półzawodowca, który dorabiał do piłkarskiej pensji na różne sposoby, a teraz strzela decydującą o zwycięstwie Podbeskidzia bramkę na boisku schorowanego Widzewa. Za to wszystko kochamy piłkę nożną! Ale nie tylko tę polską.

Od kiedy Ludovik Obraniak trafił do Bordeaux, jego zespół odniósł trzy zwycięstwa w lidze z rzędu. Tym razem wygrał 1:0 z Lyonem, a reprezentant Polski asystował przy bramce Gouffrana. Bordeaux jest co prawda na 9 miejscu w tabeli, ale do czwartego Lyonu traci tylko trzy punkty. W meczu lidera z wiceliderem Paris Saint Germain zremisowało 2:2 z Montpellier, a remis dla gospodarzy uratował w 88 minucie Hoarau.

W Niemczech bezpośrednio za plecami Borussi Dortmund nie jest wielki Bayern, lecz inna Borussia – Moenchengladbach. Tym razem wicelider pokonał 2:1 na wyjeździe Kaiserslautern, a Bayern został zatrzymany we Freiburgu (0:0).

W Pucharze Anglii Liverpool wygrał z Brighton 6:1 po trzech bramkach samobójczych, w tym dwóch jednego gracza Bridcutta. A w tym meczu była jeszcze jedenastka, niewykorzystana przez Luisa Suareza, który jednak się z tym nie pogodził i kilka minut później trafił do siatki. Z Pucharem pożegnał się Arsenal po porażce 2:0 z Sunderlandem. Po klęsce z ostatnią w tabeli Novarą, Inter Mediolan tym razem poległ 0:3 z Bolonią – znowu na własnym boisku! Trwa lekki kryzys Udinese, które po porażce z Milanem w poprzedniej kolejce i po remisie w obecnej z Cagliari traci już do lidera 8 punktów.

Przez moment, gdy Valencia prowadziła na Camp Nou 1:0, wydawało się, że Real powiększy przewagę nad Barceloną do 13 punktów. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wziął Lionel Messi – strzelił 4 bramki, poprowadził Barcę do zwycięstwa 5:1 i zbliżył się w klasyfikacji strzelców do Cristino Ronaldo. Mają odpowiednio 27 i 28 bramek w 23 meczach! Kochamy zatem i europejską piłkę – za bramkostrzelność, niebywałe scenariusze, niespodzianki i… polskie akcenty.

Miłości nie zmącą nawet wydarzenia smutne. W miniony weekend Łukasz Piszczek doznał wstrząśnienia mózgu i stłuczenia czaszki w starciu z bramkarzem Herthy. Uraz nie jest jednak groźny i Polak prawdopodobnie powróci do składu już na najbliższy mecz ligowy. W Wiśle Kraków natomiast zbuntował się Patryk Małecki. Mimo, że grał słabo w meczu ze Standardem w Lidze Europejskiej, obraził się za to, że został zmieniony i opuścił budynek klubu jeszcze w trakcie meczu. Za swoje zachowanie przeprosił wyłącznie zawodników, nie spotkał się z trenerem Moskalem i poprosił, by nie brać go pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Zagłębiem. Trener takiego zawodnika nie potrzebuje i teraz Małecki będzie trenował z zespołem Młodej Ekstraklasy.

Udostępnij: Za co ją kochamy?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Oferta

Kod zakupowy i tańszy telefon (0)

Wojtek Jabczyński

20 lutego 2012

Kod zakupowy i tańszy telefon
0

W piątek pisałem o lepszej ofercie przenoszenia numerów do ofert na kartę, a od dziś przez tydzień atrakcyjniejsza będzie promocja empikowa. Przypominam, że każdą umowę zawartą poprzez e-sklep z abonamentem od 59 zł premiujemy jednorazowym kodem (50-200 zł) do wykorzystania na dowolne zakupy, na stronie www.empik.com Poza tym, tylko do 26 lutego dokładamy do tego możliwość kupienia telefonu w planach mixowych Delfin, Pantera i Pelikan w obniżonej cenie m.in. HTC Mozart i Cha Cha za 3 zł. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Empik promocja - 20 lutego 2012

Udostępnij: Kod zakupowy i tańszy telefon
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Legia-Lech (0)

Jarosław Konczak

18 lutego 2012

Legia-Lech
0

Po „wielkim” meczu o nic, dla nikogo, nie wiadomo, po co (tak naprawdę – dla kasy wspomagającej budżet obu klubów i dla przećwiczenia sprawności organizacji Narodowego), czyli pojedynku Legia Warszawa- FC Sevilla (0:2) czeka nas hit na boisku i prawdopodobnie blamaż poza stadionem, – czyli mecz Legia-Lech. Galopujący Rumak ekstraklasy w ostatnich czterech meczach trzy razy wygrał. Lider z kolei złapał zadyszkę i nawet zremisował ostatnio z bardzo słabym Widzewem. Faworytem są jednak gospodarze, którzy po ewentualnym zwycięstwie w sobotę będą już naprawdę blisko tytułu mistrzowskiego. Bez względu jednak na to, kto wygra na boisku czeka nas emocjonujący i pełen dramaturgii mecz. Przypomnijmy rok temu wygrywał na Łazienkowskiej Lech, Legia grała w dziesiątkę, a i tak zwyciężyła 2 do 1.

W ubiegłym roku  – pewnie część pamięta  – w tym czasie był protest kibiców Legii, którzy przez pierwszy kwadrans nie dopingowali (w tym czasie stołeczni stracili też bramkę). W tym roku historia kibicowska może zatoczyć koło i zniszczyć to święto piłki nożnej dla kibiców obu drużyn. Kibice Lecha najprawdopodobniej nie będą mogli dopingować na stadionie – taka jest decyzja wojewody warszawskiego. W związku z tym już zarejestrowali zgromadzenie publiczne… pod stadionem na Łazienkowskiej (ma ich przyjechac ok. 2000).  Jakie mogą być następstwa takiej demonstracji pod stadionem i to od strony Żylety, (która też teraz wojuje z klubem o oprawę)- myślę, że każdy zorientowany może sobie wyobrazić. W ten sposób polska piłka nożna po raz kolejny schodzi na drugi plan, ponieważ już dziś wszyscy zastanawiają się nie nad tym, co stanie się na boisku, ale co będzie działo się wokół stadionu. Mam jednak nadzieje, ze trybuny będą wyglądały właśnie tak i ,że pojawią się na nich również kibice w niebieskich koszulkach

Udostępnij: Legia-Lech
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej