;

Innowacje

Zostać baterią dla własnego smartfona? (5)

Kasia Barys

27 lutego 2021

Zostać baterią dla własnego smartfona?
5

Tak! Jest to możliwe. Te i inne ciekawostki z minionego tygodnia wrzucam wam na bloga. Miłej lektury przy porannej kawie 🙂

Zostań baterią dla swojego smartfona

Masz często rozładowany telefon? Zapominasz spakować do plecaka ładowarkę, kiedy wychodzisz z domu na dłużej? To już nie problem. Naukowcy z USA oraz Chin wymyślili urządzenie, które ma… zmienić nas w chodzące baterie. Gadżet może mieć formę bransoletki lub pierścionka. Jak to możliwe? Ludzkie ciało się nagrzewa, a później wytraca tę energię do otoczenia, więc niejako się ona marnuje. Zadaniem urządzenia jest wychwycenie tej energii i przetworzenie jej za pomocą generatora termoelektrycznego na prąd. Urządzenie jest w stanie wygenerować 1V prądu z każdego centymetra kwadratowego skóry osoby noszącej. Innymi słowy – gdyby było ono połączone np ze smartbandem, nie trzeba by było martwić się o jego zasilanie. Swoją drogą, urządzenie o takiej powierzchni wytworzyłoby około 5V prądu.

źródło: gadżetomania.pl

Google Maps wprowadza płatności za parking i komunikację miejską

Jazda po mieście, kiedy nam się spieszy, a potem szukanie miejsca parkingowego to nie lada wyzwanie. Jak już się uda, trzeba wysiąść z auta i poszukać parkometru. Tracimy dodatkowe minuty. Google wprowadza w USA nową funkcję, która pozwoli na opłacenie biletu parkingowego lub komunikacji miejskiej bezpośrednio w aplikacji mapowej. Funkcja ta dostępna będzie zarówno dla użytkowników smartfonów z Androidem jak i iPhone’ów w ponad 400 miastach w USA. W ciągu kilku najbliższych tygodni również w Polsce wystartują pierwsze testy nowej funkcjonalności. Opcja zakupu biletu przez Google Maps ma trafić także do Polski, najpierw do Warszawy, Łodzi i Wrocławia.

źródło: gsmmaniak.pl

Maszyny rolnicze uratują świat przed kryzysem

Kryzys klimatyczny i stale rosnąca populacja ludzi na świecie może doprowadzić do problemów z dostarczaniem żywności. Odpowiednie wyżywienie roślin i zarządzanie plantacjami może rozwiązać ten problem. Powstał więc „łazik roślinny”. Maszyna jest wyposażona w czujniki pozwalające na analizę plonów, gleby i innych czynników środowiskowych. Robi to za pomocą kombinacji kamer, czujników i sprzętu badawczego. Rolnicy, hodowcy, agronomowie i naukowcy mogą korzystać z tych cennych informacji. Pobrane w ten sposób dane są analizowane. Sztuczna inteligencja jest „karmiona danymi”, aby dokładnie zrozumieć, jakie warunki są najlepsze dla wzrostu plonów. Aktualnie maszyny są już wykorzystywane do badania soi oraz truskawek.

źródło: gadzetomania.pl

 

 

Udostępnij: Zostać baterią dla własnego smartfona?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Kasia Barys 14:28 27-02-2021
    I jak to bywa z newsami często się dezaktualizują lub okazują ... fake newsami. Podsyłam więc małe sprostowanie sprzed chwili https://gsmonline.pl/artykuly/bilety-google-maps-to-fake-news
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 15:42 01-03-2021
      Wybaczamy <3 ;p
      Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 16:24 27-02-2021
    Niestety straszne głupoty z tym 1V/5V prądu... W Voltach określamy napięcie tegoż, a nie sam prąd (A-Amper, czyli natężenie). A samą energię, która mogłaby być wytworzona to się podaje w Watach ;)
    Odpowiedz
    • komentarz
      tata 10:39 02-03-2021
      @emitelek A mnie na fizyce uczyli, że Wat to jednostka mocy, a energię wyraża się w dżulach J :)
      Odpowiedz
      • komentarz
        emitelek 11:03 02-03-2021
        Owszem, owszem - to tak z rozpędu ;)
        Odpowiedz

;

Film

Co obejrzeć w weekend? „Dżentelmeni” – w tych panach zakochacie się na zabój! (0)

Beata Giska

26 lutego 2021

Co obejrzeć w weekend? „Dżentelmeni” – w tych panach zakochacie się na zabój!
0

Przystojni, bogaci, elokwentni, mają dryg do interesów, a adrenalina to ich drugie imię. Dajcie się im porwać, a w zamian zapewnią Wam świetną rozrywkę. Jeśli rozglądacie się za filmami na weekend – lekkimi, zabawnymi, barwnymi i zaskakującymi to „Dżentelmeni” idealnie wpasują się w taką konwencję.

 

Prawdziwych Cyganów już nie ma

Oglądałam kiedyś „Przekręt” Guy’a Ritchiego, owiany sławą filmu kultowego. Dla mnie był on dobry. Naprawdę dobry, ale nie więcej (zdaję sobie sprawę, że tym zdaniem mogę narazić się wielu kinomanom). Nie wiem czy to kwestia tego, że Brad Pitt nie pasował mi do roli Cygana. Odegrał ją świetnie, ale ja widziałam tam bardziej Benicia del Toro (mam świadomość, że chodziło o koczowników-Nomadów, a nie o Romów, jednak i tak nie zgrywało mi się). Nie widziałam też tam kinowego powiewu świeżości, za to powtarzalność – inspirację gangsterskim duetem Johna Travolty i Samuela L. Jacksona z „Pulp Fiction”. Oni byli jednak lepsi. Od brytyjskiego humoru wolałam wersję i żarty Quentina Tarantino.

Ale gdy nie tak dawno zadebiutowali w kinach „Dżentelmeni” – ostatni film Ritchiego – z każdej strony dochodziły mnie zachwyty. Zaczęłam zastanawiać się, czy nie są one na wyrost, czy nie bazują po prostu na dobrej opinii słynnego reżysera, byłego męża Madonny. Byłam ciekawa, choć i trochę sceptycznie nastawiona. Wyczekiwałam więc aż film pojawi się w telewizji, by móc to sprawdzić. Kilka dni temu miał on premierę na Canal+ i powiem, Wam tylko tyle: pe-tar-da! Nie spodziewałam się czegoś tak dobrego.
Czapki z głów, bo wchodzą oni – prawdziwi angielscy dżentelmeni. Będzie wystrzałowo.

dzentelmeni orange

 

Garnitur, giwera i trawka

Od początku zostajemy zbombardowani – ogromem informacji, no i szybko rozbryzguje się krew na szklance piwa. Tylko czyj to kufel, kto jest trupem i czemu spotkał go taki los? Jak pociski z karabinu maszynowego padają kolejne fakty. Trzeba być bardzo czujnym. Zapomnijcie o nudzie. Najpierw nie wiemy o co chodzi, a wraz z Hugh Grantem i jego opowieściami powoli składamy sobie całą historię. Żeby nie mówić Wam za wiele i nie psuć przedniej zabawy, bo sama przyjemność z rozszyfrowywania, zdradzę tylko zalążek fabuły.

filmy na weekend

Mickey Pearson (Matthew McConaughey) to mafiozo-dżentelmen, gangster z klasą. Ubiera się stylowo, kulturalnie się wypowiada, ma ukochaną żonę (nie w wieku córki, ani nie otacza się wianuszkiem kobiet, jak to zwykle bywa przy takich postaciach w filmach). Od razu go polubiłam. No i ma on jeszcze – jako pracę i hobby – swoje plantacje. Dla zasady nie handluje twardymi narkotykami, tylko marihuaną, którą hoduje pomiędzy eleganckimi, angielskimi rezydencjami dawnych lordów. Jednak trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść, niepokonanym (w przypadku gangsterów to określenie nabiera drugiego dna). Dlatego Pearson chce sprzedać swój dyskretny, ale dochodowy biznes i mając już miliony, jak nie miliardy, udać się na zasłużoną emeryturę. Warto tylko znaleźć odpowiedniego kandydata na zastępstwo, tak by interes trafił w dobre ręce. Chętnych jest wielu i tu zaczyna się nieczysta oraz nieoczywista rozgrywka. Na śmierć i życie i blanty.

Dżentelmeni recenzja

 

Niezły przekręt

Inteligentna gra z widzem, wartka akcja (bez nadmiernych pościgów i strzelanin, a z zaskakującą i imponującą tempem narracją), cudowny czarny humor, dobrze rozpisane oraz zagrane postaci – tak w skrócie można opisać „Dżentelmenów”. W rzeczywistości nie ma tu dużo o narkotykach, ani nie będzie za wiele przemocy. Jest wielowątkowa fabuła, intryga, zagadka. Reżyser bawi się z widzami – czasem ich zwodzi, puszcza oczko i mylne tropy, zaskakuje. Po prostu taki kinowy przekręt.

Film bazuje na świetnych dialogach, na mniejszych i większych rolach, gdzie każda jest prawdziwą perełką. No i jest komedią gangsterską, która naprawdę bawi. Do tego ma smaczki – kto by pomyślał, że znajdą się tam nawiązania do… „Opowieści z Narnii” czy „Kupca weneckiego” oraz różne kulturalne aluzje czy gry słowne, które czynią ten kąsek jeszcze lepszym. Polecam, jeśli macie możliwość, oglądania w oryginale z napisami. W wersji z lektorem umykają nieraz językowe zabawy, które dostarczają humoru i pikanterii. Czysta oraz jakże przyjemna rozrywka.

gentelman movie

 

Zagrajcie to jeszcze raz panowie

Choć główną rolę gra tu Matthew McConaughey i całkiem niezłe mu to wychodzi, to show kradną inni dżentelmeni. Nie tylko ci z błękitną krwią w żyłach, ale i ci w dresach i z kebabem w dłoni. Colin Farrell („Ondine”, „Intermission”) jest tutaj najlepszy! Wnosi najwięcej kolorytu i humoru.

dzentelmeni recenzja filmu

Ciekawie jest też w przypadku Hugh Granta („Dziennik Bridget Jones”, „Był sobie chłopiec”), który dotychczas grywał słodkich i nieporadnych kobieciarzy, a tutaj ma nietypową, jak na niego i jego warunki, rolę. Jednak postawa amanta (ta sama mimika, gesty) chyba na zawsze zapisała się w jego osobie.

Uśmiech na mojej twarzy zagościł, gdy na ekranie pojawił się też Jeremy Strong – aktor może i mniej popularny, ale za to znany z roli w serialu HBO – „Sukcesja”, gdzie był niesamowity. Pozytywnym zaskoczeniem jest też Charlie Hunnan („Król Artur”) – klasa w tym filmie i klasa sama w sobie. I choć kobiece role pojawiają się, to trzeba przyznać, że to panowie tu rządzą. A Guy Ritchie pokazuje, że nawet w półświatku można być dżentelmenem, a smoking idzie w parze z rewolwerem. Jest to miła odmiana dla typowego kina akcji, gangsterskiego, nakreślonego w ciemnych barwach. Tutaj nie brakuje szaleństwa. To także dość oryginalny portret bossa narkotykowego, którego dziś kino przedstawia często jako typ pokroju Pabla Escobara. Mickey Pearson to barwna postać, a jego świty mogłaby pozazdrościć sama Królowa Elżbieta. A na koniec powiem już tylko jedno – panowie, dżentelmeni – ależ to było dobre!

dzentelmeni recenzja giska orange

 

Film można oglądać na kanale Canal+, czyli w wybranych pakietach Orange Love z telewizją i internetem. Natomiast na HBO znajdziecie  seriale nominowane do tegorocznych nagród – Złotych Globów – m. in. „Mały Topór” czy „Od nowa”. W tym ostatnim tytule nasz bohater – Hugh Grant pokaże swoje kolejne, mroczniejsze oblicze. Towarzyszyć mu będzie Nicole Kidman. Warto obejrzeć. A jeśli chcecie przeczytać o innych dżentelmenach, np. włamywaczach – polecam moją wcześniejszą recenzję serialu „Lupin”. A Wy jakie filmy na weekend polecacie?

 

 

 

 

 

Udostępnij: Co obejrzeć w weekend? „Dżentelmeni” – w tych panach zakochacie się na zabój!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Zielony Operator

Okiem Juliena: Jak zielone będzie 5G? (2)

Julien Ducarroz

26 lutego 2021

Okiem Juliena: Jak zielone będzie 5G?
2

Dziś dołączyłem do Hani w ramach cyklu Eko-Piątki, aby podzielić się kilkoma przemyśleniami na gorący temat: 5G i jego wpływu na środowisko. A zatem, jak bardzo zielone jest 5G?

Kiedy myślimy o wpływie każdej nowej technologii telekomunikacyjnej na środowisko, dominują trzy zagadnienia: energia, urządzenia klienckie i sprzęt sieciowy.

Z jednej strony, 5G pozwoli nam na przesyłanie znacznie większej ilości danych niż obecnie, nawet do 1000 razy więcej, a więcej danych oznacza więcej energii potrzebnej do zasilania cyfrowych autostrad. Z drugiej strony – jest to pierwsza generacja sieci komórkowych, która została zaprojektowana aby oszczędzać energię, łącznie z zastosowaniem fotowoltaiki do zasilania tzw. small cells, zdolnością do dynamicznego dostosowywania ich mocy do aktualnego ruchu, a nawet czasowego wyłączania, gdy w pobliżu nie ma użytkowników. Renee Cho z Columbia University porównała efektywność energetyczną 4G i 5G na prostym i namacalnym przykładzie – ściągania filmów. Okazuje się, że sieć nowej generacji może być ponad 16 razy bardziej wydajna niż jej poprzedniczka. Sieć dosyłowa dla technologii 5G będzie wymagała światłowodu, który jest również znacznie bardziej energooszczędny niż starsze, miedziane technologie. Dziś dyskusja na temat zużycia energii przez ICT skupia się na 5G, ale powinniśmy zrobić krok do tyłu i spojrzeć na miks energetyczny branży jako na odrębne zagadnienie. Niezależnie od 5G musimy stać się bardziej ekologiczni. Dlatego w Orange postawiliśmy na farmy wiatrowe, które zaspokoją do 10% naszego rocznego zapotrzebowania na energię, i wcale nie zamierzamy na tym poprzestać.

Pod koniec ubiegłego roku, raport opublikowany przez francuską Wysoką Radę ds. Klimatu wywołał debatę na temat wpływu przejścia na 5G na środowisko, jaki będzie miała ta zmiana na rynku urządzeń. Kolejne poważne wyzwanie, z którym musimy się zmierzyć to odpady elektroniczne. Ale zanim przyjrzymy się temu problemowi, jest coś, o czym musimy pamiętać. Odpady elektroniczne stanowią bezsprzecznie duży problem i powinno być oczywiste, że musimy się nim zająć. Jednak to, o czym musimy pamiętać, to żywotność urządzeń. Mówiąc wprost: rzeczy się zużywają. I choć przedłużanie życia naszych urządzeń, na przykład poprzez rozwijanie ofert odkupu i odnawiania smartfonów, jest niezbędne, to prawda jest taka, że w końcu te urządzenia i tak będą musiały zostać wymienione.

Przejście na 5G nie nastąpi w tym samym czasie dla wszystkich użytkowników sieci komórkowych. Jest bardziej prawdopodobne, że będzie to proces stopniowy. Nie wszyscy klienci będą chętni do wymiany telefonu tylko dla 5G, a nadejście 5G nie spowoduje automatycznego wyłączenia istniejącej sieci 4G.

Podobnie sprzęt sieciowy wymaga konserwacji i modernizacji, aby klienci mogli bezawaryjnie korzystać z usług.

Biorąc to wszystko pod uwagę, czy 5G będzie wiązało się z e-odpadami? Tak. Czy te odpady powstałyby niezależnie od 5G? Prawdopodobnie tak.

Dlatego też musimy spojrzeć poza generację technologii, z którą obecnie pracujemy, i skupić się na przejściu do gospodarki obiegu zamkniętego. Budowanie świadomości wśród użytkowników cyfrowych technologii jest koniecznością. Musimy powiedzieć naszym klientom, jak wiele znaczą ich ekologiczne gesty i wspierać ich w dokonywaniu takich wyborów, chociażby poprzez ułatwianie recyklingu i zachęcanie do ponownego wykorzystywania tych cennych zasobów. Metale szlachetne i minerały, z których zbudowane są nasze stare telefony, mogą i powinny być poddane recyklingowi. Tylko w ten sposób możemy pozwolić im powrócić do gospodarki jako część nowych produktów. Aby pokazać potencjał recyklingu technologii posłużę się przykładem: organizatorzy Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które miejmy nadzieję odbędą się już niedługo, zdecydowali, że ich medale zostaną wyprodukowane zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. W sumie zebrali niemal 80 ton starych urządzeń, a zawarte w nich metale szlachetne zamienili na 5 000 złotych, srebrnych i brązowych medali.

Co więcej, 5G niesie ze sobą ogromny potencjał dalszej optymalizacji wykorzystania zasobów i ograniczenia emisji dzięki cyfryzacji. Unia Europejska dostrzega tę możliwość, czyniąc z niej kluczowy element nowego zielonego ładu. W warunkach przemysłowych, 5G przyniesie prawdziwe nowe otwarcie, maksymalizując wydajność i pomagając ograniczyć ilość odpadów – tak jak w fabryce Schneidera we Francji, wyposażonej przez Orange w pierwszą prywatną sieć 5G. Rozwój systemów IoT (Internetu rzeczy) może wspierać inteligentniejsze miasta, lepiej zarządzające ruchem ulicznym, systemami oświetlenia i innymi usługami publicznymi. Dzięki rozszerzeniu możliwości inteligentnych czujników, będziemy mogli lepiej wykorzystywać potencjał energii odnawialnej.

Czy zatem 5G będzie bardziej lub mniej ekologiczna niż wcześniejsze generacje sieci komórkowych? Wierzę w zieloną stronę mocy. W końcu technologia to narzędzie, i to od nas zależy, do czego i jak zostanie wykorzystana.

Udostępnij: Okiem Juliena: Jak zielone będzie 5G?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the House. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 16:10 01-03-2021
    Również wierzę w zieloną stronę mocy i mocno Wam kibicuję w dążeniu do bycia super-eko :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Tau Ceti 19:13 21-03-2021
    Dobrze, że nowa generacja sieci mobilnych ma być bardziej wydajna pod względem zużycia energii, której koszty są spore i rosną. Rosnące koszty zużycia energii ostatecznie ponoszą klienci w cenach usług. A co do możliwości czasowego wyłączania niektórych stacji to zdaje się, że wasza fioletowa konkurencja już dziś czasem wyłącza w nocy pasmo 2600 mHz.
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej