Mobilne gry wciągają nas w świat mikropłatności
Przewijasz media społecznościowe i widzisz prostą, wciągającą minigrę z bohaterem, skarbem i ucieczką. Pobierasz aplikację, a po pięciu minutach okazuje się, że gra wcale nie jest taka prosta. Zarządzasz zamkiem, czekasz 4 godziny na postawienie tartaku i jesteś zachęcany do zakupu „Pakietu Startowego za 4,99 zł”. Co tu się stało? Wpadłeś w pułapkę marketingu, którego korzenie sięgają czasów FarmVille na Facebooku.






