EA FC 27 to nic nowego, ale jest stadion Legii

06 października 2026
EA FC 27 to nic nowego, ale jest stadion Legii

Pewne rzeczy się nie zmieniają. Raz w roku jest gwiazdka i premiera EA Sports FC. To oznacza, że wspólnie z Rosiem testujemy kolejną edycję kultowej gry. Sprawdźmy, kto wygra tym razem w meczu dwóch wyjadaczy i opowiemy, czego nowego możecie się spodziewać.

Jeśli oczekujecie wielkich zmian w EA FC 27 - muszę Was zawieść. Prócz szaty graficznej, HUD-u i kwestii komentatorów nic się nie zmieniło. To ta sama wirtualna "kopanina" co zwykle. Liczą się umiejętności, refleks i to czy masz taktykę. Widać jednak, że gra z roku na rok jest coraz bardziej szczegółowa. Odniosłem wrażenie, że dopracowano rejestrację i naturalność ruchów, czy zwodów graczy.

Z nowinek jest tu tryb sandbox, gdzie w na otwartej mapie wykonujesz zadania, spotykasz znajomych, z którymi możesz pograć w piłkę i spacerujesz po wirtualnej "stolicy futbolu". Trochę takie podwórko, ale wirtualne. Niestety nie było nam dane spróbować tej formy rozrywki w grze, ponieważ trzeba mieć opłacony abonament Game Pass. Mimo przeszkód postanowiliśmy ocenić EA FC 27 w klasyczny sposób. Czyli w standardowych "sparingach" oraz trybie Rush.

El Classico - czy coś się zmieniło

To właśnie to co interesuje graczy najbardziej. Możliwość pogrania z kumplami na kanapie w trakcie imprezy czy spontanicznego spotkania.

Na start wleciało "El Clasico" czyli spotkanie tytanów hiszpańskiego futbolu. Rosiu - Barca, ja niestety - Real. Nasz bezpieczniak bronił tytułu mistrza, który w prawdziwym świecie zdobyła Blaugrana. Rozpoczynamy mecz. Barca strzela pierwszego gola autorstwa - jak ostatnio w prawdziwym życiu - Raphinhy. Mimo mentalnego upadku moi zawodnicy zachowali znacznie więcej sił niż mocno przemęczeni wirtualni rywale. Rosiu zmienił zespół po przerwie (warto przy tym zauważyć, że ekran taktycznych zmian został przebudowany w porównaniu z ubiegłoroczną edycją), ale odpowiedziałem na to szybką bramką Mbappe.

W trakcie meczu natrafiliśmy na irytujące problemy z dźwiękiem. Muzyka na stadionie zagłuszała komentatorów, mimo maksymalnego ściszenia głośności w głównych ustawieniach. Ten uciążliwy błąd ustąpił dopiero w drugiej połowie naszej rywalizacji. Zdekoncentrowany Rosiu sfaulował mnie w polu karnym, a jedenastkę pewnie zamieniłem na gola. Podczas dogrywki wykonałem kluczowe zmiany, zachowując wcześniej cenne siły najlepszych rezerwowych zawodników. Mbappe skompletował hat-tricka i pięknym strzałem przesądził o losach tego arcyważnego meczu. Rosiu nie zapewnił utrzymania zeszłorocznego mistrzowskiego tytułu.

Polskie podwórko w EA FC 27

Drugie starcie przeniosło nas na polskie podwórko w wyjazdowym meczu Jagiellonii z Legią Warszawa. Nie bez przyczyny wyjazdowy - Stadion Wojska Polskiego im. Kazimierza Deyny to pierwszy polski obiekt, odwzorowany w EA FC! Kibice stołecznego zespołu nie będą zawiedzeni. Nawet ci najmłodsi - bo w przerwach można zobaczyć spacerującego po murawie Misia Kazka, maskotkę zespołu. Tereny wokół stadionu zostały sztucznie wygenerowane jako klasyczne i generyczne zachodnie miasto. Twarze zawodników polskiej ligi prezentują się na bliskich zbliżeniach całkiem realistycznie i naprawdę dobrze. Zdecydowanie najlepiej wygląda Bartek Kapustka mimo dostrzegalnych braków w skanach wielu innych graczy naszej ligi.

Polska potyczka była równie zacięta i niesamowicie wyrównana. Podstawowy czas gry oraz długa dogrywka nie przyniosły decydującego i szybkiego rozstrzygnięcia. Może dlatego, że czasami piłkarze potykali się o własne nogi. Prawdziwe "Ekstraklasa Moments". Czasami mam wrażenie, że seria EA FC staje się aż nazbyt realistyczna. Dopiero pełne nerwów rzuty karne wyłoniły zwycięzcę. Tym razem Rosiu triumfował po naprawdę wybitnie zaciętej i bardzo ciężkiej taktycznej walce. Otto Hindrich w prawdziwym życiu kilka dni temu sześciokrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki w rywalizacji z reprezentacją Polski. Na własnym klubowym boisku wykazał niesamowite umiejętności bramkarskie.

mecz jagielonia fc27 legia stadion legii

Rush - jak zwykle szybki, ale nic nowego

Zabawny i dynamiczny tryb Rush to sprawdzone emocje bez wprowadzania rewolucyjnych nowości. Bartek grający reprezentacją Polski szybko pokonał norweską kadrę prowadzoną przez Rosia.

polska vs norwegia fc27

Kolejnym meczem w tym był pojedynek Barcelony i Bayernem Monachium. Pojawiające się niebieskie kartki oznaczają bezwzględne minutowe zejście osłabionego gracza prosto z boiska, ale o dziwo dobrze radziłem sobie wirtualnym osłabieniu. Szybko i fenomenalnie odrobiłem początkowe wysokie straty pomimo uciążliwej gry z jednym graczem mniej. Ostatecznie starcie przegrałem minimalnie 5:6. Wymarzona sytuacja podbramkowa w ostatnich sekundach została zmarnowana przez Lamine Yamala.

tryb rush fc27

Niestety w tej intensywnej formie rozgrywki nadal dramatycznie brakuje komentarza meczowego po polsku. Ponadto brak pełnej polskiej lokalizacji w tym konkretnym wariancie wywołuje dziwne uczucie niekompletności. Gra pozbawiona lokalnych komentatorów traci odrobinę unikalnego telewizyjnego klimatu. Mimo to grało się nam świetnie i polecany. Jeżeli też chcecie doświadczyć najnowszych boiskowych przeżyć, grę możecie kupić w sklepie Microsoft za pomocą "Płać z Orange".

Scroll to Top