Dostajecie czasami SMS-y od kurierów? W sumie jak się tak zastanowić, to ja chyba... nie. Maile, pushe z aplikacji firmy kurierskiej - to tak. Ale SMS-y nie. Nie zmienia to jednak faktu, że oszustwa "na kuriera", bazujące na wiadomościach tekstowych, ciągle mają się dobrze.
Za czasów pandemicznych absolutnym hitem była wiadomość o konieczności "dopłaty za dezynfekcję paczki". Wtedy zaobserwowaliśmy największy wzrost tego typu oszustw. No i o ile wcześniej SMS-y o "wstrzymaniu paczki", czy "błędnym adresie" nie były przesadnie częste - od tamtej pory trafiły do krajowej czołówki przekrętów.
To akurat jeden z niewielu rodzajów kampanii phishingowych, przy których zastanawiam się, czemu dajemy się na nie łapać? Jak pisałem na początku - nie przypominam sobie w ogóle tego typu SMS-ów od firm kurierskich. Jedyna tego typu korespondencja w moim przypadku dotyczyła zmiany automatu, do którego trafiła paczka z uwagi na przepełnienie pierwotnego urządzenia.
Warto obejrzeć ten film. Nawet jeśli teraz sezon kurierski jest spokojny, lada moment zainteresowanie usługami dostarczania przesyłek zacznie rosnąć. Za 3,5 miesiąca - Boże Narodzenie. I największe żniwa - dla sklepów, dla kurierów i... dla oszustów. Nie zaszkodzi wbić sobie zawczasu w głowę na co musimy uważać.

