Urządzenia

Co w gadżetach piszczy (29)

6 lipca 2019

Co w gadżetach piszczy (29)

Wracamy z gadżetami, tęskniliście? Dziś coś na sen, na czyste mieszkanie i… w sumie sam nie wiem na co. Fajny laptop po prostu 🙂

Bose SleepBuds – Najdroższe zatyczki do spania na świecie

Wielokrotnie mówiłem, chyba nawet na blogu przy testach opaski do spania, że gdybym był jednym ze smerfów, byłby to Śpioch. Dobra, ewentualnie Maruda, ale chyba bardziej śpioch. Stąd w moje ręce (czy raczej do moich uszu) musiały prędzej czy później trafić Bose Sleepbuds. Produkt, który w zasadzie… nie powinien powstać.

Wiem, wiem – nieźle się zaczyna 🙂 No ale sami powiedzcie, czy w sytuacji, gdy robi się topowe słuchawki z aktywną redukcją szumów, ma jakiś sens robienie zatyczek… bez tej funkcji? I z możliwości puszczenia w nich jedynie preinstalowanych dźwięków? Co więcej – wycenienie ich na niemal 1200 złotych? Z czysto biznesowo punktu widzenia ciężko mi to objąć rozumem.

W kwestii używania rzecz jasna nie ma się do czego przyczepić. Same zatyczki to mikroskopijne „pchełki”, które możemy umieścić w gumkach o trzech różnych rozmiarach. Są one wyprofilowane tak, by dzięki dodatkowemu zaczepianemu o małżowinę „haczykowi” nie wypaść z uszu nawet jeśli straszliwie się wiercimy (mnie jedna wypadła raz). A co potem? Instalujemy aplikację na smartfonie, uruchamiany jeden z predefiniowanych usypiających dźwięków (ja najbardziej lubię szum wodospadu), ustawiamy godzinę pobudki i dźwięk, który łagodnie wybudzi nas ze snu… i tyle.

To działa. Naprawdę śpię dobrze, mocno, a odczyty z mojego smartwatcha pokazują, że również efektywnie. Na pewno SleepBuds znajdą swoich amatorów, ale ja w tej cenie spodziewałbym się znacznie więcej.

Roomba 696 – Czysto, markowo i dostępnie

Moja babcia – chyba nawet pisałem o tym na blogu – określała kiedyś każdy odkurzacz mianem „elektroluks”. Tak to już jest, że rozwiązania niektórych firm stają się synonimami całej kategorii sprzętów. Zmieniły się czasy, zmieniły odkurzacze, a ja – po babci? 🙂 – na robota sprzątającego mówię po prostu „Roomba”.

W większości przypadków ta marka wywołuje błagalne rozmarzone spojrzenia na okrągły kształt odkurzacza, a następnie smutne zerkanie na widniejącą pod nim cenę. Tak, topowe sprzęty iRobot Roomba to nie są tanie rzeczy, ale kto powiedział, że zawsze trzeba brać to, co najdroższe?

Roomba 696 od trzech miesięcy regularnie sprząta moje 70-metrowe mieszkanie. Dobra, gwoli dokładności to regularnie sprząta salon i kuchnię, bo w pozostałych zaułkach mogłaby się pogubić i nie wrócić do stacji dokującej. Pytanie jednak, czy koniecznie musimy mieć odkurzacz, który narysuje sobie dokładną mapę wszystkich podłóg i optymalizując trasę odkurzy je szybciej niż my? Mnie i tak w trakcie dnia nie ma w domu, raz na tydzień/dwa mogę wyczyścić ręcznie pojemnik na brudy i co 7 dni „ręcznie” przestawiać „Hipacego” (jak ochrzciłem swoją Roombę) do innych pokojów. Bo to, że zapłacimy za niego poniżej 1/3 ceny najbardziej wypasionego modelu, powoduje, że staje się znacznie bardziej dostępny. A uwierzcie mi – to naprawdę ułatwia życie.

Huawei Matebook D14 – Cichy, skromny, niepokonany?

Przyznam się Wam do czegoś. Zapomniałem już czym jest prywatny laptop… Dobra, może nie do końca, bo zdarzało mi się czasami korzystać z Chromebooka, ale żeby taki zwykły, na Windowsie? Po co, skoro do grania mam konsolę, a do internetu smartfona albo tablet?

No ale jak dają do testowania to się nie narzeka, tylko bierze 🙂 A najpopularniejszy laptop w Polsce w ostatnim roku, Matebook D14 od Huaweia, nie jest czymś, czego nie chciałoby się w ręce wziąć. Zgrabna, aluminiowa, przypominająca Macbooka (hihi, tylko z pawiem zamiast jabłka) obudowa, niecałe 1,5 kilograma nie przeszkadzające zbytnio jako dodatkowy ładunek w plecaku.

Jak to działa? Nie byłem chyba nigdy PC hardcore userem (a już na pewno nie w erze post PC), mogę więc powiedzieć, że nie ma się do czego przyczepić. Internet i praca biurowa – błysk. Gry – też bez żadnych uwag, choć faktycznie w produkcje AAA nie grałem (od tego mam konsolę). Procesor Ryzen 5 karta graficzna Radeon Vega dają radę. Ekran? Cóż, filmy czasami oglądałem od razu na ekranie komputera, bo z lenistwa nie chciało mi się podpinać kabla HDMI do monitora. Nawet jeśli przewalczyłem lenia, wolałem, gdy dźwięk odtwarzał komputer. Głośniki stereo z certyfikacją Dolby Atmos niestety przebijają mój całkiem niezły domowy telewizor.

Ciężko mi wyobrazić sobie standardowe zastosowanie, któremu Matebook D14 nie dałby rady. A kupić możecie go w naszym sklepie 🙂

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (29)

Urządzenia

Testujemy Huawei P30 Pro

17 kwietnia 2019

Testujemy Huawei P30 Pro

Na ten telefon – wybaczcie kolokowializm – jarałem się, jak Rzym za Nerona. Już jakiś czas wcześniej, hmmm, powiedzmy, że dochodziły do mnie plotki ;), że aparat fotograficzny nowego Huaweia wyrwie z butów. Gdy więc już ze śliną cieknącą z kącika ust niczym wygłodniały wilczur dorwałem wreszcie P30 Pro, odpaliłem aparat i…

Wow. Testuję telefony od lat i ciężko mnie czymś zaskoczyć. Ale żeby telefon zrobił takie zdjęcie, bez statywu? Zatkało mnie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#Księżyc #moon @huaweimobilepl #p30pro #darkness

Post udostępniony przez Michał Rosiak (@rosiu36)


Nie oszukujmy się – w ostatnim czasie flagowe smartfony wydają się być bliźniaczo podobne do siebie. O ile Huaweia P30 Pro, można do złudzenia z wyglądu pomylić z edycją ubiegłoroczną, o tyle „w środku” to coś zupełnie innego. Jak dla mnie – mega innowacyjnego. A zanim zobaczycie poniższy film, zastanówcie się, czy nie mielibyście ochoty mieć takiego samego telefonu? Nie musicie go nawet kupować 🙂 – zajrzyjcie na wpis konkursowy, uruchomcie kreatywność i cieszcie się zwycięstwem. Warto spróbować 🙂

Udostępnij: Testujemy Huawei P30 Pro

Urządzenia

Huawei P30 Pro – smartfon z kosmicznym aparatem do wygrania

15 kwietnia 2019

Huawei P30 Pro – smartfon z kosmicznym aparatem do wygrania

Bez znaczenia, na który portal technologiczny zajrzę wszędzie czytam o fenomenalnym aparacie najnowszego flagowca Huawei. Widziałem zdjęcia nim robione i faktycznie jest efekt WOW.  Jest to także jeden z pierwszych smartfonów, który potrafi uchwycić światło gwiazd. I to jedna z inspiracji dla tego kosmicznego konkursu. Drugą są możliwości jego aparatu do robienia zdjęć przy słabym oświetleniu. I to sprawiło, że wpadłem na pomysł kosmicznego konkursu. Światło naszego Słońca do zewnętrznych granic naszego Układu Słonecznego dociera bardzo osłabione, dlatego tak ważne jest tam robienie zdjęć przy bardzo słabym świetle.

Czas na zadanie konkursowe: „Jaki element krajobrazu znajdujący się w naszym układzie słonecznym chciałbyś sfotografować, gdybyś do dyspozycji miał / miała rakietę międzyplanetarną i kosmiczny Huawei P30 Pro”

 Choć rakiet międzyplanetarnych jeszcze nie uświadczymy, to Huawei P30 Pro już jest, dlatego pod uwagę będziemy też brali pod uwagę to czy wykonanie zdjęcia jest realne. Na całe szczęście te smartfon robi świetne zdjęcia nocne, więc powinniście sobie poradzić nawet na księżycach Neptuna czy Urana. Choć nigdy tam nie byłem, więc głowy nie położę.

Na odpowiedź w naszym kosmicznym konkursie macie czas do 22 kwietnia. Odpowiadacie w komentarzach, a wypowiedzi mogą mieć maksymalnie 400 znaków (ze spacjami). Prosimy o nieumieszczanie zdjęć w linkach. Zakładam, że jeżeli nie braliście udziału w którejś z misji Apollo, ani nie polecieliście obok manekina w kierunku Marsa rakietą Heavy Falcon to ich nie macie 😉 Za to liczę na Waszą kreatywność, pomysł i zaangażowanie.

Tradycyjnie, regulamin znajdziecie tutaj.

Aktualizacja 16:00 – rozstrzygnięcie

 Bardzo Wam dziękujemy za udział w naszym kosmicznym konkursie. Odlecieliście naprawdę, popisaliście się kreatywnością i sądzę, że Wasze pomysły na wycieczki będą za 100 czy 200 lat stanowić podstawę każdego przewodnika kosmicznego turysty. Jednak smartfon mamy dla Was tylko jeden, co postawiło przed nami bardzo trudne zadanie. Zwycięzcą okazał się Witold, który swoją odpowiedź opublikował 17 kwietnia.  Gratulujemy zwycięzcy, będziemy się odzywać na początku przyszłego tygodnia.

Korzystając z okazji chciałbym Waszą uwagę zwrócić na fakt, że poszukiwanie miłości poza Ziemią nie jest najlepszą drogą do jej znalezienia, a takie pomysły były. Nawet jeżeli na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej są panie astronautki, to jednak lepiej robić to na ziemi.

Kolejny konkurs już wkrótce!

Zbieranie zgłoszeń konkursowych już się zakończyło.

Zgłoszenia

komentarz
Katarzyna 2019-04-22 23:59:05
mając P30 Pro i rakietę wczułbym się w rolę ziemskiego szpiega i sfotografował "Kallisto" jeden z najciemniejszych i najpiękniejszych księżyców w układzie słonecznym, myślę, że istoty pozaziemskie coś tam ukrywają, dzięki trybowi nocnemu i matrycy szerokokątnej wiedziałbym dokładnie co, a z racji niesprzyjających warunków zdjęcia wykonywałbym z poziomu statku przecież Huawei posiada 50x SuperZoom
komentarz
Jędrzej 2019-04-22 23:58:41
Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Chciałbym sfotografować powierzchnie obu tych planet i wykazać, że dzieli je tak wiele jak ją i jego, jednocześnie mają tyle wspólnych cech. 80 % powierzchni Wenus- równiny wulkaniczne, choć jasność jej oślepia. Mars ukazuje natomiast różnorodność szczegółów powierzchni. Obie liczą 95 % CO2. Czyżby zdjęcie mogło połączyć naukę, uczucie i sztukę?
komentarz
Dariusz 2019-04-22 23:58:17
Za pomocą telefonu zdecydowanie zrealizowanym serię pt. księżyce planet naszego Układu Słonecznego. Każdy z nich jest inny, ma swój unikalny charakter. Fajnie byłoby to pokazać w ciekawy sposób 🙂
komentarz
Maciej 2019-04-22 23:57:00
Wg mnie najlepszym i najciekawszym wykorzystaniem możliwości Huawei P30 Pro i jego aparatu byłaby podróż rakietą do każdej planety Układu Słonecznego i wykonanie z ich perspektywy zdjęcia, na najbardziej optymalnym zoomie, przedstawiającego Ziemię. Moglibyśmy wtedy zobaczyć Ziemię z każdej możliwej perspektywy w naszym Układzie!
komentarz
Tomasz 2019-04-22 23:54:47
Pokazaliście na reklamie i w testach zdjęcie Księżyca z Ziemi. Najlepszą i najbardziej prawdopodobną opcją do wykonania dla użycia rakiety I Huawei P30 PRO byłaby podróż na Księżyc i zrobienie zdjęcia Ziemi, na najwyższym zoomie, z tej perspektywy. Mielibyśmy idealne porównanie do tego co pokazał ten aparat na Ziemii!
komentarz
Jan 2019-04-22 23:20:09
Nie musiałbym wcale tak „daleko” lecieć – w pełni zadowoliłaby mnie (i przy okazji przyszłych astronautów) podróż na orbitę okołoziemską, by fotografować śmieci będące pozostałościami po wystrzeliwaniu wszelkiego rodzaju rakiet. Dzięki ultraszerokokątnemu obiektywowi, super zoomowi i włączonej geolokalizacji, cykałbym fotki, które pomogłyby w przyszłości wyłapać krążące kawałki kosmo-odpadów.
komentarz
Mateusz 2019-04-22 23:05:59
TAKIM sprzętem z TAKIMI możliwościami i TAKIMI funkcjami chcialbym sfotografować coś czego jestem fanem, a mianowicie zorzę polarną widzianą z perspektywy kosmosu. Na naszym globie niesamowite zjawisko - fenomenalne barwy, wspaniały spektakl dla widza, mnóstwo wrażeń. Do tego chciałbym również uwiecznić fioletową zorzę na Marsie. To byłoby coś, pokazać takie wyjątkowe kosmiczne krajobrazy!
komentarz
Mateusz 2019-04-22 23:03:16
Gdybym miał do dyspozycji rakietę i Huawei P30 Pro, ziściłyby się wciąż drzemiące we mnie marzenia dziesięcioletniego pasjonata astronomii, który to w 2005 roku usłyszał o odkryciu zagubionej planety Eris – jednego z najbardziej odległych znanych ciał Układu Słonecznego. Udałbym się na Eris, aby jako pierwszy w historii wykonać jej nieziemską sesję zdjęciową za pomocą kosmicznego Huawei P30 Pro.
komentarz
Paweł 2019-04-22 22:57:47
Wyzwaniem byłoby sfotografowanie najciemniejszych obiektów w układzie słonecznym. Czyli księżyców Febe i Proteusz. Odbijają ledwie 6% padającego na nie światła. Febe to księżyc Saturna numer 9 a Proteusz Neptuna numer 8. I taka zabawa cyferkami. 98 rok to rok przełomowy dla dzisiejszego Orange - debiut TPSA na giełdzie i Huawei - rozpoczęcie współpracy z IBM i początek ekspansji zagranicznej.
komentarz
Paulina 2019-04-22 22:49:58
Gdybym Huawei P30 Pro miała - wszystko bym w koło fotografowała. Daleko latać bym nie musiała - wystarczy bym z pokoju wyjrzała. Mój mąż prawdziwy to Kosmita - o wszystko na Ziemi się pyta. Dzieci też z innej są planety - Youtube, Netfix, Internety. Trud dnia mego jako żony - tak jak Kosmos nieskończony. Wszystko wiruje, wiecznie jest w ruchu - dom zaś jakby po Wielkim Wybuchu.
komentarz
Lukasz 2019-04-22 22:44:16
Obiekty i planety wchłoniete przez czarną dziurę
komentarz
Piotr 2019-04-22 21:43:41
Gdybym posiadał telefon Huawei P30 Pro oraz w pełni sprawną rakietę zrobiłbym sobie selfie z każdą planeta i bym się chwalił na portalach społecznościowych tymi zdjęciami.
komentarz
Sławomir 2019-04-22 18:57:30
Najwspanialszą rzeczą w układzie słonecznym dla mnie są pierścienie Saturna. I z tym świetnym zoomem (którym podobno można dostrzec czarną dziurę) mógłbym uchwycić każdy kryształek lodu z którego są zbudowane. Po sesji z pierścieniami, poleciał bym na obrzeża naszego układu w poszukiwaniu tajemniczej Planety X.
komentarz
Marzena 2019-04-22 18:47:03
Kosmiczna sensacja Jak donoszą media, ktoś zrobił film podwójengo zachodu Słońca z powierzchni Merkurego. Film jest niespotykanie wysokiej jakości. Nasycenie kolorów, ostrość w całej płaszczyźnie kadru, wrażenie 3D. To obecnie najpiękniej sfilmowany zachód poza Ziemią. Ale takim będzie każdy inny, na który skierowany zostanie obiektyw P30. Ag. kosm. przyznją, że jest to nieosiągalne dla ich sond
komentarz
Dawid 2019-04-22 15:37:14
Ja chciałbym dokonać czegoś niezwykłego! Udałbym się na sam koniec naszego układu słonecznego, daleko poza pas Kuipera i zrobiłbym pierwsze w historii zdjęcie Planety X. Odkrycie to na zawsze zmieniłoby nasz świat! Naukowcy do dziś się spierają czy to ciało niebieskie istnieje, a moja fotografia byłaby ostatecznym dowodem potwierdzającym tę tezę Z dużym prawdopodobieństwem może to być planeta skalista, super ziemia i kto wie, może kiedyś zamieszkają na niej ludzie?
komentarz
Maciej 2019-04-22 14:52:29
Pytali:Dlaczego? Bo jest największa, najpiękniejsza, najtrudniejsza, bo ISTNIEJE! Długi lot, Mars, wysoka orbita. Wypadek. Moduł zniszczony, aparat foto także.I olśnienie. Telefon po ojcu ma świetny aparat. Piaskowe burze wciąż zasłaniają widok. Temperatura niska, podtrzymywanie życia ledwo zipie. Ale żyję i uwiecznię Twe piękno. Zalśnisz dla mnie czerwienią wśród chmur Olympus Mons.Będę czekał.
komentarz
Tomasz 2019-04-22 13:39:41
Piękne zdjęcia zawsze robią wrażenie. Większość tych, które widzimy, pokazują piękne lub ciekawe aspekty naszego świata. Są też równie piękne, acz bardziej niezwykłe, zdjęcia spoza Ziemi. Jednak żeby je zrobić potrzebny jest odpowiedni sprzęt - od potężnych teleskopów po lustrzanki z dobrymi obiektywami. Taki Huawei P30 Pro może pokusić się o ich zastąpienie. Może nie do celów naukowych, ale do utrwalenia własnych przeżyć i obserwacji jak najbardziej. Trudno wybrać jeden obiekt w kosmosie, który chciałbym najbardziej zobaczyć na własne oczy - diuny Marsa, chmury Wenus, oko antycyklonu na Jowiszu czy mrowie odmiennych od siebie księżyców, asteroid lub komet. No dobrze - popuszczając wodze fantazji - wbieram zorze na Saturnie. Nie widziałem na własne oczy zórz nawet na Ziemi, więc przy takiej podróży z Huawei P30 Pro z Orange mógłbym spełnić swoje zarówno niebiańskie jak i ziemskie marzenie.
komentarz
Paulina 2019-04-22 12:25:29
Od dziecka pasjonował mnie kosmos i loty kosmiczne 🚀 jak byłam dzieckiem mówiłam że w przyszłości polecę na Marsa i zostanę królowa ufoludków do tej pory przeczytałam masę książek o kosmosie i piłce nożnej to moje 2 największe pasje. Moim nie realnym marzeniem jest gra w piłkę nożną na Marsie do uwieczniania tych chwil przydał by się super kosmiczny telefon który robi równie kosmiczne zdjęcia a sieć orange kosmiczny zasięg który nawet w na Marsie by działał i pozwoliłby podzielić się moja pasją z innymi na świecie za pomocą mediów społecznościowych
komentarz
Damian 2019-04-22 12:12:22
Posiadając do dyspozycji kosmiczny aparat z Huawei p30 pro i wykorzystując rakietę międzyplanetarną zrobiłbym idealne zdjęcie Saturna i jego pierścieni, uważam je za najładniejsze elementy w kosmosie, używając trybu nocnego zdjęcia wyszłyby perfekcyjnie, posiadając do dyspozycji najlepszy aparat na Ziemi moje zdjęcia byłyby dosłownie nie z tej planety. 🙂
komentarz
Justyna 2019-04-22 11:32:59
Mając do dyspozycji rakietę i Huawei 30 Pro chciałabym polecieć na kraniec naszego układu słonecznego i zrobić zdjęcie obejmujące jak najwięcej wspaniałych planet , gwiazd, księżyców i innych obiektów z wykorzystaniem szerokokątnego obiektywu. A dzięki niesamowitej dokładności aparatu powiększała bym zrobione zdjęcie podziwiając każdy obiekt układu słonecznego.
komentarz
Paweł 2019-04-22 09:25:29
Zimna kochanka Zeusa zwana Europą, krążąca wokoło swojego Jowisza. Słyszałem, że pod lodową skorupą, w oceanie, może skrywać się życie. Chciałbym uwiecznić gejzery, które podobno mogą sięgać do 200km, a kto wie, może uchwycić jakąś pozaziemską syrenę w środku. Już nie raz pojawiały się materiały przedstawiające rzekomo UFO, ale zawsze te zdjęcia wglądają jak zrobione tosterem. Nie tym razem!
komentarz
Magdalena 2019-04-22 07:14:09
Ja zrobiłabym zdjęcia krajobrazom Ziemi. Uwielbiam oglądać nasza planetę stojąc na niej i fotografować jej różne rejony. Robienie zdjęć z zupełnie innej perspektywy byłoby super doświadczeniem. Kto wie, może z kosmicznym zoomem Huawei P30 pro okazałoby się, że widać inne obiekty niż mur chiński?
komentarz
Andrzej 2019-04-21 23:36:38
Gdybym miał do dyspozycji rakietę międzyplanetarną i kosmiczny Huawei P30 Pro spełnił bym swoje fotograficzno-kosmiczne marzenie, którym jest uwiecznienie na zdjęciu planety Saturn wraz z jego niezwykłymi pierścieniami. Długo zachwycałem się zdjęciami wykonanymi przez różnego rodzaju sondy i satelity, które według mnie nie oddadzą prawdziwego wyglądu tego pięknego "saturnskiego krajobrazu" jak mistrz mobilnej fotografii w wydaniu Huawei.
komentarz
Paweł 2019-04-21 21:55:00
Zimna kochanka Zeusa zwana Europą, krążąca wokoło swojego Jowisza. Słyszałem, że pod lodową skorupą, w oceanie, może skrywać się życie. Chciałbym uwiecznić gejzery, które podobno mogą sięgać do 200km, a kto wie, może uchwycić jakąś pozaziemską syrenę w środku. Już nie raz pojawiały się materiały przedstawiające rzekomo UFO, ale zawsze te zdjęcia wglądają jak zrobione tosterem. Nie tym razem!
komentarz
Maciej 2019-04-21 21:38:47
MAKEMAKE stworzył ludzkość tak twierdzi Wyspy Wielkanocnej ludność a ja z bliska zrobię z nim selfi pyska PS szacun dla komisji w tak kosmicznej misji tu kosmonautów wielu, szuka kosmicznego celu Gdzie ten Eden? Niestety, Huawei tylko jeden 🙂 chyba jedyny Eden w US (poza Ziemią) to Patera Eden na Marsie --dla jaj Co to za zagatka P30 + kosmiczna armatka? To Oorta Pas Gdzie Orange wyśle nas
komentarz
Patrycja 2019-04-21 16:16:07
Bliska planetoida Didymos. Dokładniej moment zderzenia ze statkiem kosmicznym DART w 2020 r. Pierwsza próba NASA w celu przesunięcia orbity, by zapobiec zderzeniu z Ziemią. Strażniczce planety ma towarzyszyć sonda i dwie nanosatelity. Dlaczego więc takim cudom techniki nie mógłby towarzyszyć kosmiczny Huawei P30 Pro? Jego zadanie to zarejestrowanie momentu zderzenia za pomocą Slow Motion-KOSMOS!
komentarz
Paweł 2019-04-21 10:36:25
Witam, moją odpowiedzią na pytanie konkursowe jest: Sfotografował bym erupcję Kriowulkanu na lodowym księżycu jednej z planet naszego układu słonecznego. W naszym układzie jest kilka planet tzw. "gazowych olbrzymów" które posiadają takowe księżyce (Jowisz, Saturn, Uran, Neptun). Jeżeli muszę sprecyzować dokładnie który księżyc to wybieram Enceladusa, księżyc Saturna. Dlaczego dokonałem takiego wyboru? Odpowiedź jest prosta, ludzie zawsze uwielbiali diamenty, kryształy które załamują światło i powodują efekt brylancji. Teraz proszę sobie wyobrazić erupcję wulkanu, tylko zamiast magmy na zewnątrz zostaje wystrzelona potężna dawka pary wodnej, kryształów soli i cząstek lodu. Myśle że Huawei P30 Pro dałby rady uwiecznić piękno nietypowego Kriowulkanu. Pozdrawiam Paweł
komentarz
Krystian 2019-04-21 10:33:53
3,2,1 start . Czas zadać płaskoziemcom ostatni cios i dostarczyć im niezbity dowód na to że ziemia jest okrągła. Wznoszę się rakietą na odpowiednią wysokość tak aby dostrzec kulistość Ziemi i zaczynam orbitować wokół niej. Biorę Huawei 30 Pro i robię zdjęcia z każdej możliwej strony , a po powrocie publikuje na jedynym portalu w który wierzą Facebooku!! Zwycięża nauka i niesamowita optyka P30 Pro
komentarz
Jan 2019-04-21 01:19:44
Dlaczego chodzi się po górach? „Bo istnieją” – powiedział Reinhold Messner. A dlaczego robi się górom zdjęcia? Bo są piękne. A gdzie jest najwyższa góra w Układzie Słonecznym? Na Marsie: Olympus Mons ma ponad 21 kilometrów wysokości! Zrobić zdjęcie ze szczytu TAKIEJ góry, takim aparatem! Choćby po to warto mieć tę rakietę międzyplanetarną… I tę rakietę wśród smartfonów. Jakież to by były zdjęcia…
komentarz
Mateusz 2019-04-20 11:00:18
Od dziecka pasjonował mnie kosmos. Marzyłem o podróżach w odległe miejsca wszechświata, jednak to Księżyc od zawsze pobudzał moją wyobraźnię, a dzięki wysiłkom podjętym do jego podboju zbudowaliśmy świat jaki znamy obecnie, nasz dom. Dlatego chciałbym udać się właśnie tam, postawić nogę na jego powierzchni i zrobić zdjęcie tego co dla mnie jest tak cenne - planecie Ziemi, która jest moim domem.
komentarz
Mirosława 2019-04-20 06:15:43
Witajcie, jestem The Besciak, Bo tak właśnie na mnie wołają ludzie którzy na smartfonach się znają. Jestem Huawei P30 Pro i super mam w sobie to coś. Jutro w kosmos na międzyplanetarnej rakiecie lecę. Super zdjęcia będę Wam na bieżąco z Marsa słał. Mam w sobie najlepsze fotograficzne "oczka", A dzięki super sieci Orange dostaniecie je za momencik. Jestem Huawei P30 Pro i naprawdę zachwycę Was.
komentarz
Radosław 2019-04-19 23:14:45
Zabrałbym P30 Pro w rejon obłoku Oorta stanowiącego granice naszego układu i podziwiałbym cud narodzin komet i miliardów lodowych pyłów mieniących się w resztkach światła słonecznego.
komentarz
Arek 2019-04-19 13:09:42
Z takim zoomem schował bym się za księżycem i pstrykał fotki sąsiadce pod prysznicem 😉 ps. nie naruszam regulaminu ponieważ robię zdjęcia z poza planety
komentarz
Paweł 2019-04-19 12:41:51
Oczywiście że chciałbym utrwalić rzecz wyjątkową. 8 września 2040 r. w gwiazdozbiorze Panny spotkają się wszystkie jasne planety (Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn), i to w bardzo małej odległości, a tuż obok pojawi się Księżyc. Będzie to na pewno bardzo zjawiskowe spotkanie. Ciekawe jak to będzie wyglądać nieskażone tym wszystkim co jest w ziemskiej atmosferze 🙂
komentarz
Radosław 2019-04-19 12:35:11
Zbliżyłbym się jak najbliżej horyzontu zdarzeń z moim P30 Pro i zrobiłbym zdjęcie czarnej dziurze, a właściwie jej cieniowi otoczonemu przez wspaniały dysk akrecyjny, wyrzucający raz po raz zdumiewające świetliste dżety, które tańczą w koło jej grawitacji. Może przekonałbym się, kto pochłania więcej świtała: czarna dziura czy nowy obiektyw Huawei?
komentarz
Dariusz 2019-04-19 12:28:26
Na Księżyc wezmę cię | selfie zrobimy pośród gwiazd | Pstrykniemy wiosny pierwszy dzień | jak ją witają Jowisz, Mars | Innymi słowy: potrzymam cię w swej ręce | Innymi słowy: z tobą uchwycę więcej | Me życie zdjęciami wypełnij | O głębi ostrości sny spełnij | O mocnym, jasnym zoomie twym | bo marzeniem jesteś mym | Innymi słowy: Huawei P30 Pro chcę | Innymi słowy: kocham Cię! 😉
komentarz
Wiktoria 2019-04-19 10:35:17
Od poranka, do śniadania słońce w drodze Cię pogania. Wpierw Merkury, co się zowie, na dzień dobry Ci odpowie. Dalej lecąc w stronę Wenus, Ziemia, Mars i Jowisz. Ty w pośpiechu zdjęcia kroisz. Światła jest już coraz mniej. Saturn jawi się na horyzoncie, bądź oszczędny, kup w dyskoncie. Neptun, Plun na dobranoc. Złóż życzenia na Wielkanoc Dzień się chyli ku końcowi, pożegnają Cię miejscowi.
komentarz
Dawid 2019-04-19 10:25:14
Będąc na orbicie okołoziemskiej chciałbym oprócz sfotografowania, zrobić LIVE z transmisji wschodu i zachodu słońca. Wyobraźcie sobie, kolacja przy świecach w domu, na ścianie widnieje obraz z zrzutnika pokazujący LIVE z zachodu słońca, który z kosmosu wygląda zupełnie inaczej. Romantyzm wersja master. Drodzy Panowie, wasza kobieta życia Wam tego nie zapomni i z pewnością doceni Wasze starania!
komentarz
Dawid 2019-04-19 10:21:14
Gdybym był na stacji kosmicznej, na orbicie okołoziemskiej. Chciałbym oprócz sfotografowania, zrobić LIVE z transmisji wschodu i zachodu słońca. Wyobraźcie sobie, kolacja przy świecach w domu, na ścianie widnieje obraz z zrzutnika pokazujący LIVE z zachodu słońca, który z kosmosu wygląda zupełnie inaczej. Romantyzm wersja master. Drodzy Panowie, wasza kobieta życia Wam tego nie zapomni i z pewnością doceni Wasze starania!
komentarz
Patryk 2019-04-19 10:03:14
Czas puścić wodzę fantazji i skorzystać z praw fizyki. Jeśli za pomocą naszej rakiety międzyplanetarnej udałoby nam się złamać prędkość światła i zabrać ze sobą gigantyczny teleskop podpięty do matrycy P30 Pro, to po oddaleniu o 180 lat świetlnych od ziemi, patrząc na nią, widzielibyśmy świat z 1839r. i to jak Louis Jacques Daguerre staje się symbolicznie protoplastą fotografii.
komentarz
Ala 2019-04-19 10:02:04
najlepiej zobaczyć słońce potem zobaczyć najbliższe planety potem zobaczyć kometę potem zobaczyć Ziemię z orbity potem zobaczyć planetoidy potem zobaczyć kraniec układu potem odlecieć w głęboki kosmos a zdjęcia przesłać z wiatrem słonecznym
komentarz
Mateusz 2019-04-18 22:18:32
Orange, Orange mnie tu zsyła, o planetach przypomina. Uruchamiam 4k oraz focę na przysłonie jeden dwa. Pas Kuipera różne takie to ujęcia... nie byle jakie. A mój smartfon to jest Pro taki mały młodszy Bro. Jeszcze selfie na Uranie wrzucę jutro na śniadanie. P30 o nim mowa i już mniej mnie boli głowa, więc pakuję swe manatki na Neptunie pstrykam klatki. Wszystko w super jest jakości Huawei to klucz do ostrości!
komentarz
Janusz 2019-04-18 19:35:02
W ten wiosenny poranek lecę dziś na drogi mlecznej drugi kraniec. Z układu słonecznego na pamiątkę chciałbym zabrać zdjęcie zrobione na piątkę. Startuję w nadprzestrzeń w sposób banalny, a ze mną Huawei P30 Pro — wynalazek do zadań specjalnych. Za oknem widzę cudowne rozmycie znajomych planet i gwiazd firmament. Robię więc zdjęcie i zastanawiam się, czy za sto lat tak samo wyglądać to będzie.
komentarz
Łukasz 2019-04-18 19:03:42
Po dogadaniu się z Elonem i skleceniu naprędce Tesli Galaxter z napędem Warp w jego garażu w Łomiankach, i o ile grawitacja pozwoli i nie rozciągnął bym się jak na horyzoncie zdarzeń, wybrałbym się na Enceladusa, jednego z księżyców Satuna. A to wszystko z przynajmniej dwóch powodów: 1) timelapse pierścieni Saturna, 2) nagrać tranzyt Jowisza, jednocześnie będąc przecież tylko niewiele dalej od sondy Juno 🙂 następnie szybki burger na Plutonie i udowadniamy istnienie Obłoku Oorta a na sam koniec zostaje najbardziej epicka sprawa! Pluton, będąc najdalej położoną od słońca planetą w Układzie Słonecznym, prawie nie jest niepokojony jego światłem, a to wręcz idealnie warunki do fotografii Galaktyki Andromedy, tej samej, z którą nasza zderzy się za circa 4,5 miliarda lat. W drodze powrotnej zostaje wypad na Księżyc, obfotografować ziemię, zrobić kolejny timelapse, żeby udowodnić płaszczakom że Ziemia jest geoidą, zajrzeć na jego ciemną stronę i do domu na żurek z grzankami 🙂
komentarz
Marcin 2019-04-18 15:11:54
Było późne popołudnie kiedy przyszedł. Spojrzałem na niego, P30 PRO wyglądał jak zawsze oszałamiająco kolorowo. Błysk w jego oczach wskazywał, że ma jakiś niesamowity pomysł. -Hej, lecisz ze mną? -zapytał P30 patrząc na mnie z uwagą. -Dokąd mój przyjacielu? -Wynająłem na dziś rakietę. Lecimy tam, gdzie z bliska będziemy fotografować niesamowite pierścienie Saturna. Tylko nam się uda...
komentarz
Adrian 2019-04-18 14:44:56
Sfotografowałbym coś co jeszcze nie udało się dokonać żadnemu człowiekowi.Wylądował bym na Wenus i zrobiłbym zdjęcie powierzchni o poranku w czasie poziomo padającego w twarz jakże ciepłego deszczyku z kwasu siarkowego.Jeżeli poleciałbym dalej to sfotografowałbym swoje odbicie w czarnej dziurze tym przesuperowym aparatem jaki ma P30 Pro bo tylko on może rozświetlić nawet czarną dziurę.Następnie dla rozgrzewki lecę na najciemniejszą Płanetę TrES-2b odkrytą 5 lat temu przez teleskop Keplera i zrobił sobie selfie z rakietą i wtedy uznał bym ze faktycznie tylko Huawei P30 Pro z prima rewelacyjnym aparatem na pokładzie może zrobić tak dobre zdjęcie w ciemności gdzie światło mówi dobranoc.
komentarz
Anna 2019-04-18 13:37:25
Zadam jej najpierw pytanie: "Skąd przyszłaś? Kim jesteś? Dokąd zmierzasz", a póżniej cyknę jej zdjęcie P30 Pro. Tak uwiecznię pierwszego imigranta - asteroidę BZ - przybysza z dalekiego kosmosu, który na stałe zagościł w naszym układzie słonecznym. Jeśli okaże się być on stakiem kosmicznym, to użyję P30 Pro raz jeszcze do selfie z kosmitami - opadną im szczęki na widok tak zaawansowanej techniki.
komentarz
Anna 2019-04-18 10:50:02
Gdyby zdobycze technologiczne naszej cywilizacji umożliwiły mi podróż międzyplanetarną, udałabym się na kres galaktyki, by w jednej niepozornej migawce aparatu w jego bezkresnych możliwościach utrwalić horyzont wszechświata, ukazując geniusz stworzenia w jego harmonijnym układzie, na tle promieni Słońca wplatających w fotografię romantyzm i nostalgię za znanym domem w nieznanym świecie.
komentarz
Maciej 2019-04-18 09:28:45
Sfotografowałbym planetę GJ 1132b, ponieważ być może kiedyś, w odległej przyszłości to na niej będzie się toczyło nasze życie. Ta niesamowita planeta posiada atmosferę i dużo skał, których zdjęcia wyglądałyby naprawdę przepięknie. Ponadto naukowcy przypuszczają, że jest tam woda, co tylko podkreśla jej piękno i pokazuje, że może tam zamieszkamy Zrobienie jej zdjęcia byłoby dla mnie czymś pięknym.
komentarz
Kamil 2019-04-18 07:59:47
Poleciałbym w miejsce gdzie stal Amstrong i cyknal zdjecie ziemi. Chetnie bym zobaczyl roznice w zdjeciu miedzy Hasselbladem za cene samochodu wtedy w stosunku a P30pro czyli tego co ktos dziś może zabrac, ze soba do kieszeni. To byloby prawdziwy dowod na postep technologiczny 🙂
komentarz
Renata 2019-04-17 21:16:04
Takie kosmiczne możliwości w połączeniu z moją miłością do Gwiezdnych Wojen mogą zaprowadzić mnie tylko w jedno miejsce w naszym Układzie Słonecznym – na orbitę Saturna. Tam mogłabym sfotografować Mimas, księżyc Saturna do złudzenia przypominający Gwiazdę Śmierci. Oczywiście użyłabym peryskopowego zoomu, by sprawdzić, czy aby na pewno w kraterze Herschel Lord Vader nie ukrył działa grawitonowego.
komentarz
Mateusz 2019-04-17 20:23:10
Nasze piękne złomowisko na orbicie
komentarz
Mariusz 2019-04-17 17:43:42
Most skalny w górach Tianzi. Ujęcie mostu na tle wznoszących się z tyłu szczytów skalnych
komentarz
Magdalena 2019-04-17 15:08:29
Jestem kobietą, więc w kosmiczną podróż wyruszę blisko — na orbitę ziemską. Ominie mnie w ten sposób proces szybszego starzenia się wywołany promieniowaniem kosmicznym. Tam, na orbicie, przyłożę głowę do okna rakiety i zrobię sobie selfie P30 Pro z ziemią w tle. To będzie coś — kosmitka z Wenus, a za nią niebieska planeta. Oczywiście chwilę później wyślę MMSa mojemu ziemskiemu Marsjaninowi.
komentarz
Witold 2019-04-17 14:48:12
Kosmicznym P30 Pro sfotografuję Plutona, a dokładniej jego bijące serce - lodowe, aczkolwiek bijące. Ten "organ" jest ponoć widoczny gołym obiektywem i prężnie łomocze, wprawdzie nie tak jak ludzki, ale w misterny, geologiczny sposób - na zachodzie planety wydobywa się lód azotowy, ten rozpływając się po Plutonie, serwuje lifting kraterom i tworzy bulgoczący obszar w kształcie symbolu zakochanych.
komentarz
Darek 2019-04-17 09:59:51
Chciałbym cyknąć fotkę Voyagera na krańcach heliosfery, gdzie możliwości aparatu Huawei P30 Pro pozwoliłyby z pewnością uchwycić zawracające cząstki wiatru słonecznego niczym wrony na pętli, na której psy szczekają zadnią częścią ciała. W tle oba lodowe giganty i reszta układu słonecznego. To może być lepsze miejsce na ucieczkę od zgiełku niż Bieszczady.
komentarz
daniel 2019-04-17 09:56:18
Skok na marca żeby zobaczyć ogrom Jowisza, korzystając z opcji zoom zobaczymy piękno ziemi. Z Jowisza widok Saturna z jego pierścieniami.Z powierzchni Saturna można zrobić fantastyczne zdjęcie pierścieni obiektywem szerokokątnym z układem słonecznym w tle. Kolejny etap to koniec układu słonecznego, Pluton, zdjęcie gwiazd w ciemności, P30 temu podoła, rzut okiem na mgławice G34.3 i wracamy.
komentarz
Piotr 2019-04-17 09:05:33
1. kometę Halleya-skubana ciągle krąży, ale może udałoby się ją złapać. 2. a skafander kosmiczny też mam? Jeżeli tak-selfie na orbicie z załogą międzynarodowej stacji kosmicznej! A tak poza tym, to w najbliższym czasie odbędzie się mój ślub, a następnie honeymoon:) cel Singapur i Filipiny - podróź życia! Widok z dachu Marina Bay Sand będzie idealny na zdjęcia. Ujęcie Singapuru nocą z 270m - CZAD!
komentarz
Lidia Elżbieta 2019-04-17 08:56:36
Jasność obiektywu rozświetli Ciemną mgławicę. Ultraszeroki kąt widzenia ogarnie nawet kosmiczny pył. Wielokrotność zoomu przybliży Planetoidy Oumuamua iglicę. Rozkład głębi ostrości uwypukli w przestrzeni międzyplanetarnej Zodiakalny obłoku pył. A to kto? Kosmiczny Huawei P30 Pro!
komentarz
Andrzej 2019-04-17 06:47:19
Och, gdybym tylko miał możliwość, to chciałbym zobaczyć i sfotografować ogromne wodne gejzery Enceladusa z jego powierzchni na tle podświetlonego słońcem Saturna. To musi być najbardziej magiczny krajobraz w naszym układzie. Potem poza konkursem poleciałbym uratować samotny łazik Opportunity - bez selfie by się nie obeszło! No i oczywiście time lapse z wschodu Ziemi nad powierzchnią Księżyca.
komentarz
Jakub 2019-04-17 01:29:43
Jako profesjonalny astronom wiem ile oznacza możliwość zobaczenia tego co niewidzialne. Czerń kosmosu to wyzwanie rzucone naszym oczom i zaproszenie do marzenia o nowych, nieodkrytych światach. Dlatego gdybym mógł dziś zabrać Huawei P30 Pro w kosmos, skierowałbym go w stronę Proteusza - najciemniejszego obiektu w Układzie Słonecznym. Pora stawić czoła wyzwaniu. Make it possible.
komentarz
Paweł 2019-04-16 23:43:01
Sfotografowałbym najjaśniejszą gwiazdę zwaną żółtym karłem czyli nasze słońce. Celem byłoby jej wnętrze i próba uchwycenia go od środka. Brakuje mi już tylko telefonu. Pomożecie ?!
komentarz
Marcin 2019-04-16 23:23:03
Mając do dyspozycji rakietę i fantastycznego Huawei P30 Pro sfotografowałbym ciemną materię. Nie widać jej gołym okiem, ale przecież P30 Pro swoim aparatem widzi w ciemności to czego nie widzą oczy ani inne smartfony. Kosmiczne zdjęcia należy robić najlepszym kosmicznym sprzętem. Na szczęście nie trzeba lecieć w kosmos, żeby go dostać - wystarczy udział w konkursie lub wizyta w salonie Orange 🙂
komentarz
Magda 2019-04-16 23:04:48
Cześć! Patrząc na możliwości tego aparatu to zdecydowanie: komety w slowmotion, ciała małe i pył gwiezdny w super zoomie, holisfere w rozszerzonym obiektywie, no i Merkury w trybie nocnym, bo to najciemniejsza planeta w naszym układzie. Pozdrawiam wszystkich fanów tego telefonu nie z tej Ziemi.
komentarz
Rafał 2019-04-16 21:30:07
Podlecialbym na ksiezyc w miejsce ladowania amstronga i ekipy apollo i walna kilka zdjec ziemi na 5 krotnym zoomie optycznym zeby udowodnic NASA ze ich tam nie bylo skoro twierdza ze sie nie da👌👏
komentarz
Anna 2019-04-16 19:01:36
Wenusjańskie wyżyny. Są tylko 2 - To musi być cudny widok 😃
komentarz
Marcin 2019-04-16 17:58:58
Skoro w przyrodzie nie występują oddziaływania natychmiastowe i skoro prędkość światła jest nieprzekraczalna, to co się właściwie dzieje, gdy prędkość ciała zaczyna zbliżać się do prędkości światła? „Einstein dla Początkujących” Josepha Schwartza biblia mojego dzieciństwa. Zakrzywienie czasoprzestrzeni wokół obiektów sferycznie symetrycznych jest godne uwiecznienia, ale Ciemna Materia to jest to !
komentarz
Rafał 2019-04-16 17:52:41
Ponieważ mowa tylko o układzie słonecznym to za pomocą Huawei P30 Pro chciałbym sfotografować dwa obiekty to jest pierścienie Saturna (może tam bym znalazł Jedyny Pierścień Saurona lub zaczarowany pierścień Arabeli - zawsze to by ułatwiło życie) oraz oczywiście Marsa i najwyższą górę w Układzie Słonecznym, gdzie pewnie spotkałbym marsjanina i strzeliłbym sobie z nim sweet focie, zapraszając go do odwiedzin.
komentarz
Artur 2019-04-16 15:57:29
Sfotografowałbym płonącą katedrę Notre Dame - to kosmiczna strata nie tylko dla wierzących, ale wszystkich mieszkańców naszej galaktyki wrażliwych na piękną architekturę, ceniących spuściznę minionych pokoleń. Aparat z P30 Pro pięknie uchwyciłby to dramatyczne zdarzenie.
komentarz
Lidia 2019-04-16 15:31:14
Jasność obiektywu rozświetli Ciemną mgławicę. Ultraszeroki kąt widzenia ogarnie nawet kosmiczny pył. Wielokrotność zoomu przybliży Planetoidy Oumuamua iglicę. Rozkład głębi ostrości uwypukli w przestrzeni międzyplanetarnej Zodiakalny obłoku pył. A to kto? Kosmiczny Huaway P30 Pro!
komentarz
Piotr 2019-04-16 15:22:12
Kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa. Czy to jest prawda, czy zwykła farsa? Mam P30 Pro i międzyplanetarną rakietę, Więc słowa te puszczam dziś w eter. 10, 9 i aż do zera trwa odliczanie. Kobiet planeta, tak niech się stanie. Na Ziemi miłości nie odnalazłem, Więc na Wenus z optymizmem dziś patrzę. Przed oczyma staje cudowna niewiasta, lecz wtem... Wracam na Ziemię, bo... tak, to był tylko sen.
komentarz
Mariusz 2019-04-16 14:02:20
Jeśli miałbym taką możliwość, w podróż wybrałbym się na Ziemiopodobną egzoplanetę Kepler-186f, aby uchwycić piękno stworzenia i natury nie dotkniętej ręką człowieka.
komentarz
Anna 2019-04-16 13:55:13
Gdybym mogła przenieść się w sposób magiczny w świat kosmicznych przestworzy, swoją podróż rozpoczęła bym od asteroidy B-612 czyli miejsca w którym mieszka Mały Książę. Z jego pomocą, odwiedziłabym wszystkie miejsca o których opowiadał. Fotografując różę, lisa i węża połykającego kapelusz. "Dorośli są bardzo dziwni", jak mówił Mały Książę ale dzięki małym aparatom w swoich telefonach, mogą zaklinać zwykłe miejsca i chwile, w magiczne obrazy, dzięki czemu, zachowują pierwiastek dziecka na bardzo długie lata...
komentarz
SŁAWOMIR 2019-04-16 13:46:02
Teslę Elona Muska na tle Ziemi najbardziej bym chciał sfotografować 🙂 Oczywiście posiadajac Huawei P30 Pro... i rakietę 🙂
komentarz
Karolina 2019-04-16 13:27:32
Tym telefonem mogła bym zrobić tyle zdjęć ile się da tak więc po co skupiać się tylko na na jednym jak do dyspozycji mamy rakietę i cały wszechświat.
komentarz
Robert 2019-04-16 13:17:01
Gdybym miał do dyspozycji rakietę międzyplanetarną i kosmiczny Huawei P30 Pro, zrobił bym niezwykłą wystawę krajobrazu gwiazd drogi mlecznej. Jest to pierwszy telefon który potrafi uchwycić światło gwiazd i zrobić zdjęcia tak piękne że uchwycenie rozlanej drogi mlecznej na nieboskłonie pozwoliło by mi stworzyć krajobraz składający się ze srebrzystej rzeki płynącej po horyzont rozlanej na atramentowej czerni kosmosu. Zdjęcie to było by niczym obraz, niczym pejzaż stworzony przez naturę a uchwycony przez obiektyw Huawei P30 pro. tak uchwycony krajobraz drogi mlecznej pozwolił by nam poczuć się częścią tego niewyobrażalnego oceanu umieszczonego na nieboskłonie a podziwianego od tak wielu lat. Jest wiele cudów ale droga mleczna jest jednym z najwspanialszych dzieł stworzonych przez naturę.
komentarz
Sławomir 2019-04-16 13:05:09
Dno Rowu Mariańskiego.
komentarz
Kamil 2019-04-16 12:31:17
Czytając Stephena Hawkinga ,który jako pierwszy szeroko opisywał zjawisko małych czarnych dziur i który wskazywał , że jest ich znacznie więcej niż to dokumentuje dzisiejszy świat naukowy ,chciałbym wykorzystując perfekcyjne zbliżenie obrazu X Zoom Hybrydowy i tryb nocny który potrzebuje odrobinę światła a tej jest niewiele w opisywanym środowisku sfotografować (o ile to prawda) jak te małe dziury przestają istnieć i na sam koniec eksplodują powodując ogromny błysk gamma.Z opisów Profesora jasno wynika ,że zjawisko to można zaobserwować już w naszych czasach. Byłbym pierwszy ,który to udokumentuje;)
komentarz
Krzysztof 2019-04-16 12:31:13
Ja to bym zaszalał i poszedł trochę pod prąd, bo z pradem potrafią płynąć śmieci..a śmieci, to oststnio modny temat. Mianowicie popularne jest robienie sobie selfie z miejscem, w ktorym było pełno śmieci i kolejnym, na którym widać posprzątaną, czystą przestrzeń. Wtedy ja majac do dyspozycji takową rakiete i wspaniały aparat chciałbym sobie strzelić focię z Plutona, ktory niczym Wielka Brytania został wydalony i uznany za nie gwiazdę, ale nadal dumnie czeka i nigdzie się nie wybiera. Byłoby to selfie i w tle poza moją uśmiechniętą facjatą byłaby Tesla, którą sam Elton Musk wysłał w siną dal. Do samochodu dołączone będą tony elektro odpadów i w tle dalej nasze piękne planety, które z tej perspektywy wydają się niczym istotnym... W ten sposób chciałbym pokazać światu, jak ten temat jest istotny i przy okazji chciałbym przejechać się tą super bryką 😉 Śmieci podczepię pod jakiś meteoryt, który gdzieś wyniesie i spali to wszystko, bo przecież nie będę w Warszawie smogu zwiększał. Pozwiedzam trochę uklad sloneczny z Tesla i wrócę spokojnie, jak już mi się znudzi 🙂
komentarz
Karol 2019-04-16 12:21:47
Jaki jest księżyc każdy widzi.. No właśnie czy na pewno? Już z albumu Pink Floydów usłyszałem, a teraz chcę zobaczyć jak wygląda The dark side of the moon. Czuję, że dzieje się tam o wiele więcej niż Mały Książę i jego róża 🌹
komentarz
Stanisław 2019-04-16 11:22:48
Gdybym miał sfotografować element układu słonecznego wybrałbym Mars., ponieważ jego piękność jest nieobliczalna. Jeśli mógłbym sfotografować drugi element to byłaby to nasza planeta Ziemia. Wiem, że jest już sfotografowana na milion sposobów i w internecie można znaleźć zdjęcia, lecz moje zdjęcie byłoby wyjątkowe... BYŁOBY MOJE.
komentarz
Andrzej 2019-04-16 10:27:03
Na pewno znacie to zdjęcie – „Filary stworzenia”. Fotografia zrobiona w 1995 roku przez Teleskop Hubble’a stała się niemal ikoną badań kosmosu - a teraz może stać się ikoną możliwości Huawei P30 Pro
komentarz
PAWEŁ 2019-04-16 10:10:40
Planety , księżyce tych planet , słońce i całe galaktyki . Ogólnie wszystkie najciekawsz zakątki przestrzeni kosmicznej .
komentarz
Artur 2019-04-16 09:43:06
Na początek skupiłbym się na obronie naszej Planety Ziemi. Piękne Kwazary, supernowe i hipernowe poczekają. Na rakiecie znajdowałby się kosmiczy Huawei P30 Pro, wykorzystując wbudowaną AI klasyfikowałbym zagrożenia wg. Skali Torino. Gdyby pojawił się pomarańczowy sygnał, tj zagrożenie powiadomiałbym Ziemian. Dodatkowo służyłby jako międzygalaktyczny teleskop, służący do obserwacji przez Ziemian.
komentarz
Piotr 2019-04-16 07:06:05
Pierścienie Saturna.
komentarz
Karol 2019-04-16 00:56:15
Wyruszam rakietą w przestrzeń kosmiczną i odnajduję wysłaną przez Elona Muska Tesle Roadster. Najpierw kilka fotek i super zoom na brykę z pokładu rakiety. Następnie zakładam skafander i opuszczam statek, by sfotografować z bliska elektryczne auto oraz kierowcę Starman'a, driftującego szaleńczo w bezkresnej przestrzeni. Czerwone Tesla a w tle gwiazdy - kosmicznie piękne zdjęcia z P30 Pro. WOW! 🙂
komentarz
Joanna 2019-04-16 00:53:00
Latami pragnęłam ujrzeć zorzę polarną i niedawno udało mi się poniekąd spełnić to niezwykłe marzenie w Tromsø. Aurora Safari było wielką przygodą,ale Dancing Green Lady bardzo nieśmiało zatańczyła na niebie.Mój telefon nie podołał misji jej uchwycenia.Mając Huawei P30 PRO chciałabym zrobić w kosmosie zdjęcie Green Gold of Norway z tej nieziemskiej perspektywy-uchwycić i peryskopowo przybliżyć kolory,które urzekają,rozpalają zmysły oraz wyobraźnię.Po powrocie na naszą planetę pojechałabym znów do kraju Troli,aby "zapolować" na Northern Lights.To jest magia w najczystrzej postaci tak jak P30 PRO,bo ten telefon zbliża naprawdę i urzeczywistnia to,co nierzeczywiste-wybiega w przyszłość i przeciera szlaki w naszej galaktyce.
komentarz
Joanna 2019-04-16 00:52:57
Latami pragnęłam ujrzeć zorzę polarną i niedawno udało mi się poniekąd spełnić to niezwykłe marzenie w Tromsø. Aurora Safari było wielką przygodą,ale Dancing Green Lady bardzo nieśmiało zatańczyła na niebie.Mój telefon nie podołał misji jej uchwycenia.Mając Huawei P30 PRO chciałabym zrobić w kosmosie zdjęcie Green Gold of Norway z tej nieziemskiej perspektywy-uchwycić i peryskopowo przybliżyć kolory,które urzekają,rozpalają zmysły oraz wyobraźnię.Po powrocie na naszą planetę pojechałabym znów do kraju Troli,aby "zapolować" na Northern Lights.To jest magia w najczystrzej postaci tak jak P30 PRO,bo ten telefon zbliża naprawdę i urzeczywistnia to,co nierzeczywiste-wybiega w przyszłość i przeciera szlaki w naszej galaktyce.
komentarz
Szymon 2019-04-15 23:43:36
Mam nadzieję, że wykorzystując rakietę międzyplanetarną i Huawei'a P30 Pro udałoby mi się w końcu sfotografować moją dziewczynę. Tyle lat jej szukam, że z pewnością schowała się gdzieś w kosmosie i może bym ją nareszcie znalazł (proszę o nieśmieszkowanie, że zdjęcie miało być realne :).
komentarz
Marta 2019-04-15 23:04:20
Osobiście chciałabym sfotografować coś co stworzyli jednak ludzie - a mianowicie sondę Parker Solar Probe w swojej misji. Myślę że zdjęcie sondy na "tle" Słońca byłyby przepięknym obrazem. Współczesna technologia zaczyna przekraczać wszelkie bariery - kto kiedyś pomyślał że smartfon Huawei P30 Pro będzie robił "lepsze" zdjęcie niż nie jeden aparat fotograficzny.
komentarz
Łukasz 2019-04-15 17:57:37
wodę i ślady życia na Marsie 🙂
komentarz
Tomasz 2019-04-15 17:08:20
Czarną dziurę.
komentarz
Paweł 2019-04-15 17:05:35
W naszym układzie słonecznym za pomocą miałej rakiety międzyplanetarnej i kosmicznego Huaweia P30 Pro chciałbym sfotografować najbardziej oddaloną planetę, którą jest Neptun. Nazwa tej planety pochodzi od rzymskiego boga mórz Neptuna - moim zdaniem kolorystyka tylnej obudowy tego smartfona jest niebiańska. Uważam że aparat fotograficzny w tym smartfonie to prawdziwy "kosmos".
komentarz
Robert 2019-04-15 16:47:28
Mając tak potężne narzędzie jedyne zdjęcie jakie miałoby sens by móc wykorzystać potęgę aparatu P30 Pro to Ziemia wschodząca nad tarczą naszej gwiazdy. Oczywiście musielibyśmy znaleźć się po drugiej stronie Słońca niż nasza planeta i... aby uchwycić w kadrze bardzo jasną gwiazdę i słabiutkie światło Ziemi włączyć w P30 tryb HDR 🙂
komentarz
Tomasz 2019-04-15 16:22:57
Zrobiłbym zdjęcie meteorytu, który ma zniszczyć ziemię a po powrocie dalej zwiedzałbym świat robiąc świetne zdjęcia z p30 pro. Swoim aktualnym sprzętem robię tysiące zdjęć na całym świecie ale ich jakość mocno odstaje od p30 pro
komentarz
Tomasz 2019-04-15 16:22:54
Zrobiłbym zdjęcie meteorytu, który ma zniszczyć ziemię a po powrocie dalej zwiedzałbym świat robiąc świetne zdjęcia z p30 pro. Swoim aktualnym sprzętem robię tysiące zdjęć na całym świecie ale ich jakość mocno odstaje od p30 pro
komentarz
Robert 2019-04-15 16:15:46
Jednogłośnie: zrobić zdjęcie fal które wywołuje na krawędziach pierścieni Saturna mały księżyc Daphnis, tejże planety. Ostatnie zdjęcia zrobiła sonda Cassini, ale niestety nie miała tak dobrego aparatu. P30 Pro zrobi to lepiej!
komentarz
Mariusz 2019-04-15 16:00:49
Ja jako wielki fan Krainy 1000 jezior, z ogromną chęcią, podążając taką rakietą miedzyplanetarną nad tym właśnie rejonem, takim kosmicznym sprzętem jakim jest Huawei P30 Pro, pstrykałbym foty i nagrywał filmy najpiękniejszej części Polski, a więc Warmii i Mazur. Takie mam marzenie, a co!!!
komentarz
Mateusz 2019-04-15 15:54:29
Zbliżenia na pomarańczowe obłoki w atmosferze Jowisza. Pomarańczowe obłoki będące tak naprawdę cyklonami ready.
komentarz
Mateusz 2019-04-15 15:54:26
Zbliżenia na pomarańczowe obłoki w atmosferze Jowisza. Pomarańczowe obłoki będące tak naprawdę cyklonami ready.

Udostępnij: Huawei P30 Pro – smartfon z kosmicznym aparatem do wygrania

Urządzenia

Co w gadżetach piszczy (28)

2 marca 2019

Co w gadżetach piszczy (28)

Dawno nie było o gadżetach, pewnie zdążyliście zapomnieć, że taki cykl w ogóle na blogu był, co? No ale od zawsze zapowiadałem, że to będzie nieregularnik 🙂 Tematem dzisiejszego odcinka będzie coś, co brzydko z angielska określamy mianem „game winnera” (wybaczcie, ale określenie „wyróżnik konkurencyjny” wydaje mi się takie… zimne) – opiszę krótko trzy urządzenia, w których (przynajmniej) jedna cecha stawia je ponad konkurencją i czyni je wyjątkowymi. Jesteście ciekawi o czym mowa?

PocketBook Touch Lux 4 – Związek idealny

Lubię czytać. Czytam dużo, raz zdarzyło mi się nawet przekroczyć 60 książek w ciągu roku. Kiedyś, za czasów szkolno-licealnych, w bibliotekach czułem się bardziej jak gospodarz, niż gość, i do dziś zastanawiam się, jak mój kręgosłup przetrwał te wszystkie noszone w plecaku książki. Na szczęście teraz już nie musi – mamy czytniki e-booków 🙂

Jako, że dla mnie synonimem e-czytnika od zawsze jest Kindle, z radością położyłem ręce na sześciocalowym flagowcu (jest jeszcze „nadflagowy” czytnik 7,8”) pochodzącej ze Szwajcarii firmy PocketBook, modelu Touch Lux 4. Już na pierwszy rzut oka (czy też raczej wzięcie do ręki) wydaje się być wyraźnie lżejszy od amerykańskiej konkurencji. Ekrany w topowych czytnikach to w zasadzie taki sam standard, baterie działające tygodniami to też nic zaskakującego. Podświetlenie w PocketBooku robi dla mnie wrażenie bardziej inwazyjnego – trochę jakby rozpalić lampkę, a nie rozjarzyć kartki. Odniosłem wrażenie, że przy „przerzucaniu kartek” Touch Luxowi czasami zdarza się przez zauważalną chwilę zastanowić, ale jakoś przesadnie mnie to nie raziło. Jest jednak przynajmniej jedna – ale bardzo istotna – kwestia, w której szwajcarski sprzęt bije konkurencję na głowę…

…a jest nią korzystanie z Legimi. W „Netflixie dla książek”, jak czasami żartobliwie mówi się o abonamencie tej e-księgarni, Touch Lux 4 czuje się jak ryba w wodzie. Nie ma mowy o limitowaniu liczby książek na miesiąc, ich ręcznym ściąganiu, synchronizacji z aplikacją desktopową… Tu aplikacja księgarni po prostu jest na czytniku i z jej poziomu możemy ściągać kolejne książki. Samograj, związek idealny, gdybym korzystał ze wspomnianego abonamentu, bardzo by mnie taki zakup kusił. Game winner.

Huawei Watch GT Sport – To jego w ogóle trzeba ładować?

Eee tam ten Twój zegarek, Apple Watch i żaden inny! – mój brat spojrzawszy na testowany przeze mnie gadżet był jak zwykle monotematyczny.

Dobra, a na ile wystarcza bateria w tym Twoim? – zapytałem ze słodkim uśmiechem.

No jakbym chciał monitorować sen, to pewnie musiałbym go najpierw naładować

No właśnie, a ja o tym, że mój zegarek jest smart, przypominam sobie po 2-3 tygodniach, jak dostanę info, że zostało 10 procent baterii…

Game winner po raz drugi. Do Huaweia Watch GT (odmiany różnią się w zasadzie tylko paskami – skórzanymi i gumowymi) można się teoretycznie przyczepić w wielu kwestiach, widziałem na Youtubie sporo głosów krytyki i… zastanawiam się, dlaczego? Na początku też zaskoczył mnie fakt, że nie ma synchronizacji z Endomondo, jak praktycznie każdy fitnessowy zegarek. Po pierwszych biegach doszedłem do wniosku, że jest mi to kompletnie zbędne. Biegam dla siebie, a nie dla pokazania znajomym, a jak bardzo chcę się pochwalić trasą, zrobię screenshota z aplikacji i wyślę/opublikuję. Co więcej – dołączę do niego statystyki, rozbudowane do poziomu, który widziałem wyłącznie w wysokiej klasy profesjonalnych, trzykrotnie droższych urządzeniach. Nie doinstaluję aplikacji? Od aplikacji mam telefon, nic innego ponad wbudowane funkcje Watcha GT (dostępne po jednym wciśnięciu fizycznego przycisku) przez kilka miesięcy korzystania nie było mi potrzebne. Są nawet głosy, że jest zły, bo nie da się doinstalować nowych tarcz. Serio? 🙂

Nie zgadzam się z głosami, że w tańszym smartwatchu Huawei mamy tak naprawdę do czynienia z opaską fitnessową w okrągłej obudowie 🙂 Powiem wręcz, że przez pewien okres korzystałem z GT wspólnie z Watchem 2 i w każdej chwili wybiorę GT. Ze względu na przejrzystszy interfejs (Google Wear bierze chyba udział w konkursie na największe skomplikowanie nawigacji), szczegółowe statystyki aktywności sportowych, bardzo dokładną analizę snu i – last, but not least – baterię. No i cenę, ale tę możecie sami sprawdzić w naszym sklepie.

Honor View 20 – Z dziurą zamiast brwi

Notch… Grrr, kompletnie nie podobają mi się smartfony z upowszechnionym od premiery iPhone’a X wcięciem na kamerę i czujniki. No ale z drugiej strony przecież jeśli chcemy pogodzić funkcjonalność z estetyką to jakoś sobie trzeba z tym poradzić, prawda? Można np. zrobić dziurkę na przednią kamerę, a zanim zrobił to Samsung, na rynku pojawił się Honor View 20.

Pierwsze pytanie, które zadawał każdy, widząc mnie z V20 brzmiało: „A to nie przeszkadza?”. Totalnie nie. Nawet grając w moje ulubione PUBG, gdy po prostu ustawiałem telefon tak, by „oczko” (ukrywające 25-megapikselową kamerę do selfie) było w lewym dolnym rogu.  Wydajność? Kirin 980 to top mobilnych procesorów, do tego 8 GB RAMu i 256 GB (!!!) na nasze pliki. Do tego NFC (adieu, karty płatnicze!), wyjście słuchawkowe i błyskawicznie ładujący się (dedykowaną ładowarką) 4000 mAh bateria i 48-megapikselowy aparat ze wsparciem sztucznej inteligencji.

Honor od powstania marki kojarzył mi się z czymś, co można by określić mianem „taniego Huaweia”. Chińczycy już jakiś czas temu funkcjonalnie rozdzielili obie marki i mam wrażenie, że w Excelach u księgowych widać same korzyści. O ile ciężko powiedzieć o Honorze View 20, że jest tani (to wciąż niemal 3000 do wydania), ale ustawiwszy go obok flagowców czołówki jedyna różnica, którą widzimy, to właśnie cena. Niektórym może nie podobać się błyszcząca obudowa z mieniącym się pod górną warstwą szkła wzorem w kształcie litery V, inni nie lubią interfejsu użytkownika, znajdą się pewnie tacy, którzy wymagają jeszcze więcej od aparatu. Obiektywnie jednak patrząc, V20 absolutnie nie ma się czego wstydzić. A dziura zamiast tej brzydkiej brwi jest bardzo fajna. No i powoduje, że absolutnie nie czujemy, że przekątna zajmującego prawie całą bryłę telefonu ekranu mierzy aż 6,4 cala!

Mógłbym go używać na co dzień.

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (28)

Oferta

Nasz bestseller Huawei P20 lite w jeszcze lepszej cenie

8 stycznia 2019

Nasz bestseller Huawei P20 lite w jeszcze lepszej cenie

Jeśli zastanawialiście się nad zakupem Huawei P20 lite, to teraz jest najlepszy moment. W Orange ten smartfon jest dostępny w bardzo atrakcyjnej cenie.

  • W Planie Optymalnym możecie mieć go już za 840 zł (0 zł + 24 rat po 35 zł),
  • w Plan Wzbogaconym – 720 zł (0 zł+ 24 raty po 30 zł),
  • w Orange Love 840 zł (0 zł + 24 rat po 35 zł),
  • w Ofercie bez abonamentu – za 1040 zł (0 zł + 20 rat po 52 zł).

Dla porównania, najniższa cena P20 lite w wiodących sklepach z elektroniką wynosi 1099 zł.

Huawei P20 lite to ubiegłoroczny hit sprzedaży w Orange. Ten model wybrało dziesiątki tysięcy naszych klientów. Teraz w sklepie orange możecie kupić go w dwóch wariantach: solo, lub w zestawie ze szkłem ochronnym i etui:

Huawei P20 lite DUAL Sim

Huawei P20 lite DUAL Sim+szkło ochronne+etui

W moim teście Huawei P20 lite wypadł bardzo dobrze. Sami zobaczcie.

Z kolei Michał Rosiak robił porównanie trzech modeli z rodziny Huawei P20. Jak w tym zestawieniu wypadł P20 lite?

Udostępnij: Nasz bestseller Huawei P20 lite w jeszcze lepszej cenie

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej