Odpowiedzialny biznes

Kominek – pisz, kreuj, zarabiaj

29 października 2013

Kominek – pisz, kreuj, zarabiaj

Tomek Tomczyk, jeden z najbardziej znanych polskich blogerów, a jednocześnie jeden z najbardziej kontrowersyjnych, wydał właśnie drugą książkę „Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj”. Spotkanie nie zaczyna się dobrze – jestem mocno spóźniony, bo „wrzuciłem” je do kalendarza na następny dzień 😉 Docieram spóźniony. – Gdybym tak Cię nie kochał, to bym już dawno poszedł – śmieje się Tomek Tomczyk. Rozmawiamy w dwa dni przed premierą. Właśnie zatwierdza ostateczną wersję ebooka. Książka papierowa już jest.

32527bffc7111a49788ac6737f9a8f89658

Po co w ogóle napisałeś „drugą” część Blogera? Gdy rozmawialiśmy ostatnio zapowiadałeś powieść, a nie kolejny poradnik o blogowaniu. Marzyłeś o niej, czytelniczki czekały i…
Musiałem odpuścić, bo nie czułem w niej magii. Wiem, jak napisać dobrą książkę. To nie jest wielka sztuka. Ale ta miała być najlepsza na świecie. Dlatego wyjechałem do Nowego Jorku. To miasto zawsze mnie inspirowało.

Przejdźmy do książki która jest 😉 Dlaczego znowu poradnik?
Pierwsza w największym stopniu dotyczyła sztuki pisania bloga, motywacji i animowania społeczności. Już po jej wydaniu zauważyłem, że dałem ciała, bo poświęciłem tylko jeden krótki rozdział temu, co blogerów interesuje najbardziej – zarabianiu. Totalnie pokpiłem też kwestie wizerunkowe i mentalnościowe, które leżą u podstaw zarabiania na blogach. Dodatkową motywacją były dla mnie takie legiony cwaniaków, którzy zaczęli żerować na blogerach. Powstały firmy, które w zamian za podział ze wszystkich zysków, załatwiają blogerom reklamy. Rzecz w tym, że 100% takich firm to osoby niemające zielonego pojęcia o tym biznesie. A blogerzy frajerzy dają się im omamiać.

W najnowszej książce jest nie tylko o zarabianiu. W podtytule również jest o „pisaniu” i „kreowaniu”.
Zgadza się, pierwsze rozdziały są o tym jak pisać i tworzyć teksty lub vlogi by kreować swój wizerunek. Czytelnik nie znajdzie tu 10 łatwych sposobów na wykreowanie się. Staram się nauczyć blogerów by byli jak bardzo dobrzy dziennikarze którzy sami szukają i kreują ciekawe tematy. Bloger nie może być jak stażysta w mediach, tzw. media worker, który tylko powiela komunikaty prasowe.

Czy to książka tylko dla blogosfery?
Nie, tym razem jeden rozdział poświęcony jest firmom. Podpowiadam jak powinny współpracować z blogerami, co powinny wiedzieć przystępując do współpracy. Jak mają znaleźć odpowiedniego do kampanii blogera i jak sprawić by jak najlepiej wywiązał się z obowiązków. Tłumaczę również czego mogą wymagać a czego nie.

Rozmawiamy o tym jak zarabiać, tymczasem, nawet w samej blogosferze, zaczynają się zarzuty, że współpraca z markami zmienia autorów i dlatego przestają być czytani, bo spada ich wiarygodność.
To jakaś bzdura. Jaki mają na to dowód? Jak niby reklama ma wpływać na wiarygodność? Czy ludzie przestają czytać gazety lub oglądać ulubione programy bo pojawiła się w nich reklama? Nie! Przestaną czytać gdy przestajesz pisać na interesujący ich tematy.
Co jest nienormalnego w tym, że zarabia się za swoją pracę? Dlaczego nikt nie pyta co jest złego w tym, że lekarz czy nauczyciel zarabia?

A Ty nie miałeś odpływu gdy zacząłeś współpracować z markami?
Nie. Jedyny zauważalny odpływ zanotowałem gdy w 2006 r. zapowiedziałem, że kończę z wulgarnością.

Co powiesz na zarzut: Kominek się sprzedał.
Na tej samej zasadzie „sprzedają” się aktorzy, dziennikarze. Sprzedają to się prostytutki. Bloger nie bierze kampanii tylko dlatego, że może zarobić. Profesjonalny bloger decyduje się na udział jeśli wierzy, że promuje dobry produkt.

Na jakim etapie jest wg. Ciebie blogosfera?
Zaczynamy być świadomi swoich potrzeb i wartości. Zaczynamy rozumieć, że sami jesteśmy marką, która może promować sobą inne marki.

Na koniec: za co Ciebie nie lubią?
Zawsze tak było, że osoby wyróżniające się są bardziej podatne na krytykę. Ale mogą mnie nie lubić tylko Ci którzy mnie nie znają. Tylko, że to głupie, bo jak można nie lubić kogoś, kogo się nie zna?
Przeciętny człowiek wiedzie przeciętne życie i garnie do przeciętniaków. Jest skromny, bo nie może być nieskromny. Garnie do swoich. Gdy widzi wyróżniające się, charyzmatyczne jednostki, osiągnęły lub mają szansą osiągnąć więcej od niego, budzi się w nim reakcja obronna. Gryzie, bo czuje się gorszy. Ja nigdy w życiu nie krytykowałbym na forach czy w komentarzach kogoś za to, że ma taki a nie inny wizerunek. To głupie.

Po wywiadzie rozmawiamy jeszcze godzinę o tym #jakżyć, rodzinie, dzieciach, planach, wakacjach, wolnym czasie – nie zdradzę więcej bo to była rozmowa prywatna. Widać, że Tomek ma pomysł na siebie, który konsekwentnie realizuje od lat. Można go lubić lub nie, ale nie można przejść obojętnie. Zawsze będzie wymykał się schematom bo zgodnie z nazwa książki on kreuje swoje życie i na nim zarabia.

Udostępnij: Kominek – pisz, kreuj, zarabiaj

Odpowiedzialny biznes

Misja Orange Travel – ostatni przystanek Rzym

20 czerwca 2013

Misja Orange Travel – ostatni przystanek Rzym

Blogerzy zakończyli już Misję Orange Travel, wczoraj wrócili już do domu. Ostatnim miastem na ich mapie był Rzym, którego gospodarzem był Kominek. Polecam jego relację z tego miasta, choć oczywiście warto przeczytać wspomnienia pozostałych uczestników.

4cbf89c4dc5a1256ea7996f27bf6afd1825

– Stolica Włoch była ostatnim etapem naszej podróży po Europie w ramach promocji usługi Orange Travel. Ufam, że ze swojego zadania wywiązaliśmy się nieźle i od teraz, kiedy znajdziecie się w innym kraju UE, będziecie wiedzieli, że nie ma co przepłacać za rozmowy i można rozmawiać po cenach krajowych – podsumował Kominek.

W Rzymie blogerzy zaoszczędzili 605 zł.

a08aecb5350d83b769b68375942f9d5b1eb

 

Wyprawa zakończona, już jutro specjalna relacja wideo podsumowująca Misję Orange Travel, ale to jeszcze nie koniec kampanii 😉

Udostępnij: Misja Orange Travel – ostatni przystanek Rzym

Odpowiedzialny biznes

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o blogowaniu (konkurs)

5 września 2012

Wszystko, co chcieliście wiedzieć o blogowaniu (konkurs)

To ma być coś, co wstrząśnie polską blogosferą – Tomek Tomczyk, szerzej znany jako Kominek, wydaje swoją pierwszą książkę: „Bloger”, czyli poradnik dla blogerów. Zawiera ona przemyślenia autora na temat funkcjonowania blogosfery w Polsce, krytykę złych praktyk, ale przede wszystkim – porady, w przejrzystej formie stu pytań i odpowiedzi, skierowane zarówno do osób, które już są blogerami, jak i tych, ktore chcą nimi zostać.

O tym, czego można spodziewać się po pierwszym w naszym kraju elementarzu blogowania, jakie są różnice między pisaniem bloga a pisaniem książki oraz co z największym, do tej pory niepublikowanym dziełem polskiego Króla Blogerów dowiecie się z rozmowy, którą przy wtórze szumiącej fontanny przeprowadził Dawid Gaweł, odbywający u nas staż.

b0893ab3474e20491476204e4400234ac3e

PlayWyłącz głos

A dla Was mamy konkurs, w którym możecie wygrać 5 premierowych egzemplarzy „Blogera”. Zadanie jest proste – wystarczy, że odpowiecie na pytanie, ile lat miał Kominek, gdy napisał wspomniane już, największe dzieło w swojej dotychczasowej karierze? Nagrody czekają na pięć osób, które najszybciej prześlą poprawną odpowiedź na adres tomasz.sulewski@orange.com.

Powodzenia!

Udostępnij: Wszystko, co chcieliście wiedzieć o blogowaniu (konkurs)

Odpowiedzialny biznes

„Tydzień w 20 min” – Tomek Tomczyk (Kominek)

7 lutego 2012

„Tydzień w 20 min” – Tomek Tomczyk (Kominek)

Kolejny przegląd tygodnia – minione wydarzenia komentuje dla Was Kominek, czyli Tomek Tomczyk. Nie obyło się bez rozmowy o ACTA (m.in. o tym, czy protestujący wiedzą, przeciw czemu protestowali i o tym, czy każdy z nas jest twórcą). Ale ponieważ świat się na ACTA nie kończy, poruszyliśmy także temat wyroku dla Google we Francji za publikowanie darmowych map oraz skomentowaliśmy zagrożenia stojące przed Facebookiem (według prospektu emisyjnego firmy). Na koniec zaś porozmawialiśmy o polskich blogach kulinarnych i o tym, czy blogerzy mogą w Polsce stać się mainstreamowymi gwiazdami. Zapraszam 🙂

fot. Wojciech Gajewski

Jak Wam się podoba pomysł Kominka, żeby Facebook płacił nam za to, że publikujemy na nim swoje treści? To realna perspektywa?

Udostępnij: „Tydzień w 20 min” – Tomek Tomczyk (Kominek)

Odpowiedzialny biznes

„BurgerUzurpator”

24 września 2010

„BurgerUzurpator”

Na pewno słyszeliście ostatnio o jednym z najbardziej gorących newsów soszialmidiowych ostatnich tygodni, czyli o tym, że Burger King postanowił nawiązać współpracę z jednym z polskich blogerów, by się tym sposobem popromować w trochę niestandardowy sposób. Info samo w sobie ciekawe, bo to pierwszy taki przykład w Polsce – będzie więc sporo przestrzeni do obserwacji i wyciągania wniosków. Przez kilkanaście dni blogosfera żyła pytaniem, któremu to z blogerów przypadło w udziale wzięcie udziału w tej kampanii. Dziś już wiadomo, że to Kominek – gratuluję i obiecuję, że będę się przyglądać. A jeśli ktoś z Was chce się dowiedzieć więcej o tym projekcie, to polecam wywiad, który przeprowadzili z Kominkiem Maciek Budzich i Artur Kurasiński – najlepiej szukać u źródła.

Ale ja nie o tym w sumie. Bo casus współpracy Kominka z Burger Kingiem, choć na pewno ciekawy, będziemy mogli zanalizować dopiero za kilka tygodni, a tymczasem, trochę „na boku” wydarzyło się coś, co mnie z jednej strony rozśmieszyło, ale z drugiej dało też nieco do myślenia. Otóż Michał Górecki, jeszcze zanim ogłoszono nazwisko Burger Blogera, postanowił się trochę pobawić sytuacją i samodzielnie zaczął rozpuszczać po sieci sugestie, że to właśnie on jest wybrańcem królewskich hamburgerów. Nic wprost, tylko niezobowiązujące wzmianki – a to wpis na blogu „Tak, to ja jestem tym blogerem”, a to zmiana fotki na facebooku na taką, która jest zrobiona w lokalu BK. Niemało osób się dało wkręcić. Według mnie brakowało tylko tego, żeby w Michałową ściemę uwierzył jeszcze sam Burger King, ale choć do tego (niestety) nie doszło, to i tak „news” zatoczył spore koło.
No i fajnie, bo żart dość zabawny, a dla autora o tyle opłacalny, że mu zwiększył  ruch na blogu. Mnie jednak po raz kolejny uświadomił, jak bardzo łatwo jest w sieci rozpowszechniać nieprawdziwą informację, którą wszyscy potem powtarzają, nawet nie próbując jej zweryfikować. W tym wypadku była to tylko pomysłowa szydera, ale co by było gdyby sprawa była poważna? Tak oto Michał niechcący dołożył ciekawy argument do dyskusji o wpływie mediów na dzisiejszy świat i roli etyki w komunikacji. Znacie jakieś podobne – śmieszne albo poważne – przykłady „kreowania rzeczywistości’? Może warto się im przyjrzeć?

Udostępnij: „BurgerUzurpator”

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej