Oferta

Xiaomi Redmi Note 7. Nasz TEST

19 kwietnia 2019

Xiaomi Redmi Note 7. Nasz TEST

Jeśli jesteście w ferworze przygotowań do świąt, to zróbcie chwilę przerwy i zobaczcie nasz video test nowego Xiaomi Redmi Note 7. Zapewniam, że warto 🙂

Xiaomi, czyli Redmi Note 7 w wersji 64GB jest już dostępny w sklepie orange. Znacie już ceny (Xiaomi Redmi Note 7 – CENNIK), a teraz pora na wrażenia z korzystania z tego zaskakująco dobrego średniopółkowca.

Zaskakująco mocny aparat

Chiński producent zaskoczył i znokautował konkurencję, przynajmniej pod względem rozdzielczości głównego aparatu. 48 Mpx daje szereg możliwości; przetestowałam je przy robieniu zdjęć nocnych, w bliskich ujęciach oraz tworzeniu video. Efekt? Redmi Note 7 zdecydowanie daje radę. I nawet brak dodatkowych aparatów nie jest minusem tego modelu. Zdjęcia wyglądają bardzo dobrze, także te nocne. Sprawdźcie sami, w video poniżej.

…i mocna bateria

4000 mAh pozwala na normalnie korzystanie  z telefonu przez ok 1,5 dnia. To długo, biorąc pod uwagę bardzo mocny aparat.

Kilka mniejszych zaskoczeń

W Redmi Note 7 mamy kilka przyjemnych funkcji dla fanów Instagrama oraz tzw. „drugą przestrzeń”, czyli funkcję oprogramowania MIUI, zastosowanego przez markę Xiaomi w swoich urządzeniach. Co oferuje druga przestrzeń? Sprawdźcie w naszej video recenzji.

Co sądzicie o tym modelu? Mnie coraz bardziej podobają się urządzenia marki Xiaomi. Testowałam już oczyszczacz powietrza Xiaomi Air Purifier 2S (zobaczcie video test), a w relacji z Innovation Gardens Summit 2019 pokazywałam wam, jaki rozmach w produkowaniu urządzeń ma ten chiński producent – od szczoteczki do zębów, po drony. W sklepie orange możecie kupić nawet… elektryczną hulajnogę Xiaomi MiJia.

Jak myślicie, powinnam przetestować hulajnogę? 😉

Udostępnij: Xiaomi Redmi Note 7. Nasz TEST

Oferta

Samsung Galaxy S10+| SZYBKI TEST

26 marca 2019

Samsung Galaxy S10+| SZYBKI TEST

Pod koniec lutego, na blogu Rzecznik opisywał wrażenia z premiery i unboxingu najnowszego Samsunga Galaxy S10.

Jeśli chcielibyście mieć wybrany model z rodziny S10, czyli S10, S10+, lub S10e, to wszystkie są dostępne w sklepie Orange: Samsung Galaxy S10.

Dzisiaj mam dla Was test flagowego modelu z rodziny S10, czyli Samsunga Galaxy S10+. Zobaczcie, czym mnie zaskoczył, co mi się w nim spodobało, a czego mi trochę brakuje.

Ceny Samsunga Galaxy S10+ w Planach Komórkowych

Ceny w Planach Komórkowych, przy nowej umowie, na 24 miesiące.

Plan Podstawowy Plan Standardowy Plan Optymalny Plan Wzbogacony
Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc
Samsung Galaxy S10+ 128GB 4 399,00 4399 + 0/mc 4 407,09 999 + 142/mc 4 303,02 799 + 146/mc 4 159,11 199 + 165/mc
Samsung Galaxy S10+ 1TB 6 999,00 6999 + 0/mc 7 003,01 1099 + 246/mc 6 903,01 999 + 246/mc 6 747,20
(36 miesięcy)
699 + 168/mc (36 miesięcy)
Samsung Galaxy S10+ 512GB 5 499,00 5499 + 0/mc 5 511,14 999 + 188/mc 5 411,13 899 + 188/mc 5 243,01 299 + 206/mc

Ceny w Orange Love, przy nowej umowie na 24 miesiące.

Mini Standard Extra Premium
Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc Całkowity koszt Pierwsza wpłata+rata mc
Samsung Galaxy S10+ 128GB 4 391,99 0 + 183/mc 4 391,99 0 + 183/mc 4 200,11 0 + 175/mc 4 007,93 0 + 167/mc
Samsung Galaxy S10+ 1TB 7 008,05 0 + 292/mc 6 912,11 0 + 288/mc 6 744,14 0 + 281/mc 6 504,14 0 + 271/mc
Samsung Galaxy S10+ 512GB 5 496,03 0 + 229/mc 5 400,09 0 + 225/mc 5 256,04 0 + 219/mc 5 016,04 0 + 209/mc

Udostępnij: Samsung Galaxy S10+| SZYBKI TEST

Oferta

iPhone XS: dla fanów marki i pięknych zdjęć

10 października 2018

iPhone XS: dla fanów marki i pięknych zdjęć

Działające bez zarzutu odblokowanie twarzą, czyli Face ID, przedni aparat robiący wyjątkowo ładne selfie, wyświetlacz OLED oraz łatwa obsługa jedną dłonią – to najważniejsze cechy nowego iPhone XS.

Od blisko dwóch tygodni w Orange Polska są dostępne najnowsze iPhony, XS i XS Max. Najwierniejsi fani Apple od razu pobiegli po smartfony kultowej marki. Jeśli jednak, podobnie jak ja, nie używacie na co dzień tych produktów, zobaczcie mój test i zdecydujcie, czy warto zacząć właśnie od modelu XS.

Testowałam mniejszy iPhone, o przekątnej ekranu 5,8 cala. W momencie, gdy większość producentów decyduje się ekrany o wielkości 6 cali, iPhone zdecydował się pójść pod prąd. Ma to swoje dobre strony – XS można łatwo obsługiwać jedną dłonią, co jest niemożliwe w przypadku drugiego premierowego modelu, iPhone XS Max. Czyli każdy znajdzie coś dla siebie.

iPhonie, powiedz przecie…

Już kilka dni po premierze iPhona XS, w sieci pojawiły się wzmianki o tym, że przedni aparat robi podejrzanie ładne selfie. Youtuberzy i influencerzy pisali o tym, że na zdjęciach ich twarz wygląda jak pokryta makijażem, albo wygładzona filtrem udającym pędzel malarski. Użytkownicy twierdzili, że tryb piękna, czyli „beauty mode” działa automatycznie i nie można go wyłączyć. Sprawa dorobiła się w mediach społecznościowych #beautygate. Czy nowy iPhone XS rzeczywiście upiększa selfie? Odpowiedź znajdziecie w moim video.

Wyjątkowy aparat, czyli Smart HDR

Nowy iPhone może pochwalić się kilkoma funkcjami, które na pewno przypadną do gustu fanom fotografii smartfonowej. Funkcja rozmywania tła na już zrobionym zdjęciu, smart HDR, dzięki któremu zdjęcia robione pod słońce nadal wyglądają pięknie, czy możliwość robienia zdjęć pod wodą sprawiają, ze iPhone XS staje się  konkurencją nawet dla lustrzanek.

Jeśli chodzi o wodoodporność, to XS ma najwyższą dotąd klasę wodoodporności – IP68, co oznacza, że wytrzymuje 30 minut, na głębokości 2 metrów.

Problemy z ładowaniem? Nie zauważyłam

Tuż po premierze iPhona XS i XS Max w sieci pojawiały się wzmianki, że oba modele mają problem z ładowaniem przy wygaszonym ekranie. W modelu, który testowałam, ten problem się nie pojawił. Apple przyznał jednak, że błąd występuje i szybko udostępnił nową aktualizację iOS 12.01, która rozwiązuje ten problem.

Który Kupić?

Jeśli nadal nie wiecie, który kupić, zobaczcie moje wcześniejsze testy.

Udostępnij: iPhone XS: dla fanów marki i pięknych zdjęć

Oferta

Sony Xperia XZ3: dla fanów seriali | Który Kupić

8 października 2018

Sony Xperia XZ3: dla fanów seriali | Który Kupić

Obraz ostry jak brzytwa, dotykowe krawędzie i przestrzenne głośniki stereo – to najważniejsze cechy nowego flagowca Sony, czyli Xperii XZ3. Jednak po kolei.

Telewizyjny wyświetlacz

To, co od razu zwróciło moją uwagę, to wyświetlacz – obraz był niespotykanie ostry, kolory wyraźne, a bezramkowy  ekran dawał wrażenie głębi i przestrzenności. Nic dziwnego, ponieważ wyświetlacz w Xperii XZ3 wykorzystuje technologie z telewizorów marki Sony, Bravia. Przekątna ekranu to 6 cali, co wpisuje się w obecny trend dużych bezramkowców. Jeśli dodać do niego przestrzenne głośniki stereo, to czyni z XZ3 telefon idealny dla fanów seriali w wersji mobilnej.

I tutaj mogłabym właściwie skończyć ten tekst. Ale nowa Xperia XZ3 skrywa jednak więcej zalet, o których warto napisać.

Dotykowe krawędzie

Pierwsza z nich to funkcja Side Sense, czyli dotykowa krawędź, na której, po dwukrotnym stuknięciu pokazuje się podręczny zestaw aplikacji. Funkcję można skonfigurować – stuknięcie może być jedno lub dwa, na jednej lub obu krawędziach. Pod gestem można zakodować także przycisk „wstecz”. Ta funkcja przypomina trochę ściskalną obudowę HTC U12+. Jednak w Xperii ta funkcja jest bardziej poręczna i łatwiejsza do opanowania.

Co jeszcze skrywa XZ3

Ten model ma z tyłu jeden, 19 megapikselowy aparat, który nie tylko nagrywa filmy w 4K, ale ma także tryb super slow motion, czyli bardzo zwolnione tempo (960 klatek na sekundę, rozdzielczość Full HD). Aparat można wywołać jednym gestem.

Nie chcę zdradzać za wiele. Zachęcam Was do obejrzenia recenzji video – znajdziecie tam kilka ciekawostek, które spodobały się dziewczynom i chłopakom.

Przyznaję,  Xperia XZ3 skradła moje sercei chętnie zatrzymałabym ją na dłużej. Wy też możecie: weźcie udział w konkursie i wygrajcie XZ3 (link do konkursu tutaj) albo złapcie ją wraz ze świetnymi gadżetami w sprzedaży w Orange (link do oferty).

Dalej nie wiecie, który kupić? Zobaczcie mojej poprzednie recenzje.

Testujemy Huawei P20 Lite:

LG G7 ThinQ: dla podróżników:

Udostępnij: Sony Xperia XZ3: dla fanów seriali | Który Kupić

Oferta

Testujemy Huawei P20 Lite

20 września 2018

Testujemy Huawei P20 Lite

Dzisiaj wystąpię w nowej roli –  rozpoczynam cykl testów telefonów pt. „Który Kupić”. W moich testach spojrzę na telefony mniej technicznie, za to bardziej lajfstajlowo. Na pierwszy ogień trafił Huawei P20 Lite, najmłodszy z rodziny Huawei P20.

Test Michała, porównujący trzy modele z rodziny P20 możecie przeczytać na blogu: Jeden model, by wszystkich połączyć. W moim teście spojrzałam na P20 Lite bardziej kobiecym okiem 🙂 Jestem ciekawa waszych opinii.

Dla kogo Huawei P20 Lite

Kto będzie zadowolony z tego modelu? Docenią go zwolennicy praktycznych rozwiązań, np. odblokowywania ekranu odciskiem palca (czytnik wygodnie umieszczony z tyłu telefonu). Długo działająca bateria zadowoli osoby prowadzące intensywny tryb życia. Z kolei hybrydowy dual sim sprawdzi się w podróży. Huawei wykonał ukłon w stronę fanów designu – bezramkowy ekran i notch nadają temu modelowi nowoczesny wygląd.

Pozytywnie zaskoczyły mnie zdjęcia z przedniego aparatu- koniecznie zobaczcie w materiale, jak wyglądał nasz obiad w dniu nagrania :-). Zapytałam też znajomych obojga płci, co spodobało im się w tym modelu. Jesteście ciekawi, co odpowiedzieli?  Koniecznie obejrzyjcie test i dajcie znać w komentarzu poniżej, jak Wam się podoba 🙂

Testujemy Huawei P20 Lite

Udostępnij: Testujemy Huawei P20 Lite

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej