Gaming

Nowa gra Blizzarda jest…mobilna

11 maja 2022

Nowa gra Blizzarda jest…mobilna

Jeden z największych deweloperów gier komputerowych odpowiedzialny za takie tytuły jak “World of Warcraft”, “Starcraft” czy “Overwatch” jest znany z niskiej częstotliwości wydawania nowych produkcji. Publika złożona z graczy chłodno przyjęła informację o tym, że kolejna gra pod tytułem Arclight Rumble przeznaczona jest na urządzenia mobilne.

Activision Blizzard zawodzi

Od dłuższego czasu u producentów “World of Warcraft” nie jest wesoło. Na firmę spadła fala oskarżeń związanych z mobbingiem. To spowodowało falę anulacji abonamentów oraz bojkot wśród fanów marki. Gdy dodamy do tego niefortunne decyzje biznesowe takie jak zapowiadanie gier mobilnych jako innowację, łatwo zrozumieć zawiedzenie graczy. Światełko nadziei pojawiło się ostatnio w związku z zakupem przez Microsoft całej spółki oraz ich podmiotów zależnych, takich jak studia deweloperskie typu Treyarch (twórcy serii Call of Duty). Arclight Rumble to pierwsza gra, która zostanie wydana za “panowania” Microsoftu. Czy jest warta uwagi?

Arclight Rumble to gra z uniwersum Warcrafta stworzona w bardzo cukierkowym i kolorystycznym stylu. Szata graficzna delikatnie przypomina “grę matkę”, jednakże przedstawione w produkcji  postaci możemy porównać do wersji “chibi” bohaterów z WoW’a. Nie jest to jednak wersja mobilna znanego na całym świecie MMO, a zupełnie nowa strategiczna gra akcji.

Jak działa gameplay w Arclight Rumble?

Zasady gameplay’u przypominają “odwrócone” Tower Defense tzn. zamiast bronić się przed atakami wrogów, zarządzamy jednostkami wojskowymi tak, by te poruszając się po oskryptowanych ścieżkach dotarły do celu. Zbieramy drużynę składającą się z jednego lidera oraz 5 zależnych jednostek i przechodzimy do bitwy.

Struktura rozgrywki opiera się na zużywaniu złota w celu zakupu miniaturowych bohaterów, których zadaniem będzie podbicie wrogiej bazy. Walutę w grze zdobędziemy za pośrednictwem “wykopków”, które znajdą się na polu bitwy. Wraz z przesuwaniem się wojsk po podbitym terenie zyskasz możliwość przejmowania lokacji, dzięki którym zyskasz dodatkowe benefity typu poszerzonego wachlarza ruchów. Wybierając czempionów do walki będziemy musieli uwzględnić nie tylko ich statystyki, ale typy np: latające. Analogiczna sytuacja występuje w grach Pokemon, gdzie odpowiednie kategorie potworów oddziałują na siebie z różnymi skutkami (przykładowo typ wodny jest mniej narażony na ataki ogniste). W grze wprowadzone zostaną również systemy wspomagające tzn. korzystanie z czarów. Co ciekawe oprócz typów w Arclight Rumble znajdziemy również bohaterów zależnych od klas znanych World of Warcraft, a te również będą posiadać własne statystyki.

  • Alliance – Ta klasa podnosi statystyki związane z obroną, leczeniem, skrytobójstwem oraz magią.
  • Horde – Postaci z klasy Hordy zyskują dodatkowe złoto, ich jednostki atakują szybciej oraz potrafią ogłuszać przeciwników.
  • Beast – Wspiera własne oddziały oraz demobilizuje wrogie jednostki.
  • Blackrock – Ta klasa podnosi statystyki jednostek latających.
  • Undead – Nieumarli stają się silniejsi wraz z każdym czarem na polu bitwy oraz potrafią wzywać hordę żywych trupów na teren bitwy.

Co ciekawe w grze będziemy mogli wziąć udział w kilku trybach rozgrywki. Nie znamy szczegółów ich działania, lecz na podstawie zapowiedzi jesteśmy w stanie wywnioskować podstawowe zasady i schematy produkcji.

Arclight Rumble – tryby gry

Pierwszym z trybów jest Singleplayer. Kampania dla jednoosobowego gracza ma działać na podstawie zdobywania kolejnych punktów na mapach, a tych będzie kilka. Z zapowiedzi wynika, że gracz ma za zadanie podbić cały kontynent Azeroth oraz resztę świata znanego z World of Warcraft. Historia gry jest podobna do Hearthstone tzn. jest to element świata przedstawionego WoW’a. Wyobraźcie sobie, że postaci z uniwersum mają w swoim świecie różnego rodzaju rozrywki, a jedną z nich jest strategiczna gra automatowa czyli Arclight Rumble.

Drugi tryb to Duneon, czyli przemierzanie “jaskiń” w celu pokonania unikalnego Bossa oraz zyskania przedmiotów powiązanych z jego charakterystyką. Nie wiemy jednak, czy będzie to tryb solo czy multiplayer.

Rajdy – Podobna charakterystyka względem poprzedniego trybu, jednakże przeciwnicy będą znacznie silniejsi, a ich pokonanie łączy się z obowiązkiem zebrania silnej drużyny.

Ostatni tryb to prawdopodobnie bezpośrednie walki z innymi graczami czyli PvP.

Co warto wiedzieć o Arclight Rumble?

Gra jak na razie dostępna jest w formie beta testów, dostępnych na urządzenia z systemem Android. Premiera gry ma się odbyć jeszcze w tym roku zarówno na urządzeniach Apple jak i na tych opartych o ekosystem Google.  Arclight Rumble będzie grą darmową z mikropłatnościami, a ze względu na swój charakter prawdopodobnie do działania będzie potrzebne łącze internetowe. Transakcje w grach mobilnych takich jak Arclight Rumble można opłacać zarówno w Apple Appstore jak i Google Play przy pomocy “Płać z Orange”. Warto przypomnieć, że obecnie każdy nowy klient w Orange na kartę otrzymuje 31 GB transferu, który może wykorzystać również na gry mobilne. Promocja trwa do 31 maja 2022 roku.

Udostępnij: Nowa gra Blizzarda jest…mobilna

Innowacje

Wyjdź z pudełka, spójrz inaczej

2 maja 2022

Wyjdź z pudełka, spójrz inaczej

W tym tygodniu obchodziliśmy w Orange święto innowacji. To dobrze wam znany Innovation Day, czyli wydarzenie podczas którego eksperci Orange prezentują innowacyjne rozwiązania, nad którymi pracują.

Okazuje się, że innowacje pączkują w całej firmie i dotyczą tak z pozoru odległych dziedzin, jak opakowania kurierskie, obsługa klienta na infolinii, diagnostyka urządzeń, czy zaawansowane rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję. Mottem wydarzenia było „Spójrz inaczej” – na dobrze znany problem, na dotychczasowe rozwiązania.

Przepis na innowacje

Podczas debaty prowadzonej przez Macieja Kaweckiego, dziekana Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie i prezesa Instytutu Lema, eksperci Orange opowiedzieli o sztandarowych innowacyjnych projektach, które równolegle są rozwijane w Orange. Są to biometria głosowa, czyli uwierzytelnianie klientów dzwoniących na infolinię za pomocą głosu – więcej przeczytacie tutaj: „Dzień dobry” zamiast pytań weryfikacyjnych. Orange wprowadza biometrię głosową na infolinii, system AI-based Load Balancing wykorzystujący sztuczną inteligencję do monitorowania ruchu telekomunikacyjnego na łączach międzynarodowych i zapobiegania awariom zanim wystąpią, Diag-O, czyli urządzenie, które pozwala na jednoczesną diagnostykę kilku urządzeń, które wracają do nas od klientów i są kierowane do odnowy. Czwartym omawianym projektem była migracja danych z fizycznej hurtowni Orange do chmury, przy zachowaniu ciągłości pracy. To ogromne przedsięwzięcie realizowaliśmy z partnerami – Teradata Vantage oraz Google.

W podsumowaniu dyskusji prowadzący zapytał o to, co zadecydowało o powodzeniu każdego projektu, co było kluczem do sukcesu. Prototypowanie i eksperymentowanie, uruchomienie wyobraźni co do możliwości sztucznej inteligencji, odwaga w realizacji projektu i wyjście z szablonu – tak z grubsza wygląda przepis na innowacje.

5G Lab, czy laboratorium przyszłości

Agendę Innovation Day wypełniły nie tylko debaty. Równolegle trwały warsztaty i prezentacje. Skorzystałam z okazji, żeby odwiedzić otwarty niedawno w Miasteczku Orange 5G Lab. W jednym miejscu zobaczyliśmy najnowocześniejsze rozwiązania dla biznesu: rozwiązania i usługi z zakresu wirtualnej (VR) i rozszerzonej rzeczywistości (AR), analitykę wideo opartą na sztucznej inteligencji (AI), monitoring zasobów w czasie rzeczywistym, autonomiczne roboty mobilne, czy drony przemysłowe. W 5G Labie można przetestować np. usługę symulacji VR korzystając z gogli VR. Tego typu rozwiązania sprawdzą się np. w szkoleniach pracowników, które zamiast przy prawdziwych stanowiskach pracy w halach produkcyjnych mogą odbywać się w rzeczywistości wirtualnej. Wszystkie rozwiązania wykorzystują sieć 5G na częstotliwości 3,6 GHz udostępnioną testowo za zgodą UKE. Transmisja danych w sieci przebiega z prędkością 850 Mb/s. Więcej o 5G Labie przeczytacie tutaj: Warszawski Orange 5G Lab zaprasza.

Innowacyjny jak… pudełko

Jedną z ciekawszych, a zarazem bardzo prostych innowacji prezentowanych podczas Innovation Day było opakowanie do przesyłek kurierskich. Czy kawałek kartonu może być innowacyjny?- zapytacie. Okazuje się, że tak. Może mieć także drugie dno. Pudełko używane do wysyłki zamówień do naszych klientów zostało tak zaprojektowane, by można było użyć go ponownie. Nie wymaga dodatkowego oklejania, czy zabezpieczania np. taśmą. Jest stworzone z materiałów z recyclingu, bez folii i tworzyw sztucznych. To ważne, bo co roku do klientów trafia pół miliona paczek z naszego Magazynu Centralnego. To dobry przykład, że innowacja nie zawsze wymaga zaawansowanych technologii. Czasami wystarczy spojrzeć inaczej na dobrze znany problem. Włączyć myślenie „out of the box”, wyjść z pudełka, a w tym przypadku – wymyśleć pudełko na nowo 🙂

Metaverse, czyli pieśń nie tak odległej przyszłości

Innovation Day był wydarzeniem online (to również znak czasów), a część warsztatów i webinarów odbywała się równocześnie. Nie dało się uczestniczyć we wszystkich (niestety), więc trzeba było dokonywać trudnych wyborów. Zaciekawiło mnie spotkanie poświęcone Metaverse i okazało się strzałem w dziesiątkę. Andrzej Horoch, który zawodowo wprowadza innowacje w dużych firmach opowiedział o możliwościach, jakie daje Metaverse, ale także rozjaśnił kwestie związanie z blockchainem, kryptowalutą i NFT. To, co dla mojego pokolenia brzmi ciągle tajemniczo, dla nastolatków jest codziennością – warto było się co nieco o tym  dowiedzieć. Jeśli będzie mieli kiedyś okazję posłuchać Andrzeja Horocha, polecam.

Każdy z tych projektów zasługuje na dłuższe omówienie. Jeśli jesteście ciekawi, zaglądajcie na nasz blog – od przyszłego tygodnia będę się im przyglądać z bliska.

Udostępnij: Wyjdź z pudełka, spójrz inaczej

Film

Wiosenna porcja hitów w Orange VOD

12 kwietnia 2022

Wiosenna porcja hitów w Orange VOD

Doskonale produkcje science-fiction, przebojowe komedie, animacje dla całej rodziny, a także mnóstwo świetnego kina akcji już w kwietniu znajdziecie w Orange VOD na dekoderach Telewizji od Orange oraz w aplikacji Orange TV Go. Nie przegapcie takich filmów, jak: „Spider-Man: Bez drogi do domu”, „Skarb Mikołajka”, „Moonfall” czy „Szef Roku”.

Dla całej rodziny

Obejrzyjcie najnowszy hit z uniwersum Marvela – „Spider-Man: Bez drogi do domu”, w którym główną rolę ponownie zagrał Tom Holland. Partnerują mu m.in.: Zendaya oraz Benedict Cumberbatch. W tym filmie nie zabraknie genialnych efektów specjalnych, humoru, ale także potężnej dawki wzruszeń. Kiedy wszyscy dowiadują się kim naprawdę jest Spider-Man, bohater nie ma łatwego życia. Jego najbliżsi także są w niebezpieczeństwie. Zdesperowany, prosi Doktora Strange’a o pomoc. Jeszcze nie wie, że to dopiero początek niesamowitych wydarzeń, które mogą wywrócić do góry nogami nie tylko jeden… świat.

Od 20 kwietnia polecamy pełną przygód i pozytywnej energii komedię familijną pt.: „Skarb Mikołajka”. To trzecia część filmu o uwielbianym przez widzów na całym świecie przebojowym chłopcu, który zawsze pakuje się w największe tarapaty. Tym razem Mikołajek, z pomocą wiernych przyjaciół, postara się zapobiec niechcianej przeprowadzce oraz wyruszy na poszukiwania zaginionego skarbu. Sprawdźcie, co z tego wyniknie.

Czy wiecie „O czym dzisiaj marzą zwierzęta”? Przekonajcie się, oglądając zwariowaną animację o niesamowitych zwierzakach, które przenoszą się z rodzinnej dżungli do wielkiego miasta, aby odszukać zaginionego, futrzastego rodaka. Czy uda im się rozwiązać tę zagadkę i pokonać złoczyńców? Bajka jest dostępna w naszej ofercie od 1 kwietnia.

Dla starszych widzów

Od 1 kwietnia polecamy pełną akcji, pościgów i gangsterskich porachunków produkcję pt.: „Furioza”, w której świetnie zagrali Mateusz Damięcki, Weronika Książkiewicz oraz Mateusz Banasiuk. To opowieść o ludziach, którzy muszą stanąć po dwóch stronach barykady oraz o tragicznym wyborze pomiędzy uczuciem, a przestępczym życiem, zgodnym z określonymi zasadami.

Kultowa seria powraca w nowej odsłonie! Od 2 kwietnia możecie już obejrzeć horror science-fiction pt.: „Resident Evil: Witajcie w Raccoon City”. W filmie nie zabraknie potężnej dawki tajemnic, doskonałych zwrotów akcji i oczywiście armii zombie. Sprawdźcie, jaką „niespodziankę” szykuje tym razem słynna organizacja Umbrella.

Z kolei od 4 kwietnia w Orange VOD dostępna jest najnowsza produkcja Wesa Andersona, pt.: „Kurier francuski z Liberty, Kansas Evening Sun”. W hicie zagrała plejada gwiazd światowego kina, m.in.: Frances McDormand, Tilda Swinton, Timothée Chalamet czy Edward Norton. Po śmierci redaktora naczelnego tytułowego „Kuriera francuskiego”, zespół redakcyjny spotyka się, aby napisać nekrolog. Wkrótce jednak zaczynają przywoływać najciekawsze opowieści o zmarłym, co daje początek fascynującej opowieści.

Od 8 kwietnia polecamy pełną oryginalnego humoru i zaskakujących zwrotów akcji komedię pt.: „Szef Roku”, w której główną rolę zagrał Javier Bardem. Właściciel rodzinnej fabryki ma wreszcie szansę dostać upragnioną nagrodę za „najlepszy biznes”. Czy uda mu się ją zdobyć, mimo nieustannie pojawiających się przeciwności? Z kolei od 26 kwietnia obejrzyjcie „Moonfall”, najnowszą produkcję science-fiction Rolanda Emmericha, twórcy takich hitów, jak „Dzień niepodległości”, „Gwiezdne wrota” czy „2012”. To pełna doskonałych efektów specjalnych, trzymająca w napięciu historia o trójce astronautów, która wyrusza w kosmos, by powstrzymać zbliżającą się zagładę Ziemi. Na najbardziej ryzykowną misję w dziejach ludzkości wybrali się: Halle Berry, Patrick Wilson oraz John Bradley.

Udostępnij: Wiosenna porcja hitów w Orange VOD

Gaming

Fortnite to wreszcie dobra gra! Minirecenzja nowego sezonu

11 kwietnia 2022

Fortnite to wreszcie dobra gra! Minirecenzja nowego sezonu

Fortnite jest znany z kilku rzeczy. Po pierwsze to gra, która przyciągnęła setki milionów graczy, po drugie – to najpopularniejsza produkcja typu battle royale z elementami budowania. Drugi człon poprzedniego zdania był elementem spekulacyjnym. Z jednej strony wzbudzał zainteresowanie, a z drugiej – odstraszał hardcorowych graczy. W nowym sezonie sytuacja na polu bitwy w grze znacznie się zmieniła.

Fortnite bez trybu budowania

Po rozpoczęciu nowego sezonu, wśród aktywnych graczy Fortnite pojawił się wielki szok i niedowierzanie. Z gry została usunięta możliwość zbierania surowców oraz budowanie nowych konstrukcji. To aspekt, który przyciągnął do gry przede wszystkim młodych graczy, tworzących niezwykłe budowle w przeciągu kilku sekund. Potrafili zrealizować strukturę, która była w stanie ich ochronić, czy stworzyć przejście na skróty, a to wszystko w biegu. Ci, którzy byli przyzwyczajeni do standardowych shooterów typu: PUBG, Apex Legends, czy nawet CoD: Warzone – często mieli problemy z ogarnięciem tego rodzaju rozgrywki, którą oferowało Epic Games w swojej produkcji.

Wszystko zmieniło się wraz z nowym sezonem. Budowanie zniknęło, a to przyciągnęło do gry tych, którzy lepiej strzelają niż budują. Zmiana trwała jedynie tydzień. Można stwierdzić, że były to testy oraz sprawdzenie reakcji graczy. Dziś tryb bez budowania jest  dodatkową opcją, z której sam korzystam. W mojej opinii to zdecydowanie zmiana na dobre. Wybór jest jednak zawsze lepszą opcją niż przymus, a nowa funkcja przyciągnęła do siebie tych, którzy zamiast tworzyć konstrukcje, wolą wykorzystać otoczenie do walki czy skradania.

Nowy sezon = inne przedmioty i mechaniki

Każda większa aktualizacja Fortnite, to zmiany, które wzbudzają sporo emocji. Omówiliśmy już usunięcie trybu budowania,a teraz dojdzie kolejna dawka kontrowersji. Z gry czasowo usunięto niektóre bronie, takie jak snajperki. Wprowadzono natomiast możliwość kontrolowania czołgu, naprawę pojazdów, bazooki czy nowe strzelby i karabiny dalekiego zasięgu.

To nadal ta sama gra, ale z nowym sprzętem, rozgrywka potrafi sprawić zupełnie inne wrażenie. Jest bardziej wymagająca, bowiem w grze zniknęła opcja szybkiej ucieczki przed wrogiem, którą były webshootery Spider-mana. Teraz na start otrzymujemy dodatkową tarczę wynoszącą 50 punktów ochrony. Omawiany aspekt prawdopodobnie został stworzony w magiczny sposób przez Doctor’a Strange’a, bowiem nowy sezon łączy się z promocją filmu “Doctor Strange Multiverse of Madness”. 

Kolejną ciekawą mechaniką jest wprowadzenie sprintu oraz systemu wspinaczki. W nowej odsłonie Fortnite gracze mogą wspinać się po budowlach tak jak Crawler (postać z komiksów Marvela) oraz uciekać przed wrogami wprowadzając postać w sprint. Ten jest ograniczony przez energię, która po krótkim czasie regeneruje się.

Jak widać – nowości jest sporo, co nie oznacza, że są to skomplikowane zmiany. Większość kreuje grę w coś do czego do tej pory gracze byli przyzwyczajeni. W shootera z otwartym światem, który pozwala na kierowanie opancerzonymi pojazdami. To nie oznacza, że gra jest nudna i schematyczna. To nadal ten sam Fortnite, pełen atrakcji na jednej mapie. Mógłbym opisać świat tej gry jako jeden wielki lunapark, ponieważ na każdym kroku znajdziemy nową aktywność. Jedną z nich jest “odbijanie” lokacji przejętych przez złowieszczy “Syndykat”.

Historia Fortnite, czyli nadal nie wiem o co chodzi

Określanie aktualizacji Fortnite mianem sezonów to bardzo dobry pomysł. Tak jak w porządnym serialu – tu również trzeba być na bieżąco z fabułą. Wskoczenie do rozpędzonego pociągu pełnego historii jest niezwykle trudne, bowiem co sezon przygoda w grze znacznie się zmienia. W poprzednim “odcinku” mogliśmy bujać się po świecie Fortnite jako Spider-man, a teraz walczymy ze złowieszczym “Syndykatem”, który zablokował opcję budowania. Postaci z gry nie zamierzają się poddawać – walczą o swoją ziemię, angażując w to również postaci z Marvela, takie jak Doctor Strange.

Fabuła jak zwykle jest dziwna i dla niewtajemniczonych- ciężka do zrozumienia. To co jednak jest ważne, to wpływ wydarzeń z sezonu na mapę oraz aktywności w grze.  Na terenie walki battle royale pojawiły się tajemnicze sterowce, bazy militarne czy nawet małe jednostki wojskowe, które należy pokonać by odzyskać okupowany teren. Te ostatnie stanowią spore wyzwanie, ponieważ w momencie walki z NPC, inni gracze mogą nas zaatakować.

Czy warto zagrać w Fortnite?

Odpowiedź brzmi – tak! Szczególnie jeżeli jesteś graczem, który nie miał styczności z tą produkcją od pierwszego sezonu, lub odpychała Cię standardowa oprawa tego tytułu. Teraz Fortnite stał się bardziej przystępny, mimo pokręconej fabuły. Ta gra jest niezwykle popularna i nie znika z piedestału najbardziej wpływowych tytułów od lat. Powodem może być jej przystępność, a teraz jest ona jeszcze lepiej zoptymalizowana pod nowych użytkowników.

Pod koniec swoich wywodów chciałbym wspomnieć, że Epic Games zorganizował zbiórkę funduszy na rzecz akcji humanitarnych dla Ukrainy. Zyski ze sprzedaży skinów i innych kosmetycznych elementów przez pewien czas były przeznaczane tylko na ten cel. Producent zebrał łącznie ponad 144 miliony dolarów, co pokazuje potęgę i dobre serce graczy z całego świata.

Jeżeli chcesz zagrać w Fortnite, najlepszym rozwiązaniem będzie podłączenie sprzętu z którego korzystasz do stałego połączenia internetowego. Najbardziej stabilną opcją będzie Orange Światłowód. Dzięki temu rozwiązaniu możesz grać, słuchać muzykę, transmitować swoją rozgrywkę oraz pobierać duże pliki – jednocześnie, bez strachu o lagi. Orange Światłowód to download na poziomie nawet 1Gb/s. Szczegóły możesz sprawdzić klikając tutaj.

Udostępnij: Fortnite to wreszcie dobra gra! Minirecenzja nowego sezonu

Gaming

Wiedźmin 4 powstaje? CD Projekt RED zapowiedziało nową grę z serii!

21 marca 2022

Wiedźmin 4 powstaje? CD Projekt RED zapowiedziało nową grę z serii!

Ostatnia gra z cyklu Wiedźmin miała swoją premierę niemal 7 lat temu. W międzyczasie CD Projekt Red wypuściło dwa rozszerzenia do trzeciej części z seriii oraz wyprodukowało niesławnego Cyberpunka 2077. W pierwszy dzień wiosny 2022 roku, polski deweloper ogłosił światu, że pracuje nad nową odsłoną przygód zabójcy potworów! Co wiemy na jej temat?

To oficjalne – powstaje nowy Wiedźmin

nowy wiedzmin zapowiedz szkola rysia

W mediach społecznościowych zahuczało. Na oficjalnych profilach CD Projekt Red, pojawiła się grafika zwiastująca prace nad nową odsłoną Wiedźmina. Obrazek przedstawia wiedźmiński medalion zakopany w śniegu. Możemy zauważyć, że kształt amuletu znacząco różni się względem tego reprezentowanego przez Szkołę Wilka. Fani od razu skojarzyli fakty. 

Grafika prawdopodobnie przedstawia amulet kogoś należącego do cechu wiedźmińskiego, ze Szkoły Kota lub Rysia. Gracze zaczęli zadawać pytania. Czy przygoda Geralta z Rivii będzie kontynuowana? Czy może jednak otrzymamy możliwość swojego własnego Wiedźmina? CD Projekt RED nie potwierdziło żadnej z tych informacji. Wiemy natomiast, że “ROZPOCZYNA SIĘ NOWA SAGA”, ponieważ materiał promocyjny podpisuje grafikę tymi słowami.

Wiedźmin bez Red Engine

cd projekt red nowa gra red engine unreal engine

Kolejnym źródłem informacji jest oficjalna notka prasowa wysłana do mediów. Dowiadujemy się z niej, że planowana produkcja jest pełnoprawną przygodą RPG dla jednoosobowego gracza. Warto zaznaczyć, że CD Projekt Red podpisał umowę z Epic Games, czyli producentem silnika graficznego Unreal Engine. Do tej pory “redzi” korzystali z autorskiego narzędzia pod tytułem Red Engine znanego z Wiedźmin 3 oraz Cyberpunk 2077. 

To oznacza, że nowe dzieła spod szyldu “redów” będą działały na zupełnie innych zasadach niż wcześniej. Autorski silnik odchodzi w odstawkę na rzecz narzędzia znanego na całym świecie. Umowa z Epic Games opiewa na 15 lat współpracy w celu zrealizowania nowych gier na bazie czwartej lub piątej odsłony Unreal Engine. Mimo obecnych zapowiedzi, planowany dodatek do Cyberpunk 2077 ujrzy światło dzienne.

Co to oznacza dla graczy?

Z własnej perspektywy, czyli wieloletniego fana serii, mogę ocenić decyzję jako dobrą. Unreal Engine to silnik graficzny z ogromnym potencjałem, powszechnie znany w branży. Służy nie tylko do tworzenia gier komputerowych, ale również produkcji filmowej. Każdy może spróbować nauki programowania/grafiki 3D w omawianym środowisku, ponieważ w celach edukacyjnych jest dostępna za darmo. To daje nowe możliwości deweloperowi, który swoją decyzją może sprowadzić do studia świeży narybek, z ogromnym doświadczeniem – bez konieczności nauki programu znanego tylko i wyłącznie w jednej firmie. 

Świat doświadczył możliwości Red Engine. Tych pozytywnych jak i negatywnych. Z jednej strony Wiedźmin 3 wyprzedzał swoje czasy pod względem graficznym jak i rozgrywkowym. Wielu zagranicznych producentów inspirowało się rodzimym “wieśkiem”, wprowadzając do swoich gier podobne rozwiązania jak np: seria Assassin’s Creed od Ubisoft. Z drugiej strony gracze aż do dziś naśmiewają się z niedoskonałości Cyberpunk 2077 oraz problemów z optymalizacją. Naprawa błędów powodowała kolejne glicze, a ostatnie dzieło “Redów”, według wielu – stało się grywalne co dopiero rok po premierze. 

Unreal Engine jest oprogramowaniem przystosowanym do tworzenia gier na konsole, a co za tym idzie, istnieje szansa na to, że nie doświadczymy podobnych problemów co przy premierze Cyberpunk 2077.  Osobiście mam nadzieję na szybszą optymalizację oprogramowania oraz łatwiejsze usuwanie potencjalnych błędów, które mogą wystąpić w nowych grach od CD Projekt RED.

Jakie jest wasze spojrzenie na przedstawioną zapowiedź? 

Udostępnij: Wiedźmin 4 powstaje? CD Projekt RED zapowiedziało nową grę z serii!

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej