Zielony Operator

Zdalna praca lepsza dla klimatu

15 stycznia 2021

Zdalna praca lepsza dla klimatu

Prawie 30% całkowitej emisji CO2 w Unii Europejskiej pochodzi z transportu, najwięcej z tego drogowego. A właśnie emisje dwutlenku węgla, spowodowane działalnością człowieka sprawiają, że klimat się ociepla. Czy to oznacza, że pracując z domu i podróżując mniej, przyczyniamy się do zmniejszenia emisji? Oczywiście, że tak!

Pandemia zatrzymała nas w domach

Jeszcze rok temu przeciętny Polak spędzał blisko półtorej godziny w drodze do i z miejsca pracy. Przebijając się przez miejskie korki, nie tylko przyczynialiśmy się do zwiększonej emisji CO2, ale także zanieczyszczeń powietrza powodujących smog. Gdy koronawirus rozprzestrzenił się na całym świecie i zaczęliśmy pracować w domu, efektem było zmniejszenie zużycia energii w wyłączonych z użytku biurach, przy jednoczesnym wzroście poboru w domach. Istotniejszym dla środowiska efektem zdalnej pracy było jednak ograniczenie codziennych dojazdów do pracy i wyjazdów służbowych. Ostatecznie jednak bilans wychodzi zdecydowanie korzystniej dla klimatu.

Zdalna pracę umożliwiają nowoczesne technologie, co świetnie przećwiczyliśmy na własnej skórze w Orange. Okazało się, że wiele zadań można wykonać z domu, bez konieczności przemieszczenia się. Tradycyjne spotkania zastąpiliśmy tele i wideo konferencjami, a wydarzenia „w realu” stały się internetowymi webinariami. Efekt? Według szacunków ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) ruch drogowy na świecie podczas pandemii zmalał… aż o 50-75%.

Mniej dojazdów, mniejsze emisje

Wpływ na redukcje emisji pochodzących z transportu oczywiście jest większy tam, gdzie dojazdy są dłuższe, a pracownicy rzadziej korzystają z transportu publicznego. W Stanach Zjednoczonych oszacowano, że aż 98% emisji gazów cieplarnianych związanych z pracą zawodową bierze się właśnie z dojazdów i podróży służbowych, a ta niewielka reszta wynika ze zużycia prądu w czasie pracy. W przypadku specyfiki USA gdzie, aby dojechać do pracy pokonuje się znacznie dłuższe dystanse, niż w Europie i to zazwyczaj własnym samochodem, możliwość rezygnacji z dojeżdżania do pracy wydaje się idealnym sposobem na zmniejszenie śladu węglowego.

Gdyby na całym świecie każdy, kto jest w stanie pracować z domu, robił to tylko przez jeden dzień w tygodniu, globalne zużycie ropy w drogowym transporcie pasażerskim spadłoby o 1% w skali roku – tak uważają eksperci IEA. Uwzględniając jednoczesny wzrost zużycia energii przez gospodarstwa domowe (szacowane na od 7 do 23 procent w zależności od regionu świata, wielkość domu, potrzeby ogrzewania lub chłodzenia oraz wydajności zamontowanych urządzeń), emisja CO2 spadłaby rocznie o 24 mln ton. To mniej więcej tyle, ile w ciągu roku produkują mieszkańcy Warszawy i Krakowa razem! A przecież mniej dojazdów to nie tylko mniej emisji CO2, ale też zanieczyszczeń, co oznacza lepszą jakość powietrza.

Cyfryzacja w walce z kryzysem klimatycznym

Praca zdalna jest dobrym przykładem, gdzie telekomunikacja i cyfryzacja stają się częścią globalnych rozwiązań dla problemów klimatycznych. GSMA – światowe zrzeszenie operatorów telekomunikacyjnych, wspólnie z Carbon Trust przeprowadziły badania wskazujące, że emisje operatorów telekomunikacyjnych prowadzą do uniknięcia nawet 10 razy większych emisji w przemyśle, transporcie czy usługach. Usługi umożliwiające pracę zdalną i ograniczające dojazdy czy podróże to dokładnie taki przypadek. Nie zwalnia jednak operatorów z odpowiedzialności redukowania własnych emisji, w szczególności poprzez zwiększanie udziału odnawialnych źródeł energii.

Jestem przekonana, że ze względu na większą elastyczność, oszczędność czasu i zadowolenie deklarowane przez samych pracowników, praca zdalna pozostanie z nami w różnym stopniu także po zakończeniu pandemii. Znaczące i trwałe przejście na pracę w domu będzie mieć z kolei znaczący wpływ na transport, czy zapotrzebowanie na powierzchnię biurową.

Wraz z odmrażaniem gospodarki ruch samochodowy stopniowo przybiera na sile. Wiele osób chętniej używa samochodu, obawiając się np. korzystania ze środków transportu publicznego. Ale i tak spora część z nas wciąż pracuje zdalnie. Rozważmy, czy w czasach „powrotu do normalności” praca zdalna nie powinna stać się standardem tam, gdzie tylko to możliwe. Czas tracony na dojazdy można wykorzystać znacznie lepiej.

 

 

 

 

Udostępnij: Zdalna praca lepsza dla klimatu

Innowacje

Smart sieć wodociągowa dzięki Orange

13 stycznia 2021

Smart sieć wodociągowa dzięki Orange

W Krośnie Odrzańskim nie trzeba umawiać się na odczyt wodomierza z inkasentem. Informacje o zużyciu wody są dostępne za jednym kliknięciem, a awarie sieci wykrywane błyskawicznie.  Zdalny odczyt wodomierzy, codzienne bilansowanie przepływów i monitoring sieci przez całą dobę to najważniejsze korzyści Smart Water od Orange. To pierwsze tak kompleksowe wdrożenie w Polsce obejmujące całe miasto.

Według szacunków World Economic Forum, inteligentne systemy kompleksowego zarządzania wodą w miastach mogą pomóc zaoszczędzić do 80 litrów wody dziennie na osobę. Stawka jest wysoka – Polska już teraz ma jedne z najmniejszych zasobów wód gruntowych w Europie. Każdy litr jest na wagę złota. Z pomocą przychodzą nowe technologie i Internet Rzeczy. Już 32 samorządy w Polsce korzystają z systemu Smart Water od Orange. W ten sposób oszczędzają wodę i pieniądze.

Precyzja odczytów w czasie rzeczywistym

Krosno Odrzańskie to wyjątkowe miejsce na wodnej mapie Polski. Na 3372 wodomierzach zamontowaliśmy specjalne nakładki telemetryczne z wbudowaną kartą SIM, która przekazuje dane za pośrednictwem GSM. Raz na godzinę komunikaty o aktualnym stanie wodomierza są pobierane i przesyłane na serwer. Zarejestrowane dane są automatycznie analizowane i raz na dobę udostępniane Krośnieńskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągowo-Komunalnemu. Dzięki wykorzystaniu możliwości, jakie daje sieć GSM, dane z nakładek pracujących nawet w trudno dostępnych miejscach, takich jak piwnice czy zamknięte pomieszczenia, docierają bez żadnych opóźnień.

Co jeszcze daje Smart Water?

To prosty sposób na zmniejszenie strat wody. Gdy zdarzy się awaria, od razu wiadomo, gdzie jest zlokalizowany problem, dzięki bieżącemu monitoringowi i bilansowaniu wody. System porównuje ilości wody wtłaczanej do rur i przepływu przez wodomierze, gdy pojawiają się rozbieżności, wysyła automatycznie alarm. Pozwala to na zmniejszenie strat wody nawet o kilkanaście procent oraz uniknięcie potencjalnych wysokich kosztów odbudowy infrastruktury miejskiej np. chodników i ulic.

Na straży wody

Smart Water chroni też przed nadużyciami. W przypadku uszkodzenia wodomierza lub próby demontażu nakładka wysyła określony komunikat i system generuje powiadomienie alarmowe. Wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym. Wykrywa próby nieuprawnionego poboru wody i alarmuje, gdy zużycie jest niepokojąco wysokie. Dzięki cogodzinnemu odczytowi danych z nakładek odbiorcy instytucjonalni np. urzędy, szkoły, przedszkola, instytucje kultury mogą szybko otrzymać informacje o podwyższonym poborze wody i zareagować. Wysokość wystawionego przez wodociągi rachunku nie będzie niemiłym zaskoczeniem.

System Smart Water to jeden z elementów inteligentnego miasta – ekologicznego, oszczędnego, przyjaznego dla mieszkańców. O tym, jak w tworzeniu takich miast pomagają nowe technologie przeczytacie we wpisie mojej redakcyjnej koleżanki Hani

Udostępnij: Smart sieć wodociągowa dzięki Orange

Zielony Operator

Noworoczne eko-postanowienia czyli zmień nawyki dla planety

8 stycznia 2021

Noworoczne eko-postanowienia czyli zmień nawyki dla planety

Nowy rok przynosi energię i chęć do zmian, dlatego chętniej podejmujemy postanowienia. Pośród tych osobistych warto pomyśleć o takich, dzięki którym zadbamy o los naszej planety. Przygotowałam listę kilku „eko-porad”, które możecie wpisać na swoją zieloną listę.

Oto moje propozycje postanowień zgodnie z zasadą 6R, dzięki którym my staniemy się bardziej świadomymi konsumentami i zyska na tym kondycja naszej planety. Wybierzcie z nich coś dla siebie, bo każdy gest ma znaczenie:

  1. Rethink czyli przemyśl. Przemyślane zakupy nie tylko oszczędzą nasz portfel, ale i środowisko. Bądź świadomym konsumentem. Kupując produkty czy urządzenia warto przyjrzeć się, w jaki sposób powstają. Dzięki przemyślanemu projektowi łatwiej podlegają recyklingowi, zawierają mniej materiałów użytych do produkcji lub surowiec z odpowiedzialnych źródeł. Czytaj etykiety – certyfikacja ma znaczenie.
  2. Refuse czyli odmawiaj. Koniec plastikowych jednorazówek coraz bliżej, ale pamiętaj, że produkcja i wykorzystywanie innych, nietrwałych przedmiotów to dla środowiska obciążenie. Dlatego warto zmienić podejście i nosić ze sobą np. siatkę wielorazowego użytku na zakupy, korzystać z własnej wielorazowej słomki czy kubka, albo nie przyjmować darmowego gadżetu, który nie jest nam potrzebny.
  3. Reduce czyli ogranicz. Tu działa prosta zasada. Mniej przedmiotów to mniej odpadów. To ile kupujemy ma wpływ na to, ile surowców, energii i wody jest zużywane, a zasobów tej ostatniej jest coraz mniej. Koniec z marnowaniem żywności. Rozważ ograniczenie spożycia mięsa – jego produkcja oraz nabiału to aż 15 % emisji gazów cieplarnianych. Sposobem na ograniczenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery jest też zmiana sposobów podróżowania – bezemisyjnie lub transportem współdzielonym. I choć dziś brak podróży to wymuszona okoliczność, warto o niej pamiętać w przyszłości planując np. wakacyjną wycieczkę.
  4. Reuse czyli używaj ponownie. Skoro zostało coś wyprodukowane to ważne jest aby pozostało w użyciu jak najdłużej. Dobrym zwyczajem jest bezgotówkowa wymiana przedmiotów niepotrzebnych już właścicielom: ubrań, książek lub zabawek. A może masz nadal sprawny, ale niepotrzebny telefon? Przekaż go dalej komuś, kto potrzebuje. Albo odsprzedaj w salonie Orange. Dasz mu drugie życie.
  5. Repair czyli naprawiaj. Staraj się nie wyrzucać od razu tego, co się zepsuło. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu naprawa sprzętów domowych, butów czy ubrań było normą. Coraz więcej jest miejsc i usług, dzięki którym naprawisz swoje urządzenie. To oznacza mniejsze emisje, niż produkcja nowego urządzenia.
  6. Recycle czyli przekazuj do recyklingu. Segregacja zmniejsza ilość śmieci na składowiskach i zwiększa poziom odzysku i recyklingu surowców wtórnych, jak plastik czy papier. Recykling zużytych urządzeń takich jak np. telefon to redukcja emisji CO2, bezpieczne zagospodarowanie odpadów niebezpiecznych i zamknięcie obiegu cennych metali szlachetnych. Warto o to zadbać, a to prosty gest.

Postanowienia noworoczne nie muszą być pobożnymi życzeniami, o których zapominamy po kilku tygodniach. Aby udało się je zrealizować warto przemyśleć szczegóły i przygotować plan, którego będziemy się trzymać.

W Orange też mamy plan i zobowiązanie, którego się podjęliśmy. Do 2040 chcemy osiągnąć neutralność klimatyczną netto czyli dziesięć lat wcześniej, niż rekomenduje to międzynarodowa organizacja operatorów telekomunikacyjnych GSMA, czy Unia Europejska.

Chcemy to osiągnąć przy jednoczesnym zwiększaniu udziału energii odnawialnej w strukturze energetycznej. Krok po kroku realizujemy nasz plan i od tego roku 10% naszej energii będzie pochodziło z farm wiatrowych. Konsekwentnie wdrażamy też działania, dzięki którym dajemy drugie życie urządzeniom.

#OrangeGoesGreen

Udostępnij: Noworoczne eko-postanowienia czyli zmień nawyki dla planety

Inne

Jak minął nam rok w Orange Polska

30 grudnia 2020

Jak minął nam rok w Orange Polska

Ten rok był inny niż wszystkie. Pandemia wywarła na nim szczególne piętno. Wczoraj Monika Kulik podsumowała 2020 rok na blogu od strony społecznego zaangażowania, z którego jesteśmy bardzo dumni. Nasza firma, Fundacja Orange i przede wszystkim pracownicy-wolontariusze, naprawdę daliśmy radę w tym trudnym czasie. A jak ostatnie 12 miesięcy wyglądały od biznesowej strony? Co warto zapamiętać i czym możemy się pochwalić? Wszystko na jednej, dużej grafice.

podsumowanie roku 2020

 

Mediateka

Udostępnij: Jak minął nam rok w Orange Polska

Innowacje

Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

15 grudnia 2020

Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

Cześć! Mam na imię Julien i co jakiś czas na blogu będę dzielił się z Wami ciekawostkami ze świata technologii, które zwróciły moją uwagę. Dziś moje typy na końcówkę tego roku. Będzie trochę o telekomunikacji, ale też o big data, robotach dbających o kulturę języka i pszczołach. Zaczynamy!

 

5G – to nie byle gdzie, bo na drogach

Zaczniemy od gorącego tematu. Nie chodzi o latające samochody jak z filmów „Piąty element” czy „Łowca androidów”, ale o autonomiczne autobusy, które już wkrótce mogą pojawić się na ulicach naszych miast. We wrześniu i październiku testy takiego busa prowadzono w Sztokholmie, z udziałem mieszkańców miasta. Pilotaż ma na celu sprawdzenie, jak autonomiczny transport może pomóc rozwiązać problem zakorkowanych miejskich ulic. Szwedzi testują inteligentne pojazdy już od kilku lat. Podobne testy odbyły się m.in. w Helsinkach i, o czym nie każdy wie, w Gdańsku. Jesienią ubiegłego roku w pilotażu wzięło udział ponad 3 tys. gdańszczan. Mimo że podróż odbywała się z prędkością maksymalnie 25 km/h, ankiety pokazały, że uczestnicy chwalili sobie to rozwiązanie. Na w pełni autonomiczny system transportu publicznego musimy jeszcze poczekać, ale ten przykład dobrze pokazuje, jaki potencjał dla rozwoju miast i Smart City przynosi 5G. I że te rozwiązania nie są tak odległe, jak mogłoby się wydawać.

Jak pracować zdalnie i nie zwariować

Przeglądając Twittera napotkałem ten wątek u Chrisa Herda, szefa Firstbase. Jego firma od dwóch lat zajmuje się organizowaniem zdalnej pracy dla innych. Teraz, Herd dzieli się ciekawymi prognozami na to, jak będziemy pracować w 2030 roku. Po pierwsze, uważa że do 2030 biura przestaną być głównym miejscem prowadzenia biznesu – będą używane okazjonalnie. Jego zdaniem passé będą również dojazdy na spotkania. Osobiście nie zgadzam się z tym. Bazując na moim własnym doświadczeniu, rozpoczynanie pracy w nowym miejscu w warunkach zdalnej pracy jest po prostu trudne. Wszyscy potrzebujemy bezpośredniego kontaktu z innymi ludźmi. Widzę to po sobie i po rozmowach, jakie prowadzę z ludźmi wewnątrz Orange. I to się nie zmieni. To dlatego organizujemy przecież kawy, obiady czy inne towarzyskie spotkania za pomocą komunikatorów, jak Zoom czy Skype.

Poza tym, powszechna praca zdalna na nowo otwiera dyskusję o work-life balance, równowadze pomiędzy sprawami zawodowymi a życiem prywatnym. W którym miejscu i jak wyznaczyć granicę, kiedy nasz dom jest naszym biurem? Ponad połowa Polaków zapytanych przez ankieterów w październiku potwierdza, że pracując z domu są bardziej efektywni i lepiej zorganizowani. Jednocześnie 45% przyznaje, że pracuje więcej niż kiedy chodzili do biura. Sam tego doświadczam – zamiast rozmawiać z ludźmi osobiście, chodzić na spotkania, spędzam dnie przed komputerem, w słuchawkach, doświadczając ciągłego napływu danych. To po prostu męczące, i jako pracodawca musimy się z tym problemem zmierzyć. Musimy zaciągnąć hamulec, aby nie dopuścić do wypalenia zawodowego. W szerszej perspektywie, wciąż jesteśmy przecież na początku drogi do tego, aby powszechna praca zdalna pracowała na naszą korzyść. Właśnie teraz jest czas na poszukiwanie rozwiązań. Dlatego kiedy podczas spotkania jedna z koleżanek z Orange powiedziała: „a może wprowadzilibyśmy w naszych kalendarzach przestrzeń bez spotkań?” zareagowałem entuzjastycznie. Przyjmujemy więc nieco inne podejście do zarządzania naszym czasem. Zamiast klasycznych godzinnych spotkań, rozmawiamy przez 55 minut, pozostawiając miejsce na pięciominutową „przerwę techniczną” przed kolejnymi zobowiązaniami. Wprowadziliśmy też w Orange Polska godzinę bez spotkań wewnętrznych: codziennie między 13 i 14 nie organizujemy ich, oddając sobie i współpracownikom ten czas. Czy to rozwiąże problem? Z pewnością nie. Ale takie małe kroki mogą przybliżyć nas do zdrowszego środowiska pracy, kiedy (na co mam ogromną nadzieję) zbliżamy się do nowej normalności.

Facebook zachęca do trollowania ich sztucznej inteligencji

Dosłownie. W ramach projektu Dynabench firma poszukuje nowych kierunków rozwoju uczenia maszynowego, które pomogłyby w poradzeniu sobie z „mową nienawiści”. Już w 2017 roku technologiczni giganci ogłosili, że zaprzęgają sztuczną inteligencję do walki toksycznymi treściami online. Teraz, po kilku latach testów, proszą użytkowników o pomoc. Algorytmy wciąż słabo radzą sobie np. z sarkazmem i ironią. Dostarczane treści pozwolą na lepsze rozpoznawanie tonu oraz kontekstu wypowiedzi, i wyłapywanie tych rzeczywiście groźnych. Ze sztuczną inteligencją od Facebooka można się zmierzyć na stronie dynabench.org. W tle tych wysiłków trwa dyskusja o roli platform społecznościowych w dyskursie publicznym, podgrzana w ostatnich tygodniach wydarzeniami wokół wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Trwająca pandemia pokazała, jaką siłę mogą mieć media społecznościowe: siłę łączenia ludzi w słusznej sprawie, ale w epoce fake newsów może to być też niszcząca siła. Dyskusja będzie nabierać na znaczeniu, w miarę jak sztuczna inteligencja będzie oraz chętniej wykorzystywana do walki z tym problemem.

Nadchodzi internet nie z tego świata

Projekt Starlink wszedł w fazę testów, twórcy twierdzą, że na początku przyszłego roku będzie dostępny w całym USA. Na orbicie krąży już kilka tysięcy satelitów Starlinka, docelowo ma ich być 12 tysięcy, co budzi protesty astronomów i miłośników obserwacji nocnego nieba. Kosmiczny projekt w Europie prowadzi Orange France, który będzie korzystał z istniejącej infrastruktury Eutelsat aby dostarczać internet satelitarny na terenie Francji. Pierwsze wdrożenia już w przyszłym roku. Czy taka będzie przyszłość telekomunikacji? Dziś trudno wyrokować, ale na pewno warto przyglądać się tym projektom.

I na koniec, temat który jest mi wyjątkowo bliski:

Biznes na zielono

Odpowiedzialność klimatyczna firm na dobre rozgościła się już w dyskusji publicznej. To długofalowe wzywanie, które musimy podjąć. Rozumieją to konsumenci – z badania GfK wynika, że już co trzeci Polak zapytany o kwestie, które najbardziej niepokoją wskazuje zanieczyszczenie środowiska – oraz inwestorzy. Bodaj najbardziej znany fundusz inwestycyjny – Blackrock już od niemal roku traktuje zrównoważoną politykę firmy i dbałość o środowisko naturalne jako kluczowe wskaźniki przy konstruowaniu rekomendacji dla inwestorów. Cieszę się, że Orange Polska nie tylko chce pracować na rzecz przeciwdziałania zmian klimatu, ale ma już się czym pochwalić. W ciągu ostatnich trzech lat zmniejszyliśmy naszą emisję CO2 o 16%, mimo lawinowego wzrostu danych przesyłanych przez nasze sieci, od jakiegoś czasu wspieramy też konsumentów w odpowiedzialnym rozstawaniu się z niepotrzebnymi smartfonami. Z badań przeprowadzonych przez Kantar wynika, że aż 38% z nas trzyma w szufladach takie nieużywane już telefony. Odprzedając je operatorowi lub przekazując do recyklingu możemy w prosty sposób pozbyć się takich sprzętów, i przyłożyć do oszczędzania cennych surowców, bo do wykonania telefonu o masie ok. 120 g potrzeba ich aż 70 kg. Jesienią ruszyliśmy z działaniami popularyzującymi ten wątek. To tylko przykłady naszych działań, ale pokazują, że eko to dla nas coś więcej niż hasło na plakacie. Chciałbym, aby odpowiedzialność klimatyczna była integralną częścią naszych procesów, logiki działania firmy. Począwszy od energii, której potrzebujemy aby zapewniać usługi, aż po opakowania, w jakich dostarczamy nasze produkty klientom, a nawet wprowadzenie do naszej głównej siedziby uli, które już czekają na nowych, pszczelich lokatorów. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze.

Tyle dziś ode mnie. A co zwróciło Waszą uwagę w ostatnich tygodniach? Porozmawiajmy!

Udostępnij: Co słychać w świecie technologii? Okiem Juliena

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej