Bezpieczeństwo

Ładowarka przyniosła śmierć

15 kwietnia 2021

Ładowarka przyniosła śmierć

Ładowarka jak z horroru? Wiem – tytuł clickbaitowy aż zęby bolą. Jednak bardzo chciałem Was do tego tekstu przyciągnąć. Bo – kurczę – tyle piszemy o cyberzagrożeniach, że czasami zapominamy o tych najprostszych, najbardziej pospolitych, które czają się na styku świata rzeczywistego z internetowym.

Być może niektórzy z Was wiedzą, o czym napiszę. Pomysł podsunęła mi we wtorek Kasia Barys, a ja – choć sam wcześniej prześlizgnąłem się tylko po prasowym nagłówku – doszedłem do wniosku, że warto jak cholera. Tym bardziej, że temat jest na styku dwóch kwestii, o których piszę na blogu – bezpieczeństwa (choć tym razem nie stricte internetowego) i gadżetów.

Ładowarka do wanny?

Jako rodzicowi trójki synów (w tym dwóch starszych przywiązanych – jak większość młodzieży lat 20. XXI wieku do smartfonów) włosy stanęły mi dęba, gdy zobaczyłem taki nagłówek (cały artykuł znajdziecie tutaj).

Kto nigdy nie wchodzi do łazienki z telefonem, niech pierwszy rzuci kamieniem. A biorąc pod uwagę coraz częstszą wodoodporność dzisiejszych nie tylko topowych terminali – pewnie niektórym do wanny/pod prysznic też się zdarza (nie, nie rzucę). Gdzieś jednak – jako rodzice, ale też jako edukatorzy (również dorosłych) popełniliśmy błąd. Tak zapędziliśmy się w wypunktowywaniu sieciowych zagrożeń, że umknęły nam absolutne podstawy. Czy komuś z Was przyszłoby kiedyś do głowy, by ładować telefon siedząc w wannie? Swoją drogą, jakiemu projektantowi przyszedł do głowy pomysł na gniazdko tak blisko wanny (!!!), że sięgnęła do niej ładowarka (czy raczej podpięty do niej kabel)?!

Nie mieszajcie prądu i wody

Co powinniśmy winić za tragiczną śmierć nastolatki? FOMO, presję rówieśniczą na to, by ciągle być w sieci? Pandemię koronawirusa, która sprawiła, że interakcje międzyludzkie nas wszystkich przeniosły się do internetu? Którakolwiek z powyższych odpowiedzi miałaby się okazać prawdziwa – to nie jest coś, co moglibyśmy (niestety) zmienić. Warto jednak pamiętać o tym, że w obecnym stanie technologii nie musimy biegać wszędzie z ładowarką!

Ja pamiętam jeszcze pierwsze telefony komórkowe, które pół dnia pracowały, a drugie pół były podpięte do prądu. Teraz nawet średniej klasy smartfony wspierają bowiem którąś z wersji technologii QuickCharge (niektórzy producenci używają swoich autorskich technologii). Pozwala ona w najbardziej wydajnej wersji nawet na naładowanie baterii do 100 procent w ciągu pół godziny! Przyznam Wam, że mnie zdarza się już nawet nie podpinać telefonu w nocy (a to bardziej ekologiczne, zdrowsze dla Ziemi). Siadam rano przy komputerze, kładę smartfon na płytce ładowarki indukcyjnej i po krótkim czasie urządzenie jest już „nakarmione”.

Nie mieszajcie wody i urządzeń pod napięciem. Technologie przez lata skoczyły do przodu jak szalone, ale to akurat się nie zmieniło. A jeśli jesteście rodzicami, opowiedzcie tę historię swoim dzieciom. To nie jest scenariusz holywoodzkiego filmu „klasy D”. To – niestety – zdarzyło się naprawdę.

Udostępnij: Ładowarka przyniosła śmierć

Gaming

Telefony dla graczy do 1000 zł w Orange

12 kwietnia 2021

Telefony dla graczy do 1000 zł w Orange

W poprzednim tekście przedstawiłem Wam propozycje gamingowych smartfonów bez ograniczeń budżetowych i z najmocniejszymi parametrami. Czytając ten artykuł poznacie tanie telefony, które posiadają optymalne specyfikacje do wygodnej rozgrywki.

Telefony dla graczy – na co zwrócić uwagę?

Jeżeli jesteś laikiem technologicznym i nie odróżniasz RAM od ROM, to w tym wpisie tłumaczę najważniejsze parametry techniczne. Znajdziesz je klikając tutaj. Już przeczytałeś? Jeżeli nie, to w wielkim skrócie należy zwrócić uwagę na pamięć ROM, ilość rdzeni procesora oraz jego taktownie, częstotliwość odświeżania ekranu, a także układ graficzny.

Oszczędzę wam czasu spędzonego na przeszukiwaniu internetu. Przedstawiam wam kilka propozycji, którymi warto się zainteresować, jeżeli chcesz grać w wymagające gry mobilne, a twój budżet jest ograniczony. Zaznaczam, że są to pozycje dostępne w sklepie Orange. Im większy budżet przeznaczymy na kupno smartfona, tym urządzenie poradzi sobie lepiej z wymagającymi procesami. Należy pamiętać, że w przedziale od 300 do 1000 zł nie można mieć wymagań podobnych do wysokiej półki cenowej. Każde z przedstawionych urządzeń zapewnia jakość zależną od ceny.

Xiaomi Redmi Note 9

Jako szczęśliwy posiadacz tego modelu mogę go zarekomendować każdemu, kto oczekuje dużo, a posiada ograniczony budżet. W niskiej półce cenowej to jedno z najlepszych urządzeń dostępnych na rynku. Bezproblemowo radzi sobie z bardziej wymagającymi grami, jak i usługami. Testowałem na nim Xbox Game Pass Ultimate i muszę przyznać, że efekt był bardzo pozytywny. Obsługa LTE Advance zapewni wysoką prędkość internetu, do 150 Mb/s. Sercem urządzenia jest procesor MediaTek Helio G85. Taktowanie  8x 1.8 Ghz oraz 2x 2Ghz  pozwala na korzystanie z wielu aplikacji na raz, mimo tylko 3GB pamięci RAM. Nie zabraknie nam miejsca na gry (64GB pamięci wewnętrznej), a bateria 5020 mAh starczy na dwa dnia aktywnego korzystania.  To wszystko w cenie 639zł.  Xiaomi tworząc ten model pomyślało o graczach, dlatego na urządzeniu znajduje się preinstalowany tryb „Game Turbo” zwiększający framerate.

telefon dla graczy Xiaomi notę 9

Oppo A53

Przy wyborze smartfona, który będzie służył do grania, trzeba wziąć pod uwagę parametry ekranu. Oppo A53 oferuje 6,5″ o częstotliwości odświeżania 90Hz. Im więcej „Hz” tym płynniejszą staje się rozgrywka. Pod warunkiem, że urządzenie jest w stanie wygenerować taki obraz, a ten model nie powinien mieć problemów z odpalaniem bardziej skomplikowanych gier. Na pokładzie znajduje się 4GB pamięci RAM, co pozwoli na uruchomienie kilku aplikacji na raz, a procesor Qualcomm SM4250 Snapdragon 460 zapewni szybką pracę urządzenia. Do tego bateria 5000 mAh potrafi utrzymać urządzenie bez konieczności ładowania przez dwa dni. Dodatkowe emocje przy grze zapewniają głośniki stereo, co w dzisiejszych czasach w świecie smartfonów jest równie rzadko spotykane,  co wejście mini-jack 3.5mm.

telefony dla graczy Oppo a

Samsung Galaxy A12

Jak mawia nowy slogan marki, „A is for everyone”. Samsung kieruje swoje urządzenie do każdego. Seria A słynie z wysokiej jakości rozwiązań w przystępnej cenie. Tak jest również w tym przypadku. Mimo, że ekran nie jest FULL HD, a częstotliwość odświeżania to 60Hz,  Samsung Galaxy A12 oferuje optymalne pod gaming podzespoły. Urządzenie operuje na procesorze  Mediatek MT6765 Helio P35 o taktowaniu 4×2,35 GHz + 4×1,8 GHz, a 4GB pamięci RAM wystarczy do aktywnego korzystania z wielu aplikacji na raz. Samsung Galaxy A12 wzbudza większe zainteresowanie wśród fanów codziennej fotografii, niż gamingu, ale każdy znajdzie tu coś dla siebie jak wspomina kampania Samsunga.  Mówiąc już o aparacie, to ten jest poczwórny i wyłamuje się poza ograniczony budżet dorównując „średniakom”.  Za pomocą głównej matrycy 48 Mpx wykonasz zdjęcia portretowe. Obiektywy z matrycą  5Mpx, 2Mpx oraz 2Mpx zajmą się zdjęciami szerokokątnymi jak i makro.

telefon dla graczy samsung a12

Motorola moto g9 play

Czy jest to telefon dla graczy? Nazwa może podpowiadać, że odpowiedź powinna być twierdząca. W rzeczywistości jest ona bardziej skomplikowana. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jest to jednak urządzenie budżetowe. Jego podzespoły są podobne do Samsunga Galaxy A12.

Wewnątrz znajduje się Qualcomm SM6115 Snapdragon 662, który nie jest demonem prędkości,  ale w cenie 737 zł oferuje przystępne możliwości bez zacięć (taktowanie procesora  4×2,0 GHz + 4×1,8 GHz). Motorola moto g9 play zaplusowała u mnie dostępnymi 4GB pamięci RAM. Jak już wcześniej wspomniałem, to od niej zależy to, ile jesteśmy w stanie uruchomić na urządzeniu procesów działających w tle. Nie grozi nam utrata postępu gry, gdy ktoś nagle do nas zadzwoni lub gdy włączymy Spotify w tle. Duży ekran 6,5 ” zapewni wygodną rozgrywkę, a nasze palce przy kontrolowaniu postaci nie będą na siebie nachodzić.

motorola moto g9 play orange

 

Xiaomi Redmi 9A

Jest to najtańsze urządzenie w naszym zestawieniu. Kosztuje 399  zł, ale jest liderem dostarczania wysokiej jakości rozwiązań w przystępnej cenie. to kolejny smartfon, z którego korzystałem na co dzień, a obecnie służy moim rodzicom. Co ciekawe mój tata nigdy nie korzystał wcześniej ze smartfona, a na Xiaomi Redmi 9A zaczął grać w proste gry mobilne jak Subway Surfers (co prawda ja je mu zainstalowałem, później przyjdzie czas na gry multiplayer). Chwali go zarówno za pracę na baterii (5000mAh), która wytrzymuje do 3 dni aktywnego użytkowania, jak i za wydajność. Urządzenie działa płynnie mimo tylko 2GB pamięci RAM. Pamięć wewnętrzna (32 GB) jest wystarczająca dla seniora czy dziecka zafascynowanego gamingiem. Obraz wyświetlany jest w rozdzielczości HD+, co oznacza ostrość pokazywanych na ekranie treści. Procesor 8-rdzeniowy MediaTek Helio G25  (4×2,0 GHz + 4×1,5 GHz) zapewni wysoką wydajność na niskich ustawieniach graficznych przy bardziej skomplikowanych grach jak np: Call of Duty Mobile.  Technologia HyperEngine  tak jak w przypadku Xiaomi Redmi Note 9 zwiększy framerate wyświetlanych gier.

telefon dla graczy Xiaomi remi 9a

 

 

Udostępnij: Telefony dla graczy do 1000 zł w Orange

Innowacje

Zostać baterią dla własnego smartfona?

27 lutego 2021

Zostać baterią dla własnego smartfona?

Tak! Jest to możliwe. Te i inne ciekawostki z minionego tygodnia wrzucam wam na bloga. Miłej lektury przy porannej kawie 🙂

Zostań baterią dla swojego smartfona

Masz często rozładowany telefon? Zapominasz spakować do plecaka ładowarkę, kiedy wychodzisz z domu na dłużej? To już nie problem. Naukowcy z USA oraz Chin wymyślili urządzenie, które ma… zmienić nas w chodzące baterie. Gadżet może mieć formę bransoletki lub pierścionka. Jak to możliwe? Ludzkie ciało się nagrzewa, a później wytraca tę energię do otoczenia, więc niejako się ona marnuje. Zadaniem urządzenia jest wychwycenie tej energii i przetworzenie jej za pomocą generatora termoelektrycznego na prąd. Urządzenie jest w stanie wygenerować 1V prądu z każdego centymetra kwadratowego skóry osoby noszącej. Innymi słowy – gdyby było ono połączone np ze smartbandem, nie trzeba by było martwić się o jego zasilanie. Swoją drogą, urządzenie o takiej powierzchni wytworzyłoby około 5V prądu.

źródło: gadżetomania.pl

Google Maps wprowadza płatności za parking i komunikację miejską

Jazda po mieście, kiedy nam się spieszy, a potem szukanie miejsca parkingowego to nie lada wyzwanie. Jak już się uda, trzeba wysiąść z auta i poszukać parkometru. Tracimy dodatkowe minuty. Google wprowadza w USA nową funkcję, która pozwoli na opłacenie biletu parkingowego lub komunikacji miejskiej bezpośrednio w aplikacji mapowej. Funkcja ta dostępna będzie zarówno dla użytkowników smartfonów z Androidem jak i iPhone’ów w ponad 400 miastach w USA. W ciągu kilku najbliższych tygodni również w Polsce wystartują pierwsze testy nowej funkcjonalności. Opcja zakupu biletu przez Google Maps ma trafić także do Polski, najpierw do Warszawy, Łodzi i Wrocławia.

źródło: gsmmaniak.pl

Maszyny rolnicze uratują świat przed kryzysem

Kryzys klimatyczny i stale rosnąca populacja ludzi na świecie może doprowadzić do problemów z dostarczaniem żywności. Odpowiednie wyżywienie roślin i zarządzanie plantacjami może rozwiązać ten problem. Powstał więc „łazik roślinny”. Maszyna jest wyposażona w czujniki pozwalające na analizę plonów, gleby i innych czynników środowiskowych. Robi to za pomocą kombinacji kamer, czujników i sprzętu badawczego. Rolnicy, hodowcy, agronomowie i naukowcy mogą korzystać z tych cennych informacji. Pobrane w ten sposób dane są analizowane. Sztuczna inteligencja jest „karmiona danymi”, aby dokładnie zrozumieć, jakie warunki są najlepsze dla wzrostu plonów. Aktualnie maszyny są już wykorzystywane do badania soi oraz truskawek.

źródło: gadzetomania.pl

 

 

Udostępnij: Zostać baterią dla własnego smartfona?

Obsługa i Relacje z Klientami

Sprawdź smartfon, zanim go kupisz z drugiej ręki

1 lutego 2021

Sprawdź smartfon, zanim go kupisz z drugiej ręki

Dzisiaj ruszyła strona, na której możecie sprawdzić czy telefon wzięty na raty w Orange Polska jest spłacany. W ten sposób kupienie smartfona z drugiej ręki będzie bezpieczniejsze. Nie zostaniecie zaskoczeni jego blokadą.

Żeby upewnić się, że z telefonem jest wszystko ok. wchodzicie na www.orange.pl Na samym dole, w sekcji „Na skróty” znajdujecie „Status urządzenia na raty” i klikacie. Można też wejść bezpośrednio wstukując adres: www.orange.pl/zobacz/weryfikacja-imei

Następnie wprowadzacie numer IMEI smartfona i podajecie adres e-mail, na który ma być przesłana informacja o jego statusie. Zgodnie z przepisami RODO musicie wyrazić zgodę na przetwarzanie danych niezbędnych do weryfikacji. Potem my działamy i sprawdzona informacja jest wysyłana do Was na wskazany e-mail. Wszystko szybko i wygodnie. Weryfikować będziemy urządzenia sprzedane w systemie ratalnym od 23 listopada 2020 r.

Wielokrotnie informowałem, że niespłacone smartfony będziemy blokować po uruchomieniu strony, gdzie można dokonać weryfikacji. Strona już jest, ale zdajemy sobie sprawę, że niezbędne jest jeszcze trochę czasu, aby wszystko zadziałało i nie było zaskoczenia. Dlatego pierwsze blokady w procesie windykacyjnym będziemy realizować w najbliższych tygodniach. Będziemy blokować tylko sprzęt kupiony na raty od 23 listopada 2020 r.

Udostępnij: Sprawdź smartfon, zanim go kupisz z drugiej ręki

Oferta

Recenzja smartfona Xiaomi Redmi 9C NFC. Możliwości i cena, które kuszą

14 grudnia 2020

Recenzja smartfona Xiaomi Redmi 9C NFC. Możliwości i cena, które kuszą

Xiaomi Redmi 9C NFC oferuje wszystkie najważniejsze funkcje, jakich oczekujemy od smartfona, a przy tym ma bardzo niską cenę. To budżetowy telefon do 500 zł, więc siłą rzeczy producent poszedł na kilka kompromisów. Nie są one na tyle duże, by przekreślały to urządzenie. Ma niezły ekran, niezwykle pojemną baterię i oferuje płatności mobilne. Jak sprawdza się w codziennych zastosowaniach? Dowiesz się z naszej recenzji.

Obiecujący wygląd

Na pierwszy rzut oka Xiaomi Redmi 9C NFC wygląda jak telefon z nieco wyższej półki. Niemal cały front pokrywa pokaźny 6,53-calowy ekran, a ramki są naprawdę niewielkie, podobnie jak wcięcie na przedni aparat. Smartfon waży całkiem sporo, bo 196 gramów, ale jest smukły i dobrze leży w dłoni.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Z lewej strony znalazła się szufladka na kartę pamięci i dwie karty SIM, co pozwala na korzystanie z dwóch numerów telefonu np. prywatnego i służbowego. Po prawej mamy do dyspozycji przyciski do regulacji głośności i włączania. U góry umieszczono wejście słuchawkowe minijack, a u dołu – mikrofon, pojedynczy głośnik i gniazdo microUSB. Niczego zatem nie brakuje, poza dźwiękiem stereo, dziwić może jedynie zastosowanie przestarzałego portu do ładowania, zamiast obecnie dominującego USB-C.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Przeczytaj też: Tanie telefony z dużą ilością pamięci

Pewną niespodziankę kryje tył Xiaomi Redmi 9C NFC. Oprócz czytnika linii papilarnych, jest tu charakterystyczna dla droższych smartfonów tzw. wyspa z aparatami, pod którą widzimy dumnie brzmiący napis AI Camera, podkreślający wsparcie sztucznej inteligencji podczas fotografowania. Gdy przyjrzymy się bliżej, okazuje się, że z czterech otworów na obiektywy soczewki mają tylko dwa, z czego jeden to prawdziwy aparat 13-megapikselowy, a drugi jest tylko czujnikiem głębi ostrości. Trzeci otwór kryje lampę błyskową, a czwarty… jest atrapą. Wizualna sztuczka Xiaomi się udała, problem w tym, że może wprowadzać w błąd, sugerując bardziej rozbudowane możliwości foto-wideo, niż jest to w rzeczywistości.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Boki i tył obudowy zostały wykonane z solidnego plastiku, pokrytego wzorem składającym się z lekko zagiętych linii. Do wyboru mamy trzy kolory – od stonowanego szarego, poprzez miły dla oka niebieski, po efektowny pomarańczowy. Nie ma tu wzmocnionej odporności ekranu na upadki czy wodoodporności, ale w tej półce cenowej nie powinno to ogóle dziwić.

Przeczytaj też: Czy tanie telefony mogą mieć dobre parametry?

Dobre wrażenia wizualne

Ekran w Xiaomi Redmi 9C NFC miło zaskakuje. Ma dużą przekątną i dość przeciętną rozdzielczość 1600 x 720 pikseli, ale pozwala na wygodne przeglądanie stron internetowych, czytanie dłuższych tekstów i oglądanie filmów. Do tego jest jasny i dobrze odwzorowuje kolory. Jasność dostosowuje się automatycznie, dzięki czemu w słoneczny dzień obraz jest czytelny, a po zmroku ciemnieje i mniej obciąża wzrok, w czym pomagają tryb czytania i tryb ciemny, ocieplający paletę kolorów. Wyświetlacz ma certyfikat TÜV Rheinland oznaczający niską emisję szkodliwego niebieskiego światła.

menu w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB ustawienia kolorów w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Przeczytaj też: Smartfony z najlepszym ekranem. W tych telefonach wyświetlacze zachwycają jakością obrazu

Nakładka MIUI na Androida 10 instaluje kilka zbędnych aplikacji i nieco obciąża system, przynosi jednak wiele dobrego jeśli chodzi o estetykę i funkcjonalność. Możliwości ustawień i personalizacji w menu Xiaomi Redmi 9C NFC mamy niemal tyle, co w telefonach z najwyższej półki. Dostępne są dziesiątki motywów, dzięki czemu wygląd systemu możemy dostosować do swojego gustu. Aplikacje są pogrupowane według kategorii. Warto odnotować też dostęp wszystkich usług Google, z których wiele jest domyślnie zainstalowanych.

Wbudowany głośnik mono audiofilów z pewnością nie zachwyci, ale gra całkiem przyzwoicie i głośno. Do oglądania wideo w domu jak najbardziej się nadaje. Możemy też korzystać z radia FM, ale standardowo wymaga ono podłączenia słuchawek.

Budżetowa wydajność

Telefon w cenie około 500 zł nie może być demonem prędkości. Xiaomi Redmi 9C NFC swoją wydajnością nie powala, ale też, po zaktualizowaniu oprogramowania, nie rozczarowuje. Menu działa poprawnie, a otwarcie kilku kart w przeglądarce nie powoduje zawieszania się urządzenia. Nieco gorzej jest, gdy chcemy korzystać z wielu aplikacji w podobnym czasie – wtedy spadki płynności się zdarzają. Sporym mankamentem jest czas uruchamiania aparatu, gdyż wynosi on około dziesięciu sekund. Winę za taki stan rzeczy ponosi zapewne mała ilość pamięci operacyjnej – to zaledwie 2 GB. Pozytywnym zaskoczeniem było uruchomienie dość wymagającej sprzętowo gry „Need for Speed: No Limits”. Grafika prezentowała się nieźle, a szybkość działania samej rozgrywki była akceptowalna. Nie jest to oczywiście smartfon dla miłośników rozbudowanych gier mobilnych. Jeśli jednak szukasz telefonu do podstawowych zadań, ten model powinien spełnić Twoje oczekiwania.

Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Mocną stroną Xiaomi Redmi 9C NFC jest pojemna bateria. Pozwala na dwa dni pracy smartfona bez podłączania ładowarki, a jeśli korzystamy z niego niezbyt często, to nawet i trzy dni. To znakomity wynik, o którym większość topowych modeli może pomarzyć. Do dyspozycji mamy też funkcje pozwalające czas pracy na baterii wydłużyć jeszcze bardziej. Brakuje za to szybkiego ładowania.

bateria w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB ustawienia baterii w Xiaomi Redmi 9C NFC 2/32GB

Jeśli chodzi o moduły łączności, pojawia się pewna niekonsekwencja. Z jednej strony jest nowy standard Bluetooth 5 oraz podkreślany nawet w nazwie urządzenia moduł NFC do płatności zbliżeniowych, z drugiej – producent zdecydował się na jednozakresowe Wi-Fi 2,4 GHz i brakuje obsługi pasma 5 GHz. W praktyce oznacza to, że jeśli dysponujemy łączem światłowodowym o prędkości ok. 500 Mb/s, Xiaomi Redmi 9C NFC jest w stanie osiągnąć prędkość wynoszącą zalewnie około 20 Mb/s. Do codziennego korzystania z internetu powinna wystarczyć, jeśli jednak chcielibyśmy grać w chmurze, oglądać filmy z platform streamingowych w dużej rozdzielczości lub korzystać z rozbudowanych aplikacji do wideorozmów, powinniśmy się liczyć z opóźnieniami. Na szczęście w przypadku łączności mobilnej LTE prędkość pobierania i wysyłania danych nie odbiega od normy.

Przeczytaj też: Funkcje i możliwości współczesnych smartfonów, które warto poznać

Bez fotograficznych fajerwerków

Aparaty w Xiaomi Redmi 9C NFC… są. Przedni do selfie i w rzeczywistości jeden główny z tyłu, otoczony trzema otworami udającymi dodatkowe obiektywy. Nie ma co się spodziewać fajerwerków w kwestii możliwości fotograficznych, ale poprawne zdjęcia nadające się do publikacji w mediach społecznościowych udaje się robić.

Aplikacja do aparatu oferuje całkiem sporo. Są filtry, upiększanie, tryb portretowy i profesjonalny, rozmycie tła, obsługa HDR czy wsparcie sztucznej inteligencji. Możemy nawet kręcić filmy poklatkowe, nie ma za to stabilizacji obrazu. Podczas fotografowania w dzień w trybie automatycznym uzyskamy niezłe efekty, gorzej jest po zmroku – szczegółowość i ostrość pozostawiają wtedy sporo do życzenia. Przedni aparat robi dobre selfie, pozwala też korzystać z funkcji rozpoznawania twarzy do odblokowywania smartfona.

Przeczytaj też: Tanie telefony z dobrym aparatem – modele smartfonów do 1000 zł

Ścieżka rowerowa   Schody nad Wisłą Rzeka i stadion w tle Widok na rzekę i most Biurowiec i pasaż nocą

Czy warto kupić Xiaomi Redmi 9C NFC?

Xiaomi Redmi 9C NFC to telefon przeznaczony dla mniej wymagających użytkowników, którzy od smartfona oczekują przede wszystkim funkcjonalności, a niska cena jest dla nich ważnym czynnikiem. Wyróżnia się dobrym ekranem, niezłą jakością wykonania, wytrzymałą baterią i dobrze zaprojektowanym menu. Nie powala prędkością działania, jednak nie powoduje irytacji zbyt dużymi przestojami w codziennych zadaniach.

Zalety Xiaomi Redmi 9C NFC:

  • niezły wyświetlacz
  • przyjemny dla oka dizajn
  • obsługa płatności zbliżeniowych
  • dobrze działający system Android 10 z nakładką MIUI
  • tryb ciemny i automatyczne dostosowywanie jasności
  • pojemna bateria
  • Dual SIM i Bluetooth 5
  • atrakcyjna cena
  • akceptowalna jakość zdjęć
  • gniazdo słuchawkowe

Wady Xiaomi Redmi 9C NFC:

  • jednozakresowe Wi-Fi
  • mała ilość pamięci operacyjnej i wewnętrznej
  • dwa otwory aparatu udające obiektywy
  • brak funkcji szybkiego ładowania
  • przestarzałe złącze microUSB
  • wolne uruchamianie niektórych aplikacji i problemy z wielozadaniowością

Zainteresowało Cię to urządzenie? Sprawdź smartfon Xiaomi Redmi 9C NFC w ofercie Orange>>

Specyfikacja Xiaomi Redmi 9C NFC:

  • Procesor 8-rdzeniowy 8-rdzeniowy MediaTek Helio G35
  • Ekran 6,53” HD+
  • Aparat tylny 13 + 2 Mpix, przedni 5 Mpix
  • Bateria 5000 mAh
  • Pamięć RAM: 2 GB pamięci operacyjnej
  • Pamięć ROM: 32 GB pamięci wewnętrznej
  • Częstotliwość WLAN: 2,4 GHz
  • Bluetooth 5, NFC
  • Wymiary: 164,9 x 77,1 x 9 [mm]
  • Waga: 196 g

Przeczytaj też: Jaki smartfon do 500 zł wybrać? Oto najlepsze tanie telefony

Udostępnij: Recenzja smartfona Xiaomi Redmi 9C NFC. Możliwości i cena, które kuszą

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej