Wow! Ten turniej na długo zostanie mi w głowie

10 lutego 2026
Wow! Ten turniej na długo zostanie mi w głowie

To było niezwykłe przeżycie móc obejrzeć od środka jeden z najbardziej prestiżowych turniejów e-sportowych na świecie Intel Extreme Masters w Katowicach. Hala żyła każdym meczem, każdą rundą i każdym clutch’em. Świetnie sprawdziły się polskie transmisje, której sponsorem był Orange. Dzięki komentatorom, całość miała odpowiednią oprawę, tempo i emocje, a widzowie mogli poczuć się częścią tego wydarzenia. Tylko na kanale izaka było aż 4,5 mln oglądających, a finał jednocześnie śledziło 55 tys. widzów.

Najbardziej poruszył mnie półfinał FURII z Team Spirit. To był moment, w którym Kraków stanął po jednej stronie. Wsparcie z trybun było tak głośne i szczere. Krzyki niosły się po całym stadionie, każda wygrana runda wywoływała eksplozję emocji. Czułem autentyczne wzruszenie, widząc, jak publiczność potrafi docenić walkę, charakter i serce do gry. Nic dziwnego, że coraz częściej mówi się o FURII jako o „przyszłym Astralis” - drużynie, która jeszcze nie rządzi sceną, ale już potrafi porwać ludzi. Dla mnie ich rozgrywka była zachętą do powrotu do świata e-sportu. Do czasów, gdy królowali Virtus.Pro czy właśnie Astralis. 

Finał z Vitality miał inny klimat. W hali dominowało skupienie. Drużyna przyjechała do Krakowa jako jedna z najmocniejszych ekip świata i przez cały turniej potwierdzała klasę. W finałowym starciu z FURIĄ długo trzymali mecz pod kontrolą i pewnie zmierzali po swoje. W pewnym momencie już wiedzieli kto wygra. Gdy finał dobiegał końca, sala eksplodowała na widok mistrzów, pierwszych w historii rozgrywek IEM w Krakowie.

final vitality iem 2026 orange

Dla mnie jednak to ZywOo był symbolem tego turnieju. MVP, bez dyskusji. „Pożerał” rywali - jak to trafnie skomentował Piotr izak Skowyrski. Peakował wtedy, gdy inni by się cofali, nie musiał supportować ani odpuszczać, po prostu pastwił się nad przeciwnikami. Ale to, co wybrzmiało najmocniej po finale, to słowa samych zawodników Vitality. Wygrali, bo w końcu grali jak drużyna, a nie jako zbiór indywidualności. „Spędzamy większość czasu razem. Jesteśmy rodziną” - mówili ze sceny i trudno było w to nie uwierzyć.

iem 2026 orange 1

Turniej w Polsce, bez polskich graczy

Niestety w turnieju nie zobaczyliśmy graczy z Polski. I tego mi bardzo brakowało. Dlatego podpisuję się apelu Piotra izaka Skowyrskiego do naszych graczy i nadziei, by w przyszłości ktoś z biało-czerwonych stanął na tej scenie.  Dla mnie, jako gracza wydarzenie było mega inspirujące i na długo zapadnie mi w pamięci. Pokazało mi jak wiele znaczy gra zespołowa. Czas zaprosić swoich ziomków na discorda do wspólnego grania. No i mam pamiątkową fotkę z izakiem.

fotka z izakiem iem 2026 orange

Orange Polska, jako sponsor polskich transmisji, zaprasza na kolejne rozgrywki e-sportowe: trwający turniej PGL Cluj-Napoca i marcowe transmisje 23. sezonu ESL Pro League.

Scroll to Top