Tak zmieniła się nasza sieć mobilna w 2025 roku

28 stycznia 2026
Tak zmieniła się nasza sieć mobilna w 2025 roku

O rosnącym ruchu w sieci mobilnej pisałam w ubiegłym tygodniu. Dziś zapraszam na podsumowanie tego, co zrobiliśmy w 2025 roku, aby wzmocnić naszą sieć mobilną - zwiększyć jej zasięg, pojemność i poprawić jakość usług.

Od ubiegłego roku użytkownicy sieci Orange mogą skorzystać ze 165 nowych stacji bazowych. Zaznaczę, że ta liczba nie obejmuje nadajników uruchomionych w miejsce tych, które z różnych przyczyn musieliśmy wyłączyć. Najwięcej stacji pojawiło się w województwach: mazowieckim, dolnośląskim, śląskim i warmińsko-mazurskim. Wszystkie stacje nadają sygnał LTE, a po 10 z nich działa także w technologii 5G w paśmie C i 700 MHz. Łącznie na koniec 2025 roku w sieci Orange działało 12 670 nadajników.

No właśnie - 5G! To temat, który wciąż przyciąga. W ubiegłym roku uruchomiliśmy sieć 5G w paśmie C na ponad 1,5 tys. stacji bazowych, co oznacza, że działa już na ok. 4500 nadajnikach w całej Polsce. Od lipca 5G uruchamiamy także na zasięgowym paśmie niskich częstotliwości 700 MHz. Na koniec roku do dyspozycji klientów było ponad 1200 stacji bazowych z 5G 700 MHz. Łącznie w zasięgu 5G od Orange jest już ponad 80% mieszkańców kraju.

Przez cały rok zmodernizowaliśmy ponad 1500 istniejących nadajników i dołożyliśmy na nich ponad 2100 warstw LTE. W ten sposób zwiększyliśmy pojemność i wzmocniliśmy zasięg LTE.

Podsumowując ten rok, nie sposób nie wspomnieć o wyłączeniu sieci 3G. Proces trwał kilka. Był to duży krok w rozwoju sieci mobilnej, bo w miejsce wyłączonej technologii 3G, uruchomiliśmy nowocześniejsze i szybsze LTE. Jeśli ciekawi Was ten temat, zapraszam do tego wpisu.

Na koniec przypomnę, że w 2025 roku również lokalnie wzmacnialiśmy naszą sieć komórkową. Podczas wakacji działało dodatkowe 14 mobilnych stacji bazowych, które zwiększyły pojemność w regionach turystycznych. Niezawodną łączność zapewniliśmy także podczas największych imprez muzycznych w Polsce: Orange Warsaw Festival, Open’er Festival Powered by Orange i Pol’and’Rock Festival.


Dlaczego RAM drożeje i co to oznacza dla graczy

27 stycznia 2026
Dlaczego RAM drożeje i co to oznacza dla graczy

Jeszcze niedawno rozbudowa komputera była prostą sprawą i niekoniecznie drogą. Wrzucałeś nową kość pamięci, odpalałeś grę i czułeś, że sprzęt dostał drugie życie. Dzisiaj patrzysz na ceny i zastanawiasz się czy to na pewno nadal hobby, czy sport ekstremalny dla portfela.

Temat RAM-u wraca jak bumerang, bo pamięć zaczęła drożeć szybciej, niż wielu się spodziewało. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista: popyt jest ogromny, ale podaż bardziej ograniczona. Ale to nie wszystkie powody.

Pamięć potrzebna do wszystkiego

Zacznijmy od tego, że RAM brzmi mocno technicznie, a chodzi o coś bardzo prostego i jest praktycznie wszędzie. W komputerze, telefonie, czy konsoli. Nawet karta graficzna ma własną pamięć, tylko tam nazywa się VRAM. Dlatego gdy ceny pamięci rosną, to dotyka to całej elektroniki, a nie tylko osób, które składają gamingowe pecety. Jeszcze kilka lat temu RAM był jednym z najłatwiejszych upgrade’ów. Teraz coraz częściej, jeśli chcesz dołożyć pamięci, to nagle okazuje się, że ceny poszły mocno w górę, bo producenci podzielili swoje moce pomiędzy duże kontrakty na serwery i centra danych.

ram czyszczenie

To nie jest jedyna magiczna przyczyna. To efekt domina, który zaczął się od tego, że pamięć stała się bardziej potrzebna niż kiedykolwiek. Największy apetyt mają na nią dziś centra danych i firmy zajmujące się sztuczna inteligencją, bo potrzebują ogromnych ilości pamięci do serwerów. A gdy wielcy gracze wykupują produkcję hurtowo, rynek dla zwykłych użytkowników robi się ciaśniejszy. Na świecie dominują trzy firmy, które kontrolują niemal cały rynek pamięci DRAM: Samsung, SK Hynix i Micron. To z kolei oznacza, że decydują o produkcji i cenach.

Pamięć jest produkowana, ale kierowana głównie tam, gdzie rentowność jest największa. Do tego producenci przestawiają fabryki na nowe technologie, głównie DDR5. A każda taka zmiana oznacza okres przejściowy, w którym podaż nie zawsze nadąża za popytem, więc ceny rosną jeszcze bardziej. Dodajmy jeszcze efekt psychologiczny. Ludzie widzą wzrosty, więc kupują szybciej. Sklepy reagują, promocji jest mniej, a rynek zaczyna się sam nakręcać.

Dla graczy efekt oznacza to, że składanie komputera jest coraz droższe. Budżet, który kiedyś wystarczał na mocny zestaw, dziś daje coś bardziej „na styk”. RAM nie daje tyle FPS co karta graficzna, ale daje komfort. Nowe gry coraz potrzebują 16 GB jako minimum, a 32 GB robi się standardem dla osób, które chcą spokój na lata. I teraz ciekawa rzecz. Jeśli pamięć będzie droga, twórcy gier mogą mocniej optymalizować tytuły pod mniejsze konfiguracje. Tak jak kiedyś gry były robione z myślą o konsolach, które miały konkretne limity, tak teraz może wrócić presja, żeby gra działała sensownie nawet na 16 GB.

Granie w chmurze jako alternatywa

Dostrzegam też drugi trend. Skoro sprzęt robi się drogi, a wymagania rosną, firmy zaczynają jeszcze bardziej patrzeć w stronę chmury. Gaming w chmurze nie jest już tylko ciekawostką, bo dla wielu graczy może być odpowiedzią na problem rosnących kosztów komputerów. W teorii wygląda to prosto. Zamiast kupować coraz droższe GPU i RAM, odpalasz grę na serwerze w chmurze, a do Ciebie leci tylko obraz. Sprzęt przestaje być barierą wejścia, a bardziej liczy się szybkie łącze i stabilność sieci - sprawdź ofertę Orange Światłowód. Wtedy grasz we wszystko i na wszystkim. Nawet na telewizorze, bez konieczności podłączenia do konsoli czy komputera.

Oczywiście chmura nie zastąpi klasycznego grania. Opóźnienia nadal potrafią przeszkadzać, a nie każdy chce być zależny od internetu. Ale trend jest widoczny, bo wysokie ceny komponentów popychają branżę w stronę usług i abonamentów.

Dlatego moim zdaniem dla gracza najlepsza strategia jest prosta. Kupować rozsądnie, nie panikować, polować na dobre momenty i pamiętać, że RAM to fundament komfortu. Mało tego, sam Windows 11 do sensownej, płynnej pracy coraz częściej realnie potrzebuje od 8 GB, jeśli nie chcesz, żeby system dusił się przy kilku programach naraz. Dodatkowo wgrane funkcje AI zaczynają poprawnie "śmigać" przy 16 GB, a skoro już system zjada sporą część pamięci, to tym bardziej widać, dlaczego gry i cały gamingowy świat będą musiały się do tych zmian dostosować.


Martin Garrix, Kneecap, Matt Berninger i inni na Open’er 2026

26 stycznia 2026
Martin Garrix, Kneecap, Matt Berninger i inni na Open’er 2026

2026 - Let's go! Do tegorocznej edycji Open'er Festival powered by Orange dołączają Martin Garrix - globalna ikona elektroniki i muzyki tanecznej, Matt Berninger - wokalista i autor tekstów The National, po ubiegłorocznym, świetnym solowym albumie „Get Sunk”, Kneecap - kulturowy fenomen irlandzkiego punk-rapu, LP - uwielbiana w Polsce, wyrazista muzyczna osobowość o fenomenalnym głosie, ¥ØU$UK€ ¥UK1MAT$U - japoński DJ z niemal szamańską energią.

Open'er Festival powered by Orange 2026 odbędzie się w dniach 1- 4 lipca w Gdyni, na terenie Lotniska Gdynia - Kosakowo. Wśród dotychczas ogłoszonych artystek i artystów znaleźli się m.in. The Cure, Calvin Harris, Nick Cave & The Bad Seeds, The xx, Halsey, Teddy Swims, Addison Rae, David Byrne, Zara Larsson, Pink Pantheress, Jade, Ethel Cain, IDLES, Clipse, Tomora, Sofi Tukker, Reneé Rapp i Audrey Nuna.

MARTIN GARRIX

Już w 2013 roku, kiedy w wieku zaledwie 17 lat zaliczał globalny sukces z kawałkiem „Animals”, Martin Garrix został okrzyknięty ikoną EDM-u. Kolejne lata jego kariery tylko potwierdziły ten status, a Garrix wykorzystał swoje doświadczenie, występując na największych festiwalach i współpracując z gwiazdami pokroju Dua Lipy, Bono i The Edge (U2), Khalida oraz Macklemore'a. W ciągu ostatniej dekady aż pięciokrotnie zdobywał szczyt rankingu Top 100 DJs wedłu DJ Mag. Nie ulega wątpliwości, że zdolność Garrixa do ciągłego redefiniowania swojej marki oraz odważnego eksperymentowania z brzmieniem - przy jednoczesnym umiejętnym przekuwaniu różnorodnych strumieni kreatywności w muzykę trafiającą do szerokiej publiczności - stanowi niezaprzeczalny dowód jego talentu, napędzając legendę artysty jeszcze dalej. Szykujcie się na świetny set, wielką imprezę i niepodrabialne wizualne show. Martin Garrix na Orange Main Stage 3 lipca!

MATT BERNINGER

Wokalista i autor tekstów zespołu The National, z którym kilkukrotnie zdobywał nagrodę Grammy, od lat słynie z przejmującej klarowności, ciętego humoru oraz intymnych, emocjonalnych melodii. Oprócz wieloletniej działalności z The National, jednego albumu w duecie EL VY z Brentem Knopfem, ma na koncie również dwa solowe albumy - „Serpentine Prison” (2020) oraz najnowszy „Get Sunk”, który ukazał się w maju 2025 roku. Matt Berninger jest również artystą wizualnym, a pisanie piosenek w jego wykonaniu jest głęboko zakorzenione w praktyce artystycznej - oba obszary skłaniają się ku fragmentarycznej, kolażowej ciekawości. Granica między artystą, poetą, autorem tekstów i wokalistą jest płynna, a wszystkie te role składają się na twórcze wędrówki Berningera. Nie przegapcie jego open’erowego koncertu - 1.07, Tent Stage!

KNEECAP

Potępiani przez polityków, uwielbiani przez fanów, wyrzucani z własnych koncertów, a jednocześnie zapełniający festiwalowe namioty po brzegi — Kneecap są kulturowym fenomenem. Od momentu, gdy wyłonili się ze squatu w zachodnim Belfaście, Kneecap stworzyli własny gatunek irlandzkiego punk rapu, łącząc język irlandzki i angielski z elektryzującą energią oraz stając się siłą napędową kulturowego odrodzenia. Ich koncerty i utwory balansują między satyrycznym performansem artystycznym a dzikimi, nieokiełznanymi rave’ami. Dzięki bezczelnym, złożonym i potężnym tekstom Móglaí Bap, Mo Chara i DJ Provaí oddają ducha czasów politycznych wstrząsów, młodzieńczego buntu, frustracji oraz odnowionej potrzeby zabawy i imprezowania. Kneecap to ruch, który wywraca do góry nogami wyobrażenia o języku i miejscu, na nowo definiuje rap jako siłę twórczą i kulturową oraz zakorzenia ją we wspólnocie, craic i buncie. Złapcie ich 1.07 na Tent Stage!

LP

Fenomenalny wokal, otwartość na gatunki i teksty przepełnione emocjami to znaki rozpoznawcze, które uczyniły LP jedną z najbardziej wyrazistych muzycznych osobowości ostatnich lat. Amerykańska artystka i autorka takich przebojów jak „Lost On You” czy „Girls Go Wild” wydała do tej pory 7 albumów studyjnych, z których ostatni, „Love Lines”, ukazał się w 2023 roku. Muzyka LP zgromadziła ponad 3 miliardy streamów na świecie, a już 4.07 usłyszycie ją na żywo na Tent Stage.

¥ØU$UK€ ¥UK1MAT$U

¥ØU$UK€ ¥UK1MAT$U spaja rolę opowiadacza, strażnika tanecznej tradycji i performera o niemal szamańskiej energii. Japoński DJ zaczynał swoją twórczość w Osace, łącząc pasję do muzyki z pracą na budowie, a przełomem był jego występ na imprezie DJ-a Nobu „Future Terror” w 2014 roku. W 2022 roku zdobył międzynarodowe uznanie albumem „Midnight Is Comin’”. Jego mistrzowskie sety - łączące wiele gatunków muzycznych w płynne, hipnotyzujące podróże - podbijają światowe festiwale i kluby, w tym m.in. Berghain. Nagrania z Hör Berlin i Boiler Room przyciągnęły miliony widzów, potwierdzając jego status jednego z najbardziej wyjątkowych DJ-ów na świecie. Szykujcie się na jego set na Alter Stage. Widzimy się 3.07!

REGULAR TICKETS - w sprzedaży do 9 czerwca 2026 lub do wyczerpania puli biletów (w zależności od tego, co nastąpi wcześniej).

Bilety dostępne TUTAJ

Karnet 4 DNI – 1149 PLN

Karnet weekendowy (pt + sob) - 829 PLN

Bilet jednodniowy - 549 PLN

Karnet 4 DNI + pole namiotowe - 1419 PLN

Karnet weekendowy (pt + sob) + pole namiotowe - 1019 PLN

Do podanych cen należy doliczyć koszt obsługi (opłata serwisowa): +5%

Scroll to Top