Od premiery PlayStation Portal słyszałem wiele pytań od graczy. Jeśli jest urządzenie przeznaczone do zdalnego grania, to czy aplikacja PS Remote Play od Sony ma jakiś sens? Sprawdziłem i moim zdaniem ma. I to większy, niż może się wydawać.
Remote Play pozwala połączyć się z PlayStation 5 albo PlayStation 4 przez telefon z Android lub iOS. Co ważne, nie jest streamowana tylko gra, ale cały system konsoli. Widzisz ekran główny, możesz kupić grę w sklepie, zmienić ustawienia, odpalić aktualizację czy przejrzeć bibliotekę. I teraz najważniejsze. To wszystko masz już bez dodatkowego sprzętu.
Jak to ustawić, żeby działało
Remote Play ma sens, trzeba je dobrze przygotować. Na konsoli włączasz funkcję Remote Play w ustawieniach i aktywujesz tryb spoczynku z dostępem do internetu. Konsola musi być ustawiona jako główna dla twojego konta. Na telefonie instalujesz aplikację, logujesz się i pozwalasz urządzeniom się sparować. Proces jest prosty i zajmuje kilka minut. Jeśli zależy ci na płynności, podłącz konsolę do routera kablem Ethernet. To robi różnicę. Telefon połącz z siecią 5 GHz i włącz tryb "Nie przeszkadzać". Powiadomienia potrafią nagle przerwać transmisję. Warto też zamknąć aplikacje działające w tle. Sony zaleca minimum 5 Mb/s, a komfort zaczyna się od 15 Mb/s stabilnego łącza. W ustawieniach aplikacji możesz obniżyć rozdzielczość do 720p. Stabilny obraz często daje lepsze wrażenie niż wyższa, ale skacząca jakość.

Praktyka i gdzie są granice
Gra zdalna to idealne rozwiązanie dla mieszkań, gdzie jest np. tylko jeden telewizor. Dzięki rozwiązaniu mogę grać w PlayStation, kiedy żona ogląda serial na Netflixie lub filmy z oferty VOD Orange.
Testowałem wszystko na iPhonie i smartfonie z Androidem. W domu byłem pod ogromnym wrażeniem. Zero lagów, płynność do 60 klatek i przyjemne wrażenia wizualne. Sprawdzałem m.in. Battlefield 6, GTA 5 i Marvel Rivals. W wyścigach i strzelankach grało się zaskakująco dobrze. Marvel Rivals nie wymaga chirurgicznej precyzji, więc komfort był duży. W bardziej wymagających momentach też dawało radę, choć do czasu. Niestety to nie jest magia. Nawet na dobrym łączu potrafi nagle przyciąć. Jakość spadła do 240p i przez kilkanaście sekund oglądałem piksele zamiast ostrego obrazu. HDR wariuje i jasne elementy są prześwietlone.

Zdarzały się też dziwne sytuacje. Konsola pokazała komunikat o utracie WiFi, obraz na telefonie się zawiesił, a ja nadal mogłem sterować tym, co działo się na telewizorze. Trochę chaosu, trochę magii. Co ciekawe, pobieranie gry w tle nie zabiło rozgrywki. Transmisja była stabilna mimo obciążenia.
Jeśli chodzi o sterowanie, ekranowe przyciski nadają się do prostszych gier. Gdy trzeba używać ich kilku jednocześnie, robi się niewygodnie. Nie można wcisnąć obu analogów naraz, więc w niektórych grach tracisz funkcje. W GTA V nie aktywujesz w ten sposób umiejętności specjalnej. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest podłączenie pada od PlayStation przez Bluetooth. Wystarczy przytrzymać przyciski PS i Share, aż kontroler zacznie migać. Jeśli pojawią się problemy, krótki kabel USB C albo Lightning rozwiązuje temat.

Czy przesiadać się na PlayStation Portal
Mimo tych niedoskonałości jestem z Remote Play zadowolony. Daje mi wolność. Mogę grać w sypialni, czy wannie. Najważniejsze, że gdy telewizor jest zajęty, nadal mam dostęp do konsoli. To nie jest rozwiązanie idealne, ale jest wystarczająco dobre, żeby realnie zmienić sposób grania w domu.
Czy PlayStation Portal da bardziej dopracowane, sprzętowo spójne doświadczenie? Prawdopodobnie tak, bo to urządzenie stworzone tylko do tego celu. Ale czy to oznacza, że Remote Play przestaje mieć sens? Moim zdaniem nie. Sam zamierzam przerzucić się w niedługim czasie na PlayStation Portal, ale powód może wydawać się błachy, choć taki nie jest. Chodzi o wygodę użytkowania. Żadnych powiadomień z telefonu, nagłe połączenie nie przerywa rozgrywki, a do tego całe urządzenie z tabletem po środku jest wygodniejsze niż podczepianie pada za pomocą plastikowej przystawki do telefonu. Tu uwaga - nie każdy pad mobilny współgra z Remote Play. Dlatego korzystam z oficjalnego kontrolera PS5 podczepionego do nakładki. To irytujące, ale albo do tego się przyzwyczaisz, albo zainwestujesz w certyfikowane narzędzie. Kolejną błahostką jest brak skalowania obrazu. W trakcie rozgrywki na telefonach o proporcjach 18:9 widać czarne paski po bokach, które zajmują sporą część ekranu. Na PlayStation Portal cały ekranu tabletu jest zagospodarowany.

Remote Play masz bez wydawania dodatkowych pieniędzy. Bez noszenia kolejnego sprzętu. I jeśli masz dobrą sieć, wszystko działa dobrze. Czy warto korzystać z PS Remote Play, skoro jest dedykowane urządzenie? Tak, warto. To nie jest identyczne doświadczenie jak na sprzęcie zaprojektowanym tylko do streamingu, ale w codziennym domowym użytkowaniu sprawdza się zaskakująco dobrze. Jeśli jesteś zainteresowany konsolą Playstation 5 to możesz ją zakupić w sklepie internetowym Orange.
