0 20 21 22 – numer, który otworzył drzwi do internetu

20 maja 2026
0 20 21 22 – numer, który otworzył drzwi do internetu

Dokładnie 30 lat temu, pod koniec maja 1996 roku, uruchomiliśmy pierwszy w Polsce internet wdzwaniany pod numerem 0 20 21 22. To była rewolucja, która sprowadziła dostęp do globalnej sieci pod strzechy. Pamiętacie? Nie szkodzi, jeśli nie. Ja też nie pamiętam, dlatego tym bardziej zapraszam w krótką, sentymentalną podróż.

Pomysł był genialny w swojej prostocie. Do połączenia z internetem wykorzystaliśmy zwykłe linie telefoniczne i ich miedziane kable, które były w tamtym czasie podstawową technologią łączności. Nie trzeba było podpisywać żadnej dodatkowej umowy, zakładać specjalnego gniazdka internetowego czy umawiać wizyty technika. Wystarczył modem, numer 0 20 21 22 i można było korzystać z internetu. Cena połączenia była taka sama jak za rozmowę telefoniczną. O uruchomieniu tej usługi, znanej też pod nazwą TPNET, poinformowaliśmy w prasie.

Pierwszą naszą sieć Internet zrealizowaliśmy z wykorzystaniem sieci POLPAK-T (Frame Relay). Podłączone do niej w 14 miastach Polski routery stanowiły punkty wymiany ruchu sieciowego. Do dziś w tych samych miejscach mamy kluczowe węzły w naszej sieci. Łącząca routery sieć szkieletowa była bardzo szybka. Szybka jak na 1996 rok - całe 2 Mb/s. Wyjście do globalnego internetu miało przepustowość 64 kb/s, jeszcze w tym samym roku osiągnęliśmy 2 Mb/s, a za niecałe 2 lata było to już 16 Mb/s. Internet zdecydowanie przyspieszał.

Rozłącz internet, bo chcę rozmawiać

Wróćmy do internetu wdzwanianego, bo na pewno część z Was nie wie jak wyglądało to w praktyce. Za pomocą kabla należało podłączyć komputer do modemu, a następnie do gniazdka telefonicznego. Linia telefoniczna zmieniała się wtedy w linię cyfrową do przesyłania pakietów danych. W tym samym czasie można było więc albo rozmawiać przez telefon, albo korzystać z internetu.

Po wpisaniu danych logowania na komputerze, z modemu słychać było kosmicznie brzmiące piski i trzaski, które stanowiły znak swoistej negocjacji podczas zestawiania połączenia. Teraz można posłuchać tych dźwięków na YouTubie, ja słuchałam. Domowy modem próbował wtedy nawiązać łączność z modemem po stronie sieci telekomunikacyjnej. Cisza oznaczała powodzenie. Za trwające połączenie centrala telefoniczna co ustalony czas naliczała nam impuls i opłatę. W miastach, w których Telekomunikacja Polska uruchomiła tzw. sieci metropolitalne  połączenie z internetem kosztowało 16 gr za 3 minuty, w pozostałych miastach 64 gr za minutę w dzień i 30 gr za minutę w nocy.

Prędkość, którą można było wtedy osiągnąć wynosiła maksymalnie 28 kb/s. Z perspektywy dzisiejszych gigabitowych łączy światłowodowych, wydaje się to śmiesznie mało. Ale na tamte czasy, to było „coś”. No dobrze, ale co można było robić w internecie w 1996 roku? Dostępne były strony informacyjne, e-mail, system wymiany plików FTP, Archie, czyli system pozwalający na przeszukiwanie baz danych, czat IRC, a nawet Amazon, który sprzedawał głównie książki. Wtedy też powstał portal www.tpsa.pl - dziś po kliknięciu w link przeniesiecie się na stronę Orange.

Modemy na pełnych obrotach

Zainteresowanie wdzwanianym internetem było ogromne. Przyczynił się do niego przede wszystkim brak formalności związanych z korzystaniem z nowej usługi. I to w czasach, kiedy inne kraje nawet nie myślały, że Internet może być usługą powszechną, a nie elitarną. Internauci zaczynali korzystać z sieci od 7 rano, a kończyli ok. 2 w nocy. Po dwóch latach od uruchomienia numeru 0 20 21 22 ruch był tak duży, że modemy nie były w stanie obsłużyć wszystkich wywołań. W godzinach szczytu, które wypadały między 22 a 24 tylko kilka procent prób połączeń kończyło się powodzeniem. I to pomimo ciągłej rozbudowy pojemności. Gdy startowaliśmy w naszej sieci było 800 modemów analogowych, z którymi łączyli się internauci. Pod koniec ’98 roku mieliśmy ich ponad 6 tys., a w 1999 roku… 18 tys. Co ciekawe, zainteresowanie wdzwanianym internetem nie zgasło. Wciąż mamy kilku klientów, którym zdarza się zadzwonić pod 0 20 21 22.

„Trochę na wariackich papierach, ale z ogromnym rozmachem” - tak dziś wspominają wydarzenie sprzed 30 lat inżynierowie, którzy uruchamiali numer 0 20 21 22. I rzeczywiście, choć dzisiejsze łącza są szybsze o dziesiątki tysięcy razy, to właśnie internet wdzwaniany był jednym z pierwszych kroków, które rozpoczęły drogę cyfrowej rewolucji w Polsce.

Scroll to Top