;

Odpowiedzialny biznes

Bez Facebooka w mediach? (0)

Tomasz Sulewski

1 marca 2011

Bez Facebooka w mediach?
0

Przed kilkoma dniami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, reagując na skargę jednego ze słuchaczy radiowej Jedynki, stwierdziła, że praktyka odsyłania przez media ich odbiorców do facebookowych profili stacji powinna zostać zakazana. Zdaniem Krzysztofa Lufta, jednego z członków KRRiT: „niedopuszczalne jest (…) promowanie takich serwisów na antenie, zwłaszcza jeśli słuchaczy i widzów odsyła się tam po informacje inaczej niedostępne”.

Pomimo, że do Rady napisał słuchacz stacji publicznej, może okazać się, że KRRiT będzie chciała zakazem objąć także prywatnych nadawców: „Moim zdaniem zakaz reklamowania serwisów społecznościowych w audycjach powinien dotyczyć zarówno mediów publicznych, jak i komercyjnych. Nie chciałbym, żeby na antenie co chwila pojawiały się komunikaty: więcej na Facebooku” – tłumaczył mediom Stanisław Celmer, dyrektor departamentu reklamy KRRiT, który opracowuje stanowisko rady w sprawie serwisów społecznościowych.

Efekt tej pracy poznamy pewnie za kilka tygodni. Póki co zastanawiam się jednak na dwiema rzeczami. Po pierwsze – jak odróżnić „informowanie o byciu na facebooku” od „zachęcania do odwiedzenia serwisu”? Przecież cała wartość firmowych profili na portalach społecznościowych polega na tym, że są tam informacje specjalnie przygotowywane dla fanów. Czy jeśli jakieś radio zrobi na swoim profilu aplikację konkursową, to będzie mogło o tym informować? A może aktualizacja fanpage’a ma się sprowadzać tylko do przeklejania informacji z www danej stacji?

Ale jest też druga sprawa – co to znaczy „informacje inaczej niedostępne”? Jak mierzyć taką dostępność? Czy jeśli stacja odsyła do swojej strony internetowej, a ktoś akurat nie ma w swojej miejscowości dostępu do internetu, to czy także popełnia nadużycie? A czy konkretne audycje, mające swoje profile na MySpace lub Last.fm też będą musiały się z nich wycofać? I co z YouTubem? Wydaje mi się, że ktoś tu stanowczo chce wylać dziecko z kąpielą.

Cóż, na dziś nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na końcowe stanowisko KRRiT. Może przez tych kilka tygodni jej członkowie spróbują posłuchać co o takim pomyśle mówią słuchacza i widzowie. Ci, którzy z mediów społecznościowych korzystają.

Udostępnij: Bez Facebooka w mediach?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Babcia żony tez jest kibicem piłkarskim (0)

Jarosław Konczak

1 marca 2011

Babcia żony tez jest kibicem piłkarskim
0

Ja dosyć skromnie – żona, rodzice, kolega Paweł umieścił żonę, rodziców i teściów, Bartek poszedł na całość – żona, jej siostra, teść, tesciowa, mama, tata i 98-letnia babcia żony. Te wszystkie osoby mają konta na biletowym portalu i te wszystkie ruszą do ataku na bilety ne Euro 2012. W myśl zasady, że Polak potrafi – pewnie nie jestesmy oryginalni i podobnie całą rodzinę zapisze co drugi kibic, tak by zwiększyć swoje szanse w losowaniu.

Pamiętajmy jednak, że za bilety nawet te nie wylosowane trzeba UEFA zapłacić (jak nie wylosujemy to UEFA nam pieniądze zwraca) , a to oznacza, że przy opcji ja, rodzice, teściowe i babcia trochę zapłacimy i na trochę zamrozimy gotówkę. Pamiętajmy, że nie trzeba tego zrobić dzisiaj  – mamy na to cały miesiąc, a wcale nie obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy.

Mimo wszystko ciekawość i chęć zakupu w narodzie jest większa, bo ja od godziny próbując wejść na portal biletowy UEFA widzę komunikat „W tej chwili zbyt wiele osób próbuje wejść na portal biletowy”. No, ale może ktoś z Was będzie miał więcej szczęścia. A może ktoś wylosuje bilet, trzymam za Was kciuk – za mnie też trzymajcie.

Udostępnij: Babcia żony tez jest kibicem piłkarskim
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

e-Wprost z ofertami Orange (0)

Wojtek Jabczyński

1 marca 2011

e-Wprost z ofertami Orange
0

Elektroniczne wydania gazet znajdują coraz więcej fanów. Osobiście jeszcze wolę papier, ale znam takich co „Politykę” lub „Wprost” mają już tylko w tablecie czy laptopie. Dlatego zdecydowaliśmy się na ciekawą promocję, może nawet pierwszą tego typu wśród operatorów. Od dziś, kto kupi dowolną opcję Pantery albo Orange Free/Business Everywhere z tabletem i laptopem przy umowie na 12 miesięcy lub dłuższej, może dostać gratis półroczną prenumeratę „Wprost” w wersji elektronicznej tzw. e-Wprost. Na promocję trzeba zdecydować się do 30 dni od daty podpisania umowy, rejestrując się na stronie www.ewydanie.wprost.pl/orange Prenumerat mamy sporo, ale obowiązuje zasada, kto pierwszy ten lepszy, aż do wyczerpania limitu. Stąd przesadnie nie popędzam, a raczej zachęcam do skorzystania. Zwłaszcza, że tygodnik ostatnio wyraźnie się poprawił.

e-wprost z Orange

Udostępnij: e-Wprost z ofertami Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej