Bezpieczeństwo

Przyszły wakacje, pora… wzmóc czujność (1)

Michał Rosiak

5 lipca 2018

Przyszły wakacje, pora… wzmóc czujność
1

Jest lipiec, na zewnątrz cieplutko, wielu z nas pakuje się – lub niebawem będzie – przed wyjazdem na zasłużony urlop. Stali czytelnicy wiedzą już o czym będę pisał, bo robię to co roku 🙂 Pora na materiał ostrzegawczy, z pogranicza cyber- i zwykłego, offline’owego bezpieczeństwa. Bo wakacje to mamy my. Dla wielu przestępców to okres wytężonej pracy.

Wakacje z elektroniką

„O tempora, o mores” – tak mam ochotę zakrzyknąć, gdy z jednej strony wakacje, a z drugiej – człowiek z komputerem. Telefon – to rzecz jasna, takie mamy czasy, że nie potrafimy sobie odpuścić, a poza tym dzięki smartfonowi mamy pod ręką mapy, muzykę, czy aparat fotograficzny. Nawet tablet jestem w stanie zrozumieć, przy założeniu, że seriale nadrabiamy na powietrzu, a nie pod dachem. Ale komputer?

Cóż – jak śpiewał Jerzy Stuhr, czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Ale jeśli już musi, to niech przynajmniej:

  • Nie ufa otwartym sieciom Wi-Fi, a także tym, do których każdy może poznać hasło (bo skoro może, to oznacza, że może podstawić własną, z taką samą nazwą i hasłem, by przechwytywać nasze dane)
  • Niezaufane sieci wykorzystuje wyłącznie do aktywności nie wymagających wpisywania loginu, czy hasła, a także podawania danych wrażliwych
  • Jeśli musi połączyć się z siecią firmową (serio? 🙁 ) lub przeprowadzić operacje finansową, niech korzysta z VPNu lub hotspota z własnego telefonu komórkowego

W sumie powyższe kwestie tyczą się każdego urządzenia, które korzysta z internetu. W przypadku smartfona warto też – jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy – odpowiednio zabezpieczyć doń dostęp. Najlepiej – jeśli jest taka możliwość – odciskiem palca i mocnym hasłem. Dodatkowo skonfigurujmy automatyczne kasowanie zawartości urządzenia po [x] nieudanych próbach odblokowania. Pamiętajmy, że zagubiony smartfon można znaleźć przez stronę WWW, dzięki usługom Menedżer Urządzeń Android i Find My iPhone. Ustawmy wysyłanie zdjęć do któregoś z serwisów „chmurowych” – dzięki temu nawet jeśli stanie się tragedia i stracimy nasze drugie ja ;), zostaną przynajmniej pamiątki z wyjazdu. Nie zapominajmy też, że przestępcy, wysyłając kampanie phishingowe, nierzadko liczą na naszą niefrasobliwość i wakacyjne roztrzepanie. A to oznacza, że będąc w „trybie wypoczynku” możemy zastanawiać się nieco mniej nad tym, co do nas przyszło i kliknąć odruchowo.

Chwalmy się… po powrocie

Nawet jednak jeśli elektronikę zostawimy w domu, albo przynajmniej w hotelu, może nas spotkać wiele innych ryzykownych sytuacji. Choćby sprzęty znikające z hotelu. Niestety, nie każdy z takich przybytków dysponuje sejfem w pokoju, warto wtedy zastanowić się nad zostawianiem bardziej drogocennych rzeczy w sejfie w recepcji. Znikać mogą także pieniądze z konta, jeśli nie zauważymy, że ktoś „rozszerzył możliwości” bankomatu, z którego właśnie korzystaliśmy. Dlatego warto pamiętać o dokładnym obejrzeniu, czy klawiatura bankomatu nie odstaje, a slot na kartę nie ma dziwnej nakładki. Szczególnie uważajmy na bankomaty wolnostojące, naszą uwagę powinny też zwrócić takie urządzenia, jak na tytułowym zdjęciu (na bankomacie stoi router, którym ten łączy się z centralą, każdy ma do niego dostęp) 🙂 Dla potrzeb wakacji warto korzystać z kart przedpłaconych i np. przelewać na nie raz na jakiś czas kwotę z głównego konta. Na pewno przydałoby się ubezpieczyć kartę, uruchomić usługę informacji o każdej transakcji i zapisać (nie tam, gdzie karta 🙂 ) numer +48 828 828 828 pod który należy dzwonić, jeśli stracimy kartę. Nie zaszkodzi też zmienić na niej domyślne, zazwyczaj bardzo wysokie, limity. O tym, żeby zasłaniać pinpad przy wpisywaniu kodu chyba nie muszę przypominać?

No i – last, but not least – w dobie społecznościowego ekshibicjonizmu uważajmy z chwaleniem się kiedy i na ile wyjeżdżamy. Sam się lubię chwalić, ale ja jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o media społecznościowe i nie sądzę, by ktoś akurat stamtąd poznał mój adres zamieszkania. Jeśli gdzieś/kiedyś wrzuciliśmy geotagowane zdjęcia z domu, a potem w tym samym miejscu napiszemy, że właśnie wyjeżdżamy na dwa tygodnie, to przy wyjątkowo niesprzyjającym układzie może się okazać, że wrócimy do pustych ścian.

Czego Państwu i sobie nie życzę. Udanych wakacji!

Udostępnij: Przyszły wakacje, pora… wzmóc czujność
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:41 05-07-2018
    Fajny poradnik na wakacje :) Niby człowiek jest świadomy zagrożeń, ale takie "odświeżenie" wiadomości jest przydatne w tym okresie :)
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Bezpieczny Polak, czyli inwigilacja w dobrej wierze (1)

Michał Rosiak

21 czerwca 2018

Bezpieczny Polak, czyli inwigilacja w dobrej wierze
1

Jest lipiec, na zewnątrz cieplutko, wielu z nas pakuje się – lub niebawem będzie – przed wyjazdem na zasłużony urlop. Stali czytelnicy wiedzą już o czym będę pisał, bo robię to co roku 🙂 Pora na materiał ostrzegawczy, z pogranicza cyber- i zwykłego, offline’owego bezpieczeństwa. Bo wakacje to mamy my. Dla wielu przestępców to okres wytężonej pracy.

Wakacje z elektroniką

„O tempora, o mores” – tak mam ochotę zakrzyknąć, gdy z jednej strony wakacje, a z drugiej – człowiek z komputerem. Telefon – to rzecz jasna, takie mamy czasy, że nie potrafimy sobie odpuścić, a poza tym dzięki smartfonowi mamy pod ręką mapy, muzykę, czy aparat fotograficzny. Nawet tablet jestem w stanie zrozumieć, przy założeniu, że seriale nadrabiamy na powietrzu, a nie pod dachem. Ale komputer?

Cóż – jak śpiewał Jerzy Stuhr, czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Ale jeśli już musi, to niech przynajmniej:

  • Nie ufa otwartym sieciom Wi-Fi, a także tym, do których każdy może poznać hasło (bo skoro może, to oznacza, że może podstawić własną, z taką samą nazwą i hasłem, by przechwytywać nasze dane)
  • Niezaufane sieci wykorzystuje wyłącznie do aktywności nie wymagających wpisywania loginu, czy hasła, a także podawania danych wrażliwych
  • Jeśli musi połączyć się z siecią firmową (serio? 🙁 ) lub przeprowadzić operacje finansową, niech korzysta z VPNu lub hotspota z własnego telefonu komórkowego

W sumie powyższe kwestie tyczą się każdego urządzenia, które korzysta z internetu. W przypadku smartfona warto też – jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy – odpowiednio zabezpieczyć doń dostęp. Najlepiej – jeśli jest taka możliwość – odciskiem palca i mocnym hasłem. Dodatkowo skonfigurujmy automatyczne kasowanie zawartości urządzenia po [x] nieudanych próbach odblokowania. Pamiętajmy, że zagubiony smartfon można znaleźć przez stronę WWW, dzięki usługom Menedżer Urządzeń Android i Find My iPhone. Ustawmy wysyłanie zdjęć do któregoś z serwisów „chmurowych” – dzięki temu nawet jeśli stanie się tragedia i stracimy nasze drugie ja ;), zostaną przynajmniej pamiątki z wyjazdu. Nie zapominajmy też, że przestępcy, wysyłając kampanie phishingowe, nierzadko liczą na naszą niefrasobliwość i wakacyjne roztrzepanie. A to oznacza, że będąc w „trybie wypoczynku” możemy zastanawiać się nieco mniej nad tym, co do nas przyszło i kliknąć odruchowo.

Chwalmy się… po powrocie

Nawet jednak jeśli elektronikę zostawimy w domu, albo przynajmniej w hotelu, może nas spotkać wiele innych ryzykownych sytuacji. Choćby sprzęty znikające z hotelu. Niestety, nie każdy z takich przybytków dysponuje sejfem w pokoju, warto wtedy zastanowić się nad zostawianiem bardziej drogocennych rzeczy w sejfie w recepcji. Znikać mogą także pieniądze z konta, jeśli nie zauważymy, że ktoś „rozszerzył możliwości” bankomatu, z którego właśnie korzystaliśmy. Dlatego warto pamiętać o dokładnym obejrzeniu, czy klawiatura bankomatu nie odstaje, a slot na kartę nie ma dziwnej nakładki. Szczególnie uważajmy na bankomaty wolnostojące, naszą uwagę powinny też zwrócić takie urządzenia, jak na tytułowym zdjęciu (na bankomacie stoi router, którym ten łączy się z centralą, każdy ma do niego dostęp) 🙂 Dla potrzeb wakacji warto korzystać z kart przedpłaconych i np. przelewać na nie raz na jakiś czas kwotę z głównego konta. Na pewno przydałoby się ubezpieczyć kartę, uruchomić usługę informacji o każdej transakcji i zapisać (nie tam, gdzie karta 🙂 ) numer +48 828 828 828 pod który należy dzwonić, jeśli stracimy kartę. Nie zaszkodzi też zmienić na niej domyślne, zazwyczaj bardzo wysokie, limity. O tym, żeby zasłaniać pinpad przy wpisywaniu kodu chyba nie muszę przypominać?

No i – last, but not least – w dobie społecznościowego ekshibicjonizmu uważajmy z chwaleniem się kiedy i na ile wyjeżdżamy. Sam się lubię chwalić, ale ja jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o media społecznościowe i nie sądzę, by ktoś akurat stamtąd poznał mój adres zamieszkania. Jeśli gdzieś/kiedyś wrzuciliśmy geotagowane zdjęcia z domu, a potem w tym samym miejscu napiszemy, że właśnie wyjeżdżamy na dwa tygodnie, to przy wyjątkowo niesprzyjającym układzie może się okazać, że wrócimy do pustych ścian.

Czego Państwu i sobie nie życzę. Udanych wakacji!

Udostępnij: Bezpieczny Polak, czyli inwigilacja w dobrej wierze
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 16:43 21-06-2018
    No cóż. Nie na darmo pracowałem na opinię paranoika. :)
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Confidence: 1100 cyberbezpieczniaków wśród samolotów (2)

Michał Rosiak

7 czerwca 2018

Confidence: 1100 cyberbezpieczniaków wśród samolotów
2

Jest lipiec, na zewnątrz cieplutko, wielu z nas pakuje się – lub niebawem będzie – przed wyjazdem na zasłużony urlop. Stali czytelnicy wiedzą już o czym będę pisał, bo robię to co roku 🙂 Pora na materiał ostrzegawczy, z pogranicza cyber- i zwykłego, offline’owego bezpieczeństwa. Bo wakacje to mamy my. Dla wielu przestępców to okres wytężonej pracy.

Wakacje z elektroniką

„O tempora, o mores” – tak mam ochotę zakrzyknąć, gdy z jednej strony wakacje, a z drugiej – człowiek z komputerem. Telefon – to rzecz jasna, takie mamy czasy, że nie potrafimy sobie odpuścić, a poza tym dzięki smartfonowi mamy pod ręką mapy, muzykę, czy aparat fotograficzny. Nawet tablet jestem w stanie zrozumieć, przy założeniu, że seriale nadrabiamy na powietrzu, a nie pod dachem. Ale komputer?

Cóż – jak śpiewał Jerzy Stuhr, czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Ale jeśli już musi, to niech przynajmniej:

  • Nie ufa otwartym sieciom Wi-Fi, a także tym, do których każdy może poznać hasło (bo skoro może, to oznacza, że może podstawić własną, z taką samą nazwą i hasłem, by przechwytywać nasze dane)
  • Niezaufane sieci wykorzystuje wyłącznie do aktywności nie wymagających wpisywania loginu, czy hasła, a także podawania danych wrażliwych
  • Jeśli musi połączyć się z siecią firmową (serio? 🙁 ) lub przeprowadzić operacje finansową, niech korzysta z VPNu lub hotspota z własnego telefonu komórkowego

W sumie powyższe kwestie tyczą się każdego urządzenia, które korzysta z internetu. W przypadku smartfona warto też – jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy – odpowiednio zabezpieczyć doń dostęp. Najlepiej – jeśli jest taka możliwość – odciskiem palca i mocnym hasłem. Dodatkowo skonfigurujmy automatyczne kasowanie zawartości urządzenia po [x] nieudanych próbach odblokowania. Pamiętajmy, że zagubiony smartfon można znaleźć przez stronę WWW, dzięki usługom Menedżer Urządzeń Android i Find My iPhone. Ustawmy wysyłanie zdjęć do któregoś z serwisów „chmurowych” – dzięki temu nawet jeśli stanie się tragedia i stracimy nasze drugie ja ;), zostaną przynajmniej pamiątki z wyjazdu. Nie zapominajmy też, że przestępcy, wysyłając kampanie phishingowe, nierzadko liczą na naszą niefrasobliwość i wakacyjne roztrzepanie. A to oznacza, że będąc w „trybie wypoczynku” możemy zastanawiać się nieco mniej nad tym, co do nas przyszło i kliknąć odruchowo.

Chwalmy się… po powrocie

Nawet jednak jeśli elektronikę zostawimy w domu, albo przynajmniej w hotelu, może nas spotkać wiele innych ryzykownych sytuacji. Choćby sprzęty znikające z hotelu. Niestety, nie każdy z takich przybytków dysponuje sejfem w pokoju, warto wtedy zastanowić się nad zostawianiem bardziej drogocennych rzeczy w sejfie w recepcji. Znikać mogą także pieniądze z konta, jeśli nie zauważymy, że ktoś „rozszerzył możliwości” bankomatu, z którego właśnie korzystaliśmy. Dlatego warto pamiętać o dokładnym obejrzeniu, czy klawiatura bankomatu nie odstaje, a slot na kartę nie ma dziwnej nakładki. Szczególnie uważajmy na bankomaty wolnostojące, naszą uwagę powinny też zwrócić takie urządzenia, jak na tytułowym zdjęciu (na bankomacie stoi router, którym ten łączy się z centralą, każdy ma do niego dostęp) 🙂 Dla potrzeb wakacji warto korzystać z kart przedpłaconych i np. przelewać na nie raz na jakiś czas kwotę z głównego konta. Na pewno przydałoby się ubezpieczyć kartę, uruchomić usługę informacji o każdej transakcji i zapisać (nie tam, gdzie karta 🙂 ) numer +48 828 828 828 pod który należy dzwonić, jeśli stracimy kartę. Nie zaszkodzi też zmienić na niej domyślne, zazwyczaj bardzo wysokie, limity. O tym, żeby zasłaniać pinpad przy wpisywaniu kodu chyba nie muszę przypominać?

No i – last, but not least – w dobie społecznościowego ekshibicjonizmu uważajmy z chwaleniem się kiedy i na ile wyjeżdżamy. Sam się lubię chwalić, ale ja jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o media społecznościowe i nie sądzę, by ktoś akurat stamtąd poznał mój adres zamieszkania. Jeśli gdzieś/kiedyś wrzuciliśmy geotagowane zdjęcia z domu, a potem w tym samym miejscu napiszemy, że właśnie wyjeżdżamy na dwa tygodnie, to przy wyjątkowo niesprzyjającym układzie może się okazać, że wrócimy do pustych ścian.

Czego Państwu i sobie nie życzę. Udanych wakacji!

Udostępnij: Confidence: 1100 cyberbezpieczniaków wśród samolotów
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 18:12 07-06-2018
    Na terenie obecnego krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego została zaorana moja "dzika" działka ;) Ale nie mam żadnego żalu, bo na tamte lata, była "nie/może legalna" ;) W temacie bezpieczeństwa - bez człowieka, czego mamy szukać w "człowieczeństwie"???
    Odpowiedz
  • komentarz
    Astis 14:22 13-06-2018
    No a nie mówiłem. Kiedy Piotrowi napisałem, że nawet te kamery do wjezdzania na parking to też inwigilacja to się "uniósł" zdeczko. A tu, proszę nie trzeba daleko szukać... pytanie co teraz z tym zrobić. RODO boją się Ci co uczciwi i mało szkodliwi, a ci co się powinni bać, mają to gdzieś... Potrzeba więcej zabezpieczeń i podstawowych punktów bezpieczeństwa ... a i tak jest latwo nas śledzić, podsłuchiwać i kraść od nas danych ... masakra, totalna masakra.
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

5 rzeczy, które powinniście wiedzieć o cyberbezpieczeństwie i CERT (10)

Piotr Domański

29 maja 2018

5 rzeczy, które powinniście wiedzieć o cyberbezpieczeństwie i CERT
10

Jest lipiec, na zewnątrz cieplutko, wielu z nas pakuje się – lub niebawem będzie – przed wyjazdem na zasłużony urlop. Stali czytelnicy wiedzą już o czym będę pisał, bo robię to co roku 🙂 Pora na materiał ostrzegawczy, z pogranicza cyber- i zwykłego, offline’owego bezpieczeństwa. Bo wakacje to mamy my. Dla wielu przestępców to okres wytężonej pracy.

Wakacje z elektroniką

„O tempora, o mores” – tak mam ochotę zakrzyknąć, gdy z jednej strony wakacje, a z drugiej – człowiek z komputerem. Telefon – to rzecz jasna, takie mamy czasy, że nie potrafimy sobie odpuścić, a poza tym dzięki smartfonowi mamy pod ręką mapy, muzykę, czy aparat fotograficzny. Nawet tablet jestem w stanie zrozumieć, przy założeniu, że seriale nadrabiamy na powietrzu, a nie pod dachem. Ale komputer?

Cóż – jak śpiewał Jerzy Stuhr, czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Ale jeśli już musi, to niech przynajmniej:

  • Nie ufa otwartym sieciom Wi-Fi, a także tym, do których każdy może poznać hasło (bo skoro może, to oznacza, że może podstawić własną, z taką samą nazwą i hasłem, by przechwytywać nasze dane)
  • Niezaufane sieci wykorzystuje wyłącznie do aktywności nie wymagających wpisywania loginu, czy hasła, a także podawania danych wrażliwych
  • Jeśli musi połączyć się z siecią firmową (serio? 🙁 ) lub przeprowadzić operacje finansową, niech korzysta z VPNu lub hotspota z własnego telefonu komórkowego

W sumie powyższe kwestie tyczą się każdego urządzenia, które korzysta z internetu. W przypadku smartfona warto też – jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy – odpowiednio zabezpieczyć doń dostęp. Najlepiej – jeśli jest taka możliwość – odciskiem palca i mocnym hasłem. Dodatkowo skonfigurujmy automatyczne kasowanie zawartości urządzenia po [x] nieudanych próbach odblokowania. Pamiętajmy, że zagubiony smartfon można znaleźć przez stronę WWW, dzięki usługom Menedżer Urządzeń Android i Find My iPhone. Ustawmy wysyłanie zdjęć do któregoś z serwisów „chmurowych” – dzięki temu nawet jeśli stanie się tragedia i stracimy nasze drugie ja ;), zostaną przynajmniej pamiątki z wyjazdu. Nie zapominajmy też, że przestępcy, wysyłając kampanie phishingowe, nierzadko liczą na naszą niefrasobliwość i wakacyjne roztrzepanie. A to oznacza, że będąc w „trybie wypoczynku” możemy zastanawiać się nieco mniej nad tym, co do nas przyszło i kliknąć odruchowo.

Chwalmy się… po powrocie

Nawet jednak jeśli elektronikę zostawimy w domu, albo przynajmniej w hotelu, może nas spotkać wiele innych ryzykownych sytuacji. Choćby sprzęty znikające z hotelu. Niestety, nie każdy z takich przybytków dysponuje sejfem w pokoju, warto wtedy zastanowić się nad zostawianiem bardziej drogocennych rzeczy w sejfie w recepcji. Znikać mogą także pieniądze z konta, jeśli nie zauważymy, że ktoś „rozszerzył możliwości” bankomatu, z którego właśnie korzystaliśmy. Dlatego warto pamiętać o dokładnym obejrzeniu, czy klawiatura bankomatu nie odstaje, a slot na kartę nie ma dziwnej nakładki. Szczególnie uważajmy na bankomaty wolnostojące, naszą uwagę powinny też zwrócić takie urządzenia, jak na tytułowym zdjęciu (na bankomacie stoi router, którym ten łączy się z centralą, każdy ma do niego dostęp) 🙂 Dla potrzeb wakacji warto korzystać z kart przedpłaconych i np. przelewać na nie raz na jakiś czas kwotę z głównego konta. Na pewno przydałoby się ubezpieczyć kartę, uruchomić usługę informacji o każdej transakcji i zapisać (nie tam, gdzie karta 🙂 ) numer +48 828 828 828 pod który należy dzwonić, jeśli stracimy kartę. Nie zaszkodzi też zmienić na niej domyślne, zazwyczaj bardzo wysokie, limity. O tym, żeby zasłaniać pinpad przy wpisywaniu kodu chyba nie muszę przypominać?

No i – last, but not least – w dobie społecznościowego ekshibicjonizmu uważajmy z chwaleniem się kiedy i na ile wyjeżdżamy. Sam się lubię chwalić, ale ja jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o media społecznościowe i nie sądzę, by ktoś akurat stamtąd poznał mój adres zamieszkania. Jeśli gdzieś/kiedyś wrzuciliśmy geotagowane zdjęcia z domu, a potem w tym samym miejscu napiszemy, że właśnie wyjeżdżamy na dwa tygodnie, to przy wyjątkowo niesprzyjającym układzie może się okazać, że wrócimy do pustych ścian.

Czego Państwu i sobie nie życzę. Udanych wakacji!

Udostępnij: 5 rzeczy, które powinniście wiedzieć o cyberbezpieczeństwie i CERT
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    hh 16:32 29-05-2018
    Apropos bezpieczeństwa to jak chronicie nasze numery telefonów, że po wejściu w życie RODO, zablokowane zgody marketingowe zostały zastąpione takimi o innej treści i natychmiast sprzedaliście nasze numery do firm sprzedających garnki i inne badziewia, bo sprzeciwu klienta teoretycznie nie było? Mało tego, po zablokowaniu nowych zgód marketingowych, są one bezczelnie odznaczane.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 16:35 29-05-2018
      Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do sposobu przetwarzania przez nas Twoich danych pisz na inspektorochronydanych@orange.com. To najlepszy kierunek i najlepsze rozwiązanie. Znajdziesz zresztą ten adres przy każdej próbie dodania komentarza na blogu.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Piotrekk85 17:02 29-05-2018
    A czy ramac cyberbezpieczeństwa w Orange planujecie dodać wyraźniejsze ostrzeżenia na stronach na których działa tzw. direct biling? wiele osób nie wiem że może aktywować usługi MT lub usługi elektroniczne i nie być tego świadomym.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 09:49 30-05-2018
      @Piotrekk85 - nie korzystam, nie wiem czy coś takiego jest potrzebne. Ale skoro o tym piszesz pewnie jest, więc dam znać kolegom, którzy się tym zajmują.
      Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 12:05 30-05-2018
      @Piotrekk85 jak zawsze zadaje trudne pytania :)
      Odpowiedz
      • komentarz
        Piotrekk85 16:20 30-05-2018
        Wpadajcie częściej na Nasz Orange - tam pełno takich tematów.... Ostatnio sprawa z GameMine, wcześniej nicesports i inne...
        Odpowiedz
        • komentarz
          mike278 09:29 31-05-2018
          A wpadamy, wpadamy. Czytamy i nawet chcemy podać rozwiązania ale jakiś Piotrekk85 nas zazwyczaj uprzedza. ;) :P
          Odpowiedz
          • komentarz
            Piotrekk85 20:59 31-05-2018
            A chociaż konto założone jest? :-)
            Odpowiedz
            • komentarz
              Piotr Domański 08:48 01-06-2018
              Ja mam... ale muszę przywrócić sobie hasło ;-) Natomiast z jednej strony zaglądam na nasz orange incognito, a z drugiej, jak się robi pożar dostaję cynk od Artura ;-)
              Odpowiedz
  • komentarz
    Hbvv 10:05 30-05-2018
    Jakieś info o urządzeniach z VoLTE/VoWiFi + statystyki? Albo po zbliżających się festiwalach jakiś wpis o ruchu głosowym/data? Kiedyś taki był :)
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

RODO za 10 dni, czyli apogeum szaleństwa (7)

Michał Rosiak

15 maja 2018

RODO za 10 dni, czyli apogeum szaleństwa
7

Jest lipiec, na zewnątrz cieplutko, wielu z nas pakuje się – lub niebawem będzie – przed wyjazdem na zasłużony urlop. Stali czytelnicy wiedzą już o czym będę pisał, bo robię to co roku 🙂 Pora na materiał ostrzegawczy, z pogranicza cyber- i zwykłego, offline’owego bezpieczeństwa. Bo wakacje to mamy my. Dla wielu przestępców to okres wytężonej pracy.

Wakacje z elektroniką

„O tempora, o mores” – tak mam ochotę zakrzyknąć, gdy z jednej strony wakacje, a z drugiej – człowiek z komputerem. Telefon – to rzecz jasna, takie mamy czasy, że nie potrafimy sobie odpuścić, a poza tym dzięki smartfonowi mamy pod ręką mapy, muzykę, czy aparat fotograficzny. Nawet tablet jestem w stanie zrozumieć, przy założeniu, że seriale nadrabiamy na powietrzu, a nie pod dachem. Ale komputer?

Cóż – jak śpiewał Jerzy Stuhr, czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Ale jeśli już musi, to niech przynajmniej:

  • Nie ufa otwartym sieciom Wi-Fi, a także tym, do których każdy może poznać hasło (bo skoro może, to oznacza, że może podstawić własną, z taką samą nazwą i hasłem, by przechwytywać nasze dane)
  • Niezaufane sieci wykorzystuje wyłącznie do aktywności nie wymagających wpisywania loginu, czy hasła, a także podawania danych wrażliwych
  • Jeśli musi połączyć się z siecią firmową (serio? 🙁 ) lub przeprowadzić operacje finansową, niech korzysta z VPNu lub hotspota z własnego telefonu komórkowego

W sumie powyższe kwestie tyczą się każdego urządzenia, które korzysta z internetu. W przypadku smartfona warto też – jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy – odpowiednio zabezpieczyć doń dostęp. Najlepiej – jeśli jest taka możliwość – odciskiem palca i mocnym hasłem. Dodatkowo skonfigurujmy automatyczne kasowanie zawartości urządzenia po [x] nieudanych próbach odblokowania. Pamiętajmy, że zagubiony smartfon można znaleźć przez stronę WWW, dzięki usługom Menedżer Urządzeń Android i Find My iPhone. Ustawmy wysyłanie zdjęć do któregoś z serwisów „chmurowych” – dzięki temu nawet jeśli stanie się tragedia i stracimy nasze drugie ja ;), zostaną przynajmniej pamiątki z wyjazdu. Nie zapominajmy też, że przestępcy, wysyłając kampanie phishingowe, nierzadko liczą na naszą niefrasobliwość i wakacyjne roztrzepanie. A to oznacza, że będąc w „trybie wypoczynku” możemy zastanawiać się nieco mniej nad tym, co do nas przyszło i kliknąć odruchowo.

Chwalmy się… po powrocie

Nawet jednak jeśli elektronikę zostawimy w domu, albo przynajmniej w hotelu, może nas spotkać wiele innych ryzykownych sytuacji. Choćby sprzęty znikające z hotelu. Niestety, nie każdy z takich przybytków dysponuje sejfem w pokoju, warto wtedy zastanowić się nad zostawianiem bardziej drogocennych rzeczy w sejfie w recepcji. Znikać mogą także pieniądze z konta, jeśli nie zauważymy, że ktoś „rozszerzył możliwości” bankomatu, z którego właśnie korzystaliśmy. Dlatego warto pamiętać o dokładnym obejrzeniu, czy klawiatura bankomatu nie odstaje, a slot na kartę nie ma dziwnej nakładki. Szczególnie uważajmy na bankomaty wolnostojące, naszą uwagę powinny też zwrócić takie urządzenia, jak na tytułowym zdjęciu (na bankomacie stoi router, którym ten łączy się z centralą, każdy ma do niego dostęp) 🙂 Dla potrzeb wakacji warto korzystać z kart przedpłaconych i np. przelewać na nie raz na jakiś czas kwotę z głównego konta. Na pewno przydałoby się ubezpieczyć kartę, uruchomić usługę informacji o każdej transakcji i zapisać (nie tam, gdzie karta 🙂 ) numer +48 828 828 828 pod który należy dzwonić, jeśli stracimy kartę. Nie zaszkodzi też zmienić na niej domyślne, zazwyczaj bardzo wysokie, limity. O tym, żeby zasłaniać pinpad przy wpisywaniu kodu chyba nie muszę przypominać?

No i – last, but not least – w dobie społecznościowego ekshibicjonizmu uważajmy z chwaleniem się kiedy i na ile wyjeżdżamy. Sam się lubię chwalić, ale ja jestem bardzo ostrożny jeśli chodzi o media społecznościowe i nie sądzę, by ktoś akurat stamtąd poznał mój adres zamieszkania. Jeśli gdzieś/kiedyś wrzuciliśmy geotagowane zdjęcia z domu, a potem w tym samym miejscu napiszemy, że właśnie wyjeżdżamy na dwa tygodnie, to przy wyjątkowo niesprzyjającym układzie może się okazać, że wrócimy do pustych ścian.

Czego Państwu i sobie nie życzę. Udanych wakacji!

Udostępnij: RODO za 10 dni, czyli apogeum szaleństwa
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 22:50 15-05-2018
    Fakt. A jakie to narzędzie do walki z zalewem "promocji telefonicznych". Oj, urwą się telefony z propozycjami spotkań, garnków, pokazu sprzętu etc..
    Odpowiedz
    • komentarz
      tom 09:48 16-05-2018
      Urwą się telefony albo się nie urwą. Bo te telefony już dziś są nielegalne, najczęściej nie ma zgód na komunikację elektroniczną. Problem w tym, że wszyscy dzwoniący wiedzą, że nikt za to jeszcze firmy nie stracił i prawo nie jest egzekwowane. Czyli opłaca się dzwonić. Czas pokaże czy RODO nie okaże się kolejną prawną wydmuszką.
      Odpowiedz
      • komentarz
        mike278 10:01 16-05-2018
        I dlatego zaczynam często rozmowę od stwierdzenia: Zgodnie z polskim prawem informuję że rozmows jest nagrywana. Zazwyczaj nie zdążę dokończyć że jeśli rozmówca się nie zgadza powinien zakończyć rozmowę. 😀😈
        Odpowiedz
      • komentarz
        Morris 01:20 17-05-2018
        Ja myślę że tak właśnie będzie, Co z tego że jest jakiś RODO jeżeli Nr-y telefonów dalej będą latać po najróżniejszych bazach marketingowych a operator WIE O TYM a nic z tym nie robi Szansa na poprawę byłaby dopiero wtedy gdy Nr tel. będzie traktowany tak samo poważnie jak Imię nazwisko / PESEL
        Odpowiedz
        • komentarz
          Piotr Domański 14:23 17-05-2018
          Numery telefonów nie "latają po bazach" bez zgody. A że wielu z nas zgadza się na przetwarzanie danych i ich przekazywanie dalej zupełnie bezrefleksyjnie - to inna sprawa.
          Odpowiedz
          • komentarz
            pablo_ck 21:21 17-05-2018
            Oj Piotrze tutaj mam troszkę inne zdanie, uwierz mam sporo numerów......kartę z Plusa, Playa, Virgin Mobile i kilka z Orange - zgadnij na które numery mam wyłącznie telefony :) I na ów numerach prerpaid mam zablokowane wszystkie zgody i tak mam telefony. Kiedyś wszedłem w dyskusję z Panią to odesłała mnie do operatora. Ciekawe kto i za ile mnie sprzedaje?? Chociaż mam podobny patent jak mike278 :) Jak mam telefon z nieznajomego mi numeru to zawsze odbieram...słucham tu zakład pogrzebowy..... :)
            Odpowiedz
          • komentarz
            Astis 11:27 20-05-2018
            A inni niejako "zmuszają" wyrażenie zgody bo straci się zniżkę AŻ 4.99 złotych... A jak wiadomo zgody by nie było, ale nie będzie zniżki a przy takich zarobkach każda złotówka się liczy :(
            Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej