Zastanawiasz się, kto może widzieć powiadomienia na Twoim telefonie? Czy zdarza Ci się zostawić go odblokowanego? A może bliscy znają Twój kod PIN, tak "na wszelki wypadek"? Czy na pewno chcesz, by ktoś inny niż Ty, miał dostęp do wszystkich danych na Twoim urządzeniu?
Jak często myślisz nad informacjami, które przetwarzane są na Twoim urządzeniu? Mam wrażenie, że wciąż wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak intymnym gadżetem stały się nasze smartfony. Jak wiele im powierzamy, jak wiele na nich trzymamy i... jak wiele mógłby się o nas dowiedzieć ktoś, kto zyskałby do tych informacji dostęp.
Biometria lepsza od PIN-u
Po pierwsze - blokada telefonu. Jeżdżę komunikacją miejską i regularnie widzę ludzi, odblokowujących swoje smartfony PIN-em 1111 albo 1234, czy też wzorem literki L lub Z. Stawiam BTC na topie przeciwko spleśniałym orzechom, że ktokolwiek kto ma złe myśli, gdy wpadnie mu do ręki czyjś telefon, zacznie od sprawdzenia takich kombinacji.
Zabezpiecz swój telefon biometrią. Najlepiej odciskiem palca, bo choć zabezpieczenia przy rozpoznawaniu twarzy poprawiły się przez lata, wciąż najbezpieczniejszy jest wzór linii papilarnych na palcach. A co jeśli potrzebujesz dać telefon dziecku, czy partnerce/partnerowi? Ty go odbezpiecz i najlepiej dbaj o to, by używali go w Twojej obecności.
O ile bliscy raczej nie stanowią czynnika ryzyka dla integralności danych w Twoim telefonie, o tyle warto się zastanowić nad tym, kto może widzieć wyświetlane na nim powiadomienia. Z jednej strony - możliwość podejrzenia "na szybko", o co chodzi i kto do nas pisze skraca interakcję z urządzeniem, a jeśli sprawa nie jest pilna - nie trzeba go nawet odblokowywać. Żyjemy jednak w czasach, gdzie można pracować wszędzie, więc sytuacja, gdy dostaniemy w takich okolicznościach maila, czy bierzemy udział w dyskusji na grupie na komunikatorze nie będzie rzadkością. Tak więc...
Ukryj powiadomienia, zabezpiecz wrażliwe aplikacje
Co do zasady mobilne systemy operacyjne pozwalają na prezentację, bądź ukrycie treści powiadomień. Niektóre z nakładek systemowych umożliwiają selektywny dobór takich aplikacji - wtedy absolutnie warto zablokować te, z których treści mogą być nieprzeznaczone dla niepowołanych oczu. O ile surowy Android nie ma konkretnej funkcjonalności pozwalającej na dodatkowe zabezpieczenie dostępu do aplikacji, takie możliwości dają nakładkami konkretnych firm. Mogą pozwalać na:
- Wybór aplikacji, do których można wejść dopiero, gdy telefon rozpozna twarz/odcisk palca/hasło.
- Utworzenie osobnej, chronionej przestrzeni, do której można dodać aplikacje i zabezpiecza się ją kodem lub biometrią.
Niektóre z nakładek mają możliwości łączące obie funkcjonalności. Dzięki temu, gdy zablokowany telefon weźmie do ręki osoba trzecia - zobaczy aplikację, która wysłała powiadomienie. Jeśli jednak urządzenie weźmie do ręki właściciel - rozpozna jego zarejestrowaną wcześniej twarz i pokaże pełną treść powiadomień.
Pozostają jeszcze ciekawskie spojrzenia przez ramię na to, co właśnie wpisujesz w telefonie. Radą na to są przede wszystkim specjalne folie naklejane na ekran, ograniczające widoczność treści pod pewnym kątem. Na rynku pojawiają się już telefony dające tę możliwość programowo. Jednym z nich jest dostępny w naszym sklepie Samsung Galaxy S26 Ultra, kolejnym będzie Xiaomi 18 Pro Max - dodatkowo pokazujący na telefonie powiadomienie, że ktoś stoi bezpośrednio za Tobą i może widzieć treści na Twoim ekranie.
I pamiętaj, że najnowsze wiadomości, dotyczące cyberbezpieczeństwa znajdziesz na stronie CERT Orange Polska.
Grafika tytułowa wygenerowana przez sztuczną inteligencję

Michał Rosiak