Odpowiedzialny biznes

Dzień pomieszał się z nocą

Marcin Dąbrowski Marcin Dąbrowski
17 czerwca 2014
Dzień pomieszał się z nocą

Dzień pomieszał się z nocą. Cóż jednak mogę poradzić, skoro Orange Warsaw Festival i Mistrzostwa Świata były w tym samym czasie?! Wracałem do domu pod wrażeniem Florence and the Machine, by dotrzeć akurat na początek meczu Wybrzeża Kości Słoniowej z Japonią o 3 nad ranem. Patrzyłem na zapierające dech w piersiach widowisko Davida Guetty, ale gdzieś z tyłu głowy wciąż tkwiła myśl, jak poszło Argentynie z Bośnią.

Dzień pomieszał się z nocą, choć jeszcze nie tak mocno, jak bym chciał, bo wciąż przegrywam walkę ze snem po pierwszej połowie tych meczów, które rozpoczynają się najpóźniej. Można się z tym jakoś pogodzić, gdy zwycięża zespół, który prowadził przed zaśnięciem. Gorzej, gdy losy meczu się odwracają, gdy ktoś odrabia straty i zwycięża - jak w przypadku WKS - a ty tego nie widziałeś. Dziś o północy kolejne wyzwanie. Macie na to jakiś sposób? Późna kawa? Zimny prysznic?

Grało już 7 z 8 grup. Co zapamiętamy po pierwszej serii spotkań? Gol USA w 30 sekundzie, czerwoną kartkę Pepe, hat-trick Mullera, rzut rożny Rooneya w trybuny, wejście Drogby, które odwróciło losy meczu, klęskę Hiszpanów, błąd Casillasa i gol latającego van Persiego, trzy gole Meksyku, z których uznano tylko jeden, w ogóle całą serię błędów sędziowskich, Kostarykę liderującą w grupie śmierci, nudne i słabiutkie Iran i Nigerię, zwycięstwo Szwajcarów wydarte w końcówce, drugi w historii mundialowych gier gol Messiego, pierwsze rozstrzygnięcie dzięki technologii goal-line na korzyść Francji. Ach, i jeszcze Jacka Gmocha, który w studiu TVP pomylił Michała Żewłakowa z jego bratem Marcinem.

Dziś Brazylia zagra z Meksykiem, z którym przegrała w finale Igrzysk Olimpijskich sprzed dwóch lat i który wie, jak wygrać mecz, nawet gdy sędzia robi wszystko, by do tego nie dopuścić. W drugiej serii spotkań będziemy też czekać na odrodzenie Hiszpanów, obejrzymy mecz o życie Portugalczyków z USA oraz mecz ostatniej szansy dla Urugwaju i Anglii. W tej chwili najmocniej stoją akcje Niemców  i Holendrów, dalej Brazylii, dziś inauguruje turniej typowana na czarnego konia Belgia. Mistrzostwa rozkręcają się na dobre.


Bezpieczeństwo

Uwaga na powtarzające się ataki phishingowe!

Michał Rosiak Michał Rosiak
17 czerwca 2014
Uwaga na powtarzające się ataki phishingowe!

Nie zmieniliśmy wyglądu naszych faktur, nie wymagamy byście gdziekolwiek wpisywali dane Waszych kart płatniczych, nie wysyłamy do Was maili z adresów w domenie @orange.pl! Jeśli macie jakiekolwiek podejrzenie co do domniemanego maila od nas - z dużym prawdopodobieństwem to atak phishingowy.

Powtarzają się ataki phishingowe, gdzie atakujący podszywa się pod Orange Polska. To już kolejna taka sytuacja, po atakach na klientów sieci kablowych Vectra i UPC. Jak wygląda wiadomość, przychodząca z adresu service@orange.pl (adres może się zmieniać, choć najprawdopodobniej pozostanie w domenie orange.pl, możecie zobaczyć poniżej.

817b76a8a847ec8bcd514149365e3bf9899

Przede wszystkim Waszą czujność powinien wzbudzić fakt, że link prowadzi na jakiś dziwny serwer pod argentyńską domeną (oczywiście dostęp do tego adresu z sieci Orange Polska jest już zablokowany, sprawa została również zgłoszona do właściciela domeny). Wygląd maila sugeruje, że link był "schowany" pod słowami "Zaloguj się teraz", dlatego nie możemy zapominać, że nawet jeśli treść wiadomości kusi do kliknięcia (zapłaciłeś rachunek dwa razy - co oznacza, że na pewno zależy Ci na zwrocie nadpłaty!), warto najpierw najechać kursorem nad link i sprawdzić, dokąd prowadzi. No i oczywiście w oficjalnej korespondencji nigdy nie zwracamy się do Was "cześć" i nie podpisujemy "Orange 2014".

Po kliknięciu w podejrzany adres pokazuje się strona na której możemy wpisać dane naszej karty płatniczej, na którą ma trafić nasz "zwrot nadpłaty". Oczywiście dane natychmiast po ich wpisaniu wejdą w posiadanie cyber-przestępców, którzy czym prędzej będą chcieli wyczyścić nasze konto!

61b98453541e2d97edafbc77661978e19da

Mimo, iż mail, który do nas trafił, jest przygotowany mocno nieudolnie, absolutnie przestrzegamy Was przed jego lekceważeniem. Do kolejnego kroku cyber-przestępcy mogą przygotować się znacznie lepiej, dlatego pamiętajcie:

* stosujcie zasadę ograniczonego zaufania do wszystkich wiadomości w jakikolwiek sposób związanych z kwestiami finansowymi, bądź Waszymi danymi wrażliwymi

* dokładnie przeczytajcie treść otrzymanej wiadomości i jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, porównajcie ją z poprzednimi mailami od tego nadawcy

* przed kliknięciem w jakikolwiek link, sprawdźcie, dokąd prowadzi

* jeśli nadawca chce wywołać Waszą reakcję emocjonalną (straszy konsekwencjami, obiecuje "gruszki na wierzbie") - traktujcie to jako sygnał alarmowy

* jeśli link w mailu przekierowuje Was do formularza w którym macie wpisać swoje dane wrażliwe, upewnijcie się, czy na pewno tak miało być

I oczywiście nie zapominajcie, że Orange Polska NIGDY nie żąda podania przez internet Waszych danych ani autoryzacji płatności. Linki w mailach od nas prowadzą do portalu Orange.pl i opublikowanych na nim instrukcji, dotyczących przeprowadzania płatności.

Jeśli taki podejrzany mail do Was trafi, będziemy bardzo wdzięczni jeśli prześlecie go dalej do CERT Orange Polska, na adres cert.opl@orange.com. Z góry bardzo dziękujemy za Waszą pomoc - jak widać po tym przykładzie, możecie pomóc wszystkim internautom!


Sieć

Szerokopasmowe Lubuskie gotowe!

Maria Piechocka Maria Piechocka
16 czerwca 2014
Szerokopasmowe Lubuskie gotowe!

Choć lubuskie nie jest jednym z najmniejszych województ w Polsce, to żeby zrealizować projekt Szerokopasmowe Lubuskie w 3,5 roku trzeba było wykopać ponad 460 000 m3 ziemi. Dla przykładu tyle wynosi kubatura Dworca Centralnego w Warszawie. Użyliśmy 75 koparek i przygotowaliśmy aż 400 projektów budowanych. Było warto. Dziś w Zielonej Górze „Szerokopasmowe Lubuskie” odmieniane było przez wszystkie przypadki. Z zakończenia projektu cieszyli się przede wszystkim mieszkańcy 326 miejscowości, w których do tej pory nie było szybkiego internetu. To będzie także duży impuls do rozwoju lokalnego biznesu. Zobaczcie fim, który podsumowuje projekt i pokazuje ile udało się zrobić.

fot:lubuskie.pl

Scroll to Top