;

Zielony Operator

Dzień, w którym nasza planeta jest najważniejsza (1)

Wojtek Jabczyński

22 kwietnia 2021

Dzień, w którym nasza planeta jest najważniejsza
1

Dzisiaj miliony ludzi na świecie obchodzą Światowy Dzień Ziemi. Chociaż o naszą planetę powinniśmy troszczyć się codziennie dla mnie 22 kwietnia jest idealnym, wręcz symbolicznym dniem, aby wspólnie działać, mówić i pisać, jak możemy lepiej zadbać o środowisko naturalne. Ważne są wielkie zobowiązania państw i firm, ale także małe gesty, które może robić każdy z nas. Jedne i drugie pomagają odetchnąć naszej Ziemi.

Ambitne zobowiązania…

Wczoraj ogłosiliśmy nasze cele klimatyczne. Do 2025 roku Orange Polska zmniejszy emisje CO2 aż o 65% i zwiększy wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych – do co najmniej 60%. Chodzi o to aby zminimalizować wpływ firmy na środowisko naturalne. Najważniejszym celem będzie osiągnięcie neutralności klimatycznej netto najpóźniej do 2040 roku. Wiemy, że postęp technologiczny jest ważny, ale musi być zrównoważony i odbywać się z troską o naszą planetę.

… i małe gesty

W Światowym Dniu Ziemi dzieje się mnóstwo akcji, podobnych do tej, w której brałem udział wspólnie z koleżankami i kolegami z pracy. W ubiegłym tygodniu posadziliśmy 10 000 mkw. bioróżnorodnego lasu na Kaszubach. Pomagała na Fundacja Las Na Zawsze. To był finał akcji, w której klienci Orange Flex przekazali nam  300 tys. GB niewykorzystanych danych, a my zamieniliśmy je w las. Proszę zobaczcie reportaż z tego wydarzenia.

Udostępnij: Dzień, w którym nasza planeta jest najważniejsza
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Star. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 20:02 24-04-2021
    Fajna akcja z zasadzeniem lasu. Ja też mam już kilka swoich drzewek. W tym roku niestety nie znalazłem czasu na zasadzenie kolejnych, ale.......nadrobię to w przyszłym roku jak skończy się pandemia :)
    Odpowiedz

;

Reklama

Rozmowa z Mikołajem Cieślakiem (1)

Stella Widomska

21 kwietnia 2021

Rozmowa z Mikołajem Cieślakiem
1

Dzień dobry w środę! Tydzień temu pisałam do Was wiosną i był to wywiad z bohaterem naszych reklam Orange na kartę Robertem Górskim. Na dodatek były to jego okrągłe urodziny. Dziś nadal wiosna (a przynajmniej za moim oknem) i mocno trzymam kciuki, żeby została już na dobre, a Was zapraszam na moją rozmowę z Mikołajem Cieślakiem – artystą kabaretowym, aktorem i współtwórcą Kabaretu Moralnego Niepokoju. Co prawda dziś bez jubileuszu w tle, ale mam nadzieję, że będzie dla Was ciekawie, więc nie przedłużam i zapraszam. 

Przygody na planie zdjęciowym

Stella Widomska (SW): Dzień dobry Panie Mikołaju! 🙂 Witam na łamach naszego bloga korporacyjnego. Na rozgrzewkę powiem, że piękne imię – zupełnie takie samo wybrałam dla mojego syna. 🙂 A o moje lepiej nie pytać, bo to bardzo zakręcona historia. Codziennie jestem wdzięczna losowi za to, że jednak nazywam się Stella, a nie tak, jak pierwotnie chciał tato. 😉 Ale do rzeczy. Zupełnie niedawno miałam okazję przesłuchać pana scenicznego kolegę z kampanii Orange na kartę – Roberta Górskiego. I szczerze powiedziawszy zapomniałam go zapytać jak się z nami pracuje. Dlatego to pytanie przechodzi na Pana. 😉 Czy Orange to trudny klient? Jakieś zabawne wspomnienia z naszych planów?

Mikołaj Cieślak (MC): Orange to super klient, bo daje nam do zrobienia fajne rzeczy. A przez to reklamy są zapamiętywane. Pamiętam jak po reklamie, gdzie siedziałem w przeręblu przez miesiąc różni ludzie mnie pytali jak dałem radę tyle czasu na mrozie. 😉

Sława

SW: Ja do śmiesznych sytuacji związanych z naszymi kampaniami opowiem o tej, w której pływaliście z Robertem Górskim rowerem wodnym po sadzawce w parku. Dla tych, co nie pamiętają – ona mogła być głęboka na może pół metra. Musieliśmy się tłumaczyć dlaczego nasi bohaterowie nie założyli kamizelek ratunkowych. Dość powiedzieć, że sprawdzaliśmy nawet przepisy dotyczące żeglugi morskiej i statków, żeby wykluczyć ewentualne niedopatrzenie. Na przyszłość już wiemy, że po sadzawce nie trzeba się poruszać w kamizelce. Ale wracając do naszej rozmowy i kolejnego pytania – czy czuje się Pan sławny, a jeśli tak, to czy to coś w życiu ułatwia?

MC: Sławny nie, ale znany czy może rozpoznawalny, to już tak. Miłe jest to, że ludzie najczęściej uśmiechają się na mój widok, a to miłe, jeśli budzę takie skojarzenia. Chyba udało mi się przez te lata parę osób rozśmieszyć. 😉

SW: Po rozmowie Robertem Górskim wiem, że jego droga do kariery scenicznej wiodła przez frezarkę, tokarkę i układanie światłowodu. A jak to było z Panem?

MC: Moja wiodła przez kolana, ręce pościerane na boisku do koszykówki, gdzie swego czasu spędzałem każdą wolną chwilę, licząc na angaż w NBA. 😉 No, ale wybrałem kabaret.

 

SW: To jak już jesteśmy na scenie – skecz, w którym lubi Pan najbardziej grać?

MC: Lubię „Drzwi”, „Jerzyk dzisiaj nie pije”, to z tych starszych, ale zawsze wyzwania z nowego programu są największą satysfakcją, bo jeśli wyjdzie, to znaczy, że ciągle potrafimy to robić. I takie przeboje są w naszym nowym programie, czekamy z niecierpliwością, żeby je w końcu pokazać na scenie…

Ucho Prezesa

SW: A praca przy Uchu Prezesa? Ja nie ukrywam, że bardzo lubiłam, choć postrzegałam tą formę nie jako kabaret, a paradokument raczej, bo sądzę, że właśnie tak robi się politykę na Nowogrodzkiej. 😉

MC: I to właśnie był sukces tego projektu, nie wiadomo było gdzie się kończy kabaret, a zaczyna realny świat, i odwrotnie. No, ale taki mamy tu klimat. 😉

SW: To skoro już jesteśmy przy polityce zadam śmiałe pytanie i nie obrażę się na dyplomatyczną odpowiedź. Jak pan ocenia to, co się dookoła nas dzieje? Ja wiem, że czasem scenariusze kabaretowe piszą się same, ale czy to dobrze?

MC: Trzeba złapać dystans. Ja mam taki swój sposób. Otóż w ramach znajomości włoskiego, żeby mieć cały czas kontakt z językiem, oglądam często tamtejsze wiadomości, zmiany rządu, wypowiedzi polityków. Jest taki sam lub nawet większy bałagan. Różnica jest tylko jedna: mniej hejtu w komunikacji między sobą. Może to kwestia słońca, nie wiem. Tego słońca u nas i za oknem i w relacjach by się przydało więcej.

Trochę o literaturze

SW: Wiem od Roberta Górskiego, że zna się Pan świetnie na literaturze i z pamięci recytuje wiersze. O recytowanie nie poproszę, bo w końcu poruszamy się w formie pisanej. Ale proszę zdradzić swojego ulubionego autora i książkę.

MC: Troszkę mi się zmieniły zainteresowania. Kiedyś czytałem na studiach m.in. „Wilka Stepowego” Hermana Hessego, Marqueza, Cortazara, Erskine Caldwella, i dużo dużo poezji. Dziś najczęściej słucham audiobooków, ostatnio biografii Maradony i Mike’a Tysona. A do poezji wracam, czytając albo cytując, bo dużo wierszy znam na pamięć.

SW: To idę do strefy marzeń – czy marzy pan o jakiejś konkretnej roli w filmie (może czyta nas właśnie jakiś ważny reżyser i zadzwoni ;-))?

MC: Chciałbym zagrać w filmie sensacyjnym w tarantinowskim stylu nerwowego gangstera. 😉

Czas wielkiej zarazy

SW: I moje ulubione pytanie, czyli czas wielkiej zarazy. Jak Pan ocenia ostatni rok w swoim życiu zawodowym i prywatnym? Czy było tylko źle? Czy też jak wielu moim znajomym ten czas przyniósł coś dobrego? Dla mnie ten rok wiele rzeczy przetestował, przewartościował i był sporą lekcją tego, kim jestem i kim się otaczam. No i umiem upiec chałkę! 😉

MC: Ja podobnie, bo moje zdolności kulinarne poszybowały na wyżyny. Zostałem dobrym pizzaiolo (robię pizzę w fachowym piecyku opalanym drewnem), specem od kuchni meksykańskiej i orientalnej. Ale mówiąc serio: zaczęły się pojawiać pytania czy świat wróci do normalności? TO nie są pytania za wesołe. Dlatego nie wolno za dużo myśleć, tylko brać się za coś i to robić z pasją.

SW: Przy pandemii pozostając – czy zaszczepi się Pan? Ja już po pierwszej dawce i było to takie święto, że przywdziałam rodowe cekiny. Serio. Miny w poczekalni o 8.30 rano bezcenne.

MC: W pierwszym możliwym terminie. Jakby nie patrzeć to chyba nie ma lepszego wyjścia.

Marzenia

SW: I kończę już temat pandemii ostatnim pytaniem z tego obszaru – za czym Pan tęskni najbardziej, czego Panu brakuje i co Pan zrobi jak już życie wróci do normalności? Ja na przykład pójdę celebrować długie śniadanie z przyjaciółmi w ulubionej restauracji. Zamówię kawę i pogapię się na przechodniów gdzieś przy Placu Zbawiciela. No i wrócę do podróżowania i zawieszonej w czasie podróży do Kolumbii. A jakie Pan ma plany?

MC: Bardziej marzenia: występy dla pełnej sali, siedzenie w knajpie ze stolikiem na zewnątrz z masą ludzi wokół, możliwość wyjazdu ot tak, do Włoch lub gdziekolwiek bez stresu i obaw i maseczek.

SW: To ja mocno trzymam za to kciuki! Panie Mikołaju bardzo dziękuję za czas i rozmowę.

 

Udostępnij: Rozmowa z Mikołajem Cieślakiem
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Truck. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 20:01 24-04-2021
    Fajowy wywiad. Stella a kiedy wywiad ze mną ;p ;p
    Odpowiedz

;

Oferta

Środy z Mój Orange: 240 zł zniżki na nowy telefon! (1)

Beata Giska

21 kwietnia 2021

Środy z Mój Orange: 240 zł zniżki na nowy telefon!
1

Klienci indywidualni co tydzień mogą cieszyć się nowymi niespodziankami w ramach akcji Środy z Mój Orange. Dziś pojawiła się kolejna – bon na 240 zł na zakup nowego smartfona ze strony orange.pl lub sklepu w aplikacji. Żeby otrzymać rabat należy wejść w aplikację Mój Orange, potem w zakładkę „Dla Ciebie” i pobrać swój prezent.

Kod rabatowy można wykorzystać kupując nowy smartfon z Planem Mobilnym 45, 55 lub 75 przy przedłużeniu lub podpisywaniu nowej umowy (rabat 10 zł/mies. × 24 raty) a także nabywając sprzęt bez dodatkowego abonamentu na raty (rabat 10 zł/mies. × 20 rat). Szczegóły znajdziecie tutaj. Promocja trwa do 27 kwietnia, do końca dnia.

Pamiętajcie, by regularnie odwiedzać aplikację. W ten sposób nie umknie Wam żadna promocja.

promocje srody Moj orange

 

Udostępnij: Środy z Mój Orange: 240 zł zniżki na nowy telefon!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Plane. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 19:58 24-04-2021
    O proszę, jeśli te 240 zł można wykorzystać na zakup "każdego" smartfona i nie ma żadnych haczyków to......zrobiliście świetną promocję :)
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej