Oferta

Jak to działa – eSIM na zegarkach? [konkurs]

Piotr Domański Piotr Domański
04 marca 2019
Jak to działa – eSIM na zegarkach? [konkurs]

Pod koniec ubiegłego roku eSIM ruszył w naszej sieci. Na początku tylko w wersji „samodzielnej”, głownie na potrzeby smartfonów, choć niektórzy z powodzeniem próbowali go instalować też na zegarkach, choć na własną odpowiedzialność. Dzisiaj ruszyliśmy z także z wersją eSIM przygotowaną specjalnie na smartwatche, na początku te od Samsung.

Czym się różnią? Czy czeka nas rewolucja?

eSIM eSIMowi nie równy

„Wersje” są dwie – pierwsza to „wirtualny” SIM znajdujący się w smartfonie, laptopie czy tablecie (do transferu danych). Działa on tak samo dotychczas stosowane karty SIM, lecz nie trzeba go wkładać do urządzenia, a jedynie zainstalować, a co więcej – można nimi żonglować, szybko zmieniając numery.

Druga, którą dzisiaj udostępniliśmy, to karta eSIM, która współdzieli numer z inną kartą – innym eSIM lub tradycyjną. Nazywamy to „Ekstra kartą eSIM”, a sprawa z nią jest dużo ciekawsza. Jest ona „przypisana” do karty „głównej”, którą otrzymaliście decydując się na jeden z kilku planów komórkowych w naszej ofercie lub jeden z dwóch planów internetu mobilnego – Podstawowy lub Optymalny.

Oba urządzenia – to z kartą „główną” i „ekstra kartą eSIM” działają jednak całkowicie niezależnie, choć mają wspólny numer, ofertę i pakiety danych. Telefon z kartą główną może nie mieć zasięgu, być setki kilometrów dalej, możecie nawet wysłać go na Marsa w schowku na rękawiczki elektrycznego samochodu znanej marki. Mimo to, jeżeli ktoś zadzwoni do Was na Wasz numer, będziecie mogli odebrać rozmowę choćby na smartwatchu. Wystarczy mieć słuchawki bezprzewodowe działające po „Sinozębnym” (ang. Bluetooth), a może się okazać, że do wielu czynności smartfona już nie będziemy potrzebować.

Co bardzo ważne – Ekstra karta eSIM nie jest ograniczona wyłącznie do zegarków. Można ją zainstalować także na przykład na smartfonie, który obsługuje eSIM. Dzięki temu mamy drugi telefon z tym samym numerem, i to bez przekładania karty. Jest to rozwiązanie przydatne dla tych, których praca lub hobby narażają drogi smartfon na uszkodzenie lub utratę – w takich sytuacjach mogą używać „gorszy” telefon ze zwykłą kartą SIM (główną), a w pozostałych mogą bezpiecznie używać smartfona z Ekstra kartą eSIM.

Wystawienie (choć to nie najlepsze słowo) pierwszej karty eSIM w ramach usługi „Ekstra karta eSIM” jest darmowe. Nie trzeba też płacić dodatkowo złotówki za jej wykorzystanie przez pierwsze 3 miesiące. Aktywacja każdej kolejnej Ekstra karty eSIM w ramach usługi kosztuje 5 zł, a później 9 zł miesięcznie.

Ekstra karta eSIM – ciekawostki

W sytuacji gdy ktoś zadzwoni na Wasz numer, oba urządzenia – zarówno to z kartą główną jak i Ekstra kartą eSIM - zadzwonią jednocześnie. Rozmowę będziecie mogli odebrać na jednym z nich, a pozostałe przestaną dzwonić. Co jeszcze ciekawsze, gdy ktoś zadzwoni pod ten sam numer w tym samym czasie, drugą rozmowę będziecie mogli odebrać na drugim urządzeniu i prowadzić obie jednocześnie. Dużo większą uwagę należy jednak zwrócić na SMS – gdy będziecie aktywować usługę „Ekstra kart eSIM – rozmowy, SMSy, internet”, będziecie decydować, czy na kartę eSIM też powinny przychodzić SMS czy możliwość ta powinna być zablokowana. Wysłać SMS zawsze będziecie mogli z obu urządzeń, lecz co do zasady wysyłane wiadomości nie pojawią się na drugim urządzeniu (no chyba, że zadziała synchronizacja). A i jeszcze jedno – w przypadku pakietów danych na numerze – schodzą one oczywiście z obu kart.

Nie od razu eSIM zbudowano

eSIM to efekt długiej i wytężonej pracy. Podobnie jak w przypadku VoLTE nie można było tutaj wcisnąć „magicznego przycisku”, by  odpalić funkcję na wszystkich urządzeniach, które go „obsługują”. Każdy z producentów ma własne rozwiązanie, a czasem nawet własny pomysł na instalacje takiego eSIM. My musimy to wszystko spiąć w jeden, sprawnie działający system.

Nie obyło się zatem bez kompromisów. Z „Ekstra karty eSIM” mogą skorzystać na razie tylko klienci indywidualni korzystający z abonamentu. W przyszłości planujemy także uruchomić ją dla klientów biznesowych. Z funkcji tej nie można także korzystać jeszcze w roamingu – tu nadal będzie potrzebne sparowanie zegarka i smartfonu przy pomocy Bluetooth.  To ograniczenie to jednak nasza wredna kalkulacja, jak niektórzy mogliby pomyśleć, lecz wynik ograniczeń czasu i środków. Nie spoczniemy jednak na laurach!

Planujemy rozszerzać listę urządzeń na kolejne smartwatche oraz smartfony, czy tablety choć tutaj nie mamy zbyt wielkiego wyboru… jeszcze ;-)

eSIM – mały,  a zmienia dużo

Dla producentów telefonów eSIM to duża  zmiana. Karta SIM, nawet najmniejsza zajmuje w telefonie sporo miejsca, szczególnie jeżeli dodacie do tego obsługujące ją podzespoły. Jej położenie jest także ściśle określone i wymusza budowę telefonu. Teraz będzie można ten dość duży element przenieść i zmniejszyć. Są także urządzenia, w których w ogóle tradycyjny SIM się nie zmieści – małe czujniki, czytniki, systemy monitorujące czy właśnie smartwatche.

To także zmiana dla Was – znam ludzi którzy mówią: „nie potrzebny mi smartfon”. Do czytania SMS, rozmów, słuchania muzyki czy podcastów wystarczy zegarek i słuchawki z Bluetooth. Cały zestaw zajmuje mniej miejsca, trudniej go zgubić, można zabrać na siłownię, żaglówkę, czy rower. A jeżeli będziemy potrzebować większego ekranu, by przeczytać gazetę czy obsłużyć skrzynkę mailową, możemy zawsze wyciągnąć tablet z plecaka. Na razie trudne do wyobrażenia, bo przecież wszyscy producenci stawiają na duże ekrany, ale za jakiś czas.

Konkurs - Samsung Galaxy Watch LTE do wygrania

Sasmung Galaxy Watch 46 mm LTE

Smartwatch od Samsunga już w naszej ofercie jest, jednak od dzisiaj możecie korzystać na nim z eSIM, a co za tym idzie zupełnie nowych możliwości. Z tej okazji mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania jest właśnie ten zegarek - Samsung Galaxy Watch LTE eSIM.

Pytanie jest bądź co bądź związane z okazją - Co możecie zrobić z eSIM, czego nie zrobicie ze zwykłym SIM?  

Na odpowiedź macie czas do 13 marca, odpowiadacie tradycyjnie w formularzu poniżej. Zgodnie z regulaminem odpowiedzi mogą mieć maksymalnie 350 znaków (ze spacjami). Każde z Was może udzielić tylko jednej odpowiedzi.

Wyniki podamy pod tym wpisem. Bawcie się dobrze i czas na kombinowanie ;-)

Aktualizacja 20.03.2019 godzina 17:25

Jury po raz kolejny nie miało łatwego zadania. Było wiele świetnych odpowiedzi jednak chcieliśmy także wyróżnić nie tylko kreatywność i pomysł, lecz także możliwie dokładną odpowiedź na zadanie konkursowe -  „Co możecie zrobić z eSIM, czego nie zrobicie ze zwykłym SIM?” Ostatecznie jury uznało, że najlepszą pracą, była praca  Justyny opublikowana 6 marca. Gratulacje, a ze zwyciężczynią będziemy się kontaktować mailowo.

[runcontest edition="samsung-galaxy-watch-z-esim" start="2019-03-04 10:00:00" end="2019-03-13 23:59:59" regulations="https://biuroprasowe.orange.pl/wp-content/uploads/2019/03/Regulamin-konkursu-Samsung-Galaxy-Watch-z-eSIM-blog-orange.pdf"]

"]

Komentarze

charles
charles 14:54 04-03-2019

„Na odpowiedź macie czas do 8 marca,”
Panie Piotrze, czyta Pan czasem to co Pan pisze ?? 😉

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 15:13 04-03-2019

    Nigdy. Losowo uderzam palcami w klawiaturę mając nadzieję, że coś z tego wyjdzie ;-). Mam sporo szczęścia, że tylko takie pomyłki się zdarzają! Dzięki za sygnał. Poprawione.

    Odpowiedz
      Krzysiek
      Krzysiek 21:50 04-03-2019

      Może warto ukrywać komentarze?

      Odpowiedz
        Piotr Domański
        Piotr Domański 07:57 05-03-2019

        U nas zasady są proste – nawet jeżeli ktoś nas krytykuje (stanowczo) to może to robić, pod warunkiem, że nie obraża nikogo i nie przeklina. A co do mojego komentarza – głupio zostawiać błędy w tekstach, jednak czasem się zdarza. Pozostaje podziękować właścicielowi bystrzejszego niż moje oka i szybko poprawić.

        Odpowiedz
Ron
Ron 15:45 05-03-2019

Piotrek jak to jest, że nie możesz sprawdzić dostępności kiedy podłączenie światłowodu a konsultanci mają taka wiedzę. Wolisz być tajemniczy ??:) Planowana data zakończenia, to koniec marca.

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 16:01 05-03-2019

    Ron, bo nie zajmuję się obsługą klienta. Koledzy mogą sprawdzić od ręki wiele rzeczy, które mi zajmują dużo więcej czasu. Przepraszam, ale nie zawsze się z tym wyrabiam 🙂

    Odpowiedz
      Ron
      Ron 16:29 05-03-2019

      No ok, wiem z pierdołami piszę 🙂 Czekam na „spawaczy” i zaraz zasypię gradem pytań :D:D I chyba się zdecyduję 🙂

      Odpowiedz
        pablo_ck
        pablo_ck 18:34 05-03-2019

        @Ron decyduj się, nie ma się co zastanawiać 🙂

        Odpowiedz
          Ron
          Ron 13:49 06-03-2019

          Już salon (ajent) dzwonił i wciskali mi 80Mb/s jak jeszcze światłowodu nie ma. Znając sytuacje z Nasz Orange, nie dam się nabrać 🙂 Czekam na instalatorów… Praktyki tego typu nie są „Fair” 🙂

          Odpowiedz
scorpion
scorpion 09:53 12-03-2019

Czy jest znany orientacyjny termin wprowadzenia extra sim w ofertach biznesowych?

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 11:43 12-03-2019

    Pracujemy nad tym bardzo intensywnie.

    Odpowiedz
      Bart
      Bart 23:15 20-03-2019

      Jakie są ograniczenia żeby ta usługa była dostępna dla klientów biznesowych? Czym różnią się technicznie abonamenty prywatne od abonamentów biznesowych?

      Odpowiedz
John
John 20:26 12-03-2019

Zgłoszenia nie powinny być widoczne. Bo kolejne osoby mogą wykorzystać pomysł poprzedniego zgłoszenia, przedstawić go lepiej (bardziej będzie się podobał) i wygrać. Dlatego bądźcie uważni jak wybieracie – patrząc na kolejność zgłoszeń. Żeby znowu nie było wojny o to czy był najlepszy i czy nie plagiat.

Odpowiedz
    Piotr Domański
    Piotr Domański 08:09 13-03-2019

    Nasze konkursy chcemy robić możliwie transparentne. Dlatego każdy może przeczytać wszystkie odpowiedzi. Czasem utrudnia nam to życie, ale mamy poczucie, że tak to powinno wyglądać.

    Odpowiedz
andrzejek1989
andrzejek1989 23:58 13-03-2019

Tym razem wygram xD

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 19:11 20-03-2019

Gratulacje dla @Justyna

Odpowiedz
Łukasz
Łukasz 19:36 20-03-2019

Gratulacje Justynko ??

Odpowiedz
Justyna
Justyna 21:14 20-03-2019

Cieszę się niezmiernie, czekam na maila, a potem na siłownię 🙂

Odpowiedz
    Justyna
    Justyna 17:50 21-03-2019

    A kiedy można się spodziewać tego maila? Bo wiecie stres czy wpisałam poprawnie, itp. ,;)

    Odpowiedz

Oferta

Samsung Galaxy A9 | SZYBKI TEST

Marta Krajewska Marta Krajewska
02 marca 2019
Samsung Galaxy A9 | SZYBKI TEST

Dzisiaj mam dla Was recenzję bardzo dobrego, fotograficznego smartfona marki Samsung. Model Galaxy A9 dual SIM ma chyba najwięcej aparatów spośród popularnych, dostępnych na rynku telefonów -  jest ich aż pięć. Zastanawiacie się pewnie, czy taka ilość aparatów ma sens? Też zadawałam sobie to pytanie, kiedy zaczynałam testy Galaxy A9. Według mnie ta fotograficzna piątka się broni. Obejrzyjcie mój szybki test, żeby dowiedzieć się, dlaczego.

Samsung Galaxy A9 jest dostępny w sklepie Orange w trzech kolorach: czarnym, niebieskim, lub czerwonym. Pojemność baterii to 3720mAh. Do sklepu orange.

Samsung Galaxy A9 nadal możecie kupić w promocji w Orange Love. Klienci, którzy teraz kupią lub przedłużą umowę na dowolny pakiet Orange Love na kolejne 24 miesiące mogą do niego dobrać Samsung Galaxy A9 dual SIM za 51 zł miesięcznie (x 24 rat). To cena o połowę niższa niż w standardowej ofercie.

Galaxy A9 jest dostępny w świetnej cenie także dla klientów biznesowych. W Planie dla Firm, jego cena wynosi 53 zł + VAT miesięcznie, a w Orange Love dla Firm 41 zł + VAT miesięcznie (obniżka o 50%). Tutaj oferta Orange Love.

Jak podoba Wam się test? Co sądzicie o Samsungu Galaxy A9? Czekam też na Wasze propozycje kolejnych modeli do przetestowania.

Komentarze


Oferta

Co w gadżetach piszczy (28)

Michał Rosiak Michał Rosiak
02 marca 2019
Co w gadżetach piszczy (28)

Dawno nie było o gadżetach, pewnie zdążyliście zapomnieć, że taki cykl w ogóle na blogu był, co? No ale od zawsze zapowiadałem, że to będzie nieregularnik :) Tematem dzisiejszego odcinka będzie coś, co brzydko z angielska określamy mianem „game winnera” (wybaczcie, ale określenie „wyróżnik konkurencyjny” wydaje mi się takie... zimne) – opiszę krótko trzy urządzenia, w których (przynajmniej) jedna cecha stawia je ponad konkurencją i czyni je wyjątkowymi. Jesteście ciekawi o czym mowa?

PocketBook Touch Lux 4 – Związek idealny

Lubię czytać. Czytam dużo, raz zdarzyło mi się nawet przekroczyć 60 książek w ciągu roku. Kiedyś, za czasów szkolno-licealnych, w bibliotekach czułem się bardziej jak gospodarz, niż gość, i do dziś zastanawiam się, jak mój kręgosłup przetrwał te wszystkie noszone w plecaku książki. Na szczęście teraz już nie musi – mamy czytniki e-booków :)

Jako, że dla mnie synonimem e-czytnika od zawsze jest Kindle, z radością położyłem ręce na sześciocalowym flagowcu (jest jeszcze „nadflagowy” czytnik 7,8”) pochodzącej ze Szwajcarii firmy PocketBook, modelu Touch Lux 4. Już na pierwszy rzut oka (czy też raczej wzięcie do ręki) wydaje się być wyraźnie lżejszy od amerykańskiej konkurencji. Ekrany w topowych czytnikach to w zasadzie taki sam standard, baterie działające tygodniami to też nic zaskakującego. Podświetlenie w PocketBooku robi dla mnie wrażenie bardziej inwazyjnego – trochę jakby rozpalić lampkę, a nie rozjarzyć kartki. Odniosłem wrażenie, że przy „przerzucaniu kartek” Touch Luxowi czasami zdarza się przez zauważalną chwilę zastanowić, ale jakoś przesadnie mnie to nie raziło. Jest jednak przynajmniej jedna – ale bardzo istotna – kwestia, w której szwajcarski sprzęt bije konkurencję na głowę...

...a jest nią korzystanie z Legimi. W „Netflixie dla książek”, jak czasami żartobliwie mówi się o abonamencie tej e-księgarni, Touch Lux 4 czuje się jak ryba w wodzie. Nie ma mowy o limitowaniu liczby książek na miesiąc, ich ręcznym ściąganiu, synchronizacji z aplikacją desktopową... Tu aplikacja księgarni po prostu jest na czytniku i z jej poziomu możemy ściągać kolejne książki. Samograj, związek idealny, gdybym korzystał ze wspomnianego abonamentu, bardzo by mnie taki zakup kusił. Game winner.

Huawei Watch GT Sport – To jego w ogóle trzeba ładować?

Eee tam ten Twój zegarek, Apple Watch i żaden inny! – mój brat spojrzawszy na testowany przeze mnie gadżet był jak zwykle monotematyczny.

Dobra, a na ile wystarcza bateria w tym Twoim? – zapytałem ze słodkim uśmiechem.

No jakbym chciał monitorować sen, to pewnie musiałbym go najpierw naładować

No właśnie, a ja o tym, że mój zegarek jest smart, przypominam sobie po 2-3 tygodniach, jak dostanę info, że zostało 10 procent baterii...

Game winner po raz drugi. Do Huaweia Watch GT (odmiany różnią się w zasadzie tylko paskami – skórzanymi i gumowymi) można się teoretycznie przyczepić w wielu kwestiach, widziałem na Youtubie sporo głosów krytyki i... zastanawiam się, dlaczego? Na początku też zaskoczył mnie fakt, że nie ma synchronizacji z Endomondo, jak praktycznie każdy fitnessowy zegarek. Po pierwszych biegach doszedłem do wniosku, że jest mi to kompletnie zbędne. Biegam dla siebie, a nie dla pokazania znajomym, a jak bardzo chcę się pochwalić trasą, zrobię screenshota z aplikacji i wyślę/opublikuję. Co więcej – dołączę do niego statystyki, rozbudowane do poziomu, który widziałem wyłącznie w wysokiej klasy profesjonalnych, trzykrotnie droższych urządzeniach. Nie doinstaluję aplikacji? Od aplikacji mam telefon, nic innego ponad wbudowane funkcje Watcha GT (dostępne po jednym wciśnięciu fizycznego przycisku) przez kilka miesięcy korzystania nie było mi potrzebne. Są nawet głosy, że jest zły, bo nie da się doinstalować nowych tarcz. Serio? :)

Nie zgadzam się z głosami, że w tańszym smartwatchu Huawei mamy tak naprawdę do czynienia z opaską fitnessową w okrągłej obudowie :) Powiem wręcz, że przez pewien okres korzystałem z GT wspólnie z Watchem 2 i w każdej chwili wybiorę GT. Ze względu na przejrzystszy interfejs (Google Wear bierze chyba udział w konkursie na największe skomplikowanie nawigacji), szczegółowe statystyki aktywności sportowych, bardzo dokładną analizę snu i – last, but not least – baterię. No i cenę, ale tę możecie sami sprawdzić w naszym sklepie.

Honor View 20 – Z dziurą zamiast brwi

Notch... Grrr, kompletnie nie podobają mi się smartfony z upowszechnionym od premiery iPhone’a X wcięciem na kamerę i czujniki. No ale z drugiej strony przecież jeśli chcemy pogodzić funkcjonalność z estetyką to jakoś sobie trzeba z tym poradzić, prawda? Można np. zrobić dziurkę na przednią kamerę, a zanim zrobił to Samsung, na rynku pojawił się Honor View 20.

Pierwsze pytanie, które zadawał każdy, widząc mnie z V20 brzmiało: „A to nie przeszkadza?”. Totalnie nie. Nawet grając w moje ulubione PUBG, gdy po prostu ustawiałem telefon tak, by „oczko” (ukrywające 25-megapikselową kamerę do selfie) było w lewym dolnym rogu.  Wydajność? Kirin 980 to top mobilnych procesorów, do tego 8 GB RAMu i 256 GB (!!!) na nasze pliki. Do tego NFC (adieu, karty płatnicze!), wyjście słuchawkowe i błyskawicznie ładujący się (dedykowaną ładowarką) 4000 mAh bateria i 48-megapikselowy aparat ze wsparciem sztucznej inteligencji.

Honor od powstania marki kojarzył mi się z czymś, co można by określić mianem „taniego Huaweia”. Chińczycy już jakiś czas temu funkcjonalnie rozdzielili obie marki i mam wrażenie, że w Excelach u księgowych widać same korzyści. O ile ciężko powiedzieć o Honorze View 20, że jest tani (to wciąż niemal 3000 do wydania), ale ustawiwszy go obok flagowców czołówki jedyna różnica, którą widzimy, to właśnie cena. Niektórym może nie podobać się błyszcząca obudowa z mieniącym się pod górną warstwą szkła wzorem w kształcie litery V, inni nie lubią interfejsu użytkownika, znajdą się pewnie tacy, którzy wymagają jeszcze więcej od aparatu. Obiektywnie jednak patrząc, V20 absolutnie nie ma się czego wstydzić. A dziura zamiast tej brzydkiej brwi jest bardzo fajna. No i powoduje, że absolutnie nie czujemy, że przekątna zajmującego prawie całą bryłę telefonu ekranu mierzy aż 6,4 cala!

Mógłbym go używać na co dzień.

Komentarze

Scroll to Top