Inne

[WYNIKI] Kraków Live Festival – konkurs (0)

Kasia Barys

1 sierpnia 2018

[WYNIKI] Kraków Live Festival – konkurs
0

[Aktualizacja]: Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia konkursowe. Przeczytaliśmy je z uwagą (i z uśmiechem:). Po naradzie zdecydowaliśmy, że karnet na Kraków Live Festival trafi do Karoliny. Gratulujemy! Karolina, odezwiemy się do Ciebie mailowo, żeby dopełnić formalności związanych z przekazaniem nagrody.

Kraków Live Festival to trzeci w tym roku festiwal obok Orange Warsaw Festival oraz Open’er Festival Powered by Orange, na który zaprasza Orange. Wystąpią na nim m.in. Jessie Ware, Die Antwoord, Kendrick Lamar i Martin Garrix. Mam dla Was konkurs. Napiszcie jak powinien wyglądać idealny, festiwalowy dzień. Konkurs rozpoczyna się dzisiaj, a zgłoszenia możecie wysyłać do końca dnia 8 sierpnia. Wygrywa jedna osoba, która otrzyma od nas podwójny karnet na Kraków Live Festival, który już niedługo! Piszcie w komentarzach pod tym wpisem. Ważna rzecz: dla aktywnych czytelników bloga. Nie mogą wziąć w nim udziału osoby, zaproszone na tegoroczny zlot blogowy.

3…2…1… konkurs wystartował. Powodzenia.

Zbieranie zgłoszeń konkursowych już się zakończyło.

Zgłoszenia

komentarz
Piotr 2018-08-08 23:59:16
Idealny festiwalowy dzień to dzień z przytupem! Przyjeżdżamy na miejsce i montujemy namiot, teraz pora na posiłek! Kosztujemy smaków całego świata w pobliskich foodtruckach. Zbieramy całą ekipę i idziemy do cienia na lekki biforek! Zaczynają się koncerty, co scena to wypas ale ja wybieram dzisiaj rocka! Skacze, szaleję i poguję. Rano będę czuł ten wycisk! Ale dziś gonię na kolejne koncerty! Trzeba zobaczyć headlinerów! Wariujemy z przyjaciółmi, śpiewamy, kręcimy pupą, a ze wszystkiego robimy milion pamiątkowych fotek! Jest już późno, ale tylko mięczaki odpadają, ja idę na scenę klubową pląsać dziko. Kto wie może poznam tam swoją festiwalową sympatię? Świt znajduje mnie na parkiecie. Padam i idę się wyspać, potrzebuję dużo energii bo jutro będzie jeszcze lepiej!
komentarz
Katarzyna 2018-08-08 23:35:35
Festiwale świetna sprawa - tańce, śpiewy i zabawa! Zaczynamy od pobudki, wnet odchodzą wszelkie smutki. Dzieli nas już godzin kilka, to jest nawet mniej niż chwilka, by rozpocząć świętowanie i muzyki zacząć granie. Torba spakowana, na miejsce dotarliśmy, lecz nie w samotności, z kompanem oczywiście! Nic już nie przeszkadza, upał czy ulewa, przyjaźń i muzyka łączy, nie rozdziela. A gdy koniec nastał za tłumem podążamy, z uśmiechem na ustach festiwal żegnamy.
komentarz
Karolina 2018-08-08 23:33:32
PRZEPIS NA IDEALNY FESTIWALOWY DZIEŃ: (K)endrick Lamar i jego „Humble” (R)ewelacyjny humor (A)ktywny wypoczynek (K)rakowskie obwarzanki (O)ryginalne stylizacje (W)ygodne buty do biegania między scenami (L)udzie z super energią (I)preza do rana (V)- wiadomo, że świetny line up (E)kstremalny gorąc (F)estiwalowicze (E)mocje sięgające zenitu (S)loneczny dzień (T)ańce pod sceną (I)stne szaleństwo w czasie koncertów (W)yjątkowi artyści (A)$AP ROCKY (L)ato w Krakowie
komentarz
Maja 2018-08-08 23:25:24
Zdecydowanie wstaję z łóżka prawą nogą, co by to nie kusić losu już z samego rana. Jem śniadanie i piję szklankę ORANGE juice, by w zdrowiu i szczęściu rozpocząć ten wyjątkowy dzień. Pod prysznicem ćwiczę jeszcze wszystkie teksty piosenek, nie mogę przecież narobić sobie wstydu i nagle zapomnieć słów pod sceną. Przygotowuję outfit, obowiązkowo cały w kolorze ORANGE - muszę się wyróżniać, żeby znajomi z łatwością mogli mnie odnaleźć (poza tym orange to taki nowy black podobno). Gdy jestem już gotowa - tanecznym krokiem ruszam w stronę zachodzącego słońca. W drodze na festiwal nie zapominam się nawadniać, piję dużo ORANGEady (czyt. orenżady). Uważam tylko, by bąbelki zbyt mocno nie uderzyły mi do głowy. Gdy docieram na miejsce i zastaję długą jak Wielki Mur Chiński kolejkę do wejścia, cieszę się jak dziecko. To przecież wspaniała okazja, by skorzystać z darmowej sauny i solarium dorzuconych jako prezent do biletu. Gdy jednak wszystkie te przyjemności się kończą i docieram wreszcie pod scenę - tańczę jakby nikt nie patrzył, śpiewam jak gdyby nikt nie słuchał (no dobra, ale bez przesady, zostawiam trochę show artystom), a między scenami biegam z prędkością światłowodu ORANGE. Dzięki temu stoję zawsze w pierwszym rzędzie i choć niektórzy myślą, że to niewykonalne - pojawiam się na każdym koncercie i niczym zasięg w ORANGE, jestem obecna dosłownie wszędzie . A gdy ostatnia piosenka już przygasa w głośnikach - zbieram wszystkich znajomych (oraz tych nieznajomych) i bawimy się jakby jutra miało nie być, by ten idealny festiwalowy dzień nigdy się nie kończył.
komentarz
Aleksandra 2018-08-08 22:57:04
Idealny, festiwalowy dzień powinien zacząć się od porannej kawy przy muzyce ulubionych artystów. Aby poczuć klimat wieczornej imprezy wykonałabym oryginalny makijaż i ubrała piękną, letnią sukienkę. Na miejsce wybrałabym się nieco wcześniej, aby móc poopalać na kocu. Nie mogłoby oczywiście zabraknąć moich przyjaciół, bo bez nich żadna impreza nie jest udana. Około 17 udalibyśmy się pod scenę, aby podziwiać znanych i lubianych artystów. W przerwach między koncertami objadalibyśmy się frytkami i watą cukrową!😍 Późny wieczór upłynąłby nam na słuchaniu największych hitów Martina Garrixa. Tak wyobrażam sobie swój idealny festiwalowy dzień.
komentarz
Aleksandra 2018-08-08 22:56:23
Idealny, festiwalowy dzień powinien zacząć się od porannej kawy przy muzyce ulubionych artystów. Aby poczuć klimat wieczornej imprezy wykonałabym oryginalny makijaż i ubrała piękną, letnią sukienkę. Na miejsce wybrałabym się nieco wcześniej, aby móc poopalać na kocu. Nie mogłoby oczywiście zabraknąć moich przyjaciół, bo bez nich żadna impreza nie jest udana. Około 17 udalibyśmy się pod scenę, aby podziwiać znanych i lubianych artystów. W przerwach między koncertami objadalibyśmy się frytkami i watą cukrową!😍 Późny wieczór upłynąłby nam na słuchaniu największych hitów Martina Garrixa. Tak wyobrażam sobie swój idealny festiwalowy dzień.
komentarz
Zofia 2018-08-08 22:45:59
Idealny dzień festiwalowy to taki, w którym serce wypełnia ekscytacja! Wtedy nie straszny mi deszcz, wiatr, pył i upał - bo świadomość, że spędzę ten dzień w otoczeniu ukochanej muzyki, na najlepszym festiwalu w Polsce nie może się równać z żadnym innym uczuciem. Recytowanie tekstów Kendricka przez cały rok musi znaleźć swoje ujście pod sceną na tej edycji festiwalu - to jest właśnie pełnia szczęścia w idealnym dniu !
komentarz
Monika 2018-08-08 22:23:08
RECEPTA NA IDEALY DZIEŃ NA FESTIWALU MUZYCZNYM Nr recepty: 1708201818082018 Świadczeniodawca: Monika Festiwal – specjalista od nudy 2 op przyjaciół, 2 tabl/dzień 2 op muzyki elektronicznej, 3 tabl 2 op rapu, 2 tabl 2 op popu, 1 tabl 2 op polskiej muzyki, 1 tabl 4 op red bulla, 2 x dziennie po posiłku 200 ml mocnego alkoholu 2x 4 piwa, 1x dziennie 2 op burgerów, 1x dziennie 100 ml deszczu, przed snem Stosować w każdym dniu festiwalu. Zastosowanie pomaga w odbudowaniu pokładów energii i poczucia radości.
komentarz
Monika 2018-08-08 22:21:35
RECEPTA NA IDEALY DZIEŃ NA FESTIWALU MUZYCZNYM Nr recepty: 1708201818082018 Świadczeniodawca: Monika Festiwal – specjalista od nudy 2 op przyjaciół, 2 tabl/dzień 2 op muzyki elektronicznej, 3 tabl 2 op rapu, 2 tabl 2 op popu, 1 tabl 2 op polskiej muzyki, 1 tabl 4 op red bulla, 2 x dziennie po posiłku 200 ml mocnego alkoholu 2x 4 piwa, 1x dziennie 2 op burgerów, 1x dziennie 100 ml deszczu, przed snem Stosować w każdym dniu festiwalu. Zastosowanie pomaga w odbudowaniu pokładów energii i poczucia radości.
komentarz
Monika 2018-08-08 22:19:52
RECEPTA NA IDEALY DZIEŃ NA FESTIWALU MUZYCZNYM Nr recepty: 1708201818082018 Świadczeniodawca: Monika Festiwal – specjalista od nudy 2 op przyjaciół, 2 tabl/dzień 2 op muzyki elektronicznej, 3 tabl 2 op rapu, 2 tabl 2 op popu, 1 tabl 2 op polskiej muzyki, 1 tabl 4 op red bulla, 2 x dziennie po posiłku 200 ml mocnego alkoholu 2x 4 piwa, 1x dziennie 2 op burgerów, 1x dziennie 100 ml deszczu, przed snem Stosować w każdym dniu festiwalu. Zastosowanie pomaga w odbudowaniu pokładów energii i poczucia radości.
komentarz
Monika 2018-08-08 21:45:08
RECEPTA NA IDEALNY DZIEŃ NA FESTIWALU MUZYCZNYM Nr recepty: 1708201818082018 Świadczeniodawca: Monika Festiwal – specjalista od nudy 2 op przyjaciół, 2 tabl/dzień 2 op muzyki elektronicznej, 3 tabl 2 op rapu, 2 tabl 2 op popu, 1 tabl 2 op polskiej muzyki, 1 tabl 4 op red bulla, 2 x dziennie po posiłku 200 ml mocnego alkoholu, popołudnie 2x 4 piwa, 1x dziennie 2 op burgerów, 1x dziennie 100 ml deszczu, przed snem Stosować w każdym dniu festiwalu. Zastosowanie recepty pomaga w odbudowaniu pokładów energii i zwiększeniu poczucia radości. Zaleca się realizacje receptu do końca sierpnia. Data wystawienia: 08/08/2018
komentarz
Marta 2018-08-08 21:03:59
Idealny festiwalowy dzień… Jest jak ty - pełen wrażeń, które sprawiają, że Cały świat się kręci wokół niego. Jest jak my - nieskończony, tak jakby potrafił zatrzymać czas. To dzięki temu każdy potrafi zanurzyć się w otchłani dźwięków. Jest jak wy - magiczny, bo każda chwila tego dnia urasta do rangi czegoś niezwykłego. Jest jak oni - nieznany, przez co otwiera na nowe wyzwania, nie tylko muzyczne. Jest jak ja - wolny, co sprawia, że mogę być sobą. Idealny festiwalowy dzień… Jest wciąż przede mną.
komentarz
Natalia 2018-08-08 21:01:35
Idealny festiwalowy dzień powinien rozpoczynać się na polu namiotowym przede wszystkim od delikatnych promieni słonecznych, które przelatują delikatnie przez wejście do namiotu. Następnie po zjedzeniu duuużego śniadania, żeby mieć siłe tańczyć i śpiewać do białego rana, zabieramy się do tworzenia super festiwalowego looku, tu w grę wchodzi brokat, kwiaty, cekiny, frędzle oraz dużo różnych KOLORÓW. Gdy jesteśmy już gotowi, zabieramy znajomych, przyjaciół i oczywiście dobry humor i udajemy się w kierunku terenu Festiwalu. Tam już nie ma innej opcji, niż rozpoczęcie świetniej zabawy i zapoznawanie nowych i taak pozytywnych ludzi! Tam zapomina się dosłownie o wszystkim i bawi się do ostatnich sił.
komentarz
Jakub 2018-08-08 20:34:54
Budzisz się w namiocie po poprzednim dniu festiwalu. Być może nie w swoim, ale nowo poznanych znajomych z którymi dyskutowałeś do późnej nocy. Jesteś zmęczony/a, niewyspany, brudny i targany palącym słońcem w zenicie i niemałym kacem. Masz dość, chcesz jechać do domu, ale przypominasz sobie o koncercie zespołu, na koncert którego czekałeś kilka lat, więc już poczekasz te kilkanaście godzin dłużej. O ile nie dostaniesz udaru. Poranek płynie jak krew z nosa, ale im dalej w dzień tym staje się on bardziej znośny. Spędzasz czas ze znajomymi, poznajesz nowych. Mimo pewnych niedogodności uświadamiasz sobie, ze nie ma tu żadnych dedlajnów, asapów i kejpiajów. Nikt nie bajdurzy. To tutaj jest Ci dobrze. Zwieńczeniem dnia jest wyczekiwany koncert, na którym nie obchodzi Cię kiedy ostatnio brałeś prysznic, albo czy masz ułożone włoski. Właściwie w tym czasie nie interesuje Cię nic oprócz muzyki i typa który wbija Ci w tłumie łokieć w plecy. Wybaczasz mu, w końcu razem się dobrze bawicie i Jezus mówił żeby wybaczać. Kończysz dzień wycieńczony, brudny i poobijany, z przesunięciem kręgu szyjnego i otwartym złamaniem kości skroniowej, którego nabawiłeś się skacząc ze sceny, ale zadowolony i naładowany energią na kolejne miesiące pracy. Kolejny dzień zaczyna się wielkim szlochem, kiedy to uświadamiasz sobie, że następny taki dzień pewnie dopiero za rok.
komentarz
Aneta 2018-08-08 20:07:08
Z czego składa się idealny festiwalowy dzień? Oto przepis: 1. Duża dawka pozytywnego nastroju. Nawet wybredni smakosze kochają ten składnik i chętnie dzielą się nim z innymi. 2. Dowolna liczba znajomych. Im więcej, tym lepiej, nie da się przedawkować. Bo z kim najlepiej dyskutować o kąsku, jakim jest frontman? 3. Dwa wygodne buty, coby po godzinach tańca nogi nie były jak po maratonie. (można doprawić nutą szaleństwa i tańczyć boso) 4. NIE DODAWAĆ SNU! Wyśpimy się jak wrócimy, teraz korzystajmy! https://twitter.com/idealnydzien/status/1027253788325961730
komentarz
Adrianna 2018-08-08 15:51:44
Bawię się na koncercie, znam słowa do każdej piosenki! Nagle w przerwie między utworami ulubiony wokalista spogląda na mnie i wciąga na scenę! Łzy napływają mi do oczu! Po dotarciu piosenkarz prosi, abym dołączyła do niego, podsuwając mi mikrofon pod usta! Całe tłumy cieszą się ze mną, krzyczą! Rozumiem już, że najlepsze wspomnienia tworzą ludzie. Po koncercie od razu czuję w sobie zmianę. Jestem otwarta, pełna wdzięczności, zagaduję do ludzi i bawię się z nimi! Chwilo, trwaj wiecznie!
komentarz
Bartosz 2018-08-08 15:42:22
Wstaję bez budzika. Mix wyjazdowej ekscytacji i porannego słońca zastępuje kawę. Wskakuję do auta z najlepszymi przyjaciółmi. Jedziemy bez korków, na playliście nasze ulubione piosenki. Niedługo usłyszymy je na żywo. Festiwal zaczynam leniwie, nie muszę się nigdzie spieszyć. Na jednym ze stoisk kupuję poszukiwaną od lat płytę. Idę na wszystkie koncerty, bo super jest poznawać nową muzykę. W głowie zero codziennych myśli, przecież to dopiero pierwszy dzień. Tu i teraz jest najlepiej na świecie!
komentarz
Daniel 2018-08-08 15:16:42
Idealny festiwalowy dzień? To bardzo proste pytanie. Najważniejszym czynnikiem dobrego spędzenia festiwalu jest grono najbliższych kumpli i przyjaciół którzy razem z nami przeżyją ten festiwal! Więc poranek, pyszne śniadanie, może jakiś workout... Później już spotykamy się z przyjaciółmi i zmierzamy na nasz upragniony festiwal! A na nim oczywiście cała rzesza świetnych wykonawców i artystów oraz dziesiątki tysięcy fanów! Niesamowita atmosfera i świetna muzyka. Nie trzeba nic więcej! Pozdrawiam! 😀
komentarz
Anna 2018-08-08 14:00:34
Nie wierzę w coś takiego, jak "idealny" dzień. Każdy dzień jest idealny, jeśli go takim uczynimy. Jeśli chodzi o dzień festiwalowy to nic nie zastąpi całkowitej spontaniczności. Decyzje podejmowane w ostatniej chwili, nie martwienie się o to, gdzie będzie się spać, lub kiedy się wróci do domu. Po prostu chwytanie chwili i cieszenie się nią w pełni, bo jedyne co mamy to tu i teraz. I tak według mnie będzie wyglądał idealny festiwal 🙂
komentarz
Dominika 2018-08-08 10:12:09
Dzień 1. Wstaję rano, jem śniadanie (jak zawsze kawa, jajko na twardo,pomidor). Spoglądam na wnętrze mojej szafy i zastanawiam się co będzie wygodne, dobrze wyglądać i w czym nie zapocę się jak mała świnka tańcząc w rytm muzyki przy 30 stopniowych temperaturach. Potem pakuje do swojej Kuny (workoplecak) wszytsko to co niezbędne: chusteczki, płyn do rąk, bluzę, plastry na odciski, gumy do zucia, gotówkę, mgiełkę do ciala (żeby było czym zrobić cygński prysznic). Planu nie robie bo to co będę słuchac to zawsze jest dzieło przypadku w zależności gdzie trafię w danym momencie ...... wszystko to i tak często kończy sie tak, że festiwal to ludzie zktórym się na niego jedzie to ekipa znajomych z którymi czesto nie widziałeś sie kupę czasu, z kótrymi macie podobne gusta muzyczne, tak więc co by nie pisać idealny dzień na festiwalu to taki po którym wracasz do domu bez kasy, w dziurawych butach z milionem odcisków ale szczęsliwym, bo posluchałeś świetnej muzyki a do tego spędziłeś czas w gronie niesamowitych ludzi oraz poznałeś nowych z ktorymi dopiero stworzysz nowe wspomnienia i historie
komentarz
Martyna 2018-08-08 09:44:48
O wyjątkowości festiwalowego dnia decyduje kilka czynników. Począwszy od dnia ogłoszenia pierwszych artystów, kończąc na satysfakcji psychicznej i fizycznej fanów. Każdy uczestnik czeka z niecierpliwością na werdykt czy wymarzone gwiazdy pojawią się na scenie. Jeśli marzenie zostanie spełnione zaczynamy odliczanie i organizację wyjazdu, aby na czas i w pełni sił dotrzeć na teren festiwalu. Posiadanie karnetu daje swobodę i rozwija naszą różnorodność muzyczną, dlatego warto się w niego wcześniej zaopatrzyć. Niejednokrotnie odkrywamy nowe upodobania muzyczne i dźwięki, kiedy z pozoru nieznana gwiazda daje tak genialny koncert, że masz ochotę wskoczyć na scenę i osobiście podziękować za dostarczone emocje, całkowite oderwanie od rzeczywistości i codziennych problemów. Kiedy te emocje zostają w Nas przez kilka dni, tygodni, a nawet miesięcy, wiem że to był udany festiwal!Kiedy wracam wspomnieniami do tych dni bez względu na dobrą czy złą pogodę, problematyczny dojazd czy słaby nocleg wiem, że było warto tam być!Kiedy podczas koncertu przypadkowo poznaję nowe osoby nadające na tych samych falach, pełne pasji i dobrej energii to coś wiecej niż festiwalowe wspomnienia, a bratnie dusze! Dla nich warto wracać co rok na koncerty, bo nie tylko artyści czynią festiwal wyjatkowym, ale przede wszystkim szczęśliwi fani.
komentarz
Dorota 2018-08-08 08:25:11
Jedna ręka wyciera ręcznikiem pot z twarzy, podczas gdy druga wygarnia z powiek śpioszki, żeby wpuścić trochę przesącząjącego się przez materiał namiotu światła. Czujesz tę buzująca w eterze energię, moc nie do przeoczenia. Przebudzony kawą lurką przy śniadaniu przekraczajacym skalę podłości zbieracie sie razem i tworzycie energię, która uwalnia sie podczas koncertów. Czujesz siłę tłumu, czujesz moc muzyki, sedno bycia razem. Czujesz jak po raz kolejny wszystko do siebie pasuje. Ta chwila. Znów z Tobą. Chwilo trwaj.
komentarz
Dorota 2018-08-08 00:43:01
Jedna ręka wyciera ręcznikiem pot z twarzy, podczas gdy druga wygarnia z powiek śpioszki, żeby wpuścić trochę przesącząjącego się przez materiał namiotu światła. Czujesz tę buzująca w eterze energię, moc nie do przeoczenia. Przebudzony kawą lurką przy śniadaniu przekraczajacym skalę podłości zbieracie sie razem i tworzycie energię, która uwalnia sie podczas koncertów. Czujesz siłę tłumu, czujesz moc muzyki, sedno bycia razem. Czujesz jak po raz kolejny wszystko do siebie pasuje. Ta chwila. Znów z Tobą. Chwilo trwaj.
komentarz
Aleksandra 2018-08-08 00:04:48
Idealny festiwalowy dzień, powinien być usłany brokatem i spędzony w gronie najlepszych przyjaciół! Poranne przygotowania, ciekawe stylizacje i dobry humor, to gwarancja wyśmienitej zabawy podczas koncertu. Wszystkie troski powinno się zostawić w domu, a głowę mieć otwartą jedynie na najlepszą muzykę, festiwalową atmosferę. Trzeba również pamiętać o naładowanej baterii w telefonie, by móc uwiecznić magię tego dnia.
komentarz
Wojciech 2018-08-07 23:46:17
Mój wymarzony dzień festiwalowy zaczyna się w momencie, gdy budzę się rano i wraz z przyjaciółmi powoli opuszczam nasz Kamp!, by zobaczyć uśmiechnięte twarze festiwalowiczów -członków jednej, wielkiej Nieznanej Okiestry (nie tylko Spolsky, ale z całego świata!), których w jednym miejscu połaczyła miłość do muzyki. Nastrojony pozytywną energią, zapominając o codzienności czuję się jakbym unosił się nad ziemią, leciał jak Sokół. Kiedy w oddali słyszę pierwszy Bass budzący mój Astral, biegnę ASAP w kierunku głównej sceny jak Rocky. Dzisiaj nic nie zepsuje mojego wajbu - choć to nie Los Angeles, czuję się jak Kendrick - dobry chłopak w szalonym mieście. Nie straszny jest mi nawet powrót Linią Nocną do domu, ponieważ wiem jedno: muzyka to Die Antwoord na wszystkie pytania.
komentarz
Karina 2018-08-07 16:01:32
Idealny dzień festiwalowy to taki, kiedy wstaję w 100% wypoczęta, a na festiwal przychodzę pieszo. Pogoda jest świetna, a ja jestem pełna energii. Dzięki wielu bramkom kolejek przy wejściu na teren imprezy praktycznie nie ma. Wszyscy są maksymalnie zmotywowani do dobrej zabawy i zarażają się wzajemnie uśmiechem. Festiwalowa ekipa jest sprawna i bawi się pracując. Wymienia się żartami z uczestnikami festiwalu, którzy nie żałują ani jednej wydanej złotówki. Klimat iście sielankowy, a na scenę wkraczają kolejni artyści, zachwyceni niespotykanym dotąd w Polsce tłumem. Tak, to rekordowa edycja festiwalu, która od teraz widoczna jest dla całego świata, dzięki relacjom na żywo na Instagramie. Dziennikarze nie próżnują - pobili rekord wywiadów i świetnych ujęć. To wszystko dzięki nagłośnieniu - jednemu, poza atmosferą i pogodą, z najważniejszych elementów idealnego festiwalu.
komentarz
Wojciech 2018-08-07 14:12:37
Dźwięki słychać już z daleka lecz to żadna dyskoteka! Festiwal najlepszej muzyki rozpoczęty, dobrze, że jestem dziś wypoczęty 🙂 Wchodzę przez bramkę, piątki przybijam, roześmiane twarze po drodze mijam. Siadam na zielonej trawie i od razu doskonale się bawię. Promienie słońca w oczy mi świecą, z głośników przyjemne dźwięki już lecą. Zimne piwko każdy powoli sączy, niech ten dzień za szybko się nie kończy!
komentarz
Angelika 2018-08-07 13:29:50
NFD =( x + y + z - w)^a gdzie x - najlepsi przyjaciele y - ladna pogoda z - dobra muzyka w - jakiekolwiek zmartwienia a - masa dobrego humoru
komentarz
Adrianna 2018-08-07 13:27:46
Idealny, festiwalowy dzień? Na pewno rozpocząłby się w ogromnym namiocie, w którym przyszłoby mi budzić się ze znajomymi. Od rana towarzyszyłoby mi podekscytowanie koncertami i radość ze spędzanego czasu w tłumie cudownych ludzi! Cały dzień nucę hity headliner’ów. Po porannych przygotowaniach, poznaniu garstki osób w kolejce pod prysznic czy obok namiotu, udaję się na teren festiwalu, gdzie czeka na mnie niezliczona ilość atrakcji. Wszystko jakby krzyczało i nawoływało do podejścia przez pozytywnych ludzi wokół i możliwością zabawy! Po licznych wizytach w różnorodnych strefach przychodzi pora na koncerty! Dreptam z ekipą wesoło pod główną scenę, żeby zająć przyzwoite miejsce w tłumie, podczas kiedy jeden z ludzi ubranych na czarno informuje nas, że właśnie zostaliśmy szczęśliwcami, którzy mają wstęp do pierwszego rzędu, skąd widać naprawdę dużo! Cieszę się niezmiernie, zwłaszcza że mierzę 160 cm 😀 Ochłonęłam z emocji, przyszedł czas na koncert, który rozpoczyna się niespodziewanie fajerwerkami i roznorodnymi efektami specjalnymi. Bawię się świetnie, znam słowa do każdej piosenki! Łzy napływają mi do oczy już trzeci raz, dalej nie wierzę w to, gdzie jestem! Nagle w przerwie między utworami mój ukochany wokalista spogląda na mnie i daje tajemnicze sygnały ochronie/asystentom. Jest mi odrobine przykro, że nasz kontakt wzrokowy trwał zaledwie 2 sekundy, ale za chwile okazuje się, że owy artysta poprosił o pomoc we wciągnięciu mnie na scenę! Czuję, że nie potrzeba mi więcej w życiu, że właśnie spełniam swoje największe marzenie! Po dotarciu na scenę piosenkarz prosi, abym dołączyła do niego, podsuwając mi mikrofon pod usta! Wydaję z siebie bliżej nieznane dźwięki przez stres i zapłakanie, na co on zapewnia, że wszystko będzie dobrze i śpiewa razem ze mną… Całe tłumy cieszą się z mojego szczęścia i śpiewają z nami! Rozumiem już, do czego będę dążyła w życiu! Jestem taka wdzięczna! Najlepsze wspomnienia tworzą ludzie, a ja pragnę otaczać się samymi takimi, którzy wzbudzają we mnie podobne odczucia do tych ze sceny. Zamierzam być za nich tak wdzięczna, jak za tą magiczną przygodę na głównej scenie! Jeśli przez jakiś czas nie będę potrafiła wyrazić satysfakcji i zadowolenia z życia, oznaczać to będzie dla mnie jedno - muszę jeszcze więcej wyjeżdżać, poznawać i spontanicznie zdobywać się na rzeczy, których wcześniej nie robiłam. Po koncercie od razu czuję w sobie zmianę. Jestem otwarta na innych, pełna miłości, zagaduję do ludzi i bawię się z nimi do rana przy innych koncertach, wspominając wspólnie i ciesząc się z tego, co stało się wcześniej… Taką nauczkę da mi opisywany przeze mnie dzień z życia wymarzonego festiwalu! Wciąż mam nadzieję na jego realizację! Pozdrawiam!
komentarz
Adrianna 2018-08-07 13:27:22
Idealny, festiwalowy dzień? Na pewno rozpocząłby się w ogromnym namiocie, w którym przyszłoby mi budzić się ze znajomymi. Od rana towarzyszyłoby mi podekscytowanie koncertami i radość ze spędzanego czasu w tłumie cudownych ludzi! Cały dzień nucę hity headliner’ów. Po porannych przygotowaniach, poznaniu garstki osób w kolejce pod prysznic czy obok namiotu, udaję się na teren festiwalu, gdzie czeka na mnie niezliczona ilość atrakcji. Wszystko jakby krzyczało i nawoływało do podejścia przez pozytywnych ludzi wokół i możliwością zabawy! Po licznych wizytach w różnorodnych strefach przychodzi pora na koncerty! Dreptam z ekipą wesoło pod główną scenę, żeby zająć przyzwoite miejsce w tłumie, podczas kiedy jeden z ludzi ubranych na czarno informuje nas, że właśnie zostaliśmy szczęśliwcami, którzy mają wstęp do pierwszego rzędu, skąd widać naprawdę dużo! Cieszę się niezmiernie, zwłaszcza że mierzę 160 cm 😀 Ochłonęłam z emocji, przyszedł czas na koncert, który rozpoczyna się niespodziewanie fajerwerkami i roznorodnymi efektami specjalnymi. Bawię się świetnie, znam słowa do każdej piosenki! Łzy napływają mi do oczy już trzeci raz, dalej nie wierzę w to, gdzie jestem! Nagle w przerwie między utworami mój ukochany wokalista spogląda na mnie i daje tajemnicze sygnały ochronie/asystentom. Jest mi odrobine przykro, że nasz kontakt wzrokowy trwał zaledwie 2 sekundy, ale za chwile okazuje się, że owy artysta poprosił o pomoc we wciągnięciu mnie na scenę! Czuję, że nie potrzeba mi więcej w życiu, że właśnie spełniam swoje największe marzenie! Po dotarciu na scenę piosenkarz prosi, abym dołączyła do niego, podsuwając mi mikrofon pod usta! Wydaję z siebie bliżej nieznane dźwięki przez stres i zapłakanie, na co on zapewnia, że wszystko będzie dobrze i śpiewa razem ze mną… Całe tłumy cieszą się z mojego szczęścia i śpiewają z nami! Rozumiem już, do czego będę dążyła w życiu! Jestem taka wdzięczna! Najlepsze wspomnienia tworzą ludzie, a ja pragnę otaczać się samymi takimi, którzy wzbudzają we mnie podobne odczucia do tych ze sceny. Zamierzam być za nich tak wdzięczna, jak za tą magiczną przygodę na głównej scenie! Jeśli przez jakiś czas nie będę potrafiła wyrazić satysfakcji i zadowolenia z życia, oznaczać to będzie dla mnie jedno - muszę jeszcze więcej wyjeżdżać, poznawać i spontanicznie zdobywać się na rzeczy, których wcześniej nie robiłam. Po koncercie od razu czuję w sobie zmianę. Jestem otwarta na innych, pełna miłości, zagaduję do ludzi i bawię się z nimi do rana przy innych koncertach, wspominając wspólnie i ciesząc się z tego, co stało się wcześniej… Taką nauczkę da mi opisywany przeze mnie dzień z życia wymarzonego festiwalu! Wciąż mam nadzieję na jego realizację! Pozdrawiam!
komentarz
Paulina 2018-08-07 12:22:40
Aby dzień festiwalu był idealny wystarczy obudzić się z myślą że idzie się tam i nie trzeba stać z kartką „kupie bilet”. Ważne to nie spóźnić się na pociąg bo kto by sobie wybaczył przegapienie koncertu? Dla ludzi dobry festiwal to „oby nie padało” dla prawdziwego festiwalowicza pogoda nie gra roli żeby dobrze się bawić. W miedzy czasie trzeba poznać paru nowych znajomych i zostac zgniecionym w pogo. Nie może zabraknąć kolejek do autobusu, bo kto by chciał jechać pustym? I to jest dzień!
komentarz
Anna 2018-08-06 22:30:10
Tłum ludzi, muzyka gra, słońce świeci i wchodzę ja... cała na biało! Tłum się rozstępuje jak Morze Czerwone przed Mojżeszem. Już widzę scenę... Ktoś podaje mi zimne piwo (w butelce, a nie jakimś tam plastiku!). Zbliżam się do sceny, widzę schody, a po nich schodzi z wyciągniętą do mnie dłonią ... Kendrick (cały na biało!). Zabiera mnie na scenę... słyszę pierwsze dźwięki kawałka "Humble", Kendrick wchodzi w bit jak w masło, a ja wiję się po scenie jak żmija, wszyscy biją brawo... i nagle budzę się... sprawdzam maila - wygrałam bilety na Kraków Live Festival. Jadę na miasto szukać białego stroju. Nadchodzi dzień festiwalu... Tłum ludzi, muzyka gra, słońce świeci i wchodzę ja... cała na biało...
komentarz
Beata 2018-08-06 18:11:02
Idealny festiwalowy dzień powinien być radosny, beztroski i słoneczny. Zaczyna się wcześnie rano, gdy zaduch w namiocie nie pozwala zostać w nim ani minuty dłużej. Wychodząc pierwsze co dostrzegasz to ogromne słońce na horyzoncie i tysiące szmacianych „iglo”, a później wraz ze znajomymi, tymi bliskimi i nowo poznanymi, jemy pyszne śniadanie. Z dziewczynami szykujemy się na pierwsze koncerty - Twarze ozdabiamy fantazyjnym makijażem i dobieramy równie nietuzinkowy strój. Później wszyscy ruszamy pod scenę, a cudowny line up nie pozwoli zasnąć tej nocy. To jest właśnie mój idealny, festiwalowy dzień
komentarz
Urszula 2018-08-06 15:12:56
Festiwal to dla mnie święto muzyki, aby było prawdziwe, muszę uwolnić legendarnego dżinna, czyli ducha prawdziwej, beztroskiej zabawy. Taki duch zamieszkuje tylko szlachetne butelki, nie jest łatwo go odnaleźć. Ale gdy już się uda, święto muzyki ma szansę być naprawdę spektakularne i niezapomniane. Mój dżinn spełnia także aż trzy życzenia - trzy życzenia niezbędne, aby festiwal był dla mnie wydarzeniem jedynym w swoim rodzaju i abym mogła oddać mu się całkowicie, zapomnieć się w dźwiękach, zanurzyć w wibracjach i popłynąć na falach nut. Pierwsze, to najlepsze towarzystwo, nadające na tych samych falach materii i antymaterii, czujące bluesa tego samego co ja, to czynnik niezbędny na każdym festiwalu. Może człowiek i jest samotną wyspą, ale nawet wyspa potrzebuje czasem, aby przybił do niej jakiś statek. Drugie życzenie, jakie szepczę mojemu dżinnowi do ucha to pogoda. Najlepszy nawet festiwal może zepsuć kapryśne niebo, które akurat ma doła i wyleje na nas morze łez. Owszem, ma to swój urok, ale bez przesady, co to za święto, które odbywa się w towarzystwie histerycznego płaczu. No i na koniec, proszę mojego dżinna by to święto trwało jak najdłużej, aby nie przeleciało jak mgnienie oka ale bym mogła się nim nacieszyć, zapamiętać każdą chwilę, zapisać w sercu nuty, w duszy utrwalić wibracje, które niosą szczęście i radość, a kiedyś - będą źródłem cudownych wspomnień, których nikt mi nie odbierze. A może zechcielibyście zostać moim magicznym dżinnem w tym roku?
komentarz
Maria 2018-08-06 14:52:53
Idealny dzień festiwalowy jest wtedy, kiedy: -muzyka jest głośno; -toi-toi jest blisko; -głowa parzy od słońca; -ręka jest zimna od kubka z piwem; -kolana uginają się ze zmęczenia; -oczy się cieszą na widok zupki chińskiej otrzymanej na skrzyżowaniu (jak za starszych edycji festiwalu)
komentarz
Przemysław 2018-08-06 14:17:25
Idealny dzień zaczynam rano, nucę It's Gonna Be a Lovely Day a kończę o 2.30 w nocy, wzdychając It Was a Good Day. Zjem fast food, doładuję telefon i jestem gotowy na KLF Nie boję się kolejki, wchodzę punktualnie o 16ej,to nie blef. Dobra zabawa jest jak karuzela, wymaga wysokości i towarzystwa Odnajduję przyjaciół, wznosimy się na wyżyny z muzyką headlinera Melduję się pod sceną As Soon As Possible i wylewam siódme poty Śpiewając i tańcząc, w słońcu czy deszczu biorę się dziarsko do roboty
komentarz
Małgorzata 2018-08-06 12:19:10
Dla mnie idealnego dnia festiwalowego nie definiuje idealne bezchmurne niebo, idealna temperatura, idealna organizacja czy to, że wszystko idzie idealnie zgodnie z planem. Kiedy wyobrażam sobie swój idealny festiwalowy dzień jedyne co widzę, to moi przyjaciele, którzy sprawiają, że każde niepowodzenie, każdy problem, każda wisząca nad Tobą ciemna chmura i ciężka walizka, która codziennie ze sobą nosisz- to wszystko nagle przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. To oni tworzą idealny dzień, nie tylko ten festiwalowy 🙂
komentarz
Kamila 2018-08-05 23:50:06
Budzę się w namiocie, w którym jest milion stopni i od razu zaczynam śmiać się do siebie stopniowo wspominając poprzedni dzień na festiwalu. Dokładnie tak wyobrażam sobie początek idealnego festiwalowego dnia. Później już tylko zimny prysznic i zbijanie piątek ze wszystkimi napotkanymi osobami, bo to właśnie ludzie tworzą te cudowna festiwalową atmosferę. Nie mogę jeszcze pominąć błogiego chillowania w dzień i szaleństwa pod sceną nocą. Ta mieszanka tworzy mój wymarzony festiwalowych dzień.
komentarz
Martyna 2018-08-05 15:16:28
Idealny festiwalowy dzień to taki który dostarczy maksymalna dawke dobrych wrażeń i stworzy milony wspomnień. W takim dniu spełniaja się marzenia, kiedy na żywo można posłuchać swoich ulubionych wykonawców. Najważniejszym elementem są znajomi, tego dnia przeżywamy emocje festiwalu, których niezapomnimy do końca życia.
komentarz
Kamil 2018-08-03 16:36:39
Idealny festiwalowy dzień? Na pewno powinien trwać dłużej niż 24 godziny, bo czasu spędzonego przy świetnej muzyce nigdy nie za wiele oraz powinien stawiać przed nami fantastycznych i pozytywnych ludzi, dzięki którym każdy festiwalowy dzień jest jeszcze piękniejszy!
komentarz
Zuza 2018-08-03 14:17:19
Z ostatniej chwili! Po latach badań amerykańscy naukowcy znaleźli przepis na idealny festiwalowy dzień. Dowiedziono, że powinien on zaczynać się o godzinie 5:03 kiedy temperatura w namiocie osiąga poziom 31 stopni. Właśnie wtedy uczestnik powinien zdjąć z siebie maksymalną ilość odzieży i ustawić się w kolejce po kawę. Zjedzenie śniadania z twarzą wystawioną na promienie słoneczne gwarantuje zdwojone przyswajanie witaminy D. Dalszą część dnia należy spędzić w pozycji leżącej, dbając o odpowiednie nawodnienie, najlepiej w przestrzeni miejskiej, na leżaku lub trawie. Na teren imprezy należy udać się około godziny 16:07. Podczas pierwszego koncertu należy wykonać Powitalny Taniec, następnie wypić szklankę napoju wyskokowego i podążać za line upem. Między trzecim a czwartym koncertem należy udać się do strefy gastronomicznej, jest to również czas w którym należy poznać przynamniej jedną nową osobę. Następnie, sugerują naukowcy, trzeba zająć miejsce pod sceną przed koncertem headlinera. Po występie należy zrobić wszystko by podtrzymać wysoki poziom endorfin w organizmie – najlepiej szybko udać się na następny koncert. Idealny festiwalowy dzień kończy się prysznicem, wraz z pierwszymi promieniami słońca. Uwaga! Należy uważać, by nie przegapić początku nowego, idealnego dnia!
komentarz
Natalia 2018-08-02 14:42:50
Zacznijmy od tego, że ten dzień, nie mógł rozpocząć się wysunięciem na pobudkę lewej nogi 😉 Może za to zacząć się burczeniem w brzuchu, o ile oczywiście w pobliżu czeka już dobre śniadanie i nie gorsze towarzystwo. Zapału nie może chłodzić deszcz, acz, paradoksalnie, nastroju nie podgrzewa też upał. Ale ponieważ ideały nie istnieją, powiem jedno: jeśli samo festiwalowe sedno trafi w sedno, każdy dzień będzie doskonały!
komentarz
Kasia 2018-08-01 18:13:48
Idealny dzień to słoneczny dzień .
Zainteresował Cie wpis? Jeśli chcesz otrzymywać informacje prasowe, zostaw nam swój adres e-mail
Napisz do Nas
Udostępnij: [WYNIKI] Kraków Live Festival – konkurs
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Oferta

Orange TV – repertuar sierpniowy VOD (3)

Kasia Barys

1 sierpnia 2018

Orange TV – repertuar sierpniowy VOD
3

W sierpniu w Orange VOD nie zabraknie hitów. Niektóre można obejrzeć także w jakości 4K Ultra HD. Polecam takie filmy jak: „Rampage: Dzika furia” z Dwaynem Johnsonem, „Winchester. Dom duchów” z Helen Mirren czy „Cudowny chłopak” z Julią Roberts. Co jeszcze? Zapraszam do obejrzenia wideo.

 

Komedie, horrory czy dramaty – do wyboru na VOD w Orange TV?

3 sierpnia zapraszam na spektakularną komedię „Raz się żyje”, w której wystąpili Charlize Theron, Amanda Seyfried oraz Joel Edgerton. To przezabawna historia o biznesmenie, który będąc o krok od życiowego sukcesu, daje się wmanewrować w przekręt, który postawi jego życie na głowie.
13 sierpnia polecam zaskakujący film „Maria Magdalena” o jednej z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych kobiet w historii. W rolę tytułową wcieliła się Rooney Mara, a postać Jezusa zagrał Joaquin Phoenix.
15 sierpnia obejrzyjcie doskonałą komedię „Straż wiejska 2”. To kontynuacja hitu z 2001 roku o pięciu przebojowych strażnikach z małego miasteczka, którzy w nietypowy sposób wykonują swoje obowiązki i sieją postrach wśród wszystkich tych, którzy odważą się złamać prawo.
Lubicie się bać? 16 sierpnia rewelacyjny horror „Winchester. Dom duchów”, w którym wystąpiła Helen Mirren. To oparta na prawdziwej historii opowieść o przerażających wydarzeniach, jakie miały miejsce w jednym z najsłynniejszych nawiedzonych domów w historii.
17 sierpnia polecam niezwykle wzruszający film pt.: „Cudowny chłopak”. To opowieść o tym, że niełatwo jest być innym, ale wystarczy jedna „pomocna dłoń”, aby przezwyciężyć wszelkie trudności. W hicie wystąpili Julia Roberts i Owen Wilson. To mój faworyt w sierpniowym repertuarze.
22 sierpnia obejrzyjcie najnowszy film animowany Wesa Andersona (twórcy hitu „Fantastyczny Pan Lis”). Tym razem reżyser prezentuje niesamowitą „Wyspę Psów”, w której nie zabraknie pięknych kadrów, mądrego przesłania i inteligentnego humoru.
24 sierpnia w Orange VOD czeka porcja galaktycznej zabawy: przezabawna i pełna wzruszeń animacja „Luis i obcy” o chłopcu, który zaprzyjaźnia się z kosmitami.

Nowości VOD w jakości 4K

Dla klientów Orange TV z dekoderem Samsung ICU 100, od 27 sierpnia proponuję doskonały film w jakości 4K Ultra HD – „Rampage: Dzika Furia”. To pełen brawurowej akcji, humoru i efektów specjalnych fantastyczny hit, w którym Dwayne „The Rock” Johnson musi poradzić sobie ze zwierzętami, zmienionymi w wyniku nieudanego eksperymentu genetycznego.

Udostępnij: Orange TV – repertuar sierpniowy VOD
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 23:05 02-08-2018
    Jak zawsze profesjonalnie :) Widzę że wakacje w pełni.....albo upał doskwiera i naszym kolezanom i kolegom nie chce się komentować.;)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pitero 16:32 03-08-2018
    Kaśka ja Cię proszę nie siadaj tak centralnie przodem do kamery jak na końcu filmu / w zrzucie z nagłówka ;)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Krzysiek 17:00 08-08-2018
      A mi to się podoba, poczułem się prawie jak widz ,,Nagiego Instynktu" z p.Stone
      Odpowiedz

Film

Filmowe Lato w zasięgu Orange – sierpniowa trasa i repertuar (2)

Kasia Barys

31 lipca 2018

Filmowe Lato w zasięgu Orange – sierpniowa trasa i repertuar
2

Gdzie najlepiej obejrzeć dobry film podczas wakacji? Na plaży nad jeziorem, na starówce, w amfiteatrze a może w parku tężniowym. Takie nietypowe możliwości daje Filmowe Lato w zasięgu Orange, które objeździ Polskę w sierpniu od północy do południa i od wschodu na zachód. Dobre komedie, sensacje czy kino familijne będzie można obejrzeć podczas wakacji m.in. w Kołobrzegu, Rabce Zdrój czy Łomnicy i Wetlinie a także w Gnieźnie oraz Białowieży. Co można obejrzeć, przeczytajcie poniżej.

Był sobie pies

Film Lasse Hallstroma, trzykrotnie nominowanego do Oscara, twórcy takich przebojów jak „Co gryzie Gilberta Grape’a” i „Czekolada”. Najlepszym przyjacielem człowieka jest pies, to fakt. A kto jest najlepszym przyjacielem psa? Bailey, czworonożny bohater tej opowieści nie ma wątpliwości: jego psie życie ma sens tylko u boku pewnego chłopca o imieniu Ethan. Nadchodzi jednak moment, w którym drogi przyjaciół się rozchodzą, a życie Ethana przestaje rozpieszczać. Wtedy Bailey musi wykazać się nad-psią siłą, by odnaleźć przyjaciela i podać mu pomocną łapę.

Jutro będziemy szczęśliwi

Zabawna i wzruszająca opowieść o miłości, która wszystko stawia na głowie i o szczęściu, które spada jak grom z jasnego nieba. Samuel nagle staje się pełnoetatowym samotnym tatą maleńkiej Glorii. Z biegiem czasu jednak okazuje się kochającym, choć niekonwencjonalnym tatą, który nie wyobraża sobie życia bez ukochanej córeczki. Jednak gdy Gloria ma 8 lat, na horyzoncie niespodziewanie pojawia się Kristin, która postanawia odzyskać dziecko, a to oznacza, że szczęśliwy świat znów stanie na głowie…

Last Vegas

 

Michael Douglas, Robert De Niro, Morgan Freeman oraz Kevin Kline mają na koncie łącznie 6 Oscarów oraz 9 nominacji do tej najważniejszej nagrody, a także filmy, które zarobiły na całym świecie prawie 16 miliardów dolarów. W „Last Vegas” grają wieloletnich przyjaciół, którzy nie zamierzają zachowywać się zgodnie ze swoim wiekiem i kiedy jeden z nich postanawia się wreszcie ożenić, wyruszają do Las Vegas, by urządzić mu pamiętny wieczór kawalerski.
Za jakie grzechy dobry Boże
Największy francuski przebój tego roku: 12 milionów widzów nad Sekwaną i kolejne miliony w reszcie Europy! Cztery piękne córki na wydaniu i jedno marzenie ich poukładanych, konserwatywnych rodziców – żeby dobrze wyszły za mąż. Ale co zrobić, gdy czterech zakochanych mężczyzn to Żyd, Arab, Chińczyk i wesoły chłopak z serca Czarnej Afryki?

La la land

Najnowsza romantyczna komedia muzyczna Damiena Chazelle („Whiplash”) opowiada o trudnej miłości dwojga aspirujących artystów.Tych dwoje poznaje się i zakochuje w sobie. Wraz z nadejściem sukcesów na polu zawodowym ich miłość zostaje wystawiona na próbę.

Mój przyjaciel orzeł

Zrealizowana z wykorzystaniem najnowocześniejszych technik filmowych i operatorskich opowieść o przyjaźni chłopca z dzikim orłem. Zdjęcia do filmu powstawały kilka lat, aby losy dzikiego zwierzęcia ukazać z niespotykanym dotąd realizmem. Pierwsze ujęcia zrealizowano, gdy pisklę wykluwało się z jaja, a potem śledzono rozwój dorastającego w naturze orła. Nikt dotąd nie zbliżył się z kamerą do dziko żyjących orłów tak jak twórcy filmu. Dzięki temu widz będzie miał niezwykłe wrażenie uczestniczenia w losach dzikich bohaterów, a także zobaczy na własne oczy niedostępne dla ludzi miejsca ich życia.

Nice guys. Równi goście

Prywatny detektyw Holland March (Ryan Gosling) i gruboskórny mięśniak do wynajęcia Jackson Healy (Russell Crowe) nie pałają do siebie sympatią. Zostają jednak wynajęci do rozwikłania tej samej sprawy zaginionej dziewczyny. Niechętnie muszą połączyć siły, by rozwiązać sprawę i ocalić życie. Historia staje się coraz bardziej dramatyczna, ale mimo zagrożenia Holland i Jackson skupiają się głównie na dogryzaniu sobie nawzajem.

Nieobliczalni

„Nieobliczalni” to dwaj skrajnie różni paryscy policjanci, dla których nie ma ludzi nietykalnych. Będą musieli oni rozwikłać kryminalną zagadkę, a przy okazji zadrzeć z wysoko postawionymi ludźmi władzy, którym wydaje się, że są… nietykalni. Wspólnie muszą rozwiązać zagadkę śmierci żony ważnego polityka. Jeden stosując nieszablonowe metody śledcze, które wzbudzą konsternację i spustoszenie wśród elit politycznych Francji. Drugi, próbując zgrywać bohatera filmów akcji, choć zdecydowanie lepiej wychodzi mu podrywanie dziewczyn.

Udostępnij: Filmowe Lato w zasięgu Orange – sierpniowa trasa i repertuar
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 23:02 02-08-2018
    Sandomierz w świętokrzyskim :) Miasteczko "Ojca Mateusza" w którym każdy się zakocha :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      MAURYCY 08:23 03-08-2018
      Żywiec w śląskim. Miasto browaru doskonale kojarzone przez prawdziwych mężczyzn :-)
      Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej