Odpowiedzialny biznes

Mecz otwarcia na Narodowym

Czytelnicy Bloga Czytelnicy Bloga
15 czerwca 2012
Mecz otwarcia na Narodowym

Jesteśmy już po spotkaniu z Rosją, czekamy na Czechów, ale na chwilę chcę cofnąć się w czasie do meczu z Grekami. Znalazłem się na nim zupełnie niespodziewanie, dzięki uprzejmości Orange obejrzałem go z trybun przepięknego Stadionu Narodowego. Wielkie dzięki.

Znaczna część przyjaciół pyta się mnie jak było. Uwierzcie, ciężko jest opisać tę atmosferę za pomocą słów. Już w drodze na stadion po ciele przechodziły ciarki. Tysiące ludzi szło ulicami, ubrani w narodowe barwy, śpiewając piłkarskie przyśpiewki. Wejście na stadion odbyło się bardzo sprawnie, przygotowanych było kilkadziesiąt bramek. Oznaczenia sektorów na stadionie są bardzo czytelne i bez problemu odnalazłem swoje miejsce.

Wewnątrz atmosfera była wyjątkowa. Polscy i greccy kibice robili sobie wspólne pamiątkowe zdjęcia. Słowo „respekt” jest tutaj strzałem w 10. Uważam, że uroczystość otwarcia była imponująca, a kulminacją emocji był moment, w którym wszyscy wstali i zaśpiewaliśmy hymn. Wierzcie lub nie, ale to na prawdę wyciska łzy.

Kibice reprezentacji to jednak zupełnie inni ludzie niż Ci klubowi, przez cały mecz atmosfera była wyjątkowa– ani razu nie słyszałem ordynarnych okrzyków czy wulgaryzmów. Nie będę zagłębiał się w to co działo się na boisku, bo każdy wie jak przebiegało to spotkanie. Dla mnie Polacy spisali się bardzo dobrze. Uważam, że zmagali się z poważnym problemem – sam odczuwałem brak świeżego powietrza. UEFA popełniła błąd decydując by mecz ten odbył się przy zamkniętym dachu.

Całości dopełniła droga powrotna do centrum Warszawy – „biało-czerwony” most Poniatowskiego stał się jedną, długą biało-czerwoną flagą. Ciekawe, czy w jego długiej historii kiedykolwiek wcześniej przeszło po nim tyle tysięcy kolorowych ludzi. Dla mnie było to przeżycie, które długo będę miał w pamięci.

423c83353ed658690ddd5cd18ec60008a52 0539e10d9cf0254beade5dd5cc1d58dba88 b2e836f23a3c120765244b803ac736af289 b38a920e0b98ddc2b739526f317009e045e

 

 

 


Odpowiedzialny biznes

Odwracanie kota ogonem nową nazwą

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
14 czerwca 2012
Odwracanie kota ogonem nową nazwą

„Zmieniamy nazwę, by nikt nie mógł nam niczego zarzucić. W przeszłości zdarzały się jednostkowe przypadki nadużyć, dziś chcemy pokazać, że jesteśmy silną firmą i to nasza konkurencyjna oferta była i jest naszą najsilniejszą stroną”. Tak oto mój kolega po fachu, rzecznik Polskiej Telefonii Stacjonarnej, a wcześniej Telekomunikacji Dzień Dobry tłumaczy Gazecie Wyborczej, dlaczego jego firma zmieniła nazwę. To zdecydowanie nowatorskie i bardzo szybkie podejście do idei rebrandingu. Łatwo i skutecznie odcinamy się od przeszłości i puszczamy w niepamięć „jednostowe przypadki”, które obficie opisywały media.  Walczymy z monopolem Telekomunikacji Polskiej i od dziś jesteśmy już prężną i uczciwą firmą. Brawo. Tak trzymać. I tylko proszę zarejestrujcie chociaż swoją „nową” firmę w KRS i rejestrze przedsiębiorców telekomunikacyjnych prowadzonym przez UKE, bo na dziś, według dostępnego tam wykazu, nie istniejecie.

192ecbc115d4dd1a2c173f85e2e0e219150


Odpowiedzialny biznes

Regulamin Euro 2012 bez tajemnic

Marcin Dąbrowski Marcin Dąbrowski
14 czerwca 2012
Regulamin Euro 2012 bez tajemnic

Miliony Polaków, nawet obudzonych w środku nocy, jest w stanie wyrecytować składy wszystkich drużyn turnieju, podać dotychczasowe wyniki, a niektórzy - również przebiegnięte przez poszczególnych graczy kilometry. Jednym słowem - wiedzą o rozgrywkach wszystko. Dla kolejnych milionów w trakcie turnieju pojawiło się wiele niewiadomych, jak choćby to, w ilu meczach miał pauzować Szczęsny albo - czy w przypadku remisu w fazie grupowej może być dogrywka (nie, ale w wyjątkowym przypadku mogą być karne!). Rozwiejmy zatem największe wątpliwości.

Zawodnik, który otrzymuje czerwoną kartkę, nie może wystąpić w kolejnym spotkaniu turnieju. Komisja Kontroli i Dyscypliny UEFA może tę karę powiększyć, np. jeśli uzna, że zawodnik zachował się wyjątkowo brutalnie. W przypadku Szczęsnego pauza potrwa wyłącznie jeden mecz, a o tym, czy zagra w meczu z Czechami, zadecyduje trener Smuda.

Piłkarze są zmuszeni pauzować również w przypadku, gdy uzbierają dwie żółte kartki w dwóch różnych meczach. Pojedyncze żółte kartki są anulowane po ćwierćfinałach. Oznacza to, że w półfinale piłkarze grają z czystym kontem. Dzięki temu nie będzie sytuacji, w której piłkarz pomaga w awansie do finału, a później nie może w nim wystąpić, a tak w przeszłości bywało.

W fazie grupowej drużyny otrzymują 3 pkt za zwycięstwo i 1 pkt za remis. Jeśli drużyny zdobędą taką samą liczbę punktów, o pozycji w tabeli decydują kolejno:

1) liczba punktów zdobytych w meczach pomiędzy zainteresowanymi drużynami

2) różnica bramek strzelonych i straconych w meczach pomiędzy zainteresowanymi drużynami

3) liczba bramek strzelonych w meczach pomiędzy zainteresowanymi drużynami

4) różnica bramek strzelonych i straconych we wszystkich meczach grupy

5) liczba bramek strzelonych we wszystkich meczach grupy

6) pozycja w rankingu UEFA (określana na podstawie wyników w eliminacjach Euro 2008, MŚ 2010, Euro 2012 oraz w finałach turniejów Euro 2008 i MŚ 2010)

7) losowanie

Ale, ale… Jest jeden wyjątek. Wszystkich, którzy są tym faktem zaskoczeni tak mocno, jak ja, zachęcam do przejrzenia regulaminu rozgrywek UEFA. W punkcie 8.08 czytamy: jeśli dwie drużyny, które mają taką samą liczbę punktów i taki sam bilans bramkowy, grają w ostatnim meczu grupowym pomiędzy sobą i mecz kończy się remisem, wówczas zarządza się konkurs rzutów karnych. Nastąpi to wyłącznie w sytuacji, gdy żadna inna drużyna w grupie nie ma takiej samej liczby punktów.

Z każdej grupy awans uzyskują dwie najlepsze drużyny, które tworzą cztery pary ćwierćfinałowe. Na tym etapie rozgrywek, jeśli mecz kończy się remisem, następuje dogrywka - dwie połowy po 15 minut. Jeśli dogrywka nie przynosi rozstrzygnięcia, zarządza się konkurs rzutów karnych. Gracze obu drużyn oddają po 5 strzałów z 11 metrów. Bramkarz w chwili wykonywania rzutu karnego powinien stać na linii bramkowej. W praktyce bramkarze bardzo mocno „naginają” ten przepis i potrafią przed strzałem przesunąć się bliżej strzelca, co oczywiście utrudnia zdobycie bramki. Właśnie nieprzepisowe wyjścia bramkarzy przed linię bramkową są najczęstszym powodem, dla których sędziowie nakazują powtórzenie „jedenastki”.

Jeśli po pięciu seriach karnych nadal jest remis, następuje kolejna seria: po jednym strzale oddaje gracz państwa X, i gracz państwa Y. Takie serie są wykonywane do skutku - aż jeden zespół trafi, a drugi spudłuje.

Sen z powiek - od niepamiętnych czasów - spędza nam jeszcze jeden element - spalony. O ile większość z nas już mniej więcej jest w stanie wytłumaczyć, na czym on polega, to pojęcie „pasywnego spalonego” najczęściej jest już nieodgadnione. Spieszę zatem z wytłumaczeniem, które usłyszałem od koleżanki i naprawdę jest to wersja maksymalnie skondensowana, przystępna i łatwa do wyobrażenia. Zatem: pasywny spalony jest wtedy, gdy zawodnik jest na pozycji spalonej, a nie gra, tzn. nie biegnie do kopniętej piłki :-)

20abe733ceaa7d52e538610e50b2483ade8

Scroll to Top