Bezpieczeństwo

Niepozornego pliku pocałunek śmierci (0)

Michał Rosiak

21 sierpnia 2012

Niepozornego pliku pocałunek śmierci
0

Pamiętacie o regularnym „łataniu” programów, z których korzystacie na komputerze? Choć część z nich łata się samodzielnie, bez pytania użytkownika o zgodę, a łatanie systemu operacyjnego coraz większej liczbie użytkowników wydaje się oczywiste, z innymi aplikacjami bywa różnie. Tymczasem atak może nadejść z najmniej spodziewanej strony.

Choć niestety (o zgrozo!) wciąż nie brakuje użytkowników, którzy bez zastanowienia klikają w przychodzące mailem pliki wykonywalne (exe, com, scr), szczęśliwie rośnie grupa świadomych użytkowników komputerów, którzy najpierw pomyślą, a dopiero potem ewentualnie „wystrzelą”. Nawet oni mogą jednak dać się złapać na odpowiednio spreparowany i dostarczony w odpowiedniej sytuacji niepozorny plik, np. PDF.

Jak działa „wzbogacony” plik wyjaśnia w materiale wideo Chester Wisniewski z Sophos Labs, w korespondencji mailowej z Polakami tytułujący się swojsko „Cheslaw” 🙂 Otwieramy podstawiony plik, który powoduje awaryjne zatrzymanie Adobe Readera, ładuje i uruchamia złośliwe oprogramowanie, po czym otwiera nie budzący podejrzeń „właściwy” plik PDF, po obejrzeniu którego dojdziemy najwyżej do wniosku, że dostaliśmy go przez pomyłkę. Oczywiście wszystkie działania nielegalne dzieją się w tle i na tyle szybko, że użytkownik nie ma szans zauważyć, że coś się stało.

„W życiu nie dam się na to złapać, najpierw musieliby mnie przekonać do otwarcia tego pliku!” – pomyśli zapewne większość z Was. I będziecie mieć rację, bowiem by skłonić ofiarę do ulegnięcia takiemu atakowi trzeba się postarać i przygotować e-mail, którego faktycznie może się spodziewać. Przeciętny internauta niekoniecznie musi stać się celem takiego ataku, znanego jako spear phishing, na jego przygotowanie atakujący musi bowiem poświęcić sporo czasu. Czasami jednak warto, o czym mógłby zaświadczyć choćby pracownik firmy RSA, który w pierwszym półroczu 2011 roku po prostu otworzył spreparowany załącznik (w tym przypadku arkusz kalkulacyjny), co skończyło się wyciekiem danych, dotyczących kluczy kryptograficznych i w efekcie przynajmniej kilkoma atakami na amerykańskie firmy zbrojeniowe.

Jak sobie z tym radzić? Na pewno nie ignorować komentarzy o poprawkach bezpieczeństwa, korzystać z aplikacji znanych jako mniej „dziurawe”, no i – o czym przypominamy do znudzenia –zanim otworzymy cokolwiek, co przyszło mailem, zastanowić się, czy na pewno spodziewaliśmy się takiej korespondencji? Nie zaszkodzi też uważać, co publikujemy o sobie w sieci, przede wszystkim w portalach społecznościowych – ziarnko do ziarnka, aż u przestępcy w końcu zbierze się miarka i łatwiej przyjdzie mu znaleźć miejsce, w którym może nas „ukłuć włócznią” spear phishingu i załącznik o jakim tytule w końcu zdecydujemy się otworzyć.

(sketch by Kevin Frank)

Udostępnij: Niepozornego pliku pocałunek śmierci
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Urządzenia

Hello Kitty i od jutra szalone ceny (0)

Wojtek Jabczyński

21 sierpnia 2012

Hello Kitty i od jutra szalone ceny
0

Od jutra do naszej oferty trafią dwa ciekawe telefony: Hello Kitty one touch 918 i LG T385 Wi-Fi. Szczególnie ten pierwszy prezentuje się mocno oryginalnie, a pod kolorową obudową kryje smartfona na Androidzie, z aparatem 3.2 Mpix, nagrywaniem video, odtwarzaczem MP3 i obsługą kart pamięci microSD do 32 GB. W sam raz pod potrzeby młodych dziewczyn. Obydwa telefony będą dostępne w Delfinie, Pelikanie i Panterze (abonament i mix) oraz w Orange dla Firm. Dodatkowo LG T385 Wi-Fi znajdziecie w Zetafonie. Także jutro ruszamy z kolejną edycją weekendu szalonych cen, podczas którego tym razem znajdziecie dużo taniej trzy smartfony i netbooka. Szczegóły znajdziecie do południa na blogu i www.orange.pl

2e38372605b074df4138f3982ad58c6653b

Udostępnij: Hello Kitty i od jutra szalone ceny
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Polska z lotu ptaka (0)

Marek Wajda

21 sierpnia 2012

Polska z lotu ptaka
0

Chcecie zobaczyć jak Polska wygląda z lotu ptaka? Nasz kolega, Michał Jaworski, w ramach Orange Passion, właśnie nakręcił taki film.  Od Bałtyku do Tatr, czyli tak jak Orange Kino Letnie – od Sopotu do Zakopanego. Michał na codzień pracuje w technice, dokładnie w rozwoju platform usługowych. – Kieruję wydziałem, który współpracuje przy tworzeniu i uruchamianiu usług dodanych. Usługi dodane to w skrócie wszystko poza rozmowami głosowymi, czyli SMSy, MMSy, transmisja danych, telewizja internetowa, telefony na kartę, grupy biznesowe itd. – opowiada. – Niektóre usługi tworzymy sami, inne zlecamy do realizacji dostawcom. Współpracujemy z wieloma jednostkami biznesowymi, począwszy od marketingu, poprzez techniczne utrzymanie sieci a skończywszy na wsparciu klienta (OCS).

Teraz połączył swoje dwie pasje: budowanie modeli latających oraz nagrywanie filmów. Do jego ostatecznej wersji trafiły nagrania z Sopotu, Malborka, Olsztyna, Warszawy, Krakowa i Zakopanego.

Zapytaliśmy Michała o szczegóły dotyczące nagrywania tego nietypowego filmu.

– Jak film był realizowany? Co było najtrudniejsze?
Najtrudniejsza część to zbudowanie stabilnie latającej platformy, tu bazowałem na wieloletnim doświadczeniu nabytym przy budowaniu różnorakich modeli (zaczynałem od małych śmigłowców). Później to już dużo przyjemności, rodzinne wakacyjne wyjazdy w różne części Polski i latanie… Na koniec montaż i wielkie dylematy jak z kilku godzin materiału wybrać sceny na kilkuminutowy film 😉

– Ile czasu zajęło Ci nagrywanie materiału? W końcu przejechałeś Polskę z północy na południe.
Zbieranie materiału filmowego trwało około 4 tygodni – głównie weekendy bo dwutygodniowy urlop tego lata jeszcze przede mną 😉

– Na jakim sprzęcie nakręciłeś film?
Model latający to octocopter, wielowirnikowiec posiadający 8 silników, zasilany akumulatorami. Model taki (na jednym zestawie akumulatorów) może łatać do 10-ciu minut  i razem z aparatem (Canon EOS600, ew. GoPro2) waży ok. 5kg.  Model budowałem i testowałem pół roku. Budowę prototypu zacząłem przed konkursem Orange Passion, a wsparcie, które w ramach niego dostałem znacznie tę budowę przyśpieszyły.

– Wiem, że kręcenie filmu było utrudnione, ponieważ wszystkie sceny musiałeś kręcić wcześnie rano.
Tak. Musiałem tak robić z dwóch powodów. Ze względów bezpieczeństwa – nie można tym sprzętem latać nad ludźmi (może po prostu spaść i zrobić krzywdę). Poza tym rano jest zwykle bezwietrzna pogoda, dzięki temu mogłem nagrać tak stabilne ujęcia.

Jak podoba Wam się efekt? Gdbyście to Wy kręcili taki film jakie okolice Polski pokazalibyście i dlaczego?

Udostępnij: Polska z lotu ptaka
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej