Bezpieczeństwo

Od Viagry do Facebooka, czyli Secure 2011 (0)

Michał Rosiak

28 października 2011

Od Viagry do Facebooka, czyli Secure 2011
0

Nie jest dobrze. Tym jednym zdaniem można by podsumować XV Konferencję na temat bezpieczeństwa teleinformatycznego „Secure 2011”, która zgromadziła w mijającym tygodniu niemal 300 związanych z tematyką osób z całego świata. Jak podsumował jednak pierwszy z prelegentów, Brian Krebs – warto trochę postraszyć internautów, wtedy łatwiej będzie im zrozumieć, że kwestie bezpieczeństwa teleinformatycznego są naprawdę ważne.

Spektrum spraw, prezentowanych na Secure, było bardzo szerokie – coś dla siebie znaleźli zarówno specjaliści, jak i osoby zainteresowane szeroko pojętym bezpieczeństwem teleinformatycznym, ja wspomnę tylko o kilku z 33 prezentacji. Wspominany Krebs, przez 15 lat reporter Washington Post, obecnie czołowy bloger, zajmujący się cyberprzestępczością, w pasjonujący sposób opowiadał o walce o gigantyczne pieniądze (m.in. ze sprzedaży Viagry w nielegalnych aptekach) między dwoma rosyjskimi „Królami Spamu”. Korupcja na najwyższych szczeblach władzy, włamywanie się na serwery wroga i rozsyłanie tajnych informacji, dotyczących jego biznesu – Krebs, co wielokrotnie udowadniał na łamach swojego bloga, potrafi przedstawić kwestie cyberprzestępczości niczym najbardziej wciągający kryminał.

Raoul „Nobody” Chiesa, jeden z pierwszych włoskich hakerów, porównał działania cyberprzestępców do nowoczesnego samolotu myśliwskiego, przelatującego nad polem bitwy z pierwszej wojny światowej. Co więcej – do owego myśliwca może mieć dostęp każdy: w jednym z krajów Europy Wschodniej można znaleźć ogłoszenia prasowe (!) o możliwości wykupienia 24-godzinnego ataku DDoS na dowolną lokalizację, za jedyne 50 dolarów… To jednak zaledwie proca w porównaniu do wirusa Stuxnet, napisanego w celu ataku na irańską elektrownię atomową. A pod kontrolą systemów SCADA pozostają nie tylko elektrownie klasyczne i atomowe, ale także choćby przepompownie wody, oprogramowanie kontrolujące autostrady i wiele innych systemów przemysłowych.

Prelegenci nie poprzestawali na szczęście na straszeniu. Znany Wam z łamów Bloga Technologicznego Rafał Jaczyński (dyrektor Zarządzania Bezpieczeństwem Systemów Teleinformatycznych Infrastruktury IT Grupy TP) opowiadał o tym, jak zminimalizować skutki potencjalnego ataku. Z przytoczonych przez niego statystyk wynikało m.in., że czas między atakiem, a jego wykryciem w dużej części przypadków sięga tygodni, a często nawet miesięcy, a nierzadko firmy o tym, że zostały zaatakowane, dowiadują się od osób trzecich. Tomasz Bukowski z NASKu „rozebrał na czynniki pierwsze” wersję mobilną klienta botnetu Zeus. Wnioski były wbrew pozorom krzepiące, bowiem choć program „kradnie” kody sms, potwierdzające internetowe przelewy, to bez interakcji z użytkownikiem nie da się zainstalować. Tego, że zanim cokolwiek klikniemy, warto chwilę pomyśleć, dowiódł też Piotr Konieczny z Niebezpiecznika, wyjaśniając na przykładach, iż żaden malware nie jest tak skuteczny jak sprytny rozmówca, który jest w stanie przekonać wielu z nas niemal do wszystkiego.

Wisienką na torcie była prezentacja Ryana Seu z zespołu bezpieczeństwa Facebooka – zawsze warto usłyszeć czym są gotowi się podzielić koledzy, pod których pieczą pozostaje 800 mln użytkowników 🙂 Nie zdarzyło Wam się jeszcze, by ktoś zalogował się na Wasze konto w FB? Nie świadczy to o tym, że nikt nie próbował, ale system mógł wykryć, że logowanie odbywa się z innej maszyny, niż do tej pory i z zupełnie innej lokalizacji geograficznej. Zadał więc logującemu się dodatkowe pytania, na które ten nie był w stanie odpowiedzieć. A nawet jeśli komuś się uda, jest spora szansa, że prędzej czy później trafi na „Scalp Wall”, który zajmuje jedną ze ścian siedziby Facebookowych „bezpieczniaków”. A czasami również do więzienia, czego wszystkim sieciowym przestępcom życzę.

Udostępnij: Od Viagry do Facebooka, czyli Secure 2011
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Reklama

Radio w Internecie (0)

Tomasz Owsianko

28 października 2011

Radio w Internecie
0

Prasa, radio i telewizja – wszystkie tzw. media tradycyjne znalazły swoje miejsce w internecie. Dzisiaj czytamy prasę np. na gazeta.pl, słuchamy radia na polskastacja.pl, a wiadomości oglądamy na tvn24.pl.

Ciekawym problemem dla marketingu jest klasyfikacja tych mediów. Czy radio internetowe to nowy rodzaj radia, czy może dodatkowa funkcjonalność Internetu? Jeżeli trafimy do konsumenta z komunikatem poprzez reklamę w radiu internetowym to czy mowa tu o reklamie w radiu czy Internecie? A Wy jak myślicie?

Niezależnie od tego jak sklasyfikujemy taką reklamę – czy jako radiówkę czy komunikację internetową, jak przystało na reklamę Serca i Rozumu powinna się ona znaleźć na naszym kanale na YouTubie 🙂 Dziś podrzucam Wam przykład najnowszej – tym razem do posłuchania. Pozostałe znajdziecie na YouTubie.

Udostępnij: Radio w Internecie
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Uruchom samochód telefonem (0)

Marta Cieślak-Krajewska

28 października 2011

Uruchom samochód telefonem
0

Podczas wizyty w paryskich Ogrodach Innowacji Grupy FT przekonałam się, że NFC (Near Field Communication) to nie tylko płatności zbliżeniowe i biometryczne bankomaty. Jednym z prezentowanych tutaj rozwiązań jest NFC Valeo System, rozwiązanie umożliwiające korzystanie z samochodu za pomocą wirtualnych kluczyków w telefonie komórkowym. Jak to działa? ZOBACZ FILM

Warunkiem korzystania z NFC Valeo System jest posiadanie telefonu komórkowego z interfejsem NFC oraz co najmniej jednego samochodu 🙂 Właściciel pojazdu po zarejestrowaniu się w dedykowanym systemie („Car Sharing Server”) może udostępniać auto innym osobom, dodając je do grona użytkowników. W systemie znajduje się kalendarz, w którym każdy członek grupy może zarezerwować samochód na określony dzień i godzinę. Po potwierdzeniu rezerwacji przez właściciela, system wysyła do użytkownika sms z informacją, gdzie znajduje się auto i aktywuje w jego telefonie wirtualne kluczyki.

Otwieranie i zamykanie pojazdu wymaga zbliżenia telefonu do zamka. Silnik uruchamiany jest poprzez umieszczenie telefonu na desce rozdzielczej. Każda aktywność jest odnotowywana w systemie, dzięki czemu znany jest czas korzystania z samochodu. Umożliwia to dzielenie się kosztami paliwa oraz elastyczne zarządzanie kalendarzem rezerwacji np. w przypadku skrócenia czasu korzystania z auta.

Jak przekonują twórcy, system ma zastosowanie również w biznesie. Współdzielenie samochodów służbowych pozwala na sprawne zarządzanie flotą i zmniejszenie wydatków firmy. NFC Valeo System jeste efektem współpracy Orange Business Service z firmą Valeo i został uruchomiony we Francji w ubiegłym roku. Tutaj dowiecie się więcej NFC Valeo System (informacja w języku angielskim).

Co sądzicie o takim wykorzystaniu NFC?

Udostępnij: Uruchom samochód telefonem
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej