;

Zielony Operator

Okiem Juliena: Jak zielone będzie 5G? (2)

Julien Ducarroz

26 lutego 2021

Okiem Juliena: Jak zielone będzie 5G?
2

Dziś dołączyłem do Hani w ramach cyklu Eko-Piątki, aby podzielić się kilkoma przemyśleniami na gorący temat: 5G i jego wpływu na środowisko. A zatem, jak bardzo zielone jest 5G?

Kiedy myślimy o wpływie każdej nowej technologii telekomunikacyjnej na środowisko, dominują trzy zagadnienia: energia, urządzenia klienckie i sprzęt sieciowy.

Z jednej strony, 5G pozwoli nam na przesyłanie znacznie większej ilości danych niż obecnie, nawet do 1000 razy więcej, a więcej danych oznacza więcej energii potrzebnej do zasilania cyfrowych autostrad. Z drugiej strony – jest to pierwsza generacja sieci komórkowych, która została zaprojektowana aby oszczędzać energię, łącznie z zastosowaniem fotowoltaiki do zasilania tzw. small cells, zdolnością do dynamicznego dostosowywania ich mocy do aktualnego ruchu, a nawet czasowego wyłączania, gdy w pobliżu nie ma użytkowników. Renee Cho z Columbia University porównała efektywność energetyczną 4G i 5G na prostym i namacalnym przykładzie – ściągania filmów. Okazuje się, że sieć nowej generacji może być ponad 16 razy bardziej wydajna niż jej poprzedniczka. Sieć dosyłowa dla technologii 5G będzie wymagała światłowodu, który jest również znacznie bardziej energooszczędny niż starsze, miedziane technologie. Dziś dyskusja na temat zużycia energii przez ICT skupia się na 5G, ale powinniśmy zrobić krok do tyłu i spojrzeć na miks energetyczny branży jako na odrębne zagadnienie. Niezależnie od 5G musimy stać się bardziej ekologiczni. Dlatego w Orange postawiliśmy na farmy wiatrowe, które zaspokoją do 10% naszego rocznego zapotrzebowania na energię, i wcale nie zamierzamy na tym poprzestać.

Pod koniec ubiegłego roku, raport opublikowany przez francuską Wysoką Radę ds. Klimatu wywołał debatę na temat wpływu przejścia na 5G na środowisko, jaki będzie miała ta zmiana na rynku urządzeń. Kolejne poważne wyzwanie, z którym musimy się zmierzyć to odpady elektroniczne. Ale zanim przyjrzymy się temu problemowi, jest coś, o czym musimy pamiętać. Odpady elektroniczne stanowią bezsprzecznie duży problem i powinno być oczywiste, że musimy się nim zająć. Jednak to, o czym musimy pamiętać, to żywotność urządzeń. Mówiąc wprost: rzeczy się zużywają. I choć przedłużanie życia naszych urządzeń, na przykład poprzez rozwijanie ofert odkupu i odnawiania smartfonów, jest niezbędne, to prawda jest taka, że w końcu te urządzenia i tak będą musiały zostać wymienione.

Przejście na 5G nie nastąpi w tym samym czasie dla wszystkich użytkowników sieci komórkowych. Jest bardziej prawdopodobne, że będzie to proces stopniowy. Nie wszyscy klienci będą chętni do wymiany telefonu tylko dla 5G, a nadejście 5G nie spowoduje automatycznego wyłączenia istniejącej sieci 4G.

Podobnie sprzęt sieciowy wymaga konserwacji i modernizacji, aby klienci mogli bezawaryjnie korzystać z usług.

Biorąc to wszystko pod uwagę, czy 5G będzie wiązało się z e-odpadami? Tak. Czy te odpady powstałyby niezależnie od 5G? Prawdopodobnie tak.

Dlatego też musimy spojrzeć poza generację technologii, z którą obecnie pracujemy, i skupić się na przejściu do gospodarki obiegu zamkniętego. Budowanie świadomości wśród użytkowników cyfrowych technologii jest koniecznością. Musimy powiedzieć naszym klientom, jak wiele znaczą ich ekologiczne gesty i wspierać ich w dokonywaniu takich wyborów, chociażby poprzez ułatwianie recyklingu i zachęcanie do ponownego wykorzystywania tych cennych zasobów. Metale szlachetne i minerały, z których zbudowane są nasze stare telefony, mogą i powinny być poddane recyklingowi. Tylko w ten sposób możemy pozwolić im powrócić do gospodarki jako część nowych produktów. Aby pokazać potencjał recyklingu technologii posłużę się przykładem: organizatorzy Igrzysk Olimpijskich w Tokio, które miejmy nadzieję odbędą się już niedługo, zdecydowali, że ich medale zostaną wyprodukowane zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. W sumie zebrali niemal 80 ton starych urządzeń, a zawarte w nich metale szlachetne zamienili na 5 000 złotych, srebrnych i brązowych medali.

Co więcej, 5G niesie ze sobą ogromny potencjał dalszej optymalizacji wykorzystania zasobów i ograniczenia emisji dzięki cyfryzacji. Unia Europejska dostrzega tę możliwość, czyniąc z niej kluczowy element nowego zielonego ładu. W warunkach przemysłowych, 5G przyniesie prawdziwe nowe otwarcie, maksymalizując wydajność i pomagając ograniczyć ilość odpadów – tak jak w fabryce Schneidera we Francji, wyposażonej przez Orange w pierwszą prywatną sieć 5G. Rozwój systemów IoT (Internetu rzeczy) może wspierać inteligentniejsze miasta, lepiej zarządzające ruchem ulicznym, systemami oświetlenia i innymi usługami publicznymi. Dzięki rozszerzeniu możliwości inteligentnych czujników, będziemy mogli lepiej wykorzystywać potencjał energii odnawialnej.

Czy zatem 5G będzie bardziej lub mniej ekologiczna niż wcześniejsze generacje sieci komórkowych? Wierzę w zieloną stronę mocy. W końcu technologia to narzędzie, i to od nas zależy, do czego i jak zostanie wykorzystana.

Udostępnij: Okiem Juliena: Jak zielone będzie 5G?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 16:10 01-03-2021
    Również wierzę w zieloną stronę mocy i mocno Wam kibicuję w dążeniu do bycia super-eko :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Tau Ceti 19:13 21-03-2021
    Dobrze, że nowa generacja sieci mobilnych ma być bardziej wydajna pod względem zużycia energii, której koszty są spore i rosną. Rosnące koszty zużycia energii ostatecznie ponoszą klienci w cenach usług. A co do możliwości czasowego wyłączania niektórych stacji to zdaje się, że wasza fioletowa konkurencja już dziś czasem wyłącza w nocy pasmo 2600 mHz.
    Odpowiedz

;

Zielony Operator

EKO GB w Orange Flex – zebraliśmy już ponad 45 000 GB! (4)

Kasia Barys

26 lutego 2021

EKO GB w Orange Flex – zebraliśmy już ponad 45 000 GB!
4

Dwa tygodnie od startu akcji EKO GB użytkownicy Orange Flex przekazali ponad 45 000 GB. Dzięki Waszemu zaangażowaniu akcja zbierania gigabajtów i wymiany ich na metry kwadratowe lasu, nabiera szybkości. Przed nami kolejny etap i proszę nie zwalniajmy tempa! Pisaliśmy już wcześniej o tej akcji. Przypomnę tylko krótko, że jest podzielona na 4 etapy. Każdy z nich oznacza osiągnięcie określonej liczby przekazanych gigabajtów.

Akcja EKO GB nadal trwa – walczymy o drugi etap

Będziemy zbierać EKO GB tak długo, aż nie osiągniemy założonego celu 300 000 GB. Wtedy posadzimy 10 000 m2 bioróżnorodnego lasu. Powstanie ekosystem z myślą o przyszłych pokoleniach i planecie. Co ważne rosnący młody las może w ciągu roku pochłonąć nawet 7 ton CO2 (tyle ile produkują rocznie 4 auta). Pierwsze nasadzenia lasu Orange Flex ruszą wiosną 2021 roku. Pojawią się w nim m.in. dęby, lipy, graby a także krzewy, które będą miejscem legowisk oraz pożywienia dla ptaków.

Dołączajcie do akcji i śledźcie proces zbierania EKO GB. Szczegóły znajdziecie w aplikacji Orange Flex oraz na stronie: flex.orange.pl/eko

EKO GB i etap

Udostępnij: EKO GB w Orange Flex – zebraliśmy już ponad 45 000 GB!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Cup. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 13:09 26-02-2021
    Szkoda ze ta akcja dotyczy tylko Flexa. Chętnie przekazałbym też triche swoich gb z ofnk.
    Odpowiedz
    • komentarz
      emitelek 19:09 26-02-2021
      Ty naprawdę wierzysz w takie cuda?...
      Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 19:07 26-02-2021
    Szanowne orange! To jest totalna hipokryzja takiego działania! Sami wiecie ile i kto nie wykorzystał swojego pakietu danych, to PO CO ta zabawa? Dla ogłupiania społeczeństwa???
    Odpowiedz
    • komentarz
      tata 10:49 02-03-2021
      @emitelek Jeśli GB, które przepadną wraz z końcem Twojego planu przekażesz komuś, to ten ktoś nie będzie musiał ich kupować = strata dla Orange. Ten ktoś może Ci się zrewanżować - kolejna strata dla operatora. Widocznie sadzenie drzew jest mniejszym kosztem dla operatora niż przekazywanie GB między użytkownikami. Ot cała tajemnica.
      Odpowiedz

;

Urządzenia

Ruszyliśmy z przedsprzedażą Xiaomi Mi 11 5G. Oto szybki test smartfona. (5)

Michał Rosiak

25 lutego 2021

Ruszyliśmy z przedsprzedażą Xiaomi Mi 11 5G. Oto szybki test smartfona.
5

Xiaomi Mi 11. Z najnowszą, gorącą smartfonową premierą obcowałem przez ostatnie 6 dni. Niecały tydzień to za mało na szczegółową ocenę (i test), ale gdybym miał decydować po tym czasie, to nie byłoby się nad czym wahać – biorę! A z Wami podzielę się wrażeniami z tego krótkiego czasu.

Aparaty na wypasie

Też tak macie, że oglądając nowego flagowca patrzycie jak wygląda wyspa z aparatami? Ja tak mam! Najnowsze, wyrafinowane zespoły optyczne, zajmują tyle miejsca, że gustowne umieszczenie ich z tyłu jest sporym wyzwaniem. Mnie się podobały, czemu dałem wyraz na Twitterze.

Aparaty Xiaomi Mi 11

108 MP, f/1.9, 26mm, 1/1.33″, 0.8µm, PDAF, OIS
13 MP, f/2.4, 123˚ (ultraszeroki), 1/3.06″, 1.12µm
5 MP, f/2.4, (makro), 1/5.0″, 1.12µm
przód: 20 MP, f/2.2, 27mm, 1/3.4″, 0.8µm

Zdjęcia wychodzą znakomicie niezależnie od pory dnia. W nocy rzecz jasna przy założeniu, że używamy głównego, jasnego obiektywu. Jeśli dla urządzenia jest nieco za ciemno, napisze nam, by trzymać aparat bez ruchu i na odpowiednio długo przedłuży naświetlanie. Nie ma mowy oczywiście, by cokolwiek się rozmazało – algorytmy odpowiednio skompensują drgania naszej ręki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Michał Rosiak (@rosiu36)

Na mnie jednak największe wrażenie zrobiły dodatkowe efekty filmowe. Nie wszystkie byłem w stanie zrozumieć, ale świetne wrażenie robią wolna migawka (stabilny ruchomy obiekt i rozmazane, dynamiczne tło), magiczny zoom i świat równoległy niczym z Incepcji.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Michał Rosiak (@rosiu36)

Nie ma prądu? Nie ma opcji!

Producentom smartfonów rzadko udaje się mnie zaszokować, tym większy więc szacunek dla Xiaomi. Patrzę na ekran – pozostało 55% baterii. Dobra, mam z godzinkę, kiedy nie muszę korzystać z telefonu, to go podłączę.

Hmmm, godzinkę? Na ekranie pokazało się „16 minut do końca”. Nie ładowałem Mi 11 od zera, ale bez problemu jestem w stanie uwierzyć w deklarowane przez producenta 45 minut. Oczywiście przy założeniu korzystania z dołączonej do zestawu 55-watowej ładowarki. O ile do pojemności baterii można się przyczepić (przy mocniejszym używaniu może nie dać rady dociągnąć do końca dnia) to jak szybko można ją doładować minimalizuje tę niedogodność.

Muszę Was jednak ostrzec. Przy korzystaniu z Mi 11 po raz pierwszy zrozumiałem, że disclaimer: „Do ładowania używaj wyłącznie dołączonych do zestawu akcesoriów” ma sens. Jechałem samochodem przez całą Warszawę, gdy nagle poczułem plastikowo/elektryczny swąd. Pełen obaw, że to elektronika mojego auta spokojnie dojechałem do domu, by w garażu, odpinając telefon od ładowarki… oparzyć się w palce. Nadtopiona wtyczka wylądowała w śmietniku, a ja już wiem, że jeśli kabel dostarczany z telefonem na napisane „6A” – nie podłączam 3-amperowego.

Jeszcze lepsze ekrany

AMOLED, mogący wyświetlić miliard kolorów (kto ich tyle zna? 🙂 ), ze 120-hercowym odświeżaniem, wsparciem dla HDR10+ i jasnością do 1500 nitów. To liczby… nie, nie z Samsunga S21 Ultra 5G, choć faktycznie pod tym względem urządzenia są bliźniacze. Ciekawe, czy fakt, iż przekątna ekranu Xiaomi Mi 11 jest większa o… 0.01 cala od Samsunga to faktycznie przypadek?

Zanim dostałem Mi 11 do testów poczytałem o nim trochę w necie i zaintrygował mnie fakt rzekomego thermal throttlingu debiutującego w tym smartfonie w Europie Snapdragona 888. Cóż – albo ktoś był wyjątkowo wymagający, albo grubo przesadzał albo Xiaomi poprawiło oprogramowanie zanim trafiło do klientów. Faktycznie, przy dużych obciążeniach telefonowi zdarza się być nieco cieplejszym, ale jajek bym na nim nie usmażył.

Poza tym… Ech, pisanie o dzisiejszych flagowcach, że są piekielnie szybkie, stało się nudne. W tej kwestii akurat wszystkie topowe smartfony są takie same. Pewnie gdyby odpalić na nich po 20 aplikacji to te pierwsze zdążyłyby się już pozamykać, ale… kto korzysta z tylu aplikacji? Ja podczas tych sześciu dni ani razu nie narzekałem na wydajność Xiaomi Mi 11.

A u nas – Mi 11 z dodatkami

Flagowiec Xiaomi to kolejny wielki smartfon, który wcale nie wydawał się mi przesadnie duży. Z jednej strony z płytkich kieszeni potrafił wystawać, a szortach „do home office” musiałem ustawić go pod odpowiednim kątem, by zapiął się suwak. Z drugiej jednak nie miałem odczucia, bym używał nieforemnego kloca. Co więcej, zdarzyło mu się nawet dwa razy upaść z wysokości kanapy i choć serce mi się na chwilę zatrzymało – na telefonie nie było śladu. Mam wrażenie, że to też zasługa dołączanego do zestawu subtelnego etui, odstającego na rogach i przejmującemu na siebie energię uderzenia. Na początku chciałem je zdjąć, doszedłem jednak do wniosku, że o ile bez „gumy” Mi 11 wygląda ładniej, to niestety robi się piekielnie śliski.

Bez wątpienia to sprzęt, który powinien leżeć na jednej półce obok innych asów smartfonowego świata. A jeśli chcesz by leżał na Waszej – a może lepiej na biurku, czy w kieszeni – zajrzyjcie do naszego sklepu. Właśnie zaczęliśmy przedsprzedaż Xiaomi Mi 11, a jeśli kupicie flagowca Xiaomi teraz – będziecie mogli wybrać jeden czterech prezentów, wartych nawet 1299 PLN!

  • Hulajnogę elektryczną Mi Electric Scooter Essential
  • Robota sprzątającego Mi Robot Vacuum Mop Pro
  • Oczyszczacz powietrza Mi Air Purifier Pro H
  • Kartę podarunkową 1000 zł

Zamówcie teraz, a przesyłki do Was wyjdą od nas już 8. marca! Tym z Was, którzy się zdecydują, sam trochę zazdroszczę. Też bym go jeszcze poużywał 🙂

Udostępnij: Ruszyliśmy z przedsprzedażą Xiaomi Mi 11 5G. Oto szybki test smartfona.
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 19:26 25-02-2021
    Nie wiem, czy tutaj czytają osoby, które stać na taki sprzęt... Może się mylę?...
    Odpowiedz
    • komentarz
      Wojciech Jabczyński 19:38 25-02-2021
      Czytają nas różne osoby i każdym poziomie budżetu na smartfona. Dlatego robimy testy różnych urządzeń. Pozdrawiam
      Odpowiedz
      • komentarz
        Marcin 18:18 26-02-2021
        Wciąż czekamy na wsparcie Volte i VoWifi dla kolejnych telefonów Xiaomi. :)
        Odpowiedz
      • komentarz
        mrgibss 08:36 28-02-2021
        Co z telefonami ONEPLUS - VoLTE i VoWifi działało pięknie, ale jednak je wyłączyliście.
        Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 10:01 26-02-2021
    Fajny sprzęt, super prezenty, idę zagrać w Lotto 😉 Ale napisze tak - gdybym miał do dyspozycji 4 tyś na zakup smartfona, to.....nie wiedziałbym którego wybrać.
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej