Odpowiedzialny biznes

Okiem mamy: izolacja może być szansą na dobre relacje

Kasia Barys Kasia Barys
23 listopada 2020
Okiem mamy: izolacja może być szansą na dobre relacje

Ostatnio pisałam o tym, jak radzić sobie w domu, w zdalnej nauce a przy okazji zadbać o kulturę. Dzisiaj kolejny ważny aspekt – relacje. Pandemia zmieniła relacje rodzinne i między rówieśnikami. Każdy z nas pewnie ma swoje doświadczenie w tym zakresie. Kiedy w październiku zamknięto szkoły, początkowo byłam przerażona. Na wiosnę, kiedy po raz pierwszy ogłoszono lockdown było najtrudniej. Dla wszystkich sytuacja była nowa. Byłam pełna obaw i nie ukrywam, że to był bardzo trudny czas dla całej mojej rodziny. Mało pocieszające było wtedy to, że nie byłam jedyną z takimi problemami. Pracując zdalnie i mając dzieci w szkole online naprawdę nie wiele było czasu, by zadbać o relacje. Powiem szczerze, że to był zmarnowany czas dla mnie pod wieloma względami. Kiedy więc znowu zamknięto szkoły, wiedziałam na pewno, że teraz przypilnuje nie tylko lekcji i prac domowych, ale także relacji.

Dla wielu zdalna nauka i praca to wyzwanie, ale izolacja może być także szansą. Całe popołudnie tylko dla bliskich do niedawna wydawało się niemal luksusem. Odebrać dziecko ze szkoły, zawieźć na zajęcia dodatkowe, zdążyć zrobić zakupy na kolację i jeszcze przygotować strój na przedstawienie – brzmi znajomo? Teraz mam wrażenie, że można na chwilę zapomnieć o bieganinie i presji czasu. To szansa na wzmocnienie więzi. Zdaniem ekspertów dobre relacje w rodzinie skutecznie chronią młodych ludzi przed sięganiem po używki i podejmowaniem innych ryzykownych zachowań w późniejszym życiu. Warto efektywnie wykorzystać czas izolacji. Ok, tylko jak?

Schemat dnia – ważna sprawa

Po kilku pierwszych dniach, kiedy udało nam się zapanować nad chaosem, "wpadliśmy na nowe tory" i zaczęliśmy znajdywać plusy sytuacji. Mamy dla siebie więcej czasu – odpadają dojazdy i poranne „zbieranie się” z domu, więc wstajemy ponad godzinę później. Jemy niespiesznie śniadanie, a później każdy oddaje się swoim obowiązkom. Po południu robimy wspólnie obiad, później wymyślamy sposoby na nudę. Codziennie np. mamy godzinę gry w planszówki. Wiadomo jeden dzień luźniejszy przeplata się z takim z większą ilością pracy. Ale mimo wszystko jest łatwiej niż pół roku temu. Warto zachować równowagę dnia, mieć plan, który warto ustalić wspólnie. I zapanować nad czasem, by nie uciekał nam przez palce. Taki schemat może pomóc w relacjach, wiem co mówię :)

  • Dzieci czują się bezpieczniej i są chętne do współpracy, kiedy znają jasne reguły. Ustalcie np., że nauka i praca kończą się o godz. 16. Od tej godziny skupiacie się na przyjemnościach i wspólnym wykonywaniu obowiązków domowych. Można upiec wspólnie ciasto dyniowe, zrobić dekoracje świąteczne, wyjść do parku.
  • Polecam odrębny plan na weekendy. Pośpijcie dłużej, pozwólcie sobie na chodzenie w piżamach do obiadu, zaplanujcie popołudnie z filmami albo grami planszowymi. Zadbajcie o ruch. Jeśli nie ma na niego czasu w tygodniu, w weekend dobrze pójść na długi spacer do lasu, pojeździć na hulajnogach. Ruch pomaga dzieciom rozładować emocje i uwolnić pokłady energii, która obecnie bywa skumulowana. Pamiętać należy oczywiście o bezpieczeństwie.
  • Zaangażujmy się cała rodziną w dbanie o dom. Mówcie otwarcie o tym jakiego wsparcia od siebie potrzebujecie, szukajcie na nie sposobów. Poszukajcie aktywności takich jak sprzątnięcie łóżka, opróżnienie zmywarki, którymi mogą zająć się także dzieci.

Dzieci tęsknią za szkołą i kontaktem z innymi

Dzieci pozbawione po raz kolejny relacji z innymi , tęsknią za przyjaciółmi z klasy, są smutne. Potrzebują kontaktu z rówieśnikami tak samo jak wiedzy. Pomóżmy dzieciom w tym kontakcie. Nie zawsze może być on bezpośredni, ale warto, żeby był ważną częścią każdego dnia.  Z badania opracowanego przez Polskie Towarzystwo Edukacji Medialnej, Fundację Dbam o Mój Zasięg i Fundację Orange („Zdalne nauczanie a adaptacja do warunków społecznych w czasie pandemii”)  wynika, że uczniowie tęsknili do bezpośrednich spotkań z kolegami i koleżankami podczas pierwszego lockdownu. Ponad połowa z nich uważała, że relacje rówieśnicze przed pandemią były lepsze. Co piąty uczeń (23%) miał poczucie, że lepszy był też wtedy kontakt z wychowawcą. Ci zwracają uwagę, że tęsknią do spotkań w realu z uczniami i ze współpracownikami, a edukacja zdalna negatywnie wpływa na relacje domowe części z nich. Podobnie jest zapewne i teraz.

O relacjach nauczyciel – uczeń pisała w publikacji „Jutro w szkole. Szkoła jutra” Marta Florkiewicz-Borkowska, Nauczyciel Roku 2017.  Zachęca ona nauczycieli do tego, by wspierali proces budowania relacji poprzez troskę, zainteresowanie i rozmowy. Nie tylko w szkole stacjonarnej, ale także teraz, w czasie pandemii. „To, co myślimy o naszych uczniach, determinuje nasz stosunek do nich, sposób traktowania, a nawet sposób komunikowania się z nimi. Tak zaczyna się właśnie nauczanie przez relacje. Warto odsłonić przed uczniami jakąś cząstkę siebie – pokazać siebie jako osobę z życiem poza szkołą i nauczanym przedmiotem. Jako człowieka, a nie tylko nauczyciela. Rozbudzenie ciekawości swojej i uczniów jest kluczowe w budowaniu pozytywnej relacji, w budowaniu zaangażowania i wzmocnienia wiary w uczniów oraz w ich własne możliwości.” Śmiech i wspólne dzielenie się doświadczeniami budują społeczność. Uczniowie tęsknią za sobą. Oprócz zajęć lekcyjnych na teamsach dobrze jest pozwolić dzieciom na swobodną rozmowę między sobą, na zwykłe pogadanie, takie jak na przerwach w szkole. Widzę po swoich dzieciakach, że każdego dnia czekają na połączenie online, by się powygłupiać i poopowiadać co się u nich wydarzyło.

"Mam nadzieję, że Covid-19 niedługo zginie..."

Jak pomóc dziecku, które jest odizolowane od rówieśników? W poszukaniu odpowiedzi o tym jak zadbać o relacje może pomóc krótki wywiad z Sylwią Włodarską, mediatorką, trenerką empatycznej komunikacji.

KB: Jak pomóc dziecku, które tęskni za przyjaciółmi?

SW: Pamiętajmy abyśmy my, dorośli opiekunowie byli dla dzieci dostępni emocjonalnie i czasowo. To znaczy pomagajmy dzieciom w radzeniu sobie ze stresem poprzez nieoceniającą uwagę, słuchanie, bycie ciekawym i otwartym na ich potrzeby. Kluczowa jest ciekawość tego, co jest dla dziecka trudne w tej sytuacji i przyjęcie ich z całym wachlarzem emocji, które zaistniała sytuacja może w nich wywoływać. Wspierajmy je w radzeniu sobie z nową, coraz bardziej cyfrową rzeczywistością, uczmy obserwować swoje ciało i to jak informuje o potrzebie ruchu, czy odpoczynku. Dzieci szkolne mogą mieć ochotę na kontakt z rówieśnikami poprzez technologię. Zauważmy, że przestrzeń online stała się teraz dla dzieci nowym podwórkiem. Zaciekawmy się tym światem, tym, co dziecku umożliwia i także tym, z jakimi trudnościami się w nim spotyka.

KB: Jak tłumaczyć dziecku sytuację lockdown'u i pandemii?

SW: Postarajmy się odpowiadać na pytania prostymi słowami i mówić tyle, by zaspokoić ciekawość dziecka. Ważne jest zwracanie uwagi na dziecko i czy to, co odpowiadamy sprawia, że bardziej rozumie, to co nie jest jasne. Nie bójmy się też nie wiedzieć. Można pogadać też o tym, jak pozostają w kontakcie ludzie w miejscach, gdzie do najbliższych sąsiadów jest daleko? Może wysłanie listu albo paczki kurierem, albo samo przygotowywanie listów, pamiętnika pisanego do przyjaciela albo rysunków będzie tym, co sprawi dzieciom zarówno frajdę, jak i przyniesie im ulgę. Może są rodziny, które chętne są na spotkania na łonie natury z zachowaniem bezpiecznych odległości.

relacje szkolalist przygotowany przez moją córkę dla swojej przyjaciółki w pierwszym dniu lockdownu

KB: Jak rodzice powinni się zatroszczyć o siebie?

SW: Kiedy zauważamy, że trudno nam przyjmować bez oceniania i z życzliwością frustrację, smutek, gniew czy żal dziecka, to warto najpierw założyć maskę tlenową sobie. Trudność z wysłuchaniem dziecka wraz z towarzyszącymi mu emocjami może być wskazówką, że sami jesteśmy wyczerpani stresem i zmęczeni. Każdy z nas "ładuje akumulatory" w inny sposób: jednym pomaga taniec, innymi ćwiczenia fizyczne, jeszcze innym kontakt z naturą - zadbajmy o to dla siebie, by móc wspierać dzieci. Warto też zwrócić się po pomoc do specjalisty, który przyjmie rodzica z jego emocjami, wesprze w znalezieniu strategii na ten czas. Trudno o jedną, uniwersalną dla wszystkich rodzin, bo każda rodzina jest inna.

 

 

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 13:52 23-11-2020

Kasia, mama na 6+ 🙂 Kasiu dzięki za cenne wskazówki. Co prawda mój syn ma dopiero 3 latka, ale wiele Waszych wpisów uświadamia mi wiele bardzo ważnych aspektów w wychowaniu dziecka.

Odpowiedz
    Kasia Barys
    Kasia Barys 15:40 23-11-2020

    dziękuję za ocenę, ale to nie takie proste; człowiek się stara a oceni świat za 20 lat 🙂

    Odpowiedz

Oferta

Black Week w Orange VOD – przeceniamy filmy!

Beata Giska Beata Giska
23 listopada 2020
Black Week w Orange VOD – przeceniamy filmy!

Kinomanów czeka cały tydzień filmowych promocji. Od 23 do 30 listopada w Orange VOD, usłudze na dekoderach Telewizji Orange i w aplikacji Orange TV Go, przeceniliśmy o 50% aż 60 filmów! Obejrzyjcie w niższych cenach m.in. takie kinowe hity, jak: „Balde Runner 2049”, „Baby Driver”, „Angry Birds Film”, „Hotel Transylwania 2”, „Tully”, „Vox Lux” czy „Podatek od miłości”.

 

W promocyjnej ofercie Black Week w Orange VOD każdy widz znajdzie coś dla siebie. Można obejrzeć produkcje nagrodzone na międzynarodowych festiwalach, doskonałe dramaty, filmy fantastyczne, kino akcji, przezabawne komedie, a także uwielbiane na całym świecie animacje i produkcje dla całych rodzin. Wszystkie filmy z oferty Black Week przeceniliśmy o połowę.

Oscarowe propozycje filmowe na długie wieczory

Polecamy nagrodzony dwoma Oscarami® film pt.: „Blade Runner 2049”. To sequel jednej z najważniejszych produkcji science-fiction w historii kinematografii - "Łowcy androidów" Ridleya Scotta. W nowej produkcji zachwyci Was scenariusz, rewelacyjne zdjęcia oraz znakomita gra aktorska Ryana Goslinga oraz Harrisona Forda.

Zobaczcie też nagrodzony Oscarem®, trzymający w napięciu thriller science-fiction pt: „Nowy początek”, w którym zagrała Amy Adams. Kiedy Obcy przybywają na Ziemię, ktoś musi się z nimi porozumieć. Dokona tego jedna z najlepszych w kraju lingwistek - Louise Banks. To, co odkryje wstrząśnie ludzkością.

W ofercie promocyjnej znajdziecie doceniony przez widzów na całym świecie i nagrodzony dwoma Oscarami® - za najlepszy scenariusz oraz mistrzowską grę aktorską Casey’a Afflecka - film  „Manchester by the Sea”. To niezwykła, przejmująca historia o mocy rodzinnej miłości, o śmierci i żałobie, a także poświęcaniu się dla najbliższych.

Do śmiechu i do łez - najciekawsze biografie, dramaty, komedie

Obejrzyjcie doskonały film biograficzny pt.: „Borg/McEnroe. Między odwagą, a szaleństwem”  o największych ikonach światowego tenisa - Björnie Borgu i jego głównym rywalu Johnie McEnroe oraz o ich legendarnym pojedynku na Wimbledonie w 1980 roku. To historia dwóch mężczyzn, którzy zmienili oblicze tenisa i stali się legendami, ale też o cenie, jaką musieli za to zapłacić.

W naszej ofercie promocyjnej dostępny jest także mroczny dramat pt.: „Vox Lux”, w którym zagrali Natalie Portman i Jude Law. To opowieść o gwieździe pop, która po latach chce wrócić na szczyty sławy i zorganizować wielką trasę koncertową. Aby tego dokonać, musi zmierzyć się ze wspomnieniami tragicznych wydarzeń z przeszłości.

Jeśli lubicie wzruszające komedie, to polecamy m.in.: „Tully”, w której wystąpiła Charlize Theron. To świetnie napisany i jeszcze lepiej zagrany film o tym, że bycie matką, choć piękne, potrafi też mocno dać w kość.

Obejrzyjcie również „Podatek o miłości”, czyli przezabawną polską produkcję o miłości, którą można spotkać wszędzie, nawet w Urzędzie Skarbowym. W filmie wystąpiły m.in.: Roma Gąsiorowska, Magdalena Różczka czy Weronika Rosati.

Domowe kino familijne oraz bajki dla dzieci

W akcji Black Week nie zabraknie też kina dla młodszych widzów. Polecamy m.in. familijny przebój „Angry Birds Film” o temperamentnym Redzie, szybkim jak wiatr Chucku i nieco wybuchowym Bombie, którzy pomimo tego, że są zazwyczaj bardzo wkurzeni, to i tak podbiją Wasze serca.

Polecamy także dwie części kultowej animacji „Hotel Transylwania”, w której poznacie bardzo sympatyczną grupę wszelkiej maści potworów z legendarnym hrabią Draculą na czele.

Obejrzyjcie przezabawną bajkę pt.: „Asteriks i Obeliks: Osiedle Bogów”. Podstępny plan Cezara może doprowadzić do klęski Galów. Obok wioski Asteriksa i Obeliksa powstaje luksusowe osiedle dla bogaczy. Czy bohaterowie oprą się pokusie zarobku? Czy ich wioska stanie się tylko zwykłą atrakcją turystyczną?

Black week w orange vod

Które z tych filmowych propozycji - Black Week w Orange VOD - wybieracie do obejrzenia na najbliższy tydzień?

Komentarze


Oferta

Co obejrzeć w weekend? Zagraj to jeszcze raz Jokerze

Beata Giska Beata Giska
20 listopada 2020
Co obejrzeć w weekend? Zagraj to jeszcze raz Jokerze

Jokerów było wielu, jednak ten jeden pokazał bohatera z zupełnie innej strony. Nie jako postać obdarzoną nadprzyrodzonymi mocami, ale jako zwykłego, wręcz chorego i biednego człowieka. Czemu powracam do tego filmu teraz? Bo nie tylko to oscarowy obraz, który zapisał się w historii kina, ale niedawno miał on swoją telewizyjną premierę w HBO i można kolejny raz go obejrzeć i przeanalizować w domowym zaciszu.

 

Z Jokerem przez wieki i skojarzenia

Pamiętacie Bukę z „Muminków”? Wszyscy się jej bali w dzieciństwie i zastanawiali się kim jest, skąd się wzięła, czego chce. Jedną z interpretacji było, że Buka wcale nie jest zła, ona po prostu nie zaznała miłości, której tak bardzo pragnęła… Trochę jest tak i w przypadku Jokera. Czarny charakter z Batmana – postać z komiksów i filmów, odwieczny wróg człowieka-nietoperza, zło w czystej postaci. Nikt jednak wcześniej nie zastanawiał się, dlaczego Joker jest tym kim jest. Skąd w nim tyle nienawiści? Żeby zrozumieć kogoś, trzeba poznać jego przeszłość. Tak w 2019 roku powstał spin-off – film, który skupił się na bohaterze drugoplanowym w dotychczasowej sadze i pokazał jego historię jako tę przewodnią.

Joker od zawsze był barwną postacią w kinie i w komiksie, bohaterem kojarzącym się z figurą z talii kart albo z cyrkowym clownem, którego często się boimy. Dlaczego? Koulrofobia, bo tak nazywa się lęk przed clownami, mogła wziąć się m.in. z tego, że w kryminalnej historii Stanów Zjednoczonych pojawił się morderca przebierający się właśnie za cyrkowego komika. A czerwona farba, którą miał karykaturalnie pomalowane usta w strasznym grymasie, mogła przypominać krew. To wszystko nawiązuje do obrazu Jokera jakiego znaliśmy – szaleniec w śmiesznym przebraniu, z makijażem, z artystyczną  manierą, który chciałby rozdawać karty w mieści Gotham. Ale od czego to się zaczęło?

Sama komiksowa postać Jokera została stworzona w pracowni DC Comics przez Jerry’ego Robinsona, Billa Fingera i Boba Kane’a. Bohater po raz pierwszy pojawił się w komiksie „Batman vol. 1 #1” w 1940 roku. Był wtedy wzorowany na postaci Gwynplaine'a, z powieści Victora Hugo pod tytułem „Człowiek śmiechu” (jak również i takiej ekranizacji). Tytułowy człowiek śmiechu to chłopak ze zdeformowaną twarzą. Później okazuje się, że jego wygląd był skutkiem okrutnych praktyk pewniej bandy, która celowo oszpecała i okaleczała dzieci, by zmusić ich do występowania i żebrania na jarmarkach.   

Filmowy Joker miał też wiele strasznych oblicz. Pierwszy raz pojawił w serialu telewizyjnym z lat 60. XX wieku, a w rolę wcielił się Cesar Romero. Następnie na ekranach kin zobaczyliśmy Jacka Nicholsona ze złowieszczym uśmiechem czy nieżyjącego już Heatha Ledgera. Na nim rola ta odcisnęła mocne piętno. W każdym z tych filmów Joker był jednak postacią drugoplanową, dodatkiem, kolorowym ptakiem zła, przeciwnikiem Batmana. W 2006 roku magazyn „Wizard” okrzyknął właśnie Jokera superzłoczyńcą wszech czasów. Zacny tytuł jak na czarny charakter. Kwestią czasu było powstanie film już tylko o nim.

joker film

Materiały prasowe

Nowa era smutnego bohatera

Kiedy pojawiły się pierwsze pogłoski, że trwają prace nad kinową „biografią” Jokera, wszyscy czekali z niecierpliwością. Ja również. Napawałam się każdym newsem, każdą minutą nowych zwiastunów. Kinomani wiedzieli, że albo będzie to wielkie dzieło albo… gigantyczna klapa. Poprzeczka była postawiona bardzo wysoko. Były też obawy. Za reżyserię miał odpowiadać twórca największych komediowych hitów Hollywood (m.in. serii o „Kac Vegas”) – Todd Phillips. Czy nie wyjdzie śmiesznie? Choć Heath Ledger, jako Joker, mawiał „Why so serious?” to jednak w tej sytuacji jakoś nikt nie liczył na zabawną parodię. Bo przecież skądś wzięło się zło i nie mogła to być miła i lekka opowieść.

Kinowy „Joker” zaskoczył jednak wszystkich. To nie była historia o superbohaterze, nie było mutantów, dziwnych wypadków czy tajemniczych laboratoriów. Tam był po prostu chłopak – Arthur Fleck – z biednej rodziny, który nie miał w życiu łatwo. Opiekował się chorą matką, szukał swojego ojca, by choć raz poczuć jego miłość i usłyszeć z jego ust, że jest dumny z takiego syna. Obsesyjnie pragnął akceptacji. Chciał też dawać ludziom radość w tym szarym świecie, prowokować ich do uśmiechu. Bycie komikiem było nie tylko marzeniem o karierze, maską przykrywającą codzienne problem, ale i sposobem na życie. Na udowodnienie innym, że nie jest się nieudacznikiem. Jednak samotność, wyalienowanie, bieda, poczucie niesprawiedliwości i skrzywdzenia – to wszystko sprawiało, że nasz bohater coraz bardziej stawał się smutny. Rodził się w nim gniew i powoli zapadał w obłęd…

Krytyków i widzów zadziwiła aż tak poważna tematyka, dogłębna analiza człowieka, tragizm postaci i obserwowanie tego, jak rodziło się zło. Powstał poruszający dramat psychologiczny, a jednocześnie mroczny, brutalny thriller, momentami na graniczący z turpizem i kinem artystycznym. „Joker” bardziej przypomina niszowe produkcje niż hollywoodzkie kino, czy dotychczasowe portrety postaci komiksowych. Nie było walk, pościgów i efektów specjalnych, bogatej palety barw, pięknych aktorów czy lekkich żartów. Pojawiło się coś innego, poważniejszego i bardziej mrocznego.

Oczywiście to wszystko nie wyglądałoby tak, gdyby nie główny bohater, w którego wcielił się po mistrzowsku Joaquin Phoenix („Gladiator”, „Ona”). Stwierdzenie, że jest on w tej roli straszny, to naprawdę komplement. Oglądało się go z przerażeniem i zachwytem. W niektórych momentach miało się ochotę Flecka po ludzku przytulić, pocieszyć, otrzeć łzę. A za chwilę widziało się prawdziwe szaleństwo w jego oczach i nam na plecach pojawiały się ciarki... Jak z komika stał się bezwzględnym mordercą? To trzeba zobaczyć. Nic dziwnego, że obraz zdobył tyle nagród i Oscarów, a niektórzy już okrzyknęli go „arcydziełem współczesnej kinematografii” – widząc w tym filmowy traktat o tolerancji i wiele odniesień do tego, co dzieje się obecnie na świecie.

Choć na wielkich ekranach „Joker” gościł ponad rok temu, to długo musieliśmy czekać na jego telewizyjną premierę. Od kilku dni można go oglądać w HBO i w HBO GO (dostępne w pakietach TV Orange). Gdy tylko zobaczyłam to – postanowiłam, że napiszę Wam o nim. Wiem, że pewnie większość czytelników już widziała ten film, dlatego postarałam się nie robić typowej recenzji, ale skupić się na trochę innej jego stronie. Przedstawić Wam smaczki i narobić smaku, by każdy poczuł znów pragnienie zobaczenia filmu ponownie w domowym zaciszu. Przeanalizować wszystko jeszcze raz, dostrzegając nowe aspekty. A jeśli ktoś nie zdążył obejrzeć w kinie – to to jest właśnie ten moment na Jokera.

joker hbo orange

Materiały prasowe

 

A czy według Was „Joker” zasłużył na Oscary? A może powinien zgarnąć ich więcej niż dwa? W jakich kategoriach byście docenili ten film?

Więcej filmowych artykułów przeczytacie też tutaj.

Komentarze

Scroll to Top