Muzyka

Orange Warsaw Festival jest w dechę! (4)

Piotr Domański

12 stycznia 2018

Orange Warsaw Festival jest w dechę!
4

Chyba nikogo tutaj nie muszę do tego przekonywać. Widzieliście już tutaj tyle reportaży i artykułów i zapowiedzi OWF, a niektórzy z Was nawet na festiwal trafili. Teraz przyszedł czas, byście to Wy przekonali innych. Sprawa jest prosta – „Co Jest Grane 24” organizuje konkurs „Wdechy”. W tym roku znalazły się w śród nich dwie nowe nagrody. Za mecenat kultury, lub jak nazwali to w „Co Jest Grane 24” – za pieniądze dobrze wydane na kulturę. Jednym z nominowanych jest Orange Polska właśnie za Orange Warsaw Festival.

Nagrody są dwie – pierwszą przyznają fani kultury głosując poprzez SMS (premium), które można wysłać pod numer 7155 z krótkim uzasadnieniem wyboru. Druga to nagroda wydawcy, który jednak zapowiedział już, że będzie się sugerował wynikami plebiscytu na stronie internetowej konkursu.

W walce o obie nagrody konkurujemy z T-Mobile, Grupą Żywiec, Bankiem Millenium i H&M. „Wdechy” przyznawane są przez magazyn Co Jest Grane 24 od 2004. W gronie zwycięzców znaleźli się m.in. Robert Więckiewicz, Fabryka Trzciny, Maria Peszek, Krystyna Janda, Muzeum Powstania Warszawskiego, Mariusz Treliński, Krzysztof Warlikowski, Kino Iluzjon, Warszawskie Spotkania Teatralne, Festiwal Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską” czy Nowy Teatr.

Gdyby trzeba Was było jeszcze przekonywać – Orange Warsaw Festival każdego roku przyciąga kilkadziesiąt tysięcy fanów muzyki i jest jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w stolicy Polski. Obok swojego wyjątkowego, miejskiego charakteru, to także jeden z najlepiej przystosowanych festiwali muzycznych dla osób z niepełnosprawnościami. To także miejsce, gdzie po raz pierwszy wystąpiła w Polsce m.in. Beyonce Knowles. Festiwal gościł w trakcie dziesięciu kolejnych edycji także m.in. Lanę Del Rey, Editors, Die Antwoord, Muse, Queens of the Stone Age, Snoop Dogg, The Prodigy i wielu innych światowych i polskich artystów.

W tym roku festiwal odbędzie się 1 i 2 czerwca na Torze Wyścigów Konnych Warszawa – Służewiec. Wśród pierwszych ogłoszonych artystów jest między innymi Sam Smith, Dua Lipa, Florence & The Machine, LCD Soundsystem oraz Tyler, The Creator.

Nasi klienci mają 15% rabat na bilety 😉 To ostateczny argument!

Udostępnij: Orange Warsaw Festival jest w dechę!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Cup. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 10:49 12-01-2018
    Głos oddany (tak jak trzeba ;) )
    Odpowiedz
    • komentarz
      MAURYCY 11:18 12-01-2018
      Ode mnie tak samo :-)
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 22:56 13-01-2018
    Głos oddany :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    szczypior 18:36 15-01-2018
    zasłużony głos oddany
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Androidowy Cleaner narzędziem przestępców (3)

Michał Rosiak

11 stycznia 2018

Androidowy Cleaner narzędziem przestępców
3

Pamiętacie jeszcze swój pierwszy smartfon? Ja tak – dostałem wtedy do testów (chyba jeszcze za czasów TP SA i PTK Centertel!) HTC Cha Cha. Ależ to była super sprawa – wypasiony Android 2.3.3, jednordzeniowy Snapdragon S1 z kosmicznie szybkim 800-megahercowym zegarem… A że Angry Birdsy można było instalować tylko „na pusty” telefon, od razu po restarcie, bo inaczej brakowało pamięci? Przecież w Sklepie Google jest jeden, czy drugi Cleaner, prawda?

„Bo Android zamula”

„Czasy się zmieniają, ale pan ciągle jest w komisjach” – legendarny cytat z „Psów”, w wykonaniu granego przez Bogusława Lindę Franciszka Maurera, to klasyk polskiego kina. Pozostając w klimatach można by rzec, że czasy się zmieniają, telefony nowocześnieją, a aplikacje „czyszczące” ciągle można znaleźć w Google Play. Nawet wtedy, kiedy ich istnienie nie ma sensu, bo nie dość, że najnowsze wersje Androida odpowiednio zarządzają pamięcią, to jeszcze nawet topowe telefony (jak choćby Huawei z serii P/Mate, czy LG G/V mają wbudowane w oprogramowanie mechanizmy  dbające o efektywną pracę systemu. Czy jednak na pewno aplikacje typu Cleaner nie są potrzebne? Nam nie – ale przestępcom jak najbardziej.

Cleaner wyczyści… konto bankowe

Bo przecież trzeba gdzieś schować malware, a skoro mit zamulającego Androida pokutuje od lat, trzeba łapać okazje na monetyzację. Jednym z przykładów jest Swift Cleaner, odnaleziony w Sklepie Play przez analityków firmy Trend Micro (co ciekawe, to pierwszy malware napisany w open source’owym języku Kotlin). Aplikacja oczywiście okazała się malwarem, a jedyne co może wyczyścić to docelowo nasze konto bankowe. Oczywiście po tym, jak się zainstaluje, wykradnie nasze loginy i hasła, a następnie bez naszej wiedzy (dzięki Mike278 😉 ) przejmie SMSy autoryzacyjne i wpisze je gdzie trzeba. To nie wszystko co potrafi. Umie także zdalnie wykonać kod na zainfekowanym urządzeniu, przekierowywać na ustawione przez przestępcę witryny internetowe i wstrzykiwać własne reklamy. No i – co może bardzo boleć – zapisywać ofiarę bez jej wiedzy do serwisów SMS Premium.

Co robić?

Przede wszystkim nie instalować niepotrzebnych aplikacji. Zanim skusimy się na kolejne cudo – choćby i z oficjalnego sklepu – zastanówmy się. Po pierwsze, czy w ogóle tego potrzebujemy, po drugie zaś: czy nasz smartfon sam tego nie potrafi. W dzisiejszych czasach już urządzenia ze średniej półki potrafią zaskakująco sporo. Jeśli – jak śpiewał Jerzy Stuhr – czasami człowiek musi, inaczej się udusi, spójrzmy chociaż przed instalacją, jakich uprawnień udzielamy aplikacji. Wysyłanie i odbieranie SMSów, wykonywanie połączeń, odczytywanie ich listy, odczytywanie kontaktów – to tylko część z uprawnień, które w większości przypadków powinny zapalić czerwoną lampkę w głowie każdego świadomego użytkownika smartfona. I nawet, jeśli mamy pewność, że te dane nie zostaną wykorzystane w niecnych celach, warto się zastanowić, czy naprawdę chcemy je komuś udostępniać?

Photo by Christiaan Colen on CC-BY-SA-2.0 licence.

Udostępnij: Androidowy Cleaner narzędziem przestępców
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Key. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 15:04 11-01-2018
    wykradnie nasze loginy i hasła, a następnie bez naszej przejmie SMSy autoryzacyjne i wpisze je gdzie trzeba. Michale brakuje chyba słowa "wiedzy" po słowach "bez naszej"
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 18:00 11-01-2018
    Wyleczyłem się już z ogromu aplikacji. W tej chwili mam zainstalowane tylko te z których korzystam przynajmniej raz w tygodniu.
    Odpowiedz
    • komentarz
      mike278 10:45 12-01-2018
      A to fakt. Mam jeden odtwarzacz video, jeden odtwarzacz muzyki, 3 gry i jeden program do ebookow. Do tego standard narzędzi: do rozpakowywania plików czy też zarządzania nimi (też po jednym) pomijam że gdzie się tylko da to staram się zabierać uprawnienia aplikacjom.
      Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Tajemnicze telefony z Kuby (i nie tylko). O co chodzi? (8)

Piotr Domański

10 stycznia 2018

Tajemnicze telefony z Kuby (i nie tylko). O co chodzi?
8

Telefon z tajemniczego, zapewne zagranicznego numeru? Szybki sygnał i rozłączenie? Co robić – zapytacie. Spieszę z odpowiedzią. Mechanizm oszustów, o których stał się głośno w ciągu ostatnich tygodni, był prosty. Losowo wybierali numery komórkowe i puszczali sygnał, licząc że oddzwonimy. Ostrzegał przed tym na Twitterze Wojtek.

Pomimo, że wszystko zaczęło się tuż przed Sylwestrem i Nowym Rokiem media szeroko poinformowały o całej sprawie. My też pisaliśmy o tym, między innymi na oficjalnym Facebooku Orange, a odpowiednia informacja trafiła także na naszą infolinię. Przyniosło to wymierny rezultat – pomimo, że liczba „sygnałów” z kubańskich numerów nadal pozostała duża, praktycznie nikt już na nie nie oddzwaniał. A to nie wszystko – postanowiliśmy także anulować opłaty na połączenia na numery kubańskie tym wszystkim, którzy oddzwonili na nie.

Biorąc pod uwagę skalę całego wydarzenia postanowiłem przygotować dla Was poradnik dotyczący modelu tego oszustwa i metod zabezpieczenia się przed nim. Kluczowa sprawa to odpowiedź na pytanie: „jak to działa?”. Oszuści dzwonią do nas z zagranicznego numeru, a samo połączenie jest dla Nas bezpłatne. Koszty zaczynamy ponosić dopiero, gdy oddzwonimy. Nasz rachunek obciąża wtedy połączenie międzynarodowe. Dlatego, by nie paść ofiarą oszustwa…

Pomyśl zanim oddzwonisz!

Większość prób oszustwa tego rodzaju wykonywanych jest z bardzo egzotycznych numerów. Pech chce, że ich prefiksy wyglądają podobnie do naszych swojskich, krajowych. Akurat w przypadku wspomnianego +53 żaden z polskich regionów nie posiada takiego „kierunkowego”- zarezerwowano dla numerów komórkowych. Mamy jednak 54 (Włocławek i okolice) oraz 52 (Bydgoszcz i okolice). W przypadku Tonga, z którego numerów także widzimy wiele podobnych ataków jest jeszcze trudniej. Tamtejsze numery zaczynają się od +67, dokładnie tak samo jak numery z… Piły.

Z drugiej strony numery międzynarodowe są dłuższe, niż numery polskie. Krajowe to zawsze dziewięć cyfr (z prefixem +48 – jedenaśnie). Dlatego pierwszym zabezpieczeniem przed oszustwem jest odpowiedź na jedno… proste pytanie:

Jakiej długości jest numer, na który chcę oddzwonić

Jeżeli widzicie tam więcej cyfr lub  z przodu nie ma polskiego kierunkowego (+48) to zastanówcie się cztery razy zanim oddzwonicie. Nawet jeżeli numer wygląda swojsko. Pamiętajcie, że nawet +22 może oznaczać, że to telefon z… Beninu, Burkina Faso lub Gambii.

Sprawdź numer

By dodatkowo upewnić się czy powinniśmy oddzwaniać warto wejść na jedną z podstron Orange.pl (PDF 121 KB), gdzie znajdziecie pełną listę numerów kierunkowych do wszystkich krajów świata. W internecie znajdziecie także szereg stron, które po wpisaniu numeru podpowiedzą nam, z jakiego jest kraju. Wykorzystać można także aplikacje, a część smartfonów posiada taką funkcjonalność wbudowaną.

Zablokujmy numery międzynarodowe

Jeżeli nie macie (bogatej) ciotki w Ameryce, dzieci na obozie narciarskim w Austrii czy męża w Anglii dobrym rozwiązaniem jest blokada wszystkich połączeń międzynarodowych. Można tego dokonać dzwoniąc na infolinię, planujemy także wprowadzić taką możliwość poprzez konto na nowym Mój Orange dostępnym na stronie orange.pl. Pracujemy, by stało się to jak najszybciej.

Część smartfonów także posiada funkcję blokady połączeń międzynarodowych. W tej sytuacji także można ją wykorzystać.

Bądź na bieżąco

Oszuści co chwilę wpadają na nowe pomysły jak obłowić się naszym kosztem. Dzisiaj popularny jest phishing, sygnały z zagranicznych numerów czy numery „na wnuczka”. Za rok, czy dwa pojawią się nowe metody. Dlatego warto się dokształcać. Na naszym blogu co tydzień pojawiają się teksty o bezpieczeństwie w sieci. Orange posiada także wyspecjalizowany zespół CERT, który między innymi zajmuje się ostrzeganiem przed zagrożeniami. O numerach z Kuby także pisali ;-). Można także zajrzeć na stronę nasz.orange.pl

Wiem, że świat jest coraz bardziej skomplikowany i często działamy automatycznie. Apeluję jednak po raz kolejny – zastanówcie się do kogo oddzwaniacie. Spójrzcie na jakiego SMS odpisujecie. Sprawdźcie dwa razy na jaki adres strony wchodzicie. To nie kosztuje wiele czasu, a podobnie jak w przypadku telefonów z Kuby może nas kosztować kilka, kilkanaście bądź nawet kilkaset złotych.

Udostępnij: Tajemnicze telefony z Kuby (i nie tylko). O co chodzi?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the House. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    emitelek 17:36 10-01-2018
    ŚWIETNE podsumowanie! Szkoda, że nie da się tego "skompresować" i wysłać SMS-em do wszystkich abonentów ;)
    Odpowiedz
  • komentarz
    MAURYCY 20:02 10-01-2018
    No dobra, mechanizm opisany, ale w sumie znany. Wytłumacz nam proszę co ci delikwenci z Kuby z tego mają? Oddzwaniamy na jakieś ich numery premium za które dostają jakąś kasę, czy po prostu dla żartu to robią nie czerpiąc z tego żadnych korzyści?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 21:34 10-01-2018
      Dokładnie tak jak piszesz. To są numery premium i na tym oszuści zarabiają. Szacun dla Orange za anulowanie opłat na kubańskie numery.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Prz 21:51 10-01-2018
    Na czym oni zarabiali? Nie zawsze to był numer premium. Na MTRach?
    Odpowiedz
    • komentarz
      manyaky 10:20 15-01-2018
      Dokładnie. Jaki mieli w tym cel?
      Odpowiedz
  • komentarz
    Piotrekk85 23:51 13-01-2018
    A czemu przy okazji zablokowano roaming na Kubie i dzwonienie na kubańskie numery? Polacy na Kubie zostali bez kontaktu...
    Odpowiedz
  • komentarz
    Radoslau 20:19 27-02-2018
    Zastanawia mnie w jaki sposób zarabia oszust z Kuby.przecież jak oddzawaniam na ten numer gdzieś do Afryki to kasę zgarnia operator w tym przypadku Orange .Trzeba to zbadać w jaki sposób nasze dane są przetwarzane.
    Odpowiedz
  • komentarz
    UWAGA SAMOA 08:59 07-06-2018
    Pojawił się nowy numer: wczoraj otrzymałam taką strzałkę z SAMOA po godz. 22.00. W pierwszej chwili myślałam , ze to komórka, ale kiedy zobaczyłam pod numerem lokalizacje SAMOA Numer +685 xxx xxxx
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej