Bezpieczeństwo

Ostrożnie na wakacjach (0)

Michał Rosiak

26 lipca 2012

Ostrożnie na wakacjach
0

Wakacje, relaks, więcej luzu… Urlop jak najbardziej jest czasem, kiedy powinniśmy się wyluzować i nie zaprzątać głowy zbytnimi emocjami, tym niemniej na parę kwestii warto uważać, niezależnie od czasu, miejsca i naszego aktualnego statusu.

Sam mam przyjemność przebywać teraz na urlopie, ale ze względu na moje uzależnienie od internetu 🙂 zdarza mi się przeczytać parę ciekawych rzeczy. Na witrynie Tulsa World trafiłem na ciekawy artykuł kierowany właśnie do urlopowiczów. Większość z poruszanych w nim kwestii wydaje się oczywista, tym niemniej w tym okresie czasu, gdy nasze umysły skierowane są bardziej ku relaksowi, warto sobie o nich przypomnieć.
• Uważaj na swój portfel. To akurat ma niewiele wspólnego z bezpieczeństwem teleinformatycznym, tym niemniej warto pamiętać o tym, że wychodząc na spacer nie musimy brać ze sobą całego arsenału dokumentów. Ja mam to szczęście, że w moim hotelu w każdym pokoju jest sejf. W efekcie wychodząc na spacer biorę ze sobą tylko pieniądze, ew. dokumenty auta i prawo jazdy. Reszta pozostaje bezpiecznie schowana za kilkunastoma centymetrami metalu.
• Uważaj, co wyrzucasz do śmieci. Choć ciężko mi wyobrazić sobie stada złodziei czające się przy hotelowych koszach, wyrzucając „świstki”, zawierające nasze dane osobowe, czy co gorsza wydruki z terminali, aż prosimy się o kradzież tożsamości, bądź numerów naszych kart płatniczych.
• Unikaj stojących wolno bankomatów, a na pewno korzystając z tego typu urządzenia zakrywaj ręką pin-pad przy wpisywaniu kodu. Przesadzam? Poczytaj na Niebezpieczniku o nowych skimmerach…
• No i oczywiście z uporem maniaka będę przypominał o niekorzystaniu z niezabezpieczonych, bądź dostępnych dla wszystkich sieci Wi-Fi. Do surfowania po sieci, czy oglądania Facebooka jak najbardziej, ale do transakcji finansowych lepiej choćby postawić hotspota na swoim smartfonie. I nie zastanawiaj się jakie będą koszta – korzystając z sieci podstawionej przez przestępców możesz stracić znacznie więcej.
• I na koniec – jeśli nie musisz, nie ogłaszaj całemu światu (za pośrednictwem portali społecznościowych), że właśnie jesteś na urlopie. A przynajmniej ustaw na Facebooku, by zmiany Twojego statusu mogli oglądać wyłącznie znajomi. Jak mawiał jeden z moich ulubionych bohaterów filmowych Krashan Bhamaradżanga (grany w „Zmiennikach” Stanisława Barei przez rewelacyjnego Piotra Pręgowskiego): „Szczeżonego… Budda szczeże”.

Udostępnij: Ostrożnie na wakacjach
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

DreamBeam – polski sukces w amerykańskim App Store (0)

Marek Wajda

25 lipca 2012

DreamBeam – polski sukces w amerykańskim App Store
0

Aplikacja DreamBeam, która pozwala na „programowanie” snów osiągnęła spory sukces w amerykańskim AppStore! Była na 15 miejscu wśród płatnych programów (wyprzedziła nawet Angry Birds), a na 1. w kategorii Lifestyle! Co trzeba zrobić? Przed snem uruchamiamy aplikację, wybieramy motyw snu, oglądamy intro, później kładziemy pod poduszkę. No cóż, muszę przyznać, że akurat na mnie nie zadziałała, choć jeszcze spróbuję. Autorzy aplikacji przyznają uczciwie, że aplikacja nie działa na każdego i od razu.

dc958f2f3a203c1e676adca745dca9b4e5a

Aplikacja została stworzona przez Grow App i Heureka Huge Idea. O działaniu aplikacji, jak została stworzona i sukcesie porozmawialiśmy z Michałem Wolniakiem  (gościł już u nas w ramach Tygodnia w 20-cia minut).

7ce83e77f0ac6dc79be0fba8a3899b56c8e

Jak wpadliście na pomysł takiej aplikacji?
To akurat mój pomysł, choć Grow App realizuje też pomysły od twórców z zewnątrz. Zachęcam do kontaktu z nami ;). Noc, śnienie, dla człowieka z wyobraźnią to wspaniała rozrywka, wspaniała okazja dla rozwinięcia swoich fantazji. Wojciech Mann kiedyś opowiadał, jak to kocha spać – świat, który wtedy odwiedzamy może być atrakcyjniejszy od jawy. Ja podzielam tą miłość, choć niestety na co dzień nie mogę oddawać się jej zbyt intensywnie. Za to pomyślałem, że może pokombinuję z próbami zaprogramowania snów na zamówienie, wywołania snów wg. gustu – tak, jak kupujemy bilety na film w kinie. Znane już były aplikacje, które potrafią rozpoznać, czy wchodzimy w fazę REM, śnienia. Dużo czytaliśmy o fazach snu, próbach indukcji snów, rozmawialiśmy z najlepszymi neuropsychologami. I postanowiliśmy zrobić appkę, która próbuje wywoływać właśnie sny na zamówienie. Mówię „próbuje”, bo nie każdy i nie od razu ma pożądane sny. To sprawa bardzo indywidualna. Niektórzy z nas są bardziej podatni, niektórzy potrzebują kilku nocy prób pod rząd, część osób jest kompletnie impregnowana na takie próby. Ale każdy sygnał od zadowolonego użytkownika to wielka satysfakcja  .

Jak długo trwały prace nad jej stworzeniem i ile osób nad nią pracowało?
Za długo. Około 5 miesięcy, cały zespół, który pracował nad projektem to 8 osób, oczywiście na różnych etapach. Ale jak pisałem – za długo. Na miesiąc przed naszą premierą aplikację opartą o podobny koncept wypuścili Anglicy. Wierz lub nie, ale to kompletny zbieg okoliczności. Byli pierwsi, zabrali nam część efektu PRowego. Ja mam jeden wniosek: musimy zdecydowanie skrócić czas od pojawienia się pomysłu do jego premiery.

Czy naprawdę można zaprogramować sen? Jaki sobie najczęściej ustawiasz ?;)
Ja ustawiam najczęściej dżunglę. A co do możliwości – jak pisałem wcześniej, nie na wszystkich działa i nie we wszystkich przypadkach. Czyli dziś może Ci się przyśnić a jutro nie. Naukowcy nam mówili, że skuteczność może być na poziomie 30-50%. Ale uważam, ze jeśli za 1 USD mamy szansę na tak fajną rzecz jak programowanie snu, choćby tylko na poziomie 10%, to warto spróbować

Czy spodziewałeś się takiego sukcesu?
Bezczelnie powiem, że tak, ale od razu ostudzę emocje – to dopiero dwa dni w topie; wczoraj doszliśmy do miejsca 15go, dziś oscylujemy koło drugiej dziesiątki. To bardzo miły sygnał, gdy widzisz, że jesteś w skali światowej o 10 miejsc wyżej niż Angry Birds, ale pamiętajmy, że prawdziwy sukces, to utrzymać się na podium przez dłuższy czas, przywiązać użytkowników, dać im wartość, za którą będą chcieli zapłacić przez in-app purchase itp. Pożyjemy, zobaczymy. Na razie widzimy efekt zachłyśnięcia się ideą.
Tak czy tak, jestem pewien, że wkrótce któraś z aplikacji Grow Appa odniesie wielki, światowy, długotrwały sukces.

Jakie plany na przyszłość, kolejne aplikacje?
Grow App jest pomyślany jako lab produkujący same genialne pomysły i tylko na rynek globalny. Chcemy doprowadzić przed końcem roku do sytuacji, w której co dwa tygodnie będziemy mieć premierę kolejnego tytułu. Cel jest jasny – jak najszybciej chcemy osiągnąć znaczący sukces na rynku światowym.
Ja mam podgląd na wszystkie 150 pomysłów zgłoszonych dotąd do Grow Appa, jako członek rady programowej znam kilkanaście idei, które zostały skierowane do produkcji lub dalszych analiz i wiem, że mamy w ręku absolutne diamenty, wiem też, z jak niesamowicie utalentowanymi ludźmi pracujemy nad produkcją appek. Od dawna mam przekonanie, że to tylko kwestia czasu, zanim coś wystrzeli na rynku globalnym.

Jak Wam podoba się pomysł na programowanie snów? Dajcie znać jakie są efekty u Was (można pobrać również wersję darmową).

Udostępnij: DreamBeam – polski sukces w amerykańskim App Store
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Bieliki: ostatnia szansa (0)

Marek Wajda

25 lipca 2012

Bieliki: ostatnia szansa
0

To ostatnie tygodnie, kiedy można obserwować młode bieliki w gnieździe, o których pisałem Wam w kwietniu. Od kilku dni latają samodzielnie i już teraz ciężko je „złapać” bo wybierają się na coraz dłuższe, kilkugodzinne loty. Mi właśnie przed chwilą udało się je zaobserwować obydwa w gnieździe.

a7b8fba62d8eecb4631a2f2f3f7855f5087

Losy potomstwa pary bielików Orła i Reszki – Szpona i Lotki (a właściwie Lotka, bo już po głosowaniu internautów okazało się, że to braciszkowie) od czterech miesięcy śledzi kilkanaście tysięcy osób z całego świata (nawet z USA czy Australii). W szczytowym momencie, kiedy pisklęta się wykluwały, ich narodziny obserwowało on-line nawet 2,5 tys. osób jednocześnie. Jest to możliwe dzięki łączom Orange.
Ich losy możecie śledzić na www.lasy.gov.pl/bielik. Najciekawsze wydarzenia możecie zobaczyć na kanale Lasów Państwowych na YouTube. Warto zobaczyć pierwszy wylot, oraz Szpona, który chyba zorientował się, że jest podglądany i usiadł na kamerze, co spowodowało zmianę kadru 😉 Możecie tam zobaczyć karmienie, ćwiczenia przed lotem, a nawet rodzinne sprzeczki 😉
Zachęcam do podglądania, póki młode bieliki nie wyfruną na dobre i się nie usamodzielnią.

Udostępnij: Bieliki: ostatnia szansa
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej