Bezpieczeństwo

Phisherzy coraz sprytniejsi

Michał Rosiak Michał Rosiak
23 marca 2017
Phisherzy coraz sprytniejsi

Michał Rosiak

Dziś będzie krótko, ale treściwie. Ostrzeżeń w sumie nigdy za mało, no nie? Odwiedzili nas dzisiaj w bezpieczeństwie IT goście. W sumie to nic dziwnego, że przedstawiciele różnych dostawców przyjeżdżają pogadać o różnych rzeczach, np. o tym jak zapobiegać phishingowi. Nagle jeden z gości sięga po telefon i mówi:

- O, zobaczcie, ja mam świetny przykład bardzo przemyślnego phishingu!

Grafika prezentująca informacje o ataku pishingowym z adresu service@paypał.comCo z tą wiadomością jest nie tak? Dla ułatwienia zaznaczyłem czerwonym kwadracikiem dwa kluczowe miejsca - jedno, które trzeba zobaczyć i drugie, w które absolutnie nie wolno klikać. No i dwie litery w pierwszym akapicie też nie wyboldowały się przypadkiem :)

Czego jak czego, ale sprytu przestępcom odmówić nie można. Wręcz dziwne, że dopiero teraz zaczynają się orientować, że polskie znaki diakrytyczne mogą im pomóc w poprawie efektywności ich niecnego procederu. Pomyślcie sami - na co zwrócicie uwagę, dostając takiego maila? Oczywiście przy założeniu, że macie konto na Paypalu (Paypału?), bo w przeciwnym przypadku od razu zorientujecie się w podstępie. Proste - najistotniejsze będzie, że przecież ktoś zalogował się na Wasze konto? A co wtedy robimy? O rany, szybko, muszę zmienić hasło, zalogować się!

No właśnie. W efekcie ze sporym prawdopodobieństwem o tym, że nie macie konta w serwisie Paypał, zorientujecie się wtedy, gdy zobaczycie na karcie płatniczej transakcję z tego serwisu bez "ł", bo przecież właśnie podaliście złym ludziom swój login i hasło.

Co robić? Uważać. Niczego nie klikać odruchowo, nie dawać się złapać na tak naprawdę prostackie metody manipulacji, mające wywołać w Was poczucie niepokoju i konieczność natychmiastowej reakcji, "bo przecież moje pieniądze!". Wszystko. Czytajcie. Powoli. A jeśli macie konto w danym serwisie i chcecie się upewnić, czy na pewno nic się nie stało, nie klikajcie linka! Po prostu wpiszcie adres w przeglądarce.

W sumie w ogóle bezmyślne klikanie jakichkolwiek linków nie jest dobrym pomysłem. Oczywiście jeśli macie stuprocentową pewność, wiadomość jest od znajomego, nie brzmi dziwnie, nic nie wzbudziło w Was poczucia zaniepokojenia - oczywiście tak. W innym przypadku - wpiszcie adres z ręki, albo zajrzycie "pod link", najeżdżając nań myszą, czy adres, który się wtedy pojawi, jest dokładnie taki, jakiego oczekujecie. I pamiętajcie, że małe "el" wygląda dokładnie tak samo, jak duże "i", zbitka małych liter "er" i "en" bliźniaczo przypomina małe "em" i pewnie jeszcze sporo takich pułapek dałoby się znaleźć. Jeśli cokolwiek wzbudza choć trochę Wasze podejrzenia - upewniając się, czy wszystko jest w porządku może stracicie kilka sekund, ale oszczędzicie nerwy.

Komentarze

mike278
mike278 10:26 23-03-2017

Zgaduje że autorem Pan Michał Rosiak. 🙂 Pishing był,jest i będzie. Na szczęście wystarczy byc zwyczajnie ostrożnym. I to nawet nieprzesadnie, wystarczy trochę rozsądku i zasad. Żona i syn nauczeni przestrzegania 2 zasad. NIGDY NIE OTWIERAJ MAILI.KTORYCH NADAWCÓW NIE ZNASZ. NIGDY NIE KLIKAJ W ŻADNE LINKI NA FORACH, MAILACH ETC. I w sumie ja jestem spokojny. Tym bardziej że z bankowości korzystam tylko ze swojego komputera i tylko ja do niego siadam. A ze jestem paranoikiem 😉 to i szanse na złapanie się na jakis syf są małe

Odpowiedz
    pablo_ck
    pablo_ck 07:47 26-03-2017

    Lubię to!

    Odpowiedz
Grzesiek
Grzesiek 11:25 23-03-2017

Ja uważam ale przez te wszystkie niebezpieczeństwa popadłem w lekką paranoję 🙂 Doładowuję PayPal za 100/200 zł maks. Jak więcej potrzebuję to też jednorazowo. Staram się nie trzymać tam gotówy na zapas.

Odpowiedz
mike278
mike278 11:26 23-03-2017

Zgaduje że autorem Pan Michał Rosiak. 🙂 Pishing był,jest i będzie. Na szczęście wystarczy byc zwyczajnie ostrożnym. I to nawet nieprzesadnie, wystarczy trochę rozsądku i zasad. Żona i syn nauczeni przestrzegania 2 zasad. NIGDY NIE OTWIERAJ MAILI.KTORYCH NADAWCÓW NIE ZNASZ. NIGDY NIE KLIKAJ W ŻADNE LINKI NA FORACH, MAILACH ETC. I w sumie ja jestem spokojny. Tym bardziej że z bankowości korzystam tylko ze swojego komputera i tylko ja do niego siadam. A ze jestem paranoikiem 😉 to i szanse na złapanie się na jakis syf są małe

Odpowiedz
    pablo_ck
    pablo_ck 09:47 26-03-2017

    Lubię to!

    Odpowiedz
Grzesiek
Grzesiek 12:25 23-03-2017

Ja uważam ale przez te wszystkie niebezpieczeństwa popadłem w lekką paranoję 🙂 Doładowuję PayPal za 100/200 zł maks. Jak więcej potrzebuję to też jednorazowo. Staram się nie trzymać tam gotówy na zapas.

Odpowiedz
Astis
Astis 05:18 27-03-2017

Jestem pod wrażeniem Twoich nowych informacji… Dzięki za ostrzeżenia.

Odpowiedz
Astis
Astis 07:18 27-03-2017

Jestem pod wrażeniem Twoich nowych informacji… Dzięki za ostrzeżenia.

Odpowiedz
Scroll to Top