;

Odpowiedzialny biznes

Piszę, czytam, dzwonię… (0)

Joanna Bieniek

17 października 2012

Piszę, czytam, dzwonię…
0

Większości z nas zaprząta dziś myśli to, co stało się wczoraj na Stadionie Narodowym. W Internecie pojawiło się mnóstwo memów na temat meczu, do którego finalnie nie doszło. Mnie osobiście poprawił humor dość absurdalny obrazek przedstawiający lecącego w przestworzach rekordzistę Felixa Baugmartnera, który prosi ekipę o zostawienie otwartego dachu. W oczekiwaniu na dzisiejszą „powtórkę z rozrywki” chciałabym namówić Was do rozmowy o multitaskingu, czyli umiejętności wykonywania kilku zadań jednocześnie. Wielozadaniowość wiąże się bezpośrednio z planowaniem, przewidywaniem i priorytetyzowaniem działań. I tego chyba komuś wczoraj zabrakło, bo nie trzeba być rekordzistą świata, aby przewidzieć konsekwencje ulewnego deszczu na murawie.

Multitasking to przede wszystkim dobra komunikacja. W języku biznesu zwana fachowo Unified Communications (UC). Według badań, już za 3 lata, 80% firm będzie funkcjonowało w tym modelu. Gwarancja wielozadaniowości to także wolny umysł i wolne ręce. Pochyleni nad biurkiem, wpatrzeni w ekran komputera, ze słuchawką telefoniczną w jednej dłoni, drugą klikając po klawiaturze, nie mamy szansy na dobrą koncentrację. Atmosfera  i warunki pracy, pozycja, w jakiej pracujemy mają wpływ na podejmowanie odpowiednich decyzji.

W zachowaniu prawidłowej postawy ciała mogą nam pomóc zestawy słuchawkowe, które „uwalniają” ręce. Może to zabrzmi zabawnie, ale profesjonalne słuchawki UC i inne drobne udogodnienia powinny być częścią strategii biznesowej naszego pracodawcy.  Dlaczego? W biurze spędzamy zwykle 40 godzin tygodniowo. To spory kawałek naszego życia. Dzięki prostym udogodnieniom zyskujemy komfort pracy. Nie bolą nas plecy i szyja, możemy wykonywać kilka czynności na raz – np. podczas wideokonferencji jednocześnie rozmawiamy przez słuchawki, robimy notatki i dzielimy się ważnymi dokumentami na ekranie. Dzięki temu jesteśmy bardziej efektywni i zadowoleni z życia. Zaoszczędziliśmy trochę czasu, zrobiliśmy kawał dobrej roboty i dobrze się czujemy. Być może zmiana sposobu pracy to jeden z czynników, które mogą nam pomóc w zachowaniu zdrowego rozsądku i podejmowaniu decyzji, które będą miały tylko dobre konsekwencje…

Czy mimo wszystko też czekacie na 17-stą? W biurze? A może delektujecie się pięknym dziś jesiennym słońcem?

e11ddb9b17043ab545ad014df9ca90bd079

Udostępnij: Piszę, czytam, dzwonię…
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Muzyka

Słuchanie muzyki zmienia się z Orange (0)

Ryszard Kamiński

17 października 2012

Słuchanie muzyki zmienia się z Orange
0

Powiecie, że pojechałem z tytułem, ale sprowokowała mnie do niego spowiedź byłego pirata na Spiderswebie. Nie chodzi mi oczywiście o to czego słuchamy, bo każdy z nas ma swój gust muzyczny. Nie myślałem też o tym jak słuchamy, choć to akurat mocno znienia się dzięki technologiom mobilnym. Przykłady widzicie codziennie w autobusie, metrze, pociągu czy na spacerze. Słuchawka w uchu, a muzyka coraz częściej po prostu w telefonie. W tym przypadku chodziło mi o to jak podchodzimy pozyskiwania muzyki, której chcemy słuchać.

Chwilę temu jedna z naszych gwazd sportu publicznie powiedziała, że kradnie muzykę w sieci. Było przy tym sporo zamieszania, wyjaśnień i dyskusji. Dla mnie mistrz zaliczył mega wpadkę, bo takich słów nie może mówić idol młodzieży, podziwiany za swoje sportowe wyniki. Oczywiście byłoby jeszcze lepiej gdyby tego nie robił, nawet jeśli lieralnie nie łamie prawa. Tym bardziej ucieszył mnie tekst na Spiderswebie. Zwłaszcza, że pojawiła sie alternatywa dla tych, którzy uważali, że rozgrzesza ich to, że płyty są drogie, dostęp do legalnej muzyki w sieci trudny lub kosztowny.

Jedną z alternatyw jest Deezer w Orange i to też rozgrzesza mnie z tytułu :o) Może już skorzystaliście, jeśli tak to dajcie znać co sądzicie.  A przy okazji poniżej opinia piosenkarza, więcej znajdziecie na orange.pl.

Udostępnij: Słuchanie muzyki zmienia się z Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Hiszpania i Francja lepsza niż ulewa (0)

Marek Wajda

17 października 2012

Hiszpania i Francja lepsza niż ulewa
0

Jarku i Bartku, współczuję Wam i naprawdę doceniam Wasze poświęcenie. Przez kilka godzin obserwować deszcz i kałuże to naprawdę duży wyczyn. Jak dla mnie porównywalny z wędkarstwem 😉 Ja, na szczęście, postanowiłem zostać w domu i oglądać mecz Polaków w telewizorze, a na komórce w Telewizji Tu i Tam transmisję meczu Hiszpania-Francja na Orange sport.

Dzięki deszczowi mecz Hiszpania-Francja oglądnąłem na dużym ekranie, a w komórce sprawdzałem doniesienia z potopu. Zaśmiewałem się z pomysłowości polskich internautów i dziesiątek memów: Basen Narodowy, Największe wiadro na świecie, Premierze jak pływać. Zbiór najciekawszych obrazków znajdziecie w serwisie Babol na Wirtualnej Polsce 😉

7df271733439017b425dbb8fcfb4ab4577c

Jednocześnie z przyjemnością podziwiałem grę klubowych kolegów z Realu: Ramosa i Benzemy. Ten pierwszy strzelił bramkę dla Hiszpanii, ten drugi był stwarzał duże zagrożenie pod bramką Casillasa. Nie brakowało dramturgii w tym meczu. Sędzia nie uznał gola dla Francji. Fabregas nie strzelił karnego. Benzema zszedł z boiska z kontuzją. A Francja wyrównała w 94 minucie!

Chcieliście meczu o którym wszyscy będą pamiętać, to macie 😉 Jeśli jednak dzisiaj nasi wygrają, to szybko zapomnimy o tym incydencie, bo przecież woda ma to do siebie, że spływa do Bałtyku ;), a decydencie nie zapomną już więcej sprawdzić prognozy pogody.

Udostępnij: Hiszpania i Francja lepsza niż ulewa
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej