;

Odpowiedzialny biznes

Pomagam jak potrafię, idealna nie jestem (1)

Wojtek Jabczyński

6 kwietnia 2022

Pomagam jak potrafię, idealna nie jestem
1

To był czwartek rano. Usłyszałam o wojnie i nie wierzyłam, że to się dzieje. Kompletna abstrakcja w XXI wielu. Pierwsza myśl – trzeba pomóc.  Od razu ruszyliśmy z organizacją zbiórek. Dwa dni później w Serocku witaliśmy naszych gości z Ukrainy. Nigdy nie zapomnę dzieci wchodzących z pluszakami w rękach.

Dwa razy przekładaliśmy rozmowę, bo były ważniejsze sprawy. Dodatkowy warunek – napiszesz, że pracujemy i pomagamy zespołowo.

„Szefowa” zbiórek

W dużej salce konferencyjnej w Miasteczku Orange przy ścianach stoją sterty kartonów. Na środku kilka złączonych stołów, komputery, rozrzucone notatki, jedzenie i kawa. To centrum dowodzenia zbiórkami. Tutaj najłatwiej znaleźć Anię Grodecką.

Ania-Grodecka-na-stole

Filigranowa blondynka zawsze w ruchu, uśmiechnięta. W żywiole pomagania. Akcja trwa już 6 tydzień. Bez przerwy. – Napisz, że wciąż działamy i potrzeby są ogromne – zagaduje. – Po fali pozytywnych emocji, zawsze przychodzi moment, że entuzjazm w ludziach słabnie. A my chcemy dalej pomagać.  

Z Miasteczka Orange wyjechało już 13 busów wypełnionych po dach darami naszych pracowników, zaprzyjaźnionych firm i instytucji m.in. warszawskiej Straży Miejskiej. Wysłaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy: leki, ubrania, jedzenie, środki higieniczne. Trafiły do szpitali, ukraińskich terytorialsów i ludzi, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Ostatni transport był szczególny – 4600 sztuk słodyczy, 1000 bloków, kredek, kolorowanek i 150 maskotek dla dzieci z południowej Ukrainy. Kolejne busy wyjadą pod koniec tego tygodnia.

Zbiórki organizowane są też w innych miastach. Zaangażowanych jest ponad 70 osób z Rad Miasteczek, realizujących na co dzień swoje obowiązki służbowe.  

W ośrodku dla uchodźców

– Żeby pomagać nie mogę się rozklejać – przekonuje Ania. – Kiedy przyjechała pierwsza grupa uchodźców do naszego ośrodka szkoleniowego w Serocku, czekaliśmy na nich w recepcji. Najpierw weszły maluchy. Z małymi plecaczkami i pluszakami w rękach. Trudno powstrzymać emocje. Kupiliśmy wcześniej słodycze w „Biedronce” i zaczęliśmy je rozdawać. Prosty sposób na przełamanie lodów.

Takich historii było więcej. – Pamiętam starszą kobietę w chustce na głowie, z walizką w jednej ręce i siatką ziemniaków w drugiej. Poruszyło mnie, gdy zobaczyłam rodziny, które uciekając przed wojną zabrały swoich czworonożnych podopiecznych, Może dlatego, że od 10 lat działam w ”Fundacji Mikropsy”.

Zawsze chętna do pomagania

W szkole podstawowej Ania przyłączała się do akcji wolontariackich. Jak coś się działo, zawsze meldowała się do pomocy. – Byłam w grupie szkolnych aktywistek – śmieje się. Później zaczęła działać według własnego pomysłu.

– Pierwszego psa adoptowałam 13 lat temu. Zobaczyłam, jak wygląda ich życie w schroniskach i byłam przerażona – wspomina. Zaczęły się zbiórki karmy i szukanie dobrych domów dla porzuconych zwierzaków.

W Fundację „Mikropsy” zaangażowała się w 2012 roku. Organizacja pomaga małym psiakom, które kompletnie sobie nie radzą w schronisku. Zawsze ostatnie do miski i adopcji.

– Wyciągaliśmy je i szukaliśmy opiekunów na stałe. Takich psów na „tymczas” miałam w mieszkaniu kilkanaście, a jako fundacja, dzięki siatce wolontariuszy pomogliśmy już prawie tysiącu z nich. Niektóre wychodziły z traumy miesiącami. Mamy modelowe schroniska dla zwierząt jak warszawski „Paluch”, ale niektóre to zwykłe obozy koncentracyjne.

„Mikropsy” wspierają też Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a teraz aktywnie pomagają w zbiórce karmy i pomocy zwierzętom dotkniętym wojną.

Wentyl bezpieczeństwa

Żeby pomagać i nie wypalić się trzeba umieć odreagować. – Nikt nie jest idealny, mam wady jak każdy i czasami emocje biorą górę. Dlatego chodzę na siłownię, biegam i zajmuję się domowymi rzeczami. Jak zmęczę się fizycznie, odpoczywa moja głowa. Bez tego długo bym nie pociągnęła – przekonuje. – Z zespołem, z którym pracujemy przy zbiórce w Miasteczku Orange mamy podobne poczucie humoru. Umiemy odreagować i podejść z dystansem nawet do bardzo trudnych tematów. To pozwala skupić się na tym, co jest naprawdę ważne – na działaniu. Nie bez powodu nasza grupa na WhatsApp-ie nazywa się „MO Dream Team”.

***

Spotkanie z Anią Grodecką rozpoczęło blogowy cykl, w którym przybliżymy Wam wolontariuszy Orange Polska zaangażowanych w pomoc dla naszych przyjaciół z Ukrainy. Prawie 1 000 pracowników wspiera 130 różnych inicjatyw pod okiem i przy wsparciu Fundacji Orange.

Udostępnij: Pomagam jak potrafię, idealna nie jestem
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Star. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:26 07-04-2022
    Brawo dla tej Pani. Mega osobowość. Powinniście stworzyć w swojej firmie plebiscyt "Osobowość roku w Orange". I nagradzać takich ludzi np. fajnym mobilnym gadżetem, statułetką i dyplomem. Myslę że to byłoby fajne "docenienie" pracy takich ludzi.
    Odpowiedz

;

Odpowiedzialny biznes

Warsztaty dla seniorów w salonach (1)

Monika Kulik

6 kwietnia 2022

Warsztaty dla seniorów w salonach
1

Od lutego do kwietnia zorganizowaliśmy cykl warsztatów on-line dla seniorów – „Mój pierwszy smartfon – jak zacząć korzystać ze smartfona i wykorzystywać jego funkcjonalności na co dzień”. Kurs składał się z 9 szkoleń na platformie ABC senior, a wzięło w nim udział 356 seniorów. Poznali oni nowe funkcjonalności swoich telefonów. Nauczyli się też wiele o aplikacjach, które na co dzień mogą się przydać, aby być w kontakcie z bliskimi, zadbać o zdrowie czy zaplanować podroż. Zaznajomili się też z zasadami bezpieczeństwa w sieci.

Trwają przygotowania do nowej edycji kursów on-line, a tym czasem zaczęliśmy się spotykać także stacjonarnie w naszych salonach. Warsztaty dla seniorów odbyły się już w Łodzi, Częstochowie i Bielsku Białej. Zobaczcie, krótką relację z ostatniego szkolenia.

Udostępnij: Warsztaty dla seniorów w salonach
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:22 07-04-2022
    Fajna akcja ?
    Odpowiedz

;

Gaming

Playstation “dorównuje” Xboxowi (0)

Bartosz Graczyk

5 kwietnia 2022

Playstation “dorównuje” Xboxowi
0

Branża gier komputerowych rządzi się własnymi zasadami. Jedna z nich głosi o tym, że konsole mają dominujący wpływ na kształt rynku. Od kilku lat gracze Xboxowi, cieszą się abonamentem “Ultimate Game Pass” – ten jest gamingowym odpowiednikiem HBO Max lub Netflixa. Płacisz raz w miesiącu określoną kwotę, a w zamian otrzymujesz dostęp ogromnej bazy gier. Playstation przygotowuje kontratak, który może wpłynąć na przyszłość branży gier komputerowych.

Czym jest Xbox Game Pass?

Ten aspekt konsoli Xbox przyciągał do zielonego obozu tłumy graczy, którzy pozostawali wierni marce, bowiem oferowała szeroką paletę gier komputerowych w przystępnej cenie.

Xbox Game Pass Ultimate to abonament, w którego skład wchodzi usługa Xbox Live Gold oraz Game Pass. Sam jestem fanem tej usługi, ponieważ sprowadziła mnie do konsoli Microsoftu na stałe (nie odpalałem PS4 od ponad 2 lat). Dzięki temu mogłem sprawdzić gry, o których zakupie nawet nie myślałem (z obecnej generacji czy tych starszych – w odświeżonej odsłonie). Oprócz tego miałem okazję ogrywać najnowsze produkcje w dniu premiery np: Forza Horizon czy Flight Simulator. Dodatkowym atutem okazała się możliwość grania w chmurze, nawet na urządzeniach mobilnych. Nie jestem jedyną osobą, którą zauroczył “pakiet benefitów”. Podobne zdanie miało miliony graczy, którzy aktywnie korzystają z usługi i jej korzyści. Sony zaczęło tracić fanów i jak można zaobserwować, na podstawie ostatnich doniesień – rusza z odsieczą.

Jak działały usługi Playstation do tej pory?

Tak jak wspomniałem wcześniej, Xbox oferuje w swojej usłudze między innymi możliwość gry w chmurze. Na konsolach Sony, podobny sposób konsumpcji mediów istnieje już od dawna, jednakże jest niedostępny w Polsce. Mowa tu o Playstation Now. W ramach członkostwa, użytkownicy otrzymują gry z ery PS1, PS2, PS3 czy nawet PSP. Okazuje się, że tego typu oferta to za mało, by zainteresować graczy, bowiem według plotek, skorzystało z niej jedynie 5% posiadaczy “PS+”. Mówiąc już o “PS+”, warto przytoczyć, że bez owej usługi, nie doświadczymy multiplayer na konsoli Sony. W ramach rekompensaty, za “płatny multiplayer”, gracze raz w miesiącu otrzymywali około trzech darmowych gier oraz zniżki na zakupy.  Teraz możemy spodziewać się kroku na przód.

Czym jest nowe Playstation Plus?

Nowe “PS+” ma być usługą łączącą “PS Now” wraz z omawianym abonamentem. Jeżeli owa usługa nie jest dostępna w Polsce, to czy polscy gracze skorzystają z nowej oferty? Ze względu na różnice jakie dzielą poszczególne regiony, Sony przygotowało kilka wariantów odświeżonego “PS+”:

  • “Essential” – podstawowy, który nie różni się niczym względem starszej odsłony,
  • “Extra” – użytkownik otrzymuje dostęp do bazy ponad 400 gier od studiów Playstation oraz firm zewnętrznych na konsole PS4/PS5,
  • “Premium” – te same benefity co wcześniej + dodatkowe 320 gier z PS1/2/3/PSP w formie streamingu,
  • “Deluxe” – połączenie wersji “Essential” oraz “Extra”. Usługa dla krajów, które nie mają dostępu do “PS Now” (w tym Polski).

Dlaczego temat jest ważny dla graczy?

Decyzja Sony o wprowadzeniu “abonamentów na gry” pokazuje, w którą stronę zmierza branża gier wideo. Jak widać, więksi producenci oraz dostawcy gier komputerowych przechodzą na nową formę dostępu do rozrywki wirtualnej. Gracze powoli stają się “pozbawieni własności” na rzecz wygody oraz stałych opłat – co swoją drogą nie jest złe. Nową formę zaimplementowały już tak duże firmy jak: Google, Apple, Microsoft, czy EA. Można powiedzieć, że Sony w pewien sposób pozostawało w tyle, utrzymując wizerunek “środowiska dla hardcorowych graczy”.

Co ważne, większość usług gamingowych przechodzi do internetu. “Więksi gracze”, tacy jak Sony czy Microsoft inwestują w “grę w chmurze”. Wraz z rozwojem infrastruktury sieciowej na całym świecie, możliwości streamingowe urosły do poziomu, w którym każdy może z nich skorzystać. Jeszcze kilka lat temu, gdy firma “onlive” próbowała swoich sił z grą zdalną, inicjatywa okazała się fiaskiem, gdyż do szybkiego internetu mieli dostęp głównie mieszkańcy dużych miast. Dziś, gdy internet 4G jest standardem np: w całej Polsce – tego typu usługi mają sens.

Jeżeli jesteś zainteresowany grą w chmurze, a kochasz podróżować, nic nie szkodzi na przeszkodzie, abyś sprawdził internet mobilny orange, natomiast usługę Xbox Game Pass Ultimate, która pozwala na granie w wysokobudżetowe produkcje konsolowe na ekranie smartfona, zakupisz w sklepie Microsoft za pomocą usługi “Płać z Orange”.

 

Udostępnij: Playstation “dorównuje” Xboxowi
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the House. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej